Wiadomości

stat

Matka w podróży: Zacznijcie wychowywać swoje dzieci

artykuł czytelnika
Jeśli podróżujemy z dzieckiem to pilnujmy, aby przebojowość i otwartość naszego dziecka nie stała się utrapieniem dla innych podróżnych.
Jeśli podróżujemy z dzieckiem to pilnujmy, aby przebojowość i otwartość naszego dziecka nie stała się utrapieniem dla innych podróżnych. fot. Jozef Polc/123rf.com

Wpadające w histerię dzieci, spożywanie śmierdzącego jedzenia, zdejmowanie butów, kładzenie nóg na przeciwległe siedzenie, zajmowanie innego miejsca niż przypisane na bilecie - przykłady tego, co denerwuje nas w podróży, można by podawać bez końca. - Dlaczego zatem, choć mamy świadomość tego, które z zachowań są denerwujące, nie tylko sami się ich dopuszczamy, ale wręcz prowokujemy do niewłaściwych zachowań nasze dzieci? - zastanawia się w liście do naszej redakcji pani Małgorzata.



"Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe" - mówi stare porzekadło. Wydaje się jednak, że jest ono już tak stare, że całkowicie się zdezaktualizowało. - Przekonałam się o tym dobitnie, odbywając kilka wakacyjnych podróży różnymi środkami transportu i na różnych trasach - pisze do naszej redakcji Małgorzata.

Niefrasobliwi rodzice utrapieniem podróżnych



Czy masz coś przeciwko podróżowaniu w towarzystwie dzieci?

nie, uwielbiam dzieci i ich towarzystwo nigdy mi nie przeszkadza 6%
nie, ale tylko wtedy, gdy są grzeczne a ich rodzice odpowiedzialni 56%
tak - wolę podróżować w gronie osób dorosłych 38%
zakończona Łącznie głosów: 1619
Podróż z dzieckiem nigdy nie stanowiła dla mnie problemu. Miałam szczęście, bo kiedy moja córka była mała, w pociągach funkcjonowały wydzielone strefy dla mam z dziećmi do lat 4. Niejednokrotnie zdarzało się, że dzieci - podróżując w towarzystwie rówieśników - tak dobrze się ze sobą bawiły, że podróż mijała w mgnieniu oka. Obywało się przy tym bez niepokojenia osób postronnych.

Kilka lat temu na trasie, którą zazwyczaj podróżuję, wprowadzono miejscówki. Nie ma więc potrzeby organizowania przedziałów specjalnych, bo dla mam i ich dzieci miejsce siedzące się znajdzie. W przedziale z dorosłymi pasażerami. Po tym, co przeżyłam w ciągu ostatnich miesięcy, konieczność dzielenia przestrzeni z dzieckiem, znajdującym się niejednokrotnie pod opieką rodziców bez fantazji, napełnia mnie grozą.

"Mojemu dziecku wolno wszystko"



Wsiadam do pociągu, podchodzę do miejsca, które mam przydzielone, a tam wygodnie rozłożyła się trzyletnia dziewczynka. Proszę jej mamę, żeby zabrała dziecko, a ona mi na to "przecież gdzieś siedzieć musi" (dziecko jechało za darmo pod warunkiem, że nie będzie zajmowało dodatkowego miejsca). Wróciłam z kierownikiem pociągu, który kategorycznie kazał miejsce zwolnić. Obrażona mamuśka poszła do wagonu restauracyjnego i siedziała tam godzinę. Kiedy wróciła, zobaczyła, że na jej miejscu siedzi młoda dziewczyna - miejscówki zostały wyprzedane, więc dziewczyna takiej nie posiadała i liczyła się z tym, że prędzej czy później będzie musiała ustąpić to miejsce. Zanim jednak zdążyła to zrobić, mamuśka narobiła takiego rabanu, że jej własne dziecko się wystraszyło i rozpłakało.

Jeśli ktoś podróżuje z dzieckiem, to często kieruje się zasadą, że jego dziecku wolno wszystko. I tak, jechałam już z cudzymi stópkami na swoich kolanach, dzieci wyjadały mi paluszki czy herbatniki ("Patrzysz się, jakie pyszności ma pani? Na pewno cię poczęstuje"), udzielałam odpowiedzi na miliardy idiotycznych pytań ("Dlaczego masz taki stary telefon, a nie taki ładny, jak ja? Ile zębów ma słoń? Jak będzie po angielsku "fosforyzujące zęby wampira", etc.).

