• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Kościół nie odmówi ochrzczenia dziecka

Katarzyna Mikołajczyk
6 kwietnia 2016 (artykuł sprzed 6 lat) 
Opinie (244)
Jakie warunki muszą być spełnione, by ochrzcić dziecko? Czy każda parafia kategorycznie wymaga ich spełnienia? Na jakie ustępstwa możemy liczyć? Jakie warunki muszą być spełnione, by ochrzcić dziecko? Czy każda parafia kategorycznie wymaga ich spełnienia? Na jakie ustępstwa możemy liczyć?

Chrzest katolickiego dziecka to ważne wydarzenie w życiu rodziny. Bywa, że zupełnie niespodziewanie okazuje się przedsięwzięciem niełatwym ze względu na konieczność dopełnienia różnych formalności. Są też przypadki, gdy zaskakuje i cieszy liberalne podejście księży, którzy dotrzymują kroku zmieniającemu się światu. Także w Trójmieście są parafie, w których nie spotkają nas problemy.



Czy uważasz, że powinien móc ochrzcić dziecko każdy, kto tego chce?

Zdarza się, że rodzice dzieci ze związków nieformalnych, kilkulatków, a także maluchów, których potencjalni chrzestni nie są "kryształowi" w oczach Kościoła, mają kłopot z ochrzczeniem swojej pociechy. Choć wydaje się, że intencją Kościoła jest pozyskiwanie nowych pokoleń wiernych, w praktyce bywa różnie.

Wszystko zależy od osoby, nie od parafii

- Byłam oburzona, gdy ksiądz, który chwilę wcześniej podczas kazania cytował Ewangelię Świętego Marka ("Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; [...]" - przyp. red.) powiedział mi i mojemu mężowi, że nie ochrzci naszej córki, ponieważ nie przyjęliśmy kolędy w tym roku. Obydwoje pracujemy i nie było nas w domu - opowiada Marlena z Gdańska. - Widząc, że nic nie wskóramy, nie wdawaliśmy się w dyskusję, ale mąż poszedł do kancelarii parafii innego dnia i inny ksiądz bez problemu wyraził zgodę na chrzest, który odbył się w Niedzielę Wielkanocną.
Na naszym forum znajdziecie wiele wątków z poradami, gdzie można ochrzcić dziecko bez dopełniania niektórych formalności, gdzie przymyka się oko na rozwiedzionych chrzestnych, w którym Kościele nie wymaga się "karteczek od spowiedzi".

Indywidualne podejście

By być świadkami sakramentu chrztu, rodzice chrzestni muszą ze swoich parafii otrzymać zaświadczenie o tym, że są praktykującymi chrześcijanami. Biologiczni rodzice chrzczonego malucha nie muszą być bez skazy, lecz mile widziane jest, by byli wierzący i praktykujący.

- Jeśli rodzice dziecka deklarują, że nie interesują ich zasady chrześcijańskie, a na dziecko wkładają poprzez chrzest ciężar ich przestrzegania, budzi to takie same wątpliwości, jak w sytuacji, gdy wielbiciele schabowych kotletów, nie rezygnując ze swoich nawyków żywieniowych, postanawiają wychować dziecko na wegetarianina - mówi o. Piotr Deczewski, jezuita z parafii Świętego Krzyża we Wrzeszczu. Osoby, które z własnej woli żyją w konkubinacie muszą przygotować się co najmniej na rozmowę wychowawczą. Inaczej sytuacja wygląda, gdy rodzice dziecka, choć wierzący, nie mogą się pobrać, bo np. są rozwiedzeni. Wówczas nikt nie robi im problemów z ochrzczeniem dziecka.
Warunki, które muszą zostać spełnione i dokumenty potrzebne do ochrzczenia dziecka wymienione są na stronach internetowych i tablicach ogłoszeń w każdej parafii. Parafie nie ukrywają też, że ślub kościelny rodziców dziecka nie jest niezbędnym warunkiem, by dziecko zostało ochrzczone.

