Promocja!

wiadomości

podziel się na Facebooku dodaj kanał RSS prześlij artykuł drukuj artykuł
Wybrana mała czcionka

Marchewka nie wygrała z chipsami

Jeśli dzieci chcą jeść owoce i warzywa, muszą liczyć na rodziców lub dziadków.

fot. Maciej Kosycarz/KFP

Jeśli dzieci chcą jeść owoce i warzywa, muszą liczyć na rodziców lub dziadków.

Z szumnie zapowiadanego przez rząd programu "Owoce w szkole" niewiele na razie wyszło. Szkół na Pomorzu jest ponad 500, a owoce trafiły zaledwie do kilku z nich. Powód jest prozaiczny – dostawcom się to nie opłaca.



Czy Twoje dziecko dostaje już owoce w szkole?

tak

17%

nie

76%

nie, ale lada tydzień mają się pojawić

7%

łącznie głosów: 193

Owoce i warzywa, których zakup finansuje Agencja Rynku Rolnego, miały wyprzeć ze szkoły chipsy i inną niezdrową żywność. ARR ma 12,2 mln zł na owoce i warzywa dla uczniów klas I-III, ale wszystko wskazuje na to, że duża część tych pieniędzy nie zostanie wykorzystana. Pierwszego dnia programu tylko co 50 szkoła mogła zaoferować uczniom jabłka i soki, zamiast batoników i gazowanych napojów w szkolnym sklepiku.

Dostawcy otwarcie przyznają, że interes ze szkołami po prostu im się nie opłaca. Dostają ledwie 1,20 zł za dostarczoną porcję, a to za mało. Poza tym rząd tak sformułował umowę, że może im zapłacić dopiero po czterech miesiącach. To praktyki bliskie dyktującym ceny i warunki dostawy supermarketom.

Firmy, które początkowo chciały dostarczać do szkół dary natury, zaczęły się masowo wycofywać po upublicznieniu warunków ARR. Straciły na tym dzieci. - Część z nich rzeczywiście nie dostanie owoców i warzyw. Będziemy namawiać firmy, by jednak przystąpiły do programu. Już opracowaliśmy projekt, który złagodzi wymogi wobec dostawców w drugiej części tego roku szkolnego - podkreśla rzecznik Agencji Rynku Rolnego Iwona Ciechan.

sortuj: rosnąco  | pokaż widok standardowy

opinie (razem: 36)

zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 5090636 2009-10-21 17:44 Zastanawiające ? (4)

A ja jem czosnek kilogramami i nic mi nie dolega

zenuś

popieram opinię 12 / nie zgadzam się 10

zgłoś do moderacji opinię 5090637 2009-10-21 18:08 za dużo czosnku też źle, wątroba dostaje popalić !!!

jw

Rufi

popieram opinię 7 / nie zgadzam się 1

zgłoś do moderacji opinię 5090645 2009-10-21 22:11

no to nieźle capi od ciebie

popieram opinię 4 / nie zgadzam się 2

zgłoś do moderacji opinię 5090649 2009-10-22 09:12 to dobrze, nie będziesz tłustą , tępą świnią gapiącą się w pudło

głupie polskie świnie,
żryjcie danonki i inne guana
razem ze spulchnianym tanim chlebem

świniopas

popieram opinię 7 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 5090672 2009-10-24 14:12

i "walisz" pewnie na kilometr ;)

spoko

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 0
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 5090638 2009-10-21 18:33 Problem nie leży w tym co dzieciaki jedzą (4)

tylko w tym, że wcale się nie ruszają, a rodzicie mają to gdzieś, można jeść wszystko ale trzeba się jednocześnie ruszać.

