• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Adopcja w Trójmieście. Mniej dzieci, chętnych też brakuje

Wioleta Stolarska
13 marca 2018 (artykuł sprzed 4 lat) 
Opinie (91)
Sam proces adopcji w Trójmieście trwa około dwóch lat. Oczywiście czas kwalifikacji zależy od indywidualnych predyspozycji kandydatów oraz tego, ilu jest chętnych. Sam proces adopcji w Trójmieście trwa około dwóch lat. Oczywiście czas kwalifikacji zależy od indywidualnych predyspozycji kandydatów oraz tego, ilu jest chętnych.

Zmniejszyła się liczba dzieci zgłaszanych do adopcji w trójmiejskich ośrodkach, niestety ostatnie dwa lata to również mniej zakończonych procedur adopcyjnych. Sam proces adopcji w Trójmieście trwa około dwóch lat. Oczywiście czas kwalifikacji zależy od indywidualnych predyspozycji kandydatów oraz tego, ilu jest chętnych. Jak przekonują pracownicy ośrodków, ta długa droga wymaga cierpliwości, ale to czas intensywnych przygotowań, kiedy kandydaci uczą się roli rodzica adopcyjnego.



Co powoduje, że chętnych do adoptowania dziecka jest coraz mniej?

W województwie pomorskim działają dwa ośrodki adopcyjne - Pomorski Ośrodek Adopcyjny w Gdańsku oraz Ośrodek Adopcyjny Fundacji "Dla Rodziny". Tylko w ubiegłym roku pod ich opiekę trafiło 417 dzieci, a tylko 96 z nich zostało adoptowanych.

W ostatnich latach dzieci zgłaszanych do adopcji jest coraz mniej. Tylko do Pomorskiego Ośrodka Adopcyjnego w roku 2012 trafiło ich aż 871, a w ubiegłym roku było ich już 269.

- Zgodnie z prawem do ośrodka adopcyjnego zgłaszane są wszystkie dzieci z uregulowaną sytuacją prawną. Oznacza to, że rodzice biologiczni dziecka wyrazili zgodę na jego przysposobienie, bez wskazywania osoby przysposabiającej, są pozbawieni władzy rodzicielskiej wobec dziecka lub nie żyją - mówi Joanna Bartoszewska, dyrektor Pomorskiego Ośrodka Adopcyjnego.
Jak wyjaśnia, nie każde dziecko zgłoszone do adopcji otrzymuje kwalifikację. Podczas podejmowania decyzji główną przesłanką jest dobro dziecka.

- Większość dzieci z uregulowaną sytuacją prawną nie jest gotowa, by znaleźć się w rodzinie adopcyjnej. Przeważnie przebywają one w rodzinach zastępczych spokrewnionych u dziadków, wujostwa itp., bądź nie wyrażają zgody na przysposobienie i posiadają silne więzi emocjonalne z opiekunami - dodaje.
Decyzję o kwalifikacji dziecka do adopcji ośrodek podejmuje w oparciu o zebrany materiał diagnostyczny. Kluczowe jest tu zweryfikowanie gotowości dziecka do adopcji oraz jego zdolności do nawiązania więzi w nowej rodzinie.

Adopcje w Trójmieście w ostatnich latach. Adopcje w Trójmieście w ostatnich latach.

Kto może adoptować dziecko?



Adopcja to bardzo złożony proces, który musi być odpowiednio przygotowany i przemyślany przez kandydatów, wymaga dużego zaangażowania i cierpliwości.

Procedury adopcyjne są szczegółowo określone przez ustawę o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej oraz kodeks rodzinny i opiekuńczy. W myśl przepisów "przysposobić dziecko może osoba pełnoletnia, mająca pełną zdolność do czynności prawnych, której kwalifikacje osobiste uzasadniają, że będzie należycie wywiązywała się z obowiązków przysposabiającego".

- A więc adoptować może małżeństwo bezdzietne, bądź posiadające własne dzieci lub też osoba niebędąca w związku małżeńskim. Jednak przysposobić wspólnie mogą tylko małżonkowie. Istotna jest również różnica wieku między rodzicami adopcyjnymi i dzieckiem. Kodeks nie precyzuje tego zagadnienia, stwierdzając jedynie, że: "między przysposabiającym i przysposobionym powinna istnieć odpowiednia różnica wieku". Praktyka wskazuje jednak, że wymiar tej różnicy nie powinien przekraczać 40 lat - mówi Grażyna Bruska, dyrektor Ośrodka Adopcyjnego - Fundacja "Dla Rodziny".
Czytaj także: "Nie byłem u mojej mamy w brzuszku", czyli jak mówić dzieciom o adopcji

Sam proces adopcji w Trójmieście trwa około dwóch lat. Oczywiście czas kwalifikacji zależy od indywidualnych predyspozycji kandydatów oraz tego ilu jest chętnych. Sam proces adopcji w Trójmieście trwa około dwóch lat. Oczywiście czas kwalifikacji zależy od indywidualnych predyspozycji kandydatów oraz tego ilu jest chętnych.

