Czy można poradzić sobie ze złością w relacji z dzieckiem?

Obok odpowiedzialności rodzicielskiej równie ważna jest kondycja psychiczna i fizyczna rodzica - to ona wpływa na relacje i więź z dzieckiem.
Obok odpowiedzialności rodzicielskiej równie ważna jest kondycja psychiczna i fizyczna rodzica - to ona wpływa na relacje i więź z dzieckiem. fot. 123rf.com/belchonock

To, w jaki sposób rozwiązujemy konflikty z naszymi dziećmi, świadczy m.in. o naszych relacjach. Złość to jedna z pięciu podstawowych emocji i choć każdy ma prawo do okazywania emocji, to uczucie, że złość wywołuje w nas dziecko, jest trudne do zaakceptowania dla niejednego rodzica. Ta negatywna emocja powoduje też strach przed utratą kontroli, pojawia się smutek i wyrzuty sumienia. Można się jednak nauczyć opanowania złości, eksperci przekonują, że nie jest to wcale takie trudne.



Dlaczego niektórzy rodzice mają problem z trudnymi emocjami i nie są w stanie naturalnie ich zwalczyć? Między innymi dlatego, że wychowano ich przez nieustanne powtarzanie zdań, takich jak: "uspokój się", "nie płacz", "przestań się tak zachowywać" czy "nic się nie stało". Teraz, jako dorośli wychowani w przeświadczeniu, że nie wolno im się złościć, wpędzają się w wyrzuty sumienia, podważają swoje kompetencje rodzicielskie i wydaje im się, że złość jest siłą, z którą nie potrafią wygrać.

Od złości nie uciekniemy



O tym, że złość jest jedną z pięciu podstawowych emocji, niesamowicie ważną, bardzo energetyczną, która potrafi dodać siły, przekonywano podczas konferencji pt. "Siła w Tobie". Spotkanie skierowane było głównie do rodziców, którzy chcą znaleźć sposób na poradzenie sobie z tymi trudnymi emocjami.

- Mam poczucie, że złość bywa dla ludzi trudna, przerażająca, przytłaczająca i budzi lęk oraz poczucie winy i wyrzuty sumienia - mówiła Marta Jagodzińska z Centrum Wspierania i Rozwoju Rodziny Familion, organizatorka. - Chciałam przekazać uczestnikom to, w co sama wierzę: złość jest przydatna, użyteczna i ma sens. Warto się z nią zaprzyjaźnić, zapoznać i mieć relację - dodała.
Sposób, w jaki rozwiązujemy konflikty z naszymi dziećmi, tak naprawdę decyduje o jakości naszej relacji z nimi.
Sposób, w jaki rozwiązujemy konflikty z naszymi dziećmi, tak naprawdę decyduje o jakości naszej relacji z nimi. fot. 123rf.com/ Vadim Guzhva

Wykłady i warsztaty praktyczne



Uczestnicy konferencji mieli okazję posłuchać o złości w różnych kontekstach. Poruszone tematy to m.in. "Złość w ciele", "Złość i agresja - dlaczego są potrzebne w życiu", a także warsztatowe spotkanie o obliczach złości rodzicielskiej, podczas którego można było odnaleźć swoje sposoby na radzenie sobie ze złością, którą czujemy w stosunku do własnych dzieci.

- Podczas warsztatów poznałam kilka nowych sposobów, jak sobie radzić w sytuacji, kiedy jestem już tak podirytowana, że zaczynam krzyczeć na swoje dziecko - mówi Alicja, mama dwóch chłopców w wieku 10 i 8 lat. - Nie jestem z tego dumna, ale czasami po prostu nie wystarcza mi cierpliwości do nich. Spotkanie z innymi rodzicami dało mi okazję do zastanowienia się nad tym, dlaczego się złoszczę.
Okazało się, że czasami niepotrzebnie doszukujemy się złej woli dziecka, zamiast szukać powodów na zewnątrz. Może jest zmęczone albo coś je boli? A może tak długo się szykuje do wyjścia z domu, bo coś złego dzieje się w szkole i ono wcale nie chce tam iść? Pomagają też takie sposoby, jak wyjście na chwilę z pomieszczenia, przeczekanie fali złości i kilka głębokich oddechów.