Systematycznie zdarza się też, że ktoś wydaje polecenia mojemu dziecku - "Zobacz, jakie dziewczynka ma piękne książeczki, na pewno ci jedną pokaże", "Dziewczynka jest duża i nie musi siedzieć przy okienku, więc na pewno się z tobą zamieni na miejsce", "Dziewczynka ogląda bajeczkę, może chcesz pooglądać z nią?" W takiej sytuacji mam ochotę zamienić się z córką miejscami i odpalić na swoim telefonie bajkę o przyjaciołach z pewnego wesołego lasu, którzy prowadzą życie pełne nietuzinkowych niespodzianek. Dodam, że ostatnia z opisywanych mam, po tym, jak jej dziecko objadło wszystkich współpasażerów, wyjęła swoją obszerną wałówkę, nie częstując nikogo.

Podróż z dzieckiem - teatr jednego aktora



Dziecko jest pępkiem świata, dlatego trzeba do niego mówić dużo i głośno. "A gdzie Matyldzia ma oczko, gdzie Matyldzia ma nosek, gdzie Matyldzia ma kolanko" i kiedy już cały wagon jest obeznany z anatomią Matyldzi, leci set odzieżowy: "Skąd Matyldzia ma bluzeczkę, skąd spodenki, kto Matyldzi dał skarpetki". Zwariować można. Kiedy podgłośniłam dźwięk w słuchawkach na maksa, żeby w tym koszmarku nie uczestniczyć, to oburzona mama Matyldzi zwróciła mi uwagę, że to ciężka muzyka i jej córka może się tego wystraszyć, dlatego niezwłocznie mam ściszyć, a najlepiej wyłączyć. Kiedy to zrobiłam odpaliła "powrót do przeszłości": "bo wiesz, Matyldziu, kiedyś to ludzie byli mili i kulturalni, w pociągu ze sobą rozmawiali, a teraz widzisz, zero kultury - słuchawki, książki, drugi człowiek to dla nich nic nie znaczy".

Dwie godziny bez internetu? Dla wielu dzieci podróżujących samolotem to nie do wytrzymania.
Dwie godziny bez internetu? Dla wielu dzieci podróżujących samolotem to nie do wytrzymania. fot. Nadezhda Prokudina/123rf.com

Nie dajmy się terroryzować dzieciom



Podczas mojego niedawnego lotu z Londynu nastąpiła kumulacja. Dwoje dzieci zaczęło płakać jeszcze przed startem samolotu, bo internetu w komórce nie było, a one chciały Świnkę Peppę na YouTube. Potem rozryczała się dwójka kolejnych, bo też chcieli Peppę. Prawdziwy cyrk rozegrał się, kiedy okazało się, że jakieś dziecko siedzące z przodu samolotu ogląda Świnkę Peppę, bo ma tę bajkę zgraną, ale z nikim innym oglądać nie będzie, bo chce samo. Zresztą samolot był wypełniony do ostatniego miejsca, więc i tak nie byłoby takiej możliwości.

W tym czasie wódka na pokładzie samolotu lała się strumieniami, więc lot upłynął przy dźwiękach płaczących dzieci i w oparach alkoholu. Koniec lotu nie oznaczał końca koszmaru - jeszcze większy cyrk rozegrał się na lotnisku, bo trzeba było cierpliwie czekać w kolejce do wyjścia, a przecież każde dziecko po dwugodzinnym siedzeniu na tyłku nagle bolały nóżki. A tu trzeba było stać bite 15 minut. Kiedy widziałam, jak ośmioletnie dziecko zmusza się do płaczu, żeby mama wzięła je na ręce, to coś mną wstrząsnęło.

Chcesz uczyć dziecko postaw społecznych? Zacznij to robić w domu



Mój list nie ma na celu obrażania kogokolwiek. To prośba o refleksję i zmianę podejścia do dzieci, póki jeszcze możemy to zrobić. Na kogo wyrosną, jeśli będziemy im na wszystko pozwalali? Jak nauczą się funkcjonowania w społeczeństwie, kiedy rodzice na każdym kroku rozkładają nad nimi parasol ochronny? W jaki sposób nabiorą szacunku do innego człowieka, skoro rodzice na każdym kroku wykazują się jego brakiem? Nauczmy się szanować przestrzeń osobistą innych podróżnych, jeśli chcemy, żeby oni uszanowali naszą.

Przestrzeń publiczna nie jest miejscem do eksperymentów i nauki dobrego zachowania. Takie lekcje powinno przeprowadzać się w domu. Wiadomo, że jeśli dziecku na co dzień wolno wszystko, kiedy w samolocie, po raz pierwszy w życiu, ktoś zabroni mu oglądania ulubionej bajki, będzie histeria. Bądźmy również bardziej stanowczy w egzekwowaniu nakazów i zakazów, zanim nasza pobłażliwość doprowadzi do tragedii. Niedawno, dla przykładu, spotkałam mamę idącą z dwojgiem kilkuletnich dzieci. Młodsze spacerowało środkiem ścieżki rowerowej przy ul. Kartuskiej, vis a vis Szpitala Wojewódzkiego zobacz na mapie Gdańska. Jaka była reakcja mamy? "Kochanie, proszę podejść do mnie. Nie wolno samemu tak chodzić. Zapraszam słoneczko." Etc. Nie wytrzymałam i zwróciłam uwagę (pierwszy raz w życiu ), że jeśli natychmiast nie chwyci tego dwuletniego dziecka za rękę i nie będzie go trzymała blisko siebie, to jego spacer po ścieżce rowerowej może skończyć się tragicznie. Natężenie ruchu, szczególnie w godzinach porannego szczytu, jest tam przecież ogromne.
Co Cię gryzie - artykuł czytelnika to rubryka redagowana przez czytelników, zawierająca ich spostrzeżenia na temat otaczającej nas trójmiejskiej rzeczywistości. Wbrew nazwie nie wszystkie refleksje mają charakter narzekania. Jeśli coś cię gryzie opisz to i zobacz co inni myślą o sprawie.

Forum dziecko

  • Zapytanie (2) Cześć dziewczyny mam pytanie do was kochałam się z mężem w czasie owulacji i przed owulacja...

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: Anka

  • Rajstopy dziecięce Gdzie kupię dobre jakościowo rajstopy? Żeby po jednym wyjściu/praniu nie były zmechacone i...

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: mama Magda

  • Bilety na musical Karina Kinder... (2) Przyjmę lub odkupię 4 bilety na musical Kinder 2019. Może któraś z mam ma zarezerwowanych...

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: Ania

  • Spacerówka kinderkraf pilot Witam Czy ktoś wie jak można prać spacerówke kinderkraf pilot? Czy jest możliwość...

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: Kornelia

  • Pacjentka (2) Jest bardzo dobrym lekarzem. Leczyłam się u wielu lekarzy,ale to właśnie pani doktor trafiła...

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: Pacjentka

  • Zaświadczenie o wskazaniu do CC Zaspa (2) Hej dziewczyny mam zaświadczenie o wskazaniu do CC (tokofobia). Dzwoniłam na izbę i pytałam...

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: Mama

  • Dwulatek (6) Hej mam pytanie czy wasze dwulatki też tak się zachowuja na placu zabaw bo np mój zbiera...

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: Joanna

  • Żłobki w Gdyni (3) Drogie mamy, Jestem w ostatnim miesiącu ciąży i chciałam zasięgnąć informacji jak obecnie...

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: kropka

  • Akademia Uśmiechu Gdańsk, Piotrkowska 2F Myślę,ze mało który rodzic wie, ze to działalność gospodarcza! Figuruje jako- Pozaszkolne...

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: scandinavia999

  • Akademia usmiechu Piotrkowska 2F, Gdansk (6) Rodzice uwazajcie na to przedszkole! Moje dziecko po pobycie tam przygaslo,zamknelo sie w...

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: Mama

  • Diagnoza gotowości szkolnej (3) Chciałabym, żeby moje dziecko, które w 2020 r. ukończy 6 lat, zostało poddane diagnozie...

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: Mama

  • Kupię kostium kąpielowy dla... (2) Najchętniej dwuczęściowy.

    Kupię , autor: Monika

  • Potrzebuje Pilnie Świetnego Adwokata... (13) Może ktoś z ma adwokata godnego polecenia..czeka mnie rozwód i walka o dzieci..pewnie tez o...

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: Zdezorientowana

  • small design polecam!!! Najlepszy sklep internetowy!

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: Katarzyna

  • Test negatywny,okres słaby,stres... (2) Drogie kobiety w 18 dniu cyklu pękła gumka, potem zmiana klimatu bo wakacje, okres pojawił...

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

  • Zachowanie dwulatka (2) Hej czy to normalne u dwulatka że część rzuca zabawkami i szybko się nudzi zabawą np....

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: Joanna

  • SP 12 Szukam opinii o szkole podstawowej nr 12 przy Człuchowskiej - coś ktoś?

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: Jarzynka

  • spacerówka (7) Dziewczyny, jakie macie spacerówki? Pochwalcie się. Szukam czegoś dla naszej córeczki.

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: anna

  • Zaspa (11) Nie polecam szpitala na zaspie rodziłam w lipcu i trafiłam na tak okropną położną na...

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

  • Joga (2) Hej dziewczyny, możecie polecić miejsce które organizuje kursy jogi od totalnych podstaw? Z...

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: Annanna

wszystkie tematy »

Polecane imprezy

kalendarz imprez »