Od czego zacząć?



Pierwszym krokiem do rozpoczęcia procedury kwalifikacyjnej jest umówienie się na spotkanie informacyjne z pracownikiem ośrodka adopcyjnego. Po rozmowie i podjęciu decyzji o rozpoczęciu procedury należy złożyć formularz zgłoszeniowy wraz z wymaganą dokumentacją.

Wśród wymaganych dokumentów znajduje się m.in. zaświadczenie o niekaralności, stanie zdrowia czy dochodach, ale także życiorys czy zdjęcia rodziny. Po ich skompletowaniu następuje proces kwalifikacyjno-diagnostyczny, który trwa ok. pół roku. Kandydaci od tego momentu mają do dyspozycji pracownika ośrodka, który staje się opiekunem rodziny.

- Opiekun przeprowadza wywiad adopcyjny w miejscu zamieszkania kandydatów. Ma on uzyskać informacje o sytuacji materialnej, bytowej oraz zdrowotnej rodziny. Następnie kandydaci do przysposobienia dziecka biorą udział w badaniach psychologicznych i pedagogicznych. To pierwszy krok do uzyskania wstępnej oceny. Całokształt zebranych informacji i diagnoz przedstawiany jest zespołowi ds. rodzin naszego ośrodka przez pracowników diagnozujących sytuację kandydatów. Tutaj też podjęta zostaje zespołowa decyzja o zakwalifikowaniu kandydatów do szkoleń, które są kolejnym elementem diagnozy. Podczas szkoleń kandydaci do przysposobienia dowiedzą się m. in., co o przysposobieniu mówi prawo, jak przebiega rozwój dziecka oraz uzyskają informacje o przebiegu procesu kształtowania się więzi w rodzinie adopcyjnej. Dodatkowo nabędą nowe umiejętności wychowawcze, zrozumieją istotę jawności adopcji oraz będą mieli możliwość poznania ludzi, którzy już adoptowali dziecko. Po ukończeniu szkolenia kandydaci otrzymają świadectwo potwierdzające ich uczestnictwo w spotkaniach szkoleniowych. Następnie ma miejsce rozmowa podsumowująca dotychczasowe etapy procedury. W dalszej kolejności przygotowywana jest opinia końcowa, zawierająca opinię o kwalifikacjach osobistych, która przedstawiana zostaje zespołowi ds. rodzin. Wtedy też zostaje podjęta decyzja dotycząca kwalifikacji kandydatów do przysposobienia. Jeśli decyzja zespołu jest pozytywna, rozpoczyna się okres oczekiwania na dziecko - wyjaśnia Joanna Bartoszewska.
- Sam proces przebiega szybko i sprawnie, ale chyba mieliśmy w tym wszystkim dużo szczęścia, bo w listopadzie złożyliśmy papiery, a jakoś w lutym następnego roku zaczęliśmy chodzić na spotkania w ośrodku. Same spotkania były ciekawe i dla nas pełne emocji, bo zbliżały nas do upragnionego dziecka. Warsztaty dla mnie osobiście były dość ciężkie, tzw. prace domowe, czyli uzupełnianie przekazywanych nam materiałów o naszym życiu, o nas samych, rodzinie, poglądach. Procedura przygotowań zakończyła się w czerwcu. Wszystko było sprawnie zorganizowane, jedynie okres oczekiwania na dziecko powinien być jak najkrótszy - mówi pani Małgorzata, która z mężem kilka lat temu zdecydowała się na adopcję dziecka w jednym z gdańskich ośrodków.
Czytaj też: Ruszyła kwalifikacja par na dofinansowane zabiegi in vitro w Gdańsku

Szukają rodziców dla dziecka, nie odwrotnie



Priorytetem pracy ośrodka adopcyjnego jest znalezienie kandydatów na rodziców adopcyjnych dla dziecka i jego potrzeb, nie odwrotnie.