- Dzieci są istotami niezmiernie emocjonalnymi i cielesnymi - tłumaczy Marta Jagodzińska. - Z łatwością wydobywają z nas nasze wewnętrzne dziecko, które czasem przeżywało trudności, było odbiorcą złości rodzica lub rówieśnika. Doświadczenia, które dzieją się w naszej dorosłości, często budzą w nas wspomnienia z przeszłości, które odczuwamy jako trudne i niewygodne. To wtedy najczęściej pojawia się złość jako mechanizm wsparcia i troski, ale również zaproszenie do przyjrzenia się sobie i swoim potrzebom.

Opanować złość



Jak w takim razie komunikować złość, żeby nie krzywdzić dziecka? Był to jeden z tematów warsztatów prowadzonych przez Olgę Filaszkiewicz, psychopedagoga z Pracowni Lepsze Relacje.

- W trakcie warsztatów pracowaliśmy nad konkretnymi przykładami, o których opowiadali uczestnicy - mówi Olga Filaszkiewicz. - Wspólnie uczyliśmy się dekodować złość, czyli szukania prawdziwej przyczyny pojawienia się jej i odpowiednio zareagowania. Na przykład, mama wraca z pracy zmęczona, widzi bałagan i zaczyna się złościć na dziecko. Jeśli się przyjrzymy bliżej, okazuje się, że chodzi o niespełnioną potrzebę mamy, w tym wypadku - odpoczynku. Jeśli mamy świadomość, że tak jest, możemy wysłać dziecku komunikat o treści: "Miałam dziś bardzo trudny dzień, nie mam siły sprzątać i chciałabym, żebyś poskładał swoje zabawki z podłogi", zamiast złościć się i doprowadzić do eskalacji konfliktu - wyjaśnia.
Jak przekonują eksperci, najprostszym ze sposobów radzenia sobie ze złością jest mówienie o swoich odczuciach i pojawiających się emocjach. Pozwala to usłyszeć siebie, swoje potrzeby i zareagować na nie. Buduje też więź z dzieckiem, które dzieli emocje rodziców.

Opinie (78) 1 zablokowana

  • Można (2)

    ale po co?

    • 24 9

    • Dokladnie (1)

      Gadanie i tak nic nie daje. Ostatnio widziałem wyniki badań jak wolno porusza się dźwięk w przestrzeni między rodzicem a dzieckiem. To co mówisz do niego jak ma naście lat dochodzi do niego dopiero około trzydziestki... A jak sobie pokrzyczYsz to przynajmniej sobie ulżysz...

      • 19 3

      • Amen.

        • 3 0

  • łał!!! dzieci sa istotami i do tego cielesnymi!!! (4)

    kim jestes Marto, co tłumaczysz i krolowa banalu sie stajesz??
    ps. do meritum: ze zloscia sobie nie poradzimy, kwestia jest komunikowanie jej zrodla i zrozumienie, ze dzieci tez maja prawo do zlosci. Po co obudowujecie proste emocje w zaszlosci, majac na uwadz kobieca emocjonalnosc, unieszczesliwiacie takimi pseudo radami mlode matki.
    Do Matek: wszystkie krzycza i zloszcza sie, to naturalne, pamietajcie tylko o klarownej komunikacji zrodla, by dzieci nie myslaly, ze to ich wina. Amen!

    • 20 18

    • są też ojcowie (1)

      skromnie

      • 10 0

      • a ktos neguje?

        • 6 1

    • (1)

      Dzieci jak zrobią źle mają wiedzieć że to ich wina. O to chodzi w wychowaniu

      • 8 6

      • nie o to chodzi w wychowaniu, powinienes jednak posiedziec na chodniku z dzieckiem

        • 7 8

  • rodzice (10)

    Mam sąsiadkę , mają dziecko ok 4 roku życia w ndz 7.35 krzyki , że " znowu bachor chce jeść " , nie wyrabiam ostatnio z takimi tekstami tej kobiety, ciągle krzyki na tą małą , skręca mnie czasami od wulgaryzmów do tego dziecka. Myślę , że w większości przypadków to frustracja jest pomieszana ze złością i agresją , niechęć do dziecka , raczej chyba teraz działa system masz być matką bo 500 plus. Dramat.

