Jak spędzić czas z dziećmi na świeżym powietrzu?

Dobrze znane gry są gwarancją świetnej zabawy.
Dobrze znane gry są gwarancją świetnej zabawy. fot. 123rf.com

Dzieciom powinniśmy zapewnić sporą dawkę aktywności fizycznej dziennie, a czas na świeżym powietrzu najprzyjemniej spędza się wiosną i latem. Dlatego przypominamy klasyczne, dobrze znane gry, w które można pobawić się z dziećmi na dworze. Dorośli czasem już o nich zapomnieli, a dla maluchów to często zupełnie nowa atrakcja.



Czy bawisz się z dzieckiem w zabawy, w które sam(a) bawiłe(a)ś się w dzieciństwie?

tak, cieszę się, że mogę ponownie się w nie bawić 63%
tak, ale nie sprawia mi to większej radości 12%
nie, ale zamierzam 11%
nie, są lepsze zabawy 14%
zakończona Łącznie głosów: 65
Wiele z poniższych aktywności to nie tylko gwarancja świetnej zabawy. To także nauka współzawodnictwa, radzenia sobie z przegraną, a także dobre ćwiczenia celności, refleksu, skoczności, równowagi czy znajomości cyfr.

Gra w klasy



Na ziemi, najlepiej na chodniku czy asfalcie, rysujemy kredą pola, które następnie numerujemy - przyjęło się, że najczęściej od 1 do 9, ale układ i liczbę pól można dowolnie modyfikować, ograniczają nas tylko możliwości naszych dzieci, np. opanowanie liczenia. Skaczemy po kolei, każde pole to jedna klasa. Przed przystąpieniem do skakania trzeba na klasę coś rzucić, np. kamyk, który nie może dotknąć linii pola lub poza nie wypaść - jeżeli tak się stanie, to oznacza "skuchę", a rzucającemu przepada kolejka. Wygrywa osoba, która pierwsza przeskoczy wszystkie pola.

Podchody



Zabawa odbywa się w terenie, jest najciekawsza, gdy uczestniczą w niej dwie spore grupy osób, ale w układzie rodzice i dwójka dzieci też jest fajnym wyzwaniem. Pierwsza grupa wyrusza i pozostawia za sobą znaki i zadania, które odnaleźć i wykonać musi druga grupa, startująca z ustalonym opóźnieniem. Układanie znaków jest obowiązkowe przy każdej zmianie kierunku poruszania się, np. na rozstajach dróg czy skrzyżowaniach. Na trasie podchodów umieszcza się zadania do wykonania. Można narysować na trasie krzyżyk lub strzałkę, żeby dać znać, że w pobliżu jest ukryte zadanie, np. na gałęzi drzewa czy pod kamieniem. Wyzwania mogą być najróżniejsze: zaśpiewanie piosenki, ułożenie wierszyka, zrobienie przysiadów, udawanie psa - wykonanie należy udokumentować, najlepiej nagrywając filmik telefonem komórkowym. Drużyna wykonująca zadania musi odnaleźć pierwszą grupę i udowodnić, że odnalazła wszystkie wskazówki. Jeśli to się udało - wygrywa.

Zabawa w chowanego



W chowanego można się bawić już w dwie osoby, ale jeśli spędzamy czas w terenie, zabawniej jest, gdy uczestników gry jest więcej. Pamiętajmy tylko o bezpieczeństwie, jeśli bawimy się np. w lesie, ustalmy granice, żeby nikt się nie zgubił. Grę w chowanego można trochę urozmaicić, jeśli doda się do niej możliwość zaklepywania. Ten, kto szuka pozostałych graczy, musi ich zaklepać, czyli dobiec do miejsca, w którym odliczał czas, i klepnąć w ścianę czy drzewo, wypowiadając imię odszukanej osoby. Pierwszy zaklepany gracz będzie szukał w kolejnej rundzie. W tej wersji gry ukrywające się osoby mogą same siebie zaklepać, gdy szukający jest zajęty tropieniem pozostałych graczy.

Berek to jedna z najstarszych zabaw dla dzieci w różnym wieku.
Berek to jedna z najstarszych zabaw dla dzieci w różnym wieku. fot. 123rf.com

Gra w berka



Klasyczny berek polega na tym, że jedna osoba - berek - musi dobiec do innego uczestnika gry i dotknąć go dłonią. Wtedy ta osoba zostaje nowym berkiem, a poprzedni staje się zwykłym uczestnikiem zabawy. W grze może uczestniczyć dowolna liczba osób, ale im więcej, tym ciekawiej. Zabawa kończy się zazwyczaj wtedy, gdy uczestnicy się zmęczą. Urozmaiceniem może być określenie tzw. bezpiecznych pól, po przekroczeniu których uciekający jest bezpieczny. Można też ustalić, że uczestnik nie może zostać berkiem, jeśli dotknie np. drzewa i kucnie. Istnieje też odmiana zwana "zamrożonym berkiem", która polega na tym, że osoba złapana przez berka staje w rozkroku i nie może się ruszyć, dopóki któryś z uczestników nie przejdzie jej pod nogami. Jeśli berkowi uda się złapać-zamrozić wszystkich - wygrywa.