- Proces szkoleniowo-przygotowawczy małżonków pomaga pracownikom ośrodka poznać ich mocne strony i kompetencje, które nakładamy na potrzeby dziecka. Kandydaci dostają propozycję poznania dziecka. Pierwszy etap to zapoznanie się z dokumentacją i badaniami psychologicznymi, a kolejny - poznanie dziecka. Na każdym etapie małżonkowie samodzielnie podejmują decyzję - dodaje Grażyna Bruska.
- Tylko wnikliwa analiza sytuacji kandydatów i odpowiednia diagnoza dziecka pozwala dokonać doboru odpowiedniej rodziny właściwej ze względu na potrzeby konkretnego dziecka. Kluczem jest tu bowiem nie kwestia dokonania się przysposobienia, ale powodzenie adopcji - przekonuje dyrektor POA.
Jak dodaje, rodzice adopcyjni powinni zdawać sobie sprawę z tego, że nie wystarczy zaakceptować i pokochać dziecko, trzeba wiedzieć, jak mądrze postępować z dzieckiem, którego historia jest boleśnie naznaczona już od najmłodszych lat.

- Zanim sami zdecydowaliśmy się na adopcje, spotkaliśmy się z parą, która adoptowała dzieci, chcieliśmy się doradzić, porozmawiać. Oni opowiedzieli nam, co nimi kierowało, co im się podobało a co nie w całej procedurze, a co najważniejsze - poznaliśmy dzieci. Martyna, ich córka - to poznanie tego dziecka utwierdziło mnie, że bardzo chcę być mamą. Na tym spotkaniu ci znajomi przestrzegli nas, żeby nie zgadzać się na przyjęcie dziecka z nierozwiązaną sytuacją prawną - chyba jakiś znak, bo właśnie z naszym synem na początku tak było, że nie miał uregulowanej sytuacji. To spotkanie z nimi było takie ważne wtedy i przełomowe dla nas, rozmowa z kimś, kto już przeszedł ten proces jakby ułatwiła i nakierowała nas. Od jakiegoś czasu sama także rozmawiam z parą, która myśli i zaczęła już działać w sprawie adopcji - opowiada Małgorzata.
Sam proces adopcji w Trójmieście trwa około dwóch lat. Oczywiście czas kwalifikacji zależy od indywidualnych predyspozycji kandydatów oraz tego ilu jest chętnych. Sam proces adopcji w Trójmieście trwa około dwóch lat. Oczywiście czas kwalifikacji zależy od indywidualnych predyspozycji kandydatów oraz tego ilu jest chętnych.

Właściwa motywacja



Dyskwalifikować do pełnienia roli rodzica adopcyjnego może brak warunków formalnych, niewłaściwa motywacja, pozostawanie w żałobie po stracie dziecka, mała refleksyjność, stan zdrowia, nieumiejętność rozpoznawania sygnałów biegnących od dziecka, zła kondycja małżeństwa.

- Ośrodek w swoich działaniach kieruje się fundamentalną zasadą dobra dziecka, które potrzebuje szczególnej ochrony i pomocy ze strony osób dorosłych. Wszelkie działania zmierzają do zapewnienia dziecku jak najlepszego środowiska rodzinnego - mówi dyrektor POA.
Zgodnie z prawem, po uprawomocnieniu się postanowienia sądu o adopcji, ośrodek adopcyjny nie ma możliwości wglądu w sytuację ustanowionej w ten sposób rodziny. Wszelkie wsparcie i pomoc mogą być realizowane jedynie na wniosek rodziców adopcyjnych.

- W tym celu w naszym Ośrodku prowadzimy spotkania grup wsparcia dla osób, które przysposobiły dziecko i chciałyby uzyskać pomoc w trudnościach wychowawczych czy podzielić się swoimi doświadczeniami - dodaje.

Miejsca

Opinie (91) ponad 10 zablokowanych

  • kce dziecko zaadoptowac

    kce dziecko zadoptiwać

    • 0 0

  • (12)

    Nie adoptowałabym dziecka. 2 lata czekania,nie wiadomo czy się uda,przyzwyczajasz się do dziecka i potem mówią,że jednak nie,jak już się uda to dziecku nagle może odwalić i szuka rodziców biologicznych. Wole 9 miesięcy nosić własne w brzuchu i nie mieć problemów

    • 27 129

    • Adopcja jest dlabludzi ktorzy nie moga nosic dziecka w brzuchu (4)

      A jak twojemu dziecku odwali w gimnazjum to sie go pozbedziesz??

      • 57 6

      • (1)

        Można próbować in vitro,dużo lepsze wyjście

        • 8 28

        • Tak , tylko nie kogoś komórki ? P

          • 0 0

      • (1)

        Tak, pozbędę się.

