fot. stock.xchng
Przewlekła choroba dziecka zmienia życie całej rodziny.
Wiadomość o przewlekłej chorobie dziecka jest dla rodzica źródłem cierpienia. Zmienia się całe życie rodzinne, relacje między członkami rodziny stają się trudne.
Temat radzenia sobie z przewlekłą chorobą dziecka jest często przedmiotem warsztatów, terapii i szkoleń prowadzonych przez specjalistów w dziedzinie psychoterapii.
O jednym z aspektów radzenia sobie w sytuacji, gdy dowiadujemy się, że nasze dziecko przez resztę życia będzie zmagało się z przewlekłą chorobą opowie Emilia Suszka - psychoterapeutka i trener rozwoju osobistego.
Niewątpliwie najtrudniejszym momentem dla rodzica jest chwila po usłyszeniu diagnozy. Jakie odczucia towarzyszą rodzicowi tuż po diagnozie?
Rodzic czuje się zdezorientowany. Traci punkt odniesienia. Pojawiają się pytania: Dlaczego moje dziecko? Dlaczego właśnie mnie to musiało spotkać? Niestety nie ma właściwej odpowiedzi na te pytania. Każdy, kto boryka się z przewlekłą chorobą dziecka, znalazł kiedyś swoją własną odpowiedź. Niektórym rodzicom pomaga świadomość, że są gorsze choroby - takie, które zabierają dziecku życie, a ich dziecko przecież żyje. Inni wierzą, że los wybrał właśnie ich, bo wie, że są wystarczająco silni, a ktoś mniej odporny mógłby sobie nie poradzić. Jedna z mam dostrzegła w trudnej sytuacji lekcję życiową, z której można się wiele nauczyć. Wyzbyła się egoizmu, musiała nauczyć się dyscypliny, gdyż jak sama twierdzi zawsze żyła na tzw. luzie.
Kiedy relacje rodzinne stają się zagrożone?
Jest wiele pułapek, które zagrażają dobrym relacjom w rodzinie, kiedy dziecko jest przewlekle chore. np.: emocjonalne oddalanie się rodziców od siebie, nadopiekuńczość w stosunku do dziecka, nadmierna koncentracja na organizacji opieki powodująca brak czasu na budowanie więzi emocjonalnej z dzieckiem, naruszenie poczucia bezpieczeństwa u rodzeństwa, pozbawienie chorego dziecka naturalnej radości i ciekawości. Przyjrzyjmy się bliżej pułapce obwiniania.
Szukając odpowiedzi na pytanie "Dlaczego?" wpadamy czasem w pułapkę obwiniania kogoś o chorobę dziecka. Pokusa znalezienia winnych zawiera się w myśleniu: "Spotkała mnie krzywda, gdy znajdę winnego, wyjaśnię sobie przyczynę mojego problemu (być może ukarzę winnego) i będzie mi lżej." Jednak znalezienie kozła ofiarnego przynosi tylko złudną i krótkotrwałą ulgę. A przy tym krzywdzimy najczęściej kogoś z bliskich, powodując ból, napięcie i złość w relacji. W efekcie, zamiast ulgi, pojawia się poczucie izolacji i osamotnienia, a przecież w trudnej sytuacji tak potrzebne jest wsparcie. Pamiętajmy, że choroba dziecka jest trudną sytuacją dla całej rodziny i nikt z bliskich nie przyłożył do niej ręki. Często podstawą obwiniania jest niewiedza dotycząca rzeczywistych przyczyn choroby. Między innymi dlatego tak ważne jest uzyskanie rzetelnych informacji o chorobie dziecka.
Kogo najczęściej obarczamy winą za to co dzieje się z naszym dzieckiem?
Zdarza się też, że matka obwinia siebie o spowodowanie choroby dziecka, o jakieś wyimaginowane zaniedbania. Takie poczucie winy jest często nieuświadomione, działa jednak bardzo destrukcyjnie na matkę i na jej relację z dzieckiem. Matka nosząca w sobie poczucie winy wobec dziecka ma tendencje do nadopiekuńczości, często nie potrafi stawiać dziecku granic, wymagań. A to po prostu szkodzi rozwojowi dziecka jako samodzielnej osoby, pozbawia je zaufania do siebie.
Obwinianie pojawia się także w innych kontekstach: między dwojgiem rodziców lub między rodzicami a lekarzami. Czasem matka obarcza winą ojca, za to że dał dziecku "złe" geny, a czasem to ojciec wini matkę, upatrując przyczyn choroby np. w zaniedbaniach w czasie ciąży. Jednak najczęściej do obwiniania siebie nawzajem dochodzi między rodzicami z powodu uciążliwości codziennego życia.
Pamiętajmy jednak, że dziecko musi wiedzieć, że ani ono, ani rodzice, ani nikt inny nie jest odpowiedzialny za powstanie jego choroby. Musimy dołożyć starań by poznało prawdziwe przyczyny swojej choroby.
Dla dobra dziecka miejmy na uwadze, że związek rodziców jest najważniejszy, należy o niego dbać w pierwszym rzędzie. Dzieciom, które widzą, że ich rodzice się kochają, łatwiej zmagać się ze swoja chorobą.Dziecko musi zachować zaufanie do obojga rodziców. Nie wolno krytykować partnera w obecności dziecka.
Bezpłatne warsztaty związane z radzeniem sobie z przewlekłą chorobą dziecka - dla rodziców dzieci z wrodzonymi wadami serca - odbywać będą się w styczniu, marcu i kwietniu 2010 r. w ramach projektu "Nadzieja dla serc" organizowanego przez Fundację Marka Kamińskiego.

















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.