Na stronie parafii Wojskowej Marynarki Wojennej RP w Oksywiu znajdziemy wprost sformułowany komunikat: "W przypadku gdy rodzice nie są w sakramentalnym związku małżeńskim i nie mają żadnych przeszkód do zawarcia ślubu zalecane jest odłożenie chrztu dziecka do czasu zawarcia sakramentalnego małżeństwa przez rodziców. W związkach, w których istnieją przeszkody do zawarcia katolickiego małżeństwa rodzice muszą wyrazić pisemne zobowiązanie o katolickim wychowaniu dziecka."

Każdy przypadek rozpatrywany jest indywidualnie, a kluczowa jest nie tylko sytuacja rodziców dziecka i chrzestnych, ale także osoba kapłana, z którym omawiają swoją sprawę.

Nie przez telefon

Trudno będzie nam zdobyć informację o możliwych odstępstwach od zasad przez telefon. Rodzice są proszeni do kancelarii na rozmowę, podczas której mają szansę wyjaśnić swoją życiową sytuację. Czasem, by uzyskać zgodę, trzeba się nieco "nagimnastykować", ale z zasady parafie nie odmawiają ochrzczenia dziecka.

- Mój ośmioletni syn chce być ochrzczony i razem z kolegami z klasy przystąpić do komunii świętej. Chodzi w szkole na lekcje religii i jest to jego wybór i potrzeba serca. Pomimo tego, że my, jego rodzice, nie jesteśmy wierzący, szanujemy zdanie dziecka, więc postanowiliśmy wspierać go w jego marzeniu. Sądziliśmy, że zgłaszając się do kościoła z ośmiolatkiem narazimy się na reprymendę, tymczasem usłyszeliśmy, że nie jest to nic nadzwyczajnego, bo ochrzcić się przychodzą i starsze dzieci, a nawet dorośli - relacjonuje Katarzyna z Gdańska. - Pani w parafialnej kancelarii przywołała nawet przykład czterdziestolatka, który ochrzcił się zainspirowany pierwszą komunią świętą swojego dziecka.
Korzystamy z doświadczeń innych

Relacje o liberalnym podejściu do niektórych zagadnień związanych z sakramentem chrztu dostępne są tylko w trybie "poczty pantoflowej". Nawet jeśli z jakichś przyczyn nie uda się nam ochrzcić dziecka we własnej parafii - pytając znajomych czy przeglądając fora internetowe bez trudu znajdziemy taką, która nie będzie zadawać zbyt wielu pytań.

- Przynieśliśmy na chrzest wszystkie wymagane dokumenty, zaświadczenia z parafii chrzestnych, karteczki od spowiedzi, ale nikt o nie nawet nie poprosił, choć były wymienione, jako obowiązkowe dokumenty - mówi Marlena z Gdańska, mama kilkumiesięcznej Julii. - Nie przyjęto od nas także koperty z dobrowolnym datkiem za chrzest, co nas mile zaskoczyło.
Nie ma się czego bać

Boimy się często, że trzeba będzie przynieść zaświadczenie o przyjmowaniu kolędy - niepotrzebnie. Księża rozumieją, że w obecnych czasach nieraz priorytetem jest obecność w pracy. Boją się samotne mamy, choć one także w większości trójmiejskich parafii spotkają się ze zrozumieniem, a nawet wsparciem.

- Nie tylko nie robiono mi żadnych trudności, ale ksiądz nie przyjął ode mnie nawet ofiary - mówi Karolina z Gdyni, mama rocznej Basi.
Przypadki skrajnej nieżyczliwości ze strony kapłanów warto zgłaszać do kurii. Jednak w zmieniających się czasach powinno ich być coraz mniej.