Raz, dwa, trzy - Baba-Jaga patrzy!



Jedna osoba jest Babą-Jagą, reszta stoi w pewnej odległości w wyznaczonym linią miejscu. Baba-Jaga jest odwrócona tyłem do pozostałych uczestników zabawy, zakrywa dłońmi oczy i powtarza: "Raz, dwa, trzy - Baba-Jaga patrzy". W tym czasie gracze biegną w jej stronę, a ona po tych słowach się odwraca. Gracze muszą wtedy zatrzymać się w miejscu, do którego dobiegli, i się nie ruszać, nie mówić ani nie śmiać. Baba-Jaga chodzi i patrzy, czy nikt się nie rusza, może też rozśmieszać stojące nieruchomo osoby. Ten, kto się poruszy, wraca do punktu startu, a reszta pozostaje na swoim miejscu. Baba-Jaga znów wypowiada słowa: "raz, dwa, trzy - Baba-Jaga patrzy". Ten, kto pierwszy dobiegnie do Baby-Jagi, gdy ona nie patrzy, wygrywa i zajmuje jej miejsce.

Gra w ciepło-zimno



Ukrywamy np. w ogrodzie czy w parku różne przedmioty. Następnie dziecko ma za zadanie je odnaleźć. Kiedy zbliża się do ukrytego przedmiotu, mówimy: "ciepło", "cieplej", "gorąco", "parzy", "upał" itp. - w zależności od tego, jak blisko danej rzeczy się znajduje. I odwrotnie, gdy się oddala, mówimy: "zimno", "chłodno", "lodowato", "mróz". W tę zabawę równie dobrze można się bawić w domu.

Bańki mydlane mają swój nieodparty urok.
Bańki mydlane mają swój nieodparty urok. fot. 123rf.com

Puszczanie baniek mydlanych



Ta zabawa ma swój nieodparty urok. Jest przyjemna zarówno dla osób tworzących bańki mydlane, jak i dla oglądających pękające po kilku sekundach migoczące w słońcu kule. Można zrobić zawody, czyja bańka mydlana jest większa czy która pęknie później. Ciekawym urozmaiceniem są też wytwornice baniek w przeróżnej postaci: kijków, obręczy, sznurków, a nawet kosiarki czy pistoletu. Ponadto specjaliści podkreślają, że zabawa w puszczanie baniek mydlanych to doskonałe ćwiczenie logopedyczne. Równomierne wydmuchiwanie powietrza z płuc i tworzenie charakterystycznego dziubka pomagają w prawidłowym rozwoju aparatu mowy, a nawet potrafią zniwelować wiele już istniejących problemów logopedycznych.

Zabawa w ogrodnika, czyli sadzenie roślinek



Zabawa w ogrodnika to świetna okazja do wytłumaczenia dziecku, skąd się biorą kwiaty, owoce i warzywa. Poza tym sianie i sadzenie, a potem oczekiwanie na plony uczą odpowiedzialności i cierpliwości. Tylko od nas i od pory roku zależy, czy posadzimy poziomki, truskawki, pomidorki czy tulipany. Dobrze nie pomijać dziecka w żadnym etapie, przesypywanie ziemi, upychanie jej w doniczkach to ogromna frajda dla malucha. Pomocne będą też grabki, łopatki i konewka.

Ciuciubabka



Jedna osoba, nazwana ciuciubabką, musi mieć zasłonięte oczy, np. chustą. Pozostali uczestnicy zabawy obracają ciuciubabkę tak, żeby kręciła się w koło, powtarzając: "Ciuciubabko, kręć się, kręć". Po wypowiedzeniu tych słów gracze uciekają, a ciuciubabka musi ich złapać. Można ją dotykać, ale trzeba uważać, żeby nie zostać schwytanym. Osoba, która zostanie złapana przez ciuciubabkę, przejmuje jej rolę.

Przeczytaj także: 15 pomysłów na aktywne zabawy z dzieckiem w domu

Pamiętajmy, żeby miejsce zabawy po sobie posprzątać i zostawić w stanie nienaruszonym.
Pamiętajmy, żeby miejsce zabawy po sobie posprzątać i zostawić w stanie nienaruszonym. fot. 123rf.com
Warto też przypomnieć o takich aktywnościach, jak: badminton, frisbee, ringo, gra w gumę czy skakanka. Wydaje się, że ostatnio takie zabawy straciły na popularności. Wiele sklepów stacjonarnych w Trójmieście nie ma w swoim asortymencie takich produktów.