        • 7 23

        • albo ono ciebie się pozbędzie

          • 7 3

    • niezkrwiazduszyiserca (1)

      O ile sie da! Mam troje adoptowanych dzieci i są wspaniałe!

      • 6 1

      • Dokadnie, mam trójkę - 1,2,6 - cudowne moje ado-dzieci. Nic bym nie zmienila i kazdemu zycze takiego szczescia :)

        • 3 0

    • Dopasowanie rodziców i dziecka następuje na końcu drogi, nie na początku. Dopiero jak się przejdzie szkolenia to kontaktuje się z dzieckiem, może to być równie dobrze niemowlak. I adoptuje się NIEMOWLAKA a nie 2latka.
      Boże jak ludzie nic nie wiedzą, a komentują jak specjaliści od wszystkiego.
      I całe szczęście że jest szczegółowa weryfikacja, przynajmniej dzieci trafiają do ludzi odpowiedzialnych a nie "znafcuf" każdego tematu.

      • 8 1

    • (1)

      Gorzej jak swojego nie możesz w brzuchu nosić...

      • 18 0

      • Nie koniecznie,mam znajomą która uważa,że nie chce "narażać" swojego ciała,woli adoptować i dać szczęście porzuconemu dziecku.

        • 12 6

    • I właśnie po to są te procedury, żeby odsiać frustratów, którym się wydaje że gdy adoptują dziecko, to stają się jego właścicielami a ono ma wdzięczność okazywać.

      • 39 4

    • 'dziecku nagle może odwalić i szuka rodziców biologicznych'

      Chęć poznania i kontaktu z rodziną biologiczną nie jest syndromem 'odwalania'. Nie musi też oznaczać osłabienia więzi z nową rodziną, często bywa wręcz odwrotnie.

      • 42 3

  • adopcja

    ja chcę adoptować jestem juz po szkoleniach i ciągle czekam jak długo jeszcze nie wiem a tu czytam brak rodzin przeszkolonych jest nas dużo czemy tak piszecie napiszcie dlaczego tak długo czekamy na nasze wymarzone dziecko

    • 2 0

  • (1)

    To chyba dobrze ze dzieci do adopcji jest mniej???

    • 8 2

    • niekoniecznie, bo są w rodzinach zastępczych, rodzinnych domach dziecka

      • 0 0

  • Adopcja ??

    Niestety w Polsce wymogi adopcyjne sięgają granic kosmosu. Gdyby wziąć statystycznego rodzica to by się okazało, że 99% rodziców w Polsce nie spełnia wymogów adopcyjnych. Na początek warunki. Jak masz małe mieszkanie to minus, jak masz duże to ok. Zarobki i praca. Skoro pracujesz to kto będzie się zajmował dzieckiem, a jak nie pracujesz to jak utrzymasz dziecko. Wyznanie. Żydowi w chrześcijańskim kraju nie damy. Orientacja wyłącznie hetero, mimo, że w heteroseksualnych małżeństwach pedofilia się zjawiskiem częstszym niż w homoseksualnych związkach choć w Polsce homo=pedofil. Czas oczekiwania dwa lata ? W Polsce opłaca się trzymać dzieci w domach dziecka pełnych patologii niż z dnia na dzień ofiarować mu nowy rodzinny dom... Co w naszym kochanym kraju dobrej zmiany ? Ano znajdź kobietę, która nielegalnie ale opłacalnie wynajmie ci macice i jak Bóg da, to za 9 miesięcy urodzi dziecko. Zrzeknie się (czyt. sprzeda) prawa do dziecka a ty zostaniesz tatusiem/mamusią. I to wszystko dla "Rodziny", tak hołubionej w naszym katolickim grajdołku.

    • 3 2

  • Parodia przepisów

    Ja chce adoptować 9, 10 letnie dziecko. Mam wladne również dziecko. Kiedy zaszlam w ciążę nikt nie robił mu badan psychiatrycznych, nie pytal czy mnie stać lub gdzie mieszkam. By adoptować dziecko muszę miec szereg badań od różnych lekarzy, opinie różnych instytucji i stalą pracę. Parodia.

    • 4 0

  • P. Jagoda...

    ...świetna kobieta , matka , matka zastepcza , Długich Lat W Zdrowiu!!!

