• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Gdy chrapanie spędza sen z powiek

Katarzyna Dziadul
17 września 2010 (artykuł sprzed 12 lat) 
Choć chrapanie zdarza się zwykle jednej osobie w związku, głównie cierpi ta druga. Choć chrapanie zdarza się zwykle jednej osobie w związku, głównie cierpi ta druga.

Mało kto jest w stanie zmrużyć oko u boku chrapiącego partnera. Nie ma się czemu dziwić - "nocne koncerty" są w stanie przebić nawet dźwięki piły mechanicznej. Jak się okazuje, tegoroczny rekord w chrapaniu to 98 decybeli. Na brak snu cierpią nie tylko słuchacze, ale wbrew pozorom także sprawcy nocnego zamieszania. Jedno jest więc pewne - problemu nie można bagatelizować.



Chrapiesz?

Historia zna przypadki, kiedy to z powodu dokuczliwych dźwięków chrapania nie raz dochodziło do małżeńskich konfliktów. Niestety coraz częściej jest to całkiem solidny argument do rozwodu, a nawet powód rodzinnych tragedii. Największej desperatce w historii tak bardzo doskwierała przypadłość męża, że w przypływie szału chwyciła za spust i uciszyła sprawcę problemu na wieki.

Jak widać, walka z chrapaniem może okazać się tragiczna w skutkach. Zamiast więc rwać sobie włosy z głowy i obwiniać chrapiącego, należy szybko zabrać się za zorganizowanie skutecznej pomocy. Aby zwalczyć przeciwnika, trzeba go zdemaskować - warto w takim razie poznać problem od podszewki.

Babcine sposoby na nocne koncerty
Chrapanie zakłóca ludziom odpoczynek już od najdawniejszych czasów. Trudno uwierzyć, ale aby pozbyć się tej uciążliwej przypadłości, przed laty stosowano naprawdę drastyczne metody. Chrapiącemu delikwentowi zakładano na głowę opaskę z kolcem, który nie pozwalał układać się na wznak. Na szczęście współczesne domowe sposoby nie są już tak radykalne. Chrapanie zwalcza się głównie dzięki produktom farmaceutycznym, udrożniającym drogi oddechowe. Spray'e czy plastry na nos umożliwiające spokojny sen bez problemu można kupić w każdej aptece.

Chrapanie - co mu sprzyja?

Nocne pochrapywanie może zdarzyć się każdemu, jednak niektórzy z nas mają ku temu szczególne predyspozycje. I tak na przykład otyli ludzie chrapią dużo częściej niż szczupli. Dziwne dźwięki podczas snu mogą też wydawać długoletni palacze, a także ci wszyscy, którzy położą się spać po wypiciu dużej ilości alkoholu. Jeśli dzielimy sypialnię z osobą cierpiącą na stan zapalny zatok lub przerost migdałków, również nie zaznamy błogiej, nocnej ciszy. Zwracajmy też uwagę na warunki i sposób, w jaki najchętniej śpimy. I tu kiepska wiadomość dla miłośników puchatych pieleszy. Za duża i za gruba poduszka utrudnia przepływ powietrza, a gdy do tego mamy tendencję do spania na plecach, w sypialni będziemy wyklęci na długo.

Jeśli chrapiemy "od święta", nie ma większych obaw o nasze zdrowie. Gorzej, jeśli dzieje się tak notorycznie. Może to być zwiastun poważnych problemów, do których należy zespół bezdechu sennego. Z tym schorzeniem boryka się większość ludzi dorosłych. Niestety, mało kto zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji, myląc bezdech ze zwykłym chrapaniem.

Bezdech senny - na czym polega?

W czasie snu spada napięcie mięśni utrzymujących drożność wejścia do krtani. Podniebienie, języczek i migdałki zapadają się, zwężając ten otwór, a w końcu zupełnie go blokują. Cierpiący na bezdech senny intensywnie chrapią. Jednak jak się okazuje, nie chrapanie jest tu niebezpieczne, ale występujące podczas snu dłuższe przerwy w oddychaniu.

Przerwy w oddychaniu podczas snu są zjawiskiem normalnym i zdarzają się niemal wszystkim. W przypadku bezdechu sennego mamy do czynienia z przerwami, które mogą trwać nawet ponad 10 sekund. Po nich występuje przeważnie gwałtowny i głośny wdech. Okresom bezdechu towarzyszy wzrost ilości dwutlenku węgla we krwi i wybudzanie się. Zawartość tlenu we krwi podczas bezdechu spada tak gwałtowanie, jak w momencie wejścia na szczyt bardzo wysokiej góry. Wówczas bardzo intensywnie pobudzane są do pracy mięśnie klatki piersiowej i przepona. Organizm cierpiących na bezdech senny zamiast odpoczywać, pracuje ciężko przez całą noc.