- Trzeba rozumieć, że ludzie znajdują się w różnych sytuacjach życiowych i skoro proszą o jakiś sakrament, mają ważny powód. Nie widzę problemu w udzielaniu chrztu kilkulatkom, a nawet osobom dorosłym, nie muszą się bać poprosić o chrzest dziecka osoby żyjące w konkubinacie, ani samotne matki - zapewnia o. Stanisław Kreft, proboszcz parafii św. Antoniego w Gdyni (franciszkanie). - Prawo kanoniczne wymaga, by chrzestni byli bierzmowani i żyli zgodnie z zasadami Kościoła katolickiego, co oznacza, że nie mogą żyć w nieformalnych związkach. Mogą natomiast być po rozwodzie, o ile nie zawarli nowego związku. Według prawa kanonicznego wystarczy nawet jeden chrzestny, jeśli mamy problem ze znalezieniem kogoś, kto spełnia warunki. Staramy się pomóc wszystkim, którzy po tę pomoc się do nas zgłaszają. Od tego w końcu jest Kościół.

Miejsca

Opinie (244) 1 zablokowana

  • Czysta fikcja ! (1)

    Chrzest powinien być traktowany poważnie i dlatego mogą do niego przystąpić jedynie osoby świadome i w pełni nawrócone, co jest możliwe najwcześniej w wieku młodzieńczym. Rzekomy chrzest niemowląt i małych dzieci jest fikcją wprowadzoną w średniowieczu w celu włączenia do organizacji kościelnej jak największej ilości wiernych. Niczego podobnego nie praktykowano w czasach apostolskich, o czym każdy może przeczytać w Nowym Testamencie co gorąco polecam.

    • 10 0

    • W koncu ktos madry

      Ile osob slepo wierzy, to az przykro patrzec! Zacznijcie biblie czytac u prosuc Boga o zrozumienie! Trzymajcie aie z daleka ok KK!!

      • 0 0

  • Jak widać biurokracja też w Kościele. (10)

    Co ma rodzic do chrztu dziecka? Nie rozumiem tego. Kościół powinien radować się z pozyskania nowych wiernych a nie utrudniać przyjmowanie do grona chrześcijan.

    • 85 35

    • Bo rodzic bierze odpowiedzialność za dziecko i daje mu przykład wierzacego

      • 0 0

    • rodzic ma to, że zobowiązuje się je wychowac w tej wierze, w której zamawia chrzest dla niego

      • 0 0

    • Co ma rodzic? Przyjmuje na siebie obowiązek: (5)

      Celebrans: Prosząc o chrzest dla waszego dziecka, przyjmujecie na siebie obowiązek wychowania go w wierze, aby zachowując Boże przykazania, miłowało Boga i bliźniego, jak nas nauczył Jezus Chrystus. Czy jesteście świadomi tego obowiązku?
      Rodzice: Tak albo: Jesteśmy tego świadomi.

      • 31 5

      • Anka zastanów się

        czy Jezusa ochrzcili jego ziemscy rodzice? Czy później pierwsi chrześcijanie byli chrzczeni przez swoich rodziców? Nie! Każdy sam podejmował taką decyzję, gdy był tego świadom. Mylisz pojęcia chrztu z wychowaniem dziecka wg zasad Bożych. Jedno jest konsekwencją drugiego, ale nie w takiej kolejności jak podałaś

        • 3 2

      • Zgadzam się z tobą

        ale to nie znaczy że dziecko nie może być ochrzczone bo zawinił rodzic.

        • 1 2

      • (1)

        Co co Ty. Chrzest to przecież tylko rodzinna impreza, tak sama jak I Komunia Święta. Zjeżdża się cała rodzina z podarunkami dla malucha, jest dużo pysznego jedzenia i trochę wódki, wszyscy bawią się i piją świętując właściwie niewiadomo co, bo nie zdążyli się odpicować na mszę.

        • 34 7

        • dobry wpis....

          tak to właśnie wygląda. Z mojej imprezy komunijnej pamiętam nowy, super rower bmx i biały gajerek. Ahha i jeszcze byłem w prawdziwym szoku, jak w białym tygodniu, zapomniałem się i wszedłem z gumą do żucia do kościoła i siostra mnie z niego wyrzuciła za to.

