Wiadomości

Małe dzieci z zakazem wstępu do kociej kawiarni. Przez rodziców?

W trosce o koty właściciele kawiarni musieli wprowadzić zakaz wstępu dla małych dzieci.
W trosce o koty właściciele kawiarni musieli wprowadzić zakaz wstępu dla małych dzieci. Fot. Biały Kot

Właściciele pierwszej kociej kawiarni w Trójmieście nie wpuszczą więcej do swojego lokalu dzieci poniżej 6. roku życia. Powód? Brak reakcji ze strony rodziców maluchów, które często dręczyły przebywające w kawiarni koty z gdyńskiego schroniska. - Część rodziców uważa, że miejsca takie jak nasze, to takie minizoo. Są przekonani, że można tu przyjść, podręczyć kota i wyjść, a wszystko w cenie kawy latte za 10 zł - tłumaczą pomysłodawcy kociej kawiarni.



Czy uważasz, że część restauracji powinna wprowadzać zakaz wstępu dla dzieci?

tak, w restauracjach i kawiarniach jest coraz więcej rodzin z dziećmi i nie każdemu to odpowiada 55%
nie, ale rodzice powinni lepiej pilnować podczas takich wyjść swoich dzieci 38%
nie, każdy powinien mieć prawo wejść do restauracji, a posiadanie dzieci nie powinno nikogo dyskwalifikować 7%
zakończona Łącznie głosów: 4238
Przypomnijmy, że pierwsza kocia kawiarnia w Trójmieście działa przy ul. Władysława IV w Gdyni od maja. Biały Kot został założony przez dwójkę miłośników kotów - Joannę Itrich i Mikołaja Haczewskiego, którzy kilka miesięcy wcześniej postanowili stworzyć miejsce, gdzie spotkają się miłośnicy dobrej kawy i sympatycznych czworonogów. Kawiarnia pełni funkcję domu tymczasowego dla podopiecznych ze schroniska Ciapkowo - do tej pory udało się tu znaleźć nowych opiekunów dla sześciu kociaków.

Zobacz: Kocie kawiarnie w Trójmieście

Właściciele już krótko po otwarciu przekonali się, że prowadzenie kawiarni, w której klientami są często rodzice z małymi dziećmi, to nie lada wyzwanie. W utrzymaniu porządku nie pomógł ani regulamin, ani wprowadzenie wcześniejszych zapisów na wizyty rodzin z pociechami do 10. roku życia.

- W trosce o dobro nasze, naszych pracowników i przede wszystkim kotów, musieliśmy pójść o krok dalej - tłumaczy Mikołaj Haczewski, współwłaściciel gdyńskiej kawiarni.
Właściciele kociej kawiarni uważają, że za zachowanie dzieci odpowiedzialność ponoszą rodzice.
Właściciele kociej kawiarni uważają, że za zachowanie dzieci odpowiedzialność ponoszą rodzice. Fot. Biały Kot
Rodzice z dziećmi poniżej 6. roku życia nie wejdą do kawiarni

O podjęciu decyzji polegającej na zakazie wstępu dla rodziców z dziećmi poniżej 6. roku życia szefostwo Białego Kota poinformowało za pośrednictwem portalu społecznościowego.

- Z podjęciem tego kroku wstrzymywaliśmy się bardzo długo, gdyż nie chcieliśmy zabraniać naszym najmłodszym gościom kontaktu z naszymi kotami. Tym bardziej, że część z dzieciaków, które nas odwiedziła jest naprawdę super. Tak naprawdę to dzieci same w sobie nigdy nie były i nie będą jakimkolwiek ciężarem dla nas. Problemem są rodzice, których podejście do wychowania swoich pociech jest, nie bójmy się użyć tego słowa, absolutnie beznadziejne. Czarę goryczy przelały dzisiejsze wydarzenia, a konkretnie wizyta rodziców z dwójką dzieci, których upominaliśmy czterokrotnie, by pilnowali swoich podopiecznych - napisali na swoim profilu właściciele Białego Kota.
Wpis tłumaczący zakaz wstępu dla dzieci wywołał lawinę komentarzy, w większości popierających właścicieli.

- Nie chcemy być źle zrozumiani - nie mamy nic przeciwko dzieciom - podkreśla współzałożyciel kawiarni. - Problem zaczyna się wtedy, kiedy rodzic nie widzi nic złego w tym, że jego dziecko biega za kotem z trzema wędkami do zabawy i go nimi dźga. Część dorosłych uważa, że miejsca takie jak nasze, to takie minizoo. Są przekonani, że można tu przyjść, podręczyć kota i wyjść, a wszystko w cenie kawy latte za 10 zł. 70 proc. stresu wynikającego z prowadzenia kawiarni wynika z tego, że zaraz przyjdzie tu rodzic z dziećmi i wszystko zacznie się od nowa. Nasze koty źle znosiły takie traktowanie, nie wspominając o innych gościach, którzy odwiedzali nas w nadziei na wypicie kawy w ciszy i spokoju - dodaje.
Do restauracji z dzieckiem czy bez?

