Wiadomości

Jak rozmawiać z dzieckiem o koronawirusie? "Przede wszystkim uczciwie"

Najnowszy artukuł na ten temat

Wydarzenia artystyczne i rozrywkowe: od 17 lipca więcej osób na widowni

Rodzice powinni również zastanowić się, w jaki sposób ich obawy mogą wpływać na ich dzieci.
Rodzice powinni również zastanowić się, w jaki sposób ich obawy mogą wpływać na ich dzieci. fot. 123rf.com/serezniy

Pojawienie się koronawirusa wzbudza duże obawy wśród wielu dorosłych, dlatego również najmłodszym może udzielać się panika. Wiadomości dotyczące wirusa nie mogą ujść uwadze tak uważnym obserwatorom rzeczywistości, jakimi są dzieci. Jak z nimi rozmawiać o zagrożeniu, jakim jest koronawirus? - Przede wszystkim uczciwie i z wyczuciem - radzi Maria Bemben, psycholog dziecięcy.



Czy rozmawiasz z dzieckiem na trudne tematy?

tak, zawsze staram się odpowiedzieć na wszystkie pytania 64%
tak, ale czasem pomijam pewne informacje, dzieci nie o wszystkim muszą wiedzieć 30%
nie, staram się unikać takich rozmów 6%
zakończona Łącznie głosów: 315
O koronawirusie mówią dziś wszyscy. Niepokojące informacje docierają też do dzieci i należy im się wyjaśnienie. Szczególnie, że od poniedziałku, 16 marca, na dwa tygodnie zajęcia w ich szkołach zostały zawieszone, a uczniowie mają zostać w domach.

- Dzieci zasługują przede wszystkim na nasz szacunek, dlatego zasługują na to, aby przekazać im prawdziwe informacje. Dlaczego ich szkoła została zamknięta, dlaczego teraz musimy zostać w domu, a nie spędzać czas, korzystając z jakichś rozrywek. Rodzice powinni zdawać sobie sprawę, że ich dzieci mogą mieć obawy, nawet jeśli nie mówią o nich - mówi Maria Bemben, psycholog dziecięcy z Centrum Terapii Enso.

Koronawirus w Trójmieście - wszystkie informacje


Specjalistka radzi, by rozmawiać z dzieckiem z wyczuciem i otwarcie, opierając się o rzetelne informacje, dlatego przed taką rozmową warto upewnić się, czy sami dorośli wiedzą, czym jest koronawirus.

- Pamiętajmy jednak, aby dostosować język do wieku dziecka, aby nie zagalopować się i dodatkowo nie straszyć. Nie warto też kłamać czy wymyślać własne historie po to, by dziecko zupełnie nie wiedziało, co się dzieje - przekonuje.
Czytaj też: Premier: zawieszamy działanie szkół, przedszkoli i żłobków

Edukujmy, nie straszmy



Według niej rodzic czy opiekun nie powinien skupiać się na najgorszych informacjach, tylko na edukacji, jak chorobie zapobiegać.

- Tłumaczmy, jak ważna jest większa troska o higienę, że warto by było unikać miejsc, w których przebywa dużo ludzi. Że odwołano lekcje czy zamknięto kina dla naszego bezpieczeństwa, bo dzięki temu będziemy mniej narażeni na zachorowanie. Dzieci już z przedszkola czy szkoły wiedzą, że trzeba myć rączki i na pewno podchodzą do tego bardzo odpowiedzialnie - mówi psycholog.
Jeżeli lęk już się pojawił, nie powinniśmy go bagatelizować i mówić dziecku, że "nic się nie stało" czy zapewniać go usilnie, że "jemu na pewno nic się nie stanie".

- Z dzieckiem trzeba rozmawiać, ale przede wszystkim też słuchać go, tego, czego się boi, co budzi jego wątpliwości. Jeśli dziecko poczuje do nas dystans, pomyśli, że jest ignorowane, to nie zaufa nam - radzi ekspertka.

Niepokój jest zaraźliwy



Rodzice powinni również zastanowić się, w jaki sposób ich obawy mogą wpływać na ich dzieci. Kiedy rodzic jest niespokojny, jego dziecko odczuje ten niepokój i przejmie go, bez względu na to, jak dobrze go maskujemy lub ukrywamy.

- Własnym przykładem dajmy dzieciom przekaz, że najlepszym rozwiązaniem jest zachowanie spokoju oraz zdrowego rozsądku - podkreśla Maria Bemben.
Jak zaznaczyła, dzieci boją się wówczas, gdy dostają informację, że nie wiemy, co robić.

- Jeśli usłyszą, że wiemy, i zachowujemy wszystkie możliwe środki, żebyśmy byli bezpieczni, to będą spokojne - dodała.

Forum dziecko

wszystkie tematy »