    • 28 27

    • a po co o tym piszesz tutaj, do sasiadki masz blizej, porozmawiaj zyczliwie (7)

      konkluzja o 500 plus ma byc argumentem?
      ps. gdybys faktycznie myslala, nie popelnilabys takiego podsumowania

      • 31 6

      • myslę (2)

        myślę dlatego to piszę to nie są dzieci z miłości ,uczucia tylko dla kasy i potem takie właśnie wychowanie od niechcenia

        • 7 16

        • nie brnij!

          • 10 4

        • marne efekty tego myslenia, pomysl bardziej

          • 8 2

      • (3)

        "porozmawiaj życzliwie", tja, ona oberwie subtelnym komunikatem, by nie wtrącać się w nie swoje sprawy, a córkę prewencyjnie będzie wyzywać po cichu. lepiej od razu zgłosić opiece.

        • 17 3

        • zawsze wiesz lepiej? (2)

          • 3 6

          • a ty chyba w Polsce nikomu uwagi nie probowałeś/łaś zwrócić (1)

            w opcji kobieta polecą bluzgi, w opcji mężczyzna masz plus agresja a 3 na 10 w łeb można zebrać

            • 9 2

            • a ty chyba nie umiesz w myslenie

              • 1 3

    • jeśli dziecko ma około 4 lat to jest nieco starsze niż 500+ (5 lat temu nikomu by nie przyszło do głowy że można spełnić obietnice wyborcze), więc nie rozumiem po co te wstawki.
      Jakby wcześniej kobiety nie miały dzieci bo nie było 500+, jakby nie zostawały matkami bo co rodzina powie... jakby się nigdy na nie nie złościły i zawsze kochały.

      • 19 1

    • to zwróć jej uwagę a nie siedzisz cicho!

      • 7 0

  • (3)

    nie tłumię emocji w sobie w kontakcie z dzieckiem, zdaje sobie sprawę, że o to własnie mu chodziło, żeby wytrącić rodzica z równowagi, tłumione emocje i tak z pewnym czasem odroczenia znajdą swoje ujście i wówczas reakcja może być nieadekwatna do powagi sytuacji, ale będzie to efekt pewnej kumulacji. jeśli jestem zły, to to pokazuję, jeśli dziecko jest złe też powinno to pokazywać

    • 10 4

    • masz perfidne dziecko? (2)

      • 5 1

      • JA byłam perfidnym dzieckiem aczkolwiek często brakowało mi konsekwencji swoich założeń. Mam jeszcze gdzieś zapiski, zresztą pamiętam niektóre momenty, kiedy mama aż kipiała a ja ze stoickim spokojem szłam do siebie do pokoju z myślą godną psychopaty... Dostałam zakaz wychodzenia na dwór i pierwsze co sobie pomyślałam - to że będę teraz gnić w domu tygodniami specjalnie, z własnej woli żeby sama prosiła mnie żebym wyszła na dwór... Byłam dziwnym dzieckiem, nigdy nie reagowałam złością, do tej pory w zasadzie nie reaguje. Generalnie kipienie negatywnymi emozjami zawsze uważałam za słabość - a ludzi niepanujących nad emocjami za słabych.

        • 2 3

      • ano mam

        ja byłam perfidna jak szlag. Byłam strasznym dzieckiem. Odczuwałam wewnętrzną satysfakcję jak doprowadzałam rodziców do skraju wytrzymałości i cieszyłam się jak mi to wychodziło. Znając mechanizmy moich działań, wielu sytuacji udaje mi się uniknąć w kontaktach z moimi dziećmi, które oczywiście trochę tej perfidności po mnie odziedziczyły. Wiem co na nie działa i wiem jak nie dawac im satysfakcji że mnie zdenerwowały. Dzieci są bezlitosne.