Osoby borykające się z zespołem bezdechu sennego nie mają więc łatwego życia. Opisane wyżej sytuacje mogą powtarzać się nawet kilkadziesiąt razy podczas nocy. Chrapiący przestaje oddychać, budzi się, po czym znowu zasypia - dlatego też taka osoba jest notorycznie niewyspana. Każdy, kto cierpi na bezdech senny, jest w stanie zasnąć w ciągu dnia w każdej możliwej sytuacji. Co więcej - traci nad tym panowanie, co może doprowadzić do tragedii gdy niespodziewany sen zdarzy się np. podczas jazdy samochodem. Dodatkowo pojawiają się częste bóle głowy i rozdrażnienie, znacznie spada sprawność intelektualna, a mężczyźni skarżą się na problemy z potencją.

Warto wspomnieć, że to właśnie mężczyźni są szczególnie narażeni na zespół bezdechu sennego. Problem pojawia się dosyć często po czterdziestce, sprzyja mu nadwaga i nadciśnienie. Jeśli chodzi o płeć przeciwną, na liście zagrożonych tym dokuczliwym schorzeniem są kobiety po 50. roku życia. Zaburzona gospodarka hormonalna i zbyt wysokie ciśnienie również zwiększają ich podatność na chorobę.

Bezdech senny można badać i leczyć bardzo skutecznie. Jeśli partner alarmuje, że nasze chrapanie jest nie do zniesienia, a my nieustannie budzimy się w nocy, niezwłocznie musimy zgłosić się do lekarza. Specjalista stwierdzi, czy jest to jedynie chwilowy problem, związany np. z naszym wiekiem czy nadwagą, czy też może zespół bezdechu sennego. W drugim przypadku nie obejdzie się bez specjalistycznego leczenia.

Leczenie bezdechu sennego - na czym polega?

- Diagnostyką i leczeniem zaburzeń snu związanych z bezdechami i chrapaniem zajmują się pulmonolodzy i laryngolodzy - wyjaśnia specjalista otolaryngolog Jarosław Sova. - Istotna jest ocena ogólna pacjenta, ze szczególnym uwzględnieniem wagi i budowy ciała oraz badanie laryngologiczne. W badaniu laryngologicznym ocenia się drożność nosa, wielkość podniebienia języczka, języka, migdałków podniebiennych oraz budowę krtani. Badaniem dodatkowym, jakie można wykonać, jest polisomnografia. Jest to badanie, w czasie którego podczas snu pacjenta ocenia się takie parametry jak mi. in.: tętno, ilość tlenu we krwi, ciśnienie tętnicze, pracę serca (EKG), liczbę i czas oddechów, bada się też fale mózgowe (EEG) czy ruchy gałek ocznych. Badanie polisomnograficzne pozwala ocenić, czy mamy do czynienia z chrapaniem i czy już pojawiły się bezdechy.

Niestety nie ma cudownie działających leków na chrapanie i bezdech. Lekarz może zaproponować metody nieoperacyjne, ale często, w celu zlikwidowania problemu, zaleca się operację.

- Do metod nieoperacyjnych zalicza się aparaty wspomagające oddychanie oraz utrzymujące prawidłową drożność drogi oddechowej - tłumaczy Jarosław Sova. - Jednak aparaty wspomagające oddychanie są zarezerwowane tylko do leczenia bezdechów. Pierwszą rzeczą jaką zaleca się osobie chrapiącej czy z bezdechami, to redukcja masy ciała. Przy braku efektów, leczeniem z wyboru byłoby leczenie chirurgiczne. Do zabiegów wykonywanych w pierwszej kolejności zalicza się operacje w obrębie nosa i jamy ustnej. Operacje jamy nosowej polegają na korekcji skrzywionej przegrody nosa, korekcji deformacji nosa lub zmniejszeniu małżowin nosowych. Natomiast w jamie ustnej wykonuje się usunięcie migdałków, plastykę podniebienia i języczka oraz języka. Obecnie, dzięki postępowi w medycynie, do zabiegów używa się często lasera, elektrokoagulacji oraz urządzeń generujących fale o częstotliwości radiowej. Aparaty wspomagające oddychanie zarezerwowane są dla sytuacji, kiedy leczenie chirurgiczne bezdechu jest niemożliwe do wykonania ze względu na brak zgody chorego lub inne przeciwwskazania do zabiegu - oraz jeżeli leczenie chirurgiczne zakończyłoby się niepowodzeniem. Uważam, że zabieg chirurgiczny daje większe szanse na życie w komforcie, niż sen z maszyną lub aparatem ortodontycznym przez całe życie.