    • 1 0

  • bo miasto dotuje INVITRO bez wymogow (3)

    a dom dziecka sprawdza czy cie stac na wychowanie i utrzymanie, czy nie jestes stukniety itp ! a ADAMOWICZ -prosze, miejcie dziecko majac problemy psychiatryczne -dlatego tez dziieci miec nie mozecie.... tak sie

    • 9 22

    • (1)

      lepsze dziecko z in vitro niż adoptowane

      • 3 6

      • Zgadza się. Ludzie chyba sobie wyobrażają, że adoptują biedną sierotkę, której rodzice zginęli w wypadku. Ale takich dzieci nie ma do adopcji. Do adopcji są dzieci ludzi chorych psychicznie, upośledzonych, alkoholików i narkomanów. Mają ich geny i swoje przeszły już w życiu płodowym. Jeśli ktoś decyduje się na adopcję, jego sprawa, ale ja zdecydowanie bym wybrała in vitro.

        • 3 3

    • A co ma in vitro do problemów psychiatrycznych? Ludzie potrafią mieć różne choroby i mieć dzieci naturalnie,a na in vitro obraza? Dziecko z in vitro będzie zdrowe,jak nic nie zmutuje podczas podziału komórek

      • 1 4

  • jestem adoptowanym dzieckiem w latach 60tych (4)

    Wtedy nikt nie sprawdzał rodziców. Moje całe życie jest przez tą adopcje mocno poplątane. Nigdy nie usłyszałam słowa kocham. Byłam im potrzebna jak to usłyszałam po latach, żeby rodzina nie gadała. Super, że teraz dba się o to kto zostanie rodzicem. Jet szansa, że więcej dzieci nie ucierpi przez takich toksycenach rodziców.

    • 7 3

    • Może brakowało im serdeczności i ciepła, ale cię wychowali, zapewnili wikt, opierunek i przyszłość. Dali ci więcej niż biologiczni rodzice.

      • 4 0

    • To przykre, bardzo (1)

      Ale pokolenie biologicznych dzieci 60 i 80 tez nie wychowywało sie w zdrowych warunkach.... wiem co mowię, w imię zasady „co ludzie powiedzą” całe życie mam przez to skopane, tresowanie w domu przez rodziców...po co?

      • 2 0

      • przeczytaj wypowiedz ewy super

        • 0 0

    • W wielu normalnych domach nie słyszy się słowa ( kocham ) a to nie znaczy

      ,że nie jest się kochanym ,ani ja , ani moje rodzeństwo tego słowa nie zna , a ostatnio zapytałam też męża ,to są nasi prawdziwi rodzice. i niestety też nie zna tego słowa ,a wiesz dlaczego ,bo nasi rodzice nie słyszeli takich słów od swoich rodziców. Teraz w mediach dużo się o tym mówi ,że tak trzeba, ale ja sama jako matka tego słowa nie znałam i synowi nie mówiłam ,bo wydawało mi się ,że wszystko co dla niego robiłam wynikało chyba z miłości o której nie potrafiłam mówić. Przestań się nad sobą rozczulać i życ dalej i nie rozmyślać dlaczego byłaś adoptowana ,bo to bez sensu. Byłam w pełnej rodzinie ,a miałam prawdziwe piekło na ziemii włącznie z gwałtami ,żyję dalej nie rozmyślam ,przeszłość zamknęłam za sobą wielkimi drzwiami.

      • 4 0

  • 500+ (3)

    Odkąd jest 500+ to coraz mniej rodziców chce się "pozbyć" dziecka. Przecież już dawno była o tym mowa.

    • 10 2

    • To chyba trochę nie tak . (2)

      Więcej ludzi stać na dziecko , i program socjalny im w tym pomaga. Nikt normalny nie "pozbywa" się dziecka, ale ubóstwo może być czynnikiem powodującym , lub przyczyniającym się do takich decyzji. To chyba dobrze , że dzieci mają biologicznych rodziców. Nie powinno to jednak powodować rozżalenia czekających na dziecko do przysposobienia.
      Mniejsza ilość oddawanych dzieci jest dowodem na słuszność tego programu.
      Moje dzieci już na swoim. Żeby nie było , że jestem beneficjentem.

      • 3 3

      • Dzieci oddane do adopcji z powodów finansowych to zawsze był niewielki procent (zarówno dobrowolnych jak i przymusowych). Decyzji o wychowywaniu lub nie dziecka nie podejmuje się w oparciu o 500+, a jeśli tak to mamy do czynienia z patologią i to jest powód do odebrania praw rodzicielskich.

        • 1 0

      • Jeśli mamy rodziców którzy pozbyliby się dziecka gdyby nie 500+, to moim zdaniem jednak źle się stało, że ten dodatek dostają.

        • 4 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Forum

Ogłoszenia polecane

Wydarzenia

Przeprowadzki - wystawa rodzinna

wystawa

Małe ABC - seans w planetarium

projekcje filmowe, pokaz

Poranki filmowe w GCF

projekcje filmowe