Akcje niech je marchewkę zamiast batona to kretynizm i odwracanie kota ogonem, niech zje nawet 2batony, a potem się wystarczająco zmęczy np na 2godzinach prawdziwego wf-u i to nie raz a kilka razy w tygodniu

I po problemie. Kilodżule wówczas zużywają się, a nie odkładają w sadle.

popieram opinię 26 / nie zgadzam się 19
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 5090639 2009-10-21 19:08 (2)

Ale w tej akcji nie chodziło o walkę z nadwagą, tylko o zmianę nawyków żywieniowych. Dzieci miały się przyzwyczaić do wybierania wartościowego jedzenia. Przyznasz chyba,że batonik plus ruch nie są lepszym rozwiązaniem od zestawu warzywa, owoce i ruch:)
Celem takich akcji jest przekonanie do zmiany stylu życia, a nie nauczenie,że można jeść byle co i byle jak, byle potem pobiegać.

marchewka

popieram opinię 14 / nie zgadzam się 0
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 5090643 2009-10-21 21:46 hahaha (1)

a podobno naiwnych nie sieją.... w tej akcji panie/pani marchewka.. to chodziło o DOPŁATY i przekręty na nadwyzkach warzyw i owocow do opchnięcia za dobrą kasę.. a ze płacą mało to nawet się cwaniakom nie opłaca dowozić jeszcze tego do szkół... jak widać aż takich konfitur nie da się ukręcić więc i program oklapł.. każdy urzędas by tylko lekko rozdawał publiczne pieniądze na lewo i prawo, cwaniaczki by tylko "daj, daj" a ty człowieku naiwny i cichy i uczciwy tyraj na to lewactwo aż ci garb wyrośnie... i tyle w temacie...

korniszon

popieram opinię 3 / nie zgadzam się 3

zgłoś do moderacji opinię 5090648 2009-10-22 08:15 Niech kradna

ale dzieci jedza zdrowe jedzienie. Malo mnie obchodza zlodzieje, ale dzieci owszem.

Gal

popieram opinię 4 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 5090657 2009-10-22 20:16 i jeszcze coś....

Wiesz, nie zgodzę się. Problem JEST w tym co dzieci jedzą. Najbardziej mnie denerwuje,że ludzie dziwią się ,że dzieci lubią batony. Po co dawać małym dzieciom słodycze? To jest pytanie do rodziców, którzy faszerują swoje pociechy marsami i lizakami jak te tylko zaczną przyjmować stałe pokarmy. Nie wspomnę już nawet o wycieczkach rodzinnych do MCD.Tak się tworzy nawyki żywieniowe i ciężko potem od małych dzieci wymagać rozsądnego dawkowania tych świnśtw, skoro im smakują. Kobieta w ciąży ogląda każdą rzecz, którą ma zjeść ,żeby nie zaszkodzić dziecku, potem następuje karmienie piersią (też z uwagi na dobro dziecka) i nagle wraz z pierwszymi ząbkami cała troska idzie w diabły. Opamiętajcie się rodzice. Uczcie swoje dzieci jedzenia i radości ze zdrowych pokarmów. Te śmieciowe słodycze z tłuszczem utwardzanym nie są dla waszych skarbów. Pozdrawiam.

mamusiasynusia

popieram opinię 4 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 5090640 2009-10-21 19:58 wyspy

niedługo i u nas pojawi sie problem otyłosci jak w stanach i irlandii, anglii.. le wtedy bedzie za p[ozno. lepiej zapobiegac niz leczyc. pamietajmy

stachu

popieram opinię 15 / nie zgadzam się 0
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 5090641 2009-10-21 20:53 Ciekawe (4)

"To praktyki bliskie dyktującym ceny i warunki dostawy supermarketom." - a jednak do supermarketow sie oplaca. To sie oplaca czy nie, szanowni dostawcy? Aaaa... Juz chywba wiem: do supermarketow sie oplaca, bo jak nie dostarczycie to bedziecie mogli wyrzucic do smieci, ale do szkol... Do szkol to inna rzecz, panie dobrodzieju, zawsze jest szansa, iz ktos sie ugnie - wszak budzetowe znaczy niczyje.

Gal

popieram opinię 5 / nie zgadzam się 1
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 5090656 2009-10-22 19:09 (3)

Nie przyszło ci do głowy że supermarket weźmie jabłek kilka ton a szkoła co najwyżej ze dwie skrzynki w miesiącu i dla tego się nie opłaca.

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 5090665 2009-10-23 10:49 Rozumem

ze w Pomorskim mamy tylko jedna szkole.

Gal

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 5090666 2009-10-23 10:50 I jeszcze

Dwie skrzynki w miesiacu? Kpisz? Przy kilkuset dzieciach dwie skrzynki na miesiac? Te skrzynki maja pojemnosc kontenerow rozumiem.