- Obecnie nie mamy w ofercie tych produktów, teraz sprzedajemy tylko frisbee i zainteresowanie jest nie najlepsze - przyznaje przedstawiciel sklepu z zabawkami Dami.
- Największe zapotrzebowanie jest na badminton, skakanki, a także na wiaderka i foremki dla małych dzieci - informuje z kolei przedstawiciel Świata Zabawek.
Powyższe zabawki są częściej dostępne w sklepach internetowych. W wakacje warto pamiętać, że np. produkty przeznaczone do zabawy w piasku, które niekiedy zajmują sporo miejsca w samochodzie, można zamawiać do paczkomatów, których w Trójmieście nie brakuje, na co zwraca uwagę właściciel sklepu LittleBigShop.pl. I dodaje:

- Takie produkty, jak: badminton, frisbee, guma do skakania czy skakanka są najczęściej zamawiane w większych ilościach przez żłobki i przedszkola. Osoby prywatne są najczęściej zainteresowane akcesoriami do piasku. Największe zapotrzebowanie jest teraz na duże wywrotki i ciężarówki, w których można przewozić wodę czy piasek na plaży.

Szukasz zabawek dla dziecka? Zobacz, co oferują sklepy w Trójmieście


Mamy nadzieję, że powyższe przypomnienie znanych i sprawdzonych zabaw okaże się trafione i zachęci was do aktywności z dziećmi na świeżym powietrzu.

Opinie (13)

  • Słabo (3)

    Wszystko już wiemy, coś nowego trzeba wymyślić ;)

    • 13 2

    • Nie wspomniano o spacerach (2)

      Można też biegać, jeśli ktoś woli od chodzenia.

      • 3 0

      • (1)

        Spacer :-( Koszmar mojego dzieciństwa. Nuda, krok w krok za dorosłym i koniecznie "bądź grzeczna", nie hałasuj, nie biegaj. Tragedia. Do dziś nie lubię jak ktoś proponuje spacer bo źle mi się kojarzy. Skojarzenia z dziadkami w Ciechocinku.

        • 2 3

        • hehe, miałem to samo

          ale to chyba dlatego że rodzice nam nie proponowali jakiś fajnych zabaw a wszystko co sami wymyśliliśmy to było właśnie to, "nie hałasuj", "nie bij kijem brata", "gdzie lecisz, nie możesz spokojnie iść z nami", "ciągle tylko ci koledzy i koledzy, z nami nie chcesz spędzać czasu".

          • 0 0

  • O tempora o mores (1)

    Znak czasów. Trzeba instruowac rodziców w co się bawić z dziećmi na świeżym powietrzu. Quo vadis świecie.

    • 21 1

    • dobrze że napisali, bo bym nie wiedział że można się bawić z dziećmi

      Oni nie mają o czym pisać stąd takie głupie artykuły. To nie znak czasów. Nie jestem aż taki stary, mam 39 lat. Potrafię się zająć dziećmi.

      • 0 0

  • Gra w butelkę

    Na kogo wypadnie ściąga jeden ciuch

    • 4 2

  • (1)

    Stare zabawy wciąż aktualne. Lubię wspominać szczenięce lata. Podchody. Grało się w warszawę obijając garaż sąsiadów... No i zbijak na trzepaku oraz długa trasa robiona butem i gra w kapsle! To była super zabawa. Siedlce.

    • 11 0

    • oraz gra w kluchy, a potem wszystkie piłki poorane :D

      Myśmy z kumplami jeszcze chodzili na tzw. przygody. Po prostu szliśmy w p...u, Chełm się wtedy kończył na ostatnich blokach Dragana, Witosa i Cebertowicza. Więc praktycznie szliśmy w te łąki i pastwiska bo i krowę można było spotkać. A tam pola z truskawkami, jakieś sady. Człowiek się obżarł jabłek, wrócił po kilku godzinach poparzony pokrzywami. Co za piękny czas.

      • 0 0

  • Wspólne szukanie pokemonów

    trzeba tylko apkę zainstalować.

    • 2 5

  • A ja gram w gre ...

    Jakom? Tomb Rajden

    • 6 0

  • Kupuje sie tablet i załatwione.
    Życie na poziomie.

    • 0 0

  • Staram się organizować dziecku czas wolny, żeby nie siedziało z nosem w smartfonie. Kupiłam mu grę Strzał w 10 Sport&Fun, w której rzucamy woreczkami do punktowanej tarczy. Często przyłączają się do nas dzieci z sąsiedztwa, jest wesoło i aktywnie na świeżym powietrzu.

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Forum

Wydarzenia

Wystawa Pająków
Wystawa Pająków
pokaz
maj 28-31.12
g. 10:00 - 20:00
Gdańsk, ARANEUS
#72 Samodzielny Harpuś Otomin Cygańska Łąka
#72 Samodzielny Harpuś Otomin...
impreza na orientację, trening
wrz 11-19
g. 10:30 - 16:30
Gdańsk
Dni solidarności z osobami chorującymi psychicznie
Dni solidarności z osobami...
festyn, wykład, warsztaty, badania
wrz 11-20
Trójmiasto