Jak widać, walka z chrapaniem nie należy do najłatwiejszych. Z tym dokuczliwym schorzeniem można jednak się uporać. Potrzebna jest odrobina dobrej woli i - co najważniejsze - wsparcie najbliższych, którzy zamiast piętnować, pomogą w skutecznym leczeniu.

Opinie (24) 8 zablokowanych

  • (2)

    pozdrwaiam chrapiacych

    • 10 5

    • Dzięki, przesyłam ukłony:-)

      • 1 2

    • dzieki tez pozdrawiam

      • 1 1

  • A właśnie dziś rozmawiałam z mężem o tym problemie ;-) Nie to, że codziennie i że bardzo dokuczliwe, po prostu się martwię. Ale w takim razie poczekamy, aż zrzuci parę kilo i zobaczymy :-) Dobry i potrzebny artykuł :-)

    • 8 2

  • Świadomy sen

    Ja proponuję pogłębić swoją wiedzę z zakresu snu i go zoptymalizować :) przede wszystkim, konkretnie się wysypiać i dobrze, o tych samych porach. Unikać tzw "weekendowy odespań" czyli, "w niedzielę sie wyśpioe" to nas całkowicie rozregulowuje. Dodatkowo, systematyzujac nasz sen, jest szansa ze bedzie chrapać bardzo rzadko. Na tej stronie sen.infoabc.pl jest kilka ciekawych informacji odnośnie snu itp.

    • 6 2

  • co może doprowadzić do tragedii gdy niespodziewany sen zdarzy się np. podczas jazdy samochodem (3)

    Chyba podczas prowadzenia samochodu. Spałem wielkokrotnie podczas jazdy samochodem i nie sądzę by był to powód do tragedii.

    • 13 6

    • niezły jełop to zminusował (1)

      • 5 4

      • boże , nawet dwóch

        • 2 3

    • Nie przesadzaj

      Zwykłe czepianie się NIEISTOTNYCH szczegółów. Każdy myślący człowiek zrozumie co autor miał na myśli.

      • 0 0

  • (2)

    Moja kobieta chrapie i syczy przez sen:)
    Ale jest przy tym taka słodka:)
    Kocham Cię Mała!

    • 19 2

    • Syczy? Niezła byc musi z niej żmija. (1)

      • 7 1

      • Jak każda kobieta ;-)

        • 3 0

  • Ja cierpię na bezdech senny.

    Wszędzie piszą bzdury, że aparaty są refundowane przez NFZ. Owszem ale tylko 1470 zł. . A "resztę" trzeba dopłacić z własnej kieszeni. Jeśli któś chce mieć "odkurzacz" który pod stałym ciśnieniem (co jest bardzo niekomfortowe w ciagu spania) i niektórzy nie wytrzymują wtłaczanego ciśnienia z byle jaką maską to musi zapłacić minimum ok. 2100 zł. - 1470 zł. = 630 zł. Za aparat średniej jakości trzeba dopłacić od. 1500zł. do 2500zł. a aparaty naprawdę o dużym komforcie kosztują nawet do 5000 zł. Maski sobie liczą też po kilkaset zł. każda. Mnie było stać na najtańszy i za lepszą maskę musiałem osobno dopłacić. NFZ refunduje raz na pięć lat, więc jak komuś ew. nie podpasuje np. najtańszy to musi poczekać kolejne pięć latek na refundację i męczyć się z najtańszym. Ot, cała prawda o refundacji aparatów.

    • 11 0

  • najlepiej przydusić poduszką

    • 14 1

  • Dyskryminacja

    Dlaczego na zdjęciu nie chrapie kobieta???
    Wszyscy wiedzą, że kobiety w chrapaniu i syczeniu są najgorsze;/

    • 8 6

  • na szczescie

    moja Indonezyjka nie chrapie, az milo sie przytulic.....

    • 5 5

  • oobe

    • 0 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Forum

Wydarzenia

Przeprowadzki - wystawa rodzinna (przedłużona do 31.01.2023)

wystawa

Live z Położną

spotkanie, konsultacje

Warsztaty filmowe dla młodzieży

warsztaty

Najczęściej czytane