          • 11 4

      • I przyjdą go sprawdzić kontrolerzy biletów z Renomy.

        • 20 21

    • jak będziesz chciał to sam weźmiesz wodę święconą z kościoła i przed Bogiem ochrzcisz swoje dziecko tym samym oddając je w jego opiekę - to samo ze ślubem - jak będziesz chciał to i w szczerym polu przed Bogiem możecie sobie złożyć przysięgę małżeńską ! Papier księdza, zapowiedzi i nauki to wymysł ludzki.

      • 6 4

    • Nie chrześcijan tylko katolików.

      Popełniacie wszyscy ten sam błąd. Nawet biskupi nie rozróżniają tych 2 pojęć.

      • 13 3

  • Ten artykuł pokazuje jak zróżnicowany jest kościół. (5)

    W Polsce mamy trzy rodzaje kapłanów:
    Nowoczesnych idących z duchem czasu, którzy rozumieją, że w obecnym świecie kościół musi się zmienić by być atrakcyjnym i konkurencyjnym wobec innych religii oraz by wierni przy nim zostawali. Dla nich ważniejsza jest wiara niż często skostniałe przepisy kanoniczne, które czasem naginają i brawa dla nich, byle tylko nie byli hipokrytami, tak jak mówi Ojciec Deczewski. Często tacy kapłani starają się mówić do wiernych na nowe sposoby. Do tej kategorii zaliczyłbym np. śp. Ks. Jana Kaczkowskiego

    Konserwatywnych kierujących się literą prawa kanonicznego, co jestem w stanie zrozumieć, ale z drugiej strony taki obraz odrzuca wiele osób wierzących, którym nie podobają się niektóre zasady i nie zgadzają się z np. podejściem do aborcji. Tu można zaliczyć niemal wszystkich hierarchów w Polsce

    Trzecią kategorią są ludzie, którzy nigdy nie powinni być kapłanami, gdyż kierują się jakąś swoją spaczoną wizją wiary/kościoła/obyczajów katolickich, ewentualnie w ogóle zatracili powołanie lub nigdy go nie mieli i dla nich najważniejsze są pieniądze i wszelakie dobra. Najbardziej znany przedstawiciel to oczywiście Tadeusz Rydzyk.

    Podobnie jest jednak w strukturach watykańskich, co się zauważa. Np. relacjach z Synodu poświęconego rodzinie w zeszłym roku pojawiał się podział na kardynałów konserwatywnych, którzy chcą utrzymania obecnego stanu w kościele i nie są zbytnimi zwolennikami reform i liberalnych, którzy zdają sobie sprawę, że kościół musi iść za ludźmi i się zreformować. Liberałem jest zresztą papież Franciszek.

    Nasz kościół jest bardzo konserwatywny w porównaniu z liberalnym kościołem w krajach zachodniej Europy, gdzie poprzez postępującą laicyzację odchodzą tradycyjnych form.

    To takie moje prywatne przemyślenia na ten temat.

    • 8 4

    • Obrzydliwy permisywizm

      A Prawda też musi iść z duchem czasu, stawać się pòł- prawdą, prawie- prawdą, niecałą prawdą, prawdą poprawną politycznie, żeby dopasować się do zmieniającego się świata?

      Skąd tacy kretyni się biorą.
      Wyobrażam sobie jaśnie komentującego jako zięcia, wlazacego w d*pę znienawidzonej teściowej dla zyskania korzyści materialnych, albo pracownika kadzacego szefowi i podkladajacego świnie innym, byleby tylko dostać tą promocję. Konformizm w celu uzyskania benefitow to wszakże nic złego, no nie?
      Biedny pòłgłòwku, prawda, dobro, miłość, prawość, wierność, Bôg, magisterium kosciola to wartości absolutne, wieczne, niezmienne. Przez wieki ludzie rozumieli pod tymi pojęciami to samo, a teraz przyszedł ów marksista Bergoglio, Fałszywy Prorok Apokalipsy i nastąpiło rozluźnienie obyczajów. Prawdziwie wierzący człowiek jest wierny słowom Pisma i swojemu sumieniu, a nie daje się nabierać na jakąś neoliberalna, marksistowska nowomowę. Brzydzę się takim naginaniem moralności i takimi oportunistami, jak ty.