        • 2 1

  • Wspaniała konferencja "Siła w tobie"!

    Konferencja była wspaniała, bardzo udana. Każdy mógł wybrać 1 warsztat i wzięć udział w kilku wykładach. Tematyka dotyczyła złości jako fundamentalnej emocji ludzkiej, nie tylko rodzicielskiej. To jest właśnie istotne, że złość dotyczy nas wszystkich, każdego człowieka, nie tylko dziecka i nie tylko rodzica. Dzieci najszybciej złość uzewnętrzniają bo nie mają narzędzi panowania nad nią, a dorośli często niestety tłumią ją w sobie i robią sobie tym wielką krzywdę. Dlatego właśnie tak ważne jest umiejętne "zarządzenie" nią, oswojenie jej a nawet zaprzyjaźnienie się z nią, o czym też była mowa. Bardzo dziękuję wszystkim organizatorom za ten czas w sobotę!

    • 6 10

  • Ja jestem ciekawa (13)

    Jakim cudem nasi rodzice nas wychowali na normalnych ludzi bez tych wszystkich psychologów, terapeutów i innych behawiorystow, a teraz nagle wszyscy wiedzą lepiej, a dzieci robią co chcą.

    • 80 11

    • normalnych...czy na pewno :D

      • 25 12

    • tak nas wychowali, że połowa społeczeństwa leczy się dzisiaj z nerwic, depresji itp. (7)

      • 34 19

      • skad dane? (3)

        • 8 8

        • (2)

          Był nawet artykuł tutaj na t.pl co trzeci dorosły Polak leczy się u psychiatry.

          • 9 3

          • juz co trzeci, a byla polowa

            chyba masz nerwice i depresje, albo to tylko niewiedza i powtarzanie komunałów

            • 6 5

          • to byl chyba komentarz do wyborów

            • 1 0

      • To raczej wina Lecha

        Że obalił komunę. Ostatnio oglądałem na YT kilkanaście wydań dziennika z lat 80. Wtedy to ludzie mieli luz psychiczny...

        • 8 1

      • (1)

        Nerwice i depresje beda w dzisiejszych czasach bo dzieci nie wiedzą jak sobie w życiu radzić wychuchane przez rodziców

        • 16 4

        • czasy mieszasz, jesli beda, to w przyszlych

          mysl Tomek, zwolnij, usiadz na tym krawezniku z dzieckiem, bo epatujesz deficytami.
          ps. jak ty chcesz wychowac dziecko, moze chociaz matka jest ogarnieta?

          • 4 10

    • Dbali (1)

      Myślę że jak mam 40 lat to wspominając dzieciństwo rodzice dbali o nas, śniadanie niedzielne i obiady w tygodniu były rytualem, rozmawialiśmy przy tym, zresztą do teraz tak jest, wpadam czasami do rodziców z mężem na śniadanie w ndz to po prostu nadal jest ważne, a problemy były, nosilismy klucze na snurkach do domu, chodziliśmy na kasztany, na grzyby

      • 16 4

      • czyli ty nie dbasz, czy nie masz dzieci?

        • 2 6

    • Skąd wiesz, że na normalnych? (1)

      Społeczeństwo jest znerwicowane, sfrustrowane i zakompleksione. Wystarczy posłuchać naszej ulicy jak się wypowiada przed kamerą.

      • 10 1

      • I przyczyną

        Jest złe wychowanie?

        • 1 0

  • można nie mieć

    • 6 2

  • Magiczne słowo: "empatia". Wystarczy patrzeć na świat oczami dziecka i starać się je rozumieć. (1)

    Złość sama odejdzie.

    • 7 18

    • magiczne slowa to hokus pokus, i nie brnij w banal

      piszac o patrzeniu oczami dziecka. Dorosnij i nie powtarzaj prawd objawionych.

