fot. stock.xchng
Grunt to rodzinka... szczęśliwa rodzinka
Wychowujemy nasze dzieci, troszczymy się o nie i poświęcamy im. W zamian oczekujemy "tylko" szacunku. Ale żeby dziecko uznało nas za autorytet, potrzeba więcej zaangażowania w budowę więzi rodzinnych.
W dobie Internetu i telewizyjnych idoli nie jest to zadanie łatwe. O tym, jak łatwo stracić szacunek w oczach naszych dzieci, i na jakie wyzwania musimy być przygotowani, chcąc odzyskać autorytet, rozmawiamy z pedagogiem Sylwią Kowalską
Czy autorytet rodzica to coś, co nam, rodzicom, należy się z samego faktu sprawowania władzy rodzicielskiej?
Na autorytet każdy rodzic musi sobie zwyczajnie zapracować, a nie jest to łatwe zadanie.
W dobie rozwijającej się cywilizacji, komputerów i wszelakich dobrodziejstw, zapracowani i zabiegani rodzice często nie zauważają pierwszych symptomów, świadczących o tym, że dla dziecka to nie oni są już najważniejsi, a np. koledzy.
Nierzadko rodzice myślą, że dziecko rodzi się ze świadomością tego, iż powinno ich szanować. Jednak to nie prawda, bo to rodzice muszą wpoić dzieciom te wartości, którymi chcieliby być obdarzani. Mało tego, sami również muszą ich przestrzegać, ponieważ to od nich dzieci uczą się, najczęściej przez obserwację. Aby więc wymagać czegoś od dziecka, sami musimy dać mu przykład, że pewne rzeczy i dla nas są ważne.
Co możemy zrobić, jakiego rodzaju działania podjąć, gdy uświadomimy sobie, że nasze dziecko znalazło autorytet poza domem i nie jest to wzorzec pozytywny?
Często rodzice zwracają się do mnie z problemem, dotyczącym utraty autorytetu u dzieci, a co za tym idzie - braku szacunku. Wtedy pytam, czy sam rodzic ma szacunek do swojego dziecka, skoro oczekuje takiego zachowania? "No, ale jak to? Przecież szacunek mi się należy, bo jestem rodzicem" - odpowiadają. Pytam więc, co robi, gdy chce, aby dziecko zachowywało się tak, jak od niego wymaga? Słyszę wtedy odpowiedź: "czasami krzyczę, nakazuję, przekupuję moje dziecko, manipuluję, straszę". Tymczasem przez nakazy i przymuszanie nie zbudujemy wzajemnego szacunku. Pożądany efekt możemy osiągnąć nie drastycznymi metodami, a zmianą nastawienia dziecka, tak aby z rodzicem współpracowało, a nie robiło na przekór. I da się to osiągnąć.
Co jest ważniejsze w budowaniu odpowiednich relacji rodzinnych: wzmacnianie pozytywnych zachowań czy może skupianie się na eliminowaniu negatywnych?
Jeżeli dziecko nie sprawia kłopotów wychowawczych, to rodzic przyjmuje, że tak ma być i zawsze tak będzie. Przestaje chwalić swoją pociechę, nie reaguje na pozytywne zachowania dziecka. Ono wtedy czuje się niedoceniane i wzrasta w świadomości, że rodzice poświęcają mu swój czas tylko wtedy, gdy jest niegrzeczne.
Aby być autorytetem dla dziecka, rodzic powinien stawiać mu jasne i konkretne wymagania oraz konsekwentnie ich przestrzegać. Dzięki temu dzieci wzrastają w poczuciu bezpieczeństwa, ponieważ wiedzą, co im wolno, a czego nie, co jest istotnym czynnikiem w procesie wychowania. Ważne jest również dotrzymywanie przez rodziców danego słowa, ponieważ wtedy dzieci wiedzą, że mogą na rodzicu polegać i cenią go.
Autorzy poradników dla rodziców, opiekunów i wychowawców podkreślają, że szacunek to konsekwencja pozytywnych relacji, łączących członków rodziny, ale jak je zbudować?
Rodzice powinni słuchać, co mówi do niech dziecko, jeżeli chcą, żeby ono również ich słuchało. Rodzice powinni poważnie traktować problemy dziecka, o których ono mówi. I dopóki o nich mówi, powinni się z tego cieszyć.
Czy metoda na "dobrego i złego policjanta", często stosowana przez rodziców, sprawdza się w budowaniu autorytetu?
Nie. Autorytet traci się również, podważając decyzję drugiego rodzica i gdy jeden rodzic zaprzecza drugiemu. Bagatelizowany w ten sposób rodzic czuje się lekceważony, wątpi w swoje zdanie i wycofuje się z procesu wychowania. Dziecko od razu zauważa takie sytuacje, wykorzystuje słabości rodziców i np. zaczyna łobuzować, aby zwrócić na siebie uwagę rodzica wycofanego. I znowu rodzi się to samo pytanie: dlaczego moje dziecko stało się niegrzeczne? Gdzie się podział mój autorytet? Jak widać, nieświadomie, ale to rodzice sami go gdzieś zapodziali.
Aby odnieść sukces wychowawczy i być autorytetem dla dziecka, rodzic powinien: mówić mu prawdę, umieć przyznać się do popełnianych błędów, być wymagającym i konsekwentnym, jeśli coś obiecuje, to dotrzymuje słowa, traktować poważnie problemy dziecka oraz wpajać dziecku pozytywne wartości życiowe, równocześnie samemu je przestrzegając.

















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.