Gal

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 5090671 2009-10-24 01:53

A Tobie nie przyszło do głowy żeby wrócić do szkoły, zjeść kilka marchewek i nauczyć się poprawnie pisać ?

kibic z gliwic

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 0
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 5090642 2009-10-21 21:41 socjalistyczne poronione pomysły (1)

jeszcze nigdy taki program nie przyniosl efektow - nikogo nie mozna zmusic do zarcia marchewek, zwlaszcza jesli nie rozumie dlaczego marchewki sa korzystne dla jego zdrowia.

dosc socjalizmu i marnowania pieniedzy na takie hmmm "projekty"!

program się nie sprawdził - to teraz oddajcie $$$ z moich podatków!

g

popieram opinię 7 / nie zgadzam się 6

zgłoś do moderacji opinię 5090653 2009-10-22 11:15 zmusić nie, ale dać alternatywę - tak

nawet jeśli tylko co dziesiąte dziecko zasmakuje w owocach i warzywach, to będzie sukces. Bo to o 10% mniej kosztów leczenia grubasów zawałowców.

.

popieram opinię 2 / nie zgadzam się 1

zgłoś do moderacji opinię 5090644 2009-10-21 22:05 jeszcze nie zaplacila za odebrane dodatkowe lekcje

a juz sie nowych programow men czepia

nik

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 5090646 2009-10-21 22:49

"Z szumnie zapowiadanego przez rząd programu "Owoce w szkole" niewiele na razie wyszło."

Nic nowego, do tego obecny rzad zdazyl nas przyzwyczaic.

piotrukas

popieram opinię 3 / nie zgadzam się 2
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 5090647 2009-10-22 02:17 Jeszcze u nas nie jest tak źle jak w Skandynawii (1)

na 10 nastolatek 7 jest otyła, to samo z młodymi kobietami przed 30-tką. Powodem niekoniecznie są fastfoody, Szwedki pieką i pałaszują tony ciast i słodyczy. Ciekawe, ze problem prawie nie dotknął mężczyzn, ci są o wiele bardziej zadbani niż Polacy.

bjorn

popieram opinię 3 / nie zgadzam się 2

zgłoś do moderacji opinię 5090655 2009-10-22 14:48

panie Niedzwiedziu,
chyba w innej Skandynawii byłeś. Pochodzę ze Szwecji i jeżdżę tam często, mam tam rodzinę i nie zauważyłem by był tam problem z otyłością. Co więcej Szwedzi są znacznie bardziej wysportowani niz Polacy i czasem wydaje mi się, że i zdrowiej jedzą. A że ciastek się nawpychają na świętą Lucię? Wszak zimno tam i na północy ciemno, to i jakiś pozytywny akcent musi być ;) Plus energia do przetrwania zimy.

Swoją drogę zrobiłeś mi ochotę na szwedzki sernik z bitą śmietaną :)

Szwed

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 5090650 2009-10-22 09:32

Moje dziecko nie chodzi do szkoły, więc nie dostaje w szkole owoców, więc kliknąłem w ankiecie "Nie", bo lipna ta ankieta :(

popieram opinię 2 / nie zgadzam się 1
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 5090651 2009-10-22 11:09 Apropo otyłości (2)

Czytam te wasze wypowiedzi i robi mi się niedobrze. Kupujecie swoim pociechom komputery, play station i inne gry , przy których dzieci siedzą godzinami a nawet całymi dniami, zamiast wyjść z dzieckiem na spacer, na siłownie, zapisać dziecko by uprawiało jakiś sport, ale po co przynajmniej macie na jakiś czas spokój, nie przeszkadzają Wam.......a sadełko rośnie, brak ruchu wpływa na to , że częściej chorują, Zdrowe jedzenie ma wpływ, ale czy bez ruchu siedząc przed kolejną grą taki maluch "daleko pociągnie" w zdrowiu????????

Zytka

popieram opinię 8 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 5090654 2009-10-22 11:27

Można też kupić odpowiedni kontroler do konsoli :)
http://j-games.pl/showthread.php?tid=259

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 5090660 2009-10-22 22:10 mamo ale ja lubie pograc :(

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 0

dodaj swoją opinię