      • 11 2

  • Ja używam Pasa albo drewnianej klepki (1)

    Jestem przeciwnikiem bezstresowego wychowania i stosuje metody sprawdzone

    • 33 15

    • Wspaniale, jak ci kiedyś dziecisk wyrżnie w zęby bo zachowałeś się według niego źle to stul dziub i nawet słowem nie piśnij

      • 10 11

  • (7)

    O Matko co Wy za bzdury piszecie. Moja mama mnie i brata karcila jak coś źle zrobiliśmy, dawała klapsa jak się źle zachowalismy. Wyroslem na dobrego, odpowiedzialnego człowieka dzięki niej. A dzisiaj psycholodzy radzą rodzicom.jak wychowywać dzieci tym samym nabijaja sobie kabze na naiwnych ludziach. Opanowywac złość? Dajmy na to spieszę się rano do pracy ale najpierw muszę odprowadzić dziecko.do przedszkola. Dziecko siada na chodniku, ryczy i nie chce wstać. Mam kucnac przy nim i 10-15 minit tłumaczyć mi że ma wstać i dlaczego??? A spóźnienie w pracy wytłumaczyć szefowi: mój syn usiadł na chodniku i nie chciał wstać??? Serio??? Wychowacie egoistow a nie przystosowanych do zycia ludzi

    • 66 10

    • W sumie tak powinno być (4)

      Widziałem dzisiaj film w którym kobieta z hospicjum opowiadała o tym czego ludzie żałują przed śmiercią. Wszyscy to samo. Na 3 chyba miejscu: za dużo pracowałem. Za mało czasu poświęcałem dzieciom...

      • 6 9

      • (3)

        Dziecko musi wiedzieć że muszę pracować żeby zapewnić mu utrzymanie. Pracuje dla dobra dziecka.Mam się zwolnić żeby przebywać z dzieckiem? A jeść co ono wtedy będzie?

        • 20 2

        • Ja to wiem (2)

          Pytanie co na koniec dla ciebie będzie ważniejsze. To że zarobiłeś żeby mu kupić nowszy model smartwatcha czy posiedziałes z nim 15 minut na chodniku namawiając do pójścia do przedszkola...

          • 8 19

          • Mówię że pracuje na jego utrzymanie a nie na smartwatcha czy smartfona

            • 22 3

          • dla mnie najważniejsze będzie to...

            że moje dziecko będzie wykształcone, znajdzie w życiu pasję i będzie robiło w życiu to co sprawia mu radość, a do tego potrzebne są pieniądze rodziców.

            • 19 3

    • nie rob wszystkiego na ostatnia chwile, zorganizuj sie, wstan wczesniej,

      a nie lecisz na styk i wprowadzasz nerwowa atmosfere i dzieciak nie ogarnia, ale czuje napiecie wiec siada i ryczy. Napisales, ze wyrosles na odpowiedzialnego czlowieka, a z tresci to nijak nie wynika.

      • 15 21

    • wyjdź z domu 15 minut wcześniej, żebyś miał zakładkę. I tak, masz rozmawiać z dzieckiem. To, że nie potrafisz tego zrozumieć, to twój problem, nie dziecka. Dziecko kształtuje swoją osobowość, w tym małym ciałku jest sajgon emocjonalny. To ty masz być spokojnym portem. Inaczej dziecko za 30 lat powtórzy Twoje zachowanie przy swoich dzieciach. Jeśli myślisz, że wychowujesz egoistę, to Twój problem. Dziecko w ogóle nie odbiera tego w takich kategoriach. Każdy kto jest w temacie wiem, że karcenie, kary na dłuższą metę nie działają. To taka chwilówka. Za to rozmowa, setny raz na ten sam temat, przyniesie w przyszłości owoce. gwarantuję.

      • 5 3

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Forum

Ogłoszenia polecane

Wydarzenia

Wystawa Pająków
Wystawa Pająków
pokaz
maj 28-31.12
g. 10:00 - 20:00
Gdańsk, ARANEUS
Zabawa malarska w Malorcie
Zabawa malarska w Malorcie
warsztaty
wrz 20-17.12
Gdynia, Halo Kultura
Trening uważności
Trening uważności
warsztaty
wrz 22-10.11
g. 16:00
Gdańsk, Mindfulness dla dzieci

Najczęściej czytane