      • 0 0

    • (3)

      Twoje prywatne przemyślenia to dość powszechny i oczywisty fakt znany wszystkim zainteresowanym. Proszę zatem wytłumacz mi tak na chłopski rozum (bom człek prosty) czemu Kościół założony przez kogoś kto uznał się za Boga i przedstawił wyraźne zasady w kwestii moralności, ma je teraz naginać w imię zmieniających się mód, zwyczajów itp? Czy tu chodzi o frekwencję czy o jakość wiary członków kościoła? Pytam bo zawze gdy czytam takie wywody nad liberalizmem kościoła to przypominają mi się słowa Chrystusa który w ewangelii zapytuje czy podczas ponownej paruzji znajdzie jeszcze wiarę na ziemi... Pozdrawiam

      • 0 5

      • Proszę bardzo. Wydaje się tobie, że kościół nigdy się nie zmieniał? (2)

        Przez wieki zmieniało się bardzo wiele i to od samych początków kościoła, jednak podstawowe wartości są te same i dla tych liberalnych księży ważne jest by docierały do jak największej rzeszy ludzi. Wiesz na przykład czym jest ikonoklazm? To był ruch, który pojawił się w VIII - IX wieku. Wprowadzić chciał zasadę znaną z Islamu, czyli zakaz czczenia obrazów świętych, Matki Boskiej i Chrystusa. Przez pewien czas z poparciem cesarza Bizancjum taki zakaz obowiązywał, jednak w 787 roku 2 Sobór Nicejski zezwolił na kult obrazów, jednak kolejny cesarz w 813 roku wrócił do tej zasady, jednak 30 lat potem cesarzowa regentka Teodora znosi tą zasadę. Jak uzasadnia się kult obrazów w chrześcijaństwie? W ten sposób, że skoro Chrystus się wcielił, wolno przedstawiać fizyczną postać Syna Bożego i malować wizerunki świętych. Prześledź sobie zresztą historię soborów, bo po niej najlepiej widać jak zmieniał się kościół.

        • 5 3

        • (1)

          miałem na myśli moralność narzuconą przez Chrystusa. To że Kościół się zmieniał na przestrzeni wieków jest oczywiste, chociażby współeczesna nam zmiana liturgii z nadzwyczajnej formy rytu na obecną.

          • 0 0

          • to samo o Watykanie mówią muzułmanie

            że to siedlisko szatana
            i że tak daleko odeszli od oryginału,
            że należy to zło przepędzić ze świata ludzkiego
            i z tym się w pełni zgadzam

            • 1 1

  • (4)

    Po co ludzie, którzy są niewierzący chrzczą dziecko? Skoro mają problem z zaświadczeniami to oznacza, że nie wierzą, skoro tak to po co przysięgać, ze będą wychowywać dziecko w wierze katolickiej?

    To obłuda po prostu.

    • 19 4

    • Obłuda, bo nie chce, żeby moja ukochana codziennie od swojej mamy słyszała "krzywdzisz dziecko, ono przez Ciebie do piekła pojdzie". Rodzina to też dziadkowie i babcie i po co walczyć z czymś w co wierzyli całe życie? Nie mam zamiaru toczyć tej wojny stąd szopka zwana chrztem.

      • 0 0

    • (2)

      Nie obłuda. Ja np. traktuje obrzadki wiary w kategoriach tradycji, która się kultywuje dla zasady i tyle.

      • 2 10

      • "Teraz prędko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu"

        każde święto czy wydarzenie ma jakieś wytłumaczenie. w urodziny świętujesz swoje urodziny, w swoją osiemnastkę to, że ukończyłeś 18 lat, w swój ślub to, że związałeś się z ukochaną. a jak wytłumaczysz chrzest? dzień pochlapania głowy niemowlaka przez pana w sukience?