Bezkompromisowa polityka właścicieli Białego Kota na razie jest raczej obca innym trójmiejskim kawiarniom i restauracjom, chociaż i tutaj nie brakuje wyjątków. Na mapie Trójmiasta znajdziemy miejsca, w których nie spotkamy małych dzieci.

Czytaj: Restauracje "wolne od dzieci" w Trójmieście

Z drugiej strony, rodzice z pociechami nie muszą wcale rezygnować z wyjścia z domu. W Gdańsku, Gdyni i Sopocie nie brakuje restauracji, które takich klientów witają z otwartymi ramionami. Gdańska Restauracja Kos, BabyCafe czy Coco z Gdyni to tylko niektóre z lokali przyjaznych rodzinom z dziećmi.

Z dzieckiem na obiad? Restauracje idealne na rodzinne wyjście

Opinie (559) ponad 20 zablokowanych

  • (23)

    Ciekawe czy dożyjemy czasów, że człowiek nie wejdzie do autobusu bo kierowcą będzie np. pies albo krokodyl.

    • 96 591

    • Niestety, w pewnej mierze byłoby lepiej.

      • 62 9

    • Dobrze się czujesz? (8)

      Może tobie by się przydało, żeby jakiś niewychowany bachor z roszczeniową mamusią cię podręczyli.

      • 129 13

      • Sądząc po twoim wpisie byłeś dręczony (7)

        • 8 35

        • (6)

          Co każe ci tak sądzić?

          • 15 2

          • twój wpis (3)

            • 5 20

            • (2)

              Z takiego zdania wyciągnięty wniosek, że autor był dręczony... Z tobą jest coś nie halo. Może to ty byłeś dręczony? Jakaś trauma z dzieciństwa? Napadły cię koty, szalone dzieci, czy rodzice? Pewnie to stąd taka schizowa reakcja.

              • 13 6

              • teraz jestem juz pewien (1)

                byłeś dręczony

                • 4 8

              • Zgadłeś! To chyba właśnie dlatego jakiś wewnętrzny głos mi każe na Halloween przebierać się za Kubę Rozpruwacza. Świat wyrządził mi tyle zła, ale ja wszystkim pokażę...Na początek przestraszę niegrzeczne dzieci i ich rodziców.

                • 7 2

          • a jak z Syrii przyjdzie uchodźca z 8 dzieci to tez? (1)

            • 4 7

            • Tjaaaaa... już się rozpędzili żeby tu zamieszkać...

              Słuchaj dalej Kur-wizji i łykaj tę propagandową papkę. A deficyt w budżecie 51mld zł i to nie jest jeszcze grudzień.

              • 9 4

    • Gdyby to był "Ferdynand Wspaniały"- to czemu nie ?

      • 25 2

    • brawo

      Bardzo dobrze nie wpuszczac rozkapryszonych bachorów tak trzymać

      • 59 3

    • Jak jakiegoś tematu nie rozumiem to nie komentuję i tobie to radzę

      • 6 1

    • A kiedy doczekamy czasow kiedy smierdzacy ludzie nie beda wpuszczani do autobusow

      • 28 2

    • co za debilny Komentarz

      mózg- taki sprzęt ...warto używać....chociaż czasem

      • 1 2

    • Piechota gosciu jeszcze niepodrozala

      :)

      • 6 0

    • albo Krzywynos (2)

      • 2 5

      • albo Kalkstein (1)

        • 4 1

        • Lub

          Kompromitowski

          • 0 0

    • Spoko,ty baranku pojedziesz.

      • 2 0

    • Cymbał

      • 1 0

    • Dekiel

      nawet palancie się nie potrafisz podpisać - c*oto wszechwiedząca.

      • 0 0

    • Jeżeli zachowujesz się gorzej niż zwierze, to w przyszłości możesz nigdzie nie wejść

      • 1 0

  • Bezstresowe wychowanie (31)

    Byłam parę razy w tej kawiarni i akurat za każdym razem rodzice wzorowo panowali nad swoimi dziećmi, chociaż wyobrażam sobie ze takich sytuacji jest coraz mniej. Wydaje mi się, że powodem bezstresowego wychowania jest brak zainteresowania dzieckiem i brak cierpliwości do wychowywania. Wychowywanie dziecka to duży wysiłek, wielka odpowiedzialność, a duża część rodziców mysli, że dziecko samo się wychowa. Przychodzą do kawiarni, puszczają dziecko samopas, żeby sobie odpocząć. A dziecko w każdej sytuacji musi być odpowiednio nauczane, by nie wyrósł z niego kolejny, roszczeniowy, niepradny bachor.
    Prosta zasada. Tak jak ze zwierzętami tak i ze dziećmi. Nie masz siły i czasu na dzieci. Nie rób ich. To rodzice mają głównie wychowywać dzieci, nie społeczeństwo.

    • 818 15

    • Samo sedno. (1)

      Poza tym; dzieci uczą się przez naśladownictwo,
      braku szacunku do ludzi i zwierząt wynoszą z domu.

      • 151 3

      • Samo sedno.