        • 3 0

      • Twoja "wiara" to jest tzw. katolicyzm fasadowy.

        Tępe klepanie formułek oraz postawa "a co na to sąsiedzi powiedzą?"

        • 11 0

  • Chrzest

    Pan Jezus najbardziej kochal dzieci i byl milosierny dla wszystkich .Kazde dziecko ma prawo do Chrztu Swietego bo jest dzieckiem Bozym. Dobrzy ksieza ,lagodni w ocenianiu blizniego moga przyprowadzic do Domu Bozego wielu braci i siostr.Nakazy i zakazy tego nie uczynia.Milosc do czlowieka i zrozumienie Tak. Jesli czlowiek w swej ulomnosci zapukal do Kosciola , Domu Bozego to go przyjmij.Tak by zrobil Pan Jezus .

    • 0 2

  • A

    Mi ksiądz jeden z parafii w Jeleniej Górze powiedział że nie będzie problemu ochrzcić dzieci 8 lat i 1 roczek i bardzo się ucieszył,niestety proboszcz z tej samej parafii powiedział że syn musi mieć roczne przygotowania do chrztu i nie ochrzcić mi dzieci razem z córeczke owszem "z miejsca" ale syna nie

    • 0 0

  • Dlaczego

    dla Was każdy bez ślubu kościelnego to osoba niewierząca? Ślubu kościelnego nie mam, bo mój partner odszedł od wiary katolickiej. Dziecko mam ochrzczone i wychowuje je w swojej wierze.

    • 1 0

  • na kolana przed Państwem Watykanskim (1)

    bez pozwolenia Państwa Watykańskiego nikt do nieba nie wejdzie

    • 12 3

    • na kolana powinieneś upaść przed Panem Bogiem za wypisywanie bzdur w internecie

      • 0 0

  • kasa misu kasa (1)

    u mnie 200 zł załatwiło wszystko (standardowa "opłata" wynosiła 50 zł- - to było 10 lat temu), nagle nie było problemu,że dziecko jest z nieformalnego związki i nie ma kryształowych chrzestnych - mogłem przebierać w ofercie

    • 12 8

    • ja sie nigdy nie spotkałem ze standardową opłatą. A trojkę dzieci ochrzciłem i na paru innych chrztach też byłem

      • 0 0

  • W czym jest problem? (4)

    Jak chcesz ochrzcic dziecko to to zrobisz. Ksieza to ludzie a nie bogowie.

    • 62 7

    • Koleda najwazniejsza dla kosciola ))).. niezle jazdy maja ksieza ) (1)

      moze jeszcze suma dana na tace powinna wyznaczac kto ma prawo do chrztu )))

      • 9 5

      • a ty dawno ostatni raz byłeś w kościele? albo przyjąłeś księdza po kolendzie? bo coś mi się wydaje że b. dawno, a wiedzę na ten temat czerpiesz z onetów i in. tego typu mediów..

        • 0 1

    • Tylko po co? (1)

      Według doktryny KK można dziecko ochrzcić samemu polewając wodą i wypowiadając formułkę.
      Ale KK chce mieć kartoteki pełne nazwisk.
      Z drugiej strony KK to w myśl prawa związek wyznaniowy, który na mocy przepisów powinien mieć jasno określone formy wstąpienia jak i wystąpienia z niego.
      KK zaniedbuje staranności w formalizmie wystąpienia z jego szeregu. Tzw apostazja jest nie wystąpieniem a raczej wyklęciem.

      • 17 5

      • powinniśmy pokazać tej sekcie gdzie pieprz rośnie

        tłuste, brunatne żmije

        • 14 10

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Forum

Ogłoszenia polecane

Wydarzenia

Przeprowadzki - wystawa rodzinna

wystawa

Małe ABC - seans w planetarium

projekcje filmowe, pokaz

Poranki filmowe w GCF

projekcje filmowe

Najczęściej czytane