        Macie dużą rację, jestem ojcem samotnie wychowującym dwóch chłopaków i nigdy nie byłem świadkiem, aby moje dziecko źle odniosło się do jakiegokolwiek zwierzaka. Niestety znam wiele matek, które pozwalaja gnębić zwierzaki przez swoje dzieci ( powód bezstresowego wychowania) tłumacząc sie tym że np. "koty od tego są " nie jednokrotnie byłem krytykowany za to że zwróciłem im uwagę lub zabrałem zwierzaka i wypuściłem go dalej.

        • 49 1

    • Możesz powiedzieć dziecku (2)

      A polowa i tak będzie robić to co chce, bo nie posłucha się.

      • 5 93

      • Małpę można nauczyć prowadzenia auta, a Ty mi mówisz, że dziecko nie posłucha? Może to nauczyciel jest ułomny, a nie uczeń?

        • 102 2

      • Jesli nie radzisz sobie z własnym dzieckiem to moze nie powonnas ich miec?

        • 39 1

    • ja tam wychowuje (3)

      Swoje dzieci stresowo.

      • 49 4

      • A potem takie fajtłapy rosną i rodzice wszystko im muszą załatwiać (2)

        • 10 19

        • A co ma to do stresowego wychowania

          • 16 6

        • Chyba miałeś bezstresową szkołę - skoro czytać ze zrozumieniem nie potrafisz.

          • 30 1

    • "najlepszy sposób" na wychowanie dziecka (9)

      kupno tabletu i święty spokój.

      Pytanie do rodziców po co Wam dziecko skoro nie potraficie się nim zając?
      Ostatnio to już 4-5 latki "siedzą" w tablecie, pytanie gdzie ci ludzie nauczą się jak rozmawiać z innym człowiekim, jak funkcjonować w społeczeństwie?

      • 66 2

      • już 2 latki z komórą i tabletem (1)

        • 28 2

        • no i???
          Moje dzieci tablet i komórki mają opanowane rewelacyjnie, ale jednocześnie uczymy je zasad panujących w społeczeństwie i wiedzą jak mają się zachowywać w każdym miejscu. Dla nas nie do wyobrażenia jest, żeby dziecko "terroryzowało" otoczenie swoją osobą, bo ja chcę mieć "święty" spokój w kawiarni. Jeśli je tam biorę to się nim zajmuję.

          • 9 7

      • Bo im ktoś wmówił kiedyś, że dziecko to ich spełnienie życia, że de facto musza je mieć (2)

        Szczególnie silnie to kobietom się wmawia. A potem spora częsć robi sobie dla świętego spokoju i cierpią one same, ich dzieci, a przy okazji i całe społeczeństwo. Znam niestety takie kobiety. 35 lat, a mówi że ma życie stracone... Przykra sprawa.

        • 40 3

        • No i dlatego (1)

          nie mam dzieci. Nigdy nie chciałam, presja rodziny-a jak była i to ogromna. Ale to przecież moje życie, a nie jej. Pracuję, zwiedzamy z mężem świat. Jestem szczęśliwa. Można? Można

          • 38 4

          • Życie jest tylko jedno.

            Szkoda je poświęcać na dzieciaki, jeśli tego nie czujesz.

            • 25 4

      • Jak to po co? (1)

        Po pińcet plus.

        • 19 7

        • rok wolnego od roboty

          • 9 2

      • zazdrosny że nie potrafi (1)

        Obsługiwać tabletu haha a moja 3 letnia córka śmiga po stronach aż miło. Uczę ją też excela i programowania w javie. To tak na przyszłość by szybko znalazła pracę i mogła utrzymywać społeczeństwo 500plusz

        • 7 24

        • napisał 500 IQ minus

          • 4 0

    • prawidłowo.

      Koty są tam żeby być częścią życia bywalców, ale nie zabawką, którą można szarpać. to też istoty żywe. Rodzice może mają na myśli, że dziecko zajmie się kotem, a oni kawą i ciastkiem. nie tędy droga. Na szczęście kot ma swój rozum i podrapie albo ugryzie.
      i bardzo popieram właścicieli. To trochę jakby poklepać kelnerkę po pupie, zamiast dać napiwek.

      • 73 0

    • Bo teraz się dzieci nie wychowuje tylko hoduje... (6)

      A bezstresowe wychowanie to wychowanie bez przemocy fizycznej i psychicznej. Ale na litość boską, jak sama nazwa wskazuje WYCHOWANIE !!!!! CZYLI UCZENIE DZIECKA ODRÓŻNIENIA DOBRA OD ZŁA

      • 38 2

      • Zobaczymy jakimi mądryni rodzicami będą Ci którzy dzieci mają dopiero w planach (5)

        i to za kilka lat

        • 6 24

        • Mam nadzieję że mądrzejszymi od twoich. (4)

          • 20 4

          • najpierw muszą je mieć (3)

            A to nie takie proste.

            • 1 6

            • co niby nie jest proste?

              Każdy Sebix i Karyna mogą wyprodukować w kilka lat małe stadko. Nie trzeba tu żadnych, dosłownie żadnych kwalifikacji.

              • 13 2

            • Bardzo proste...

              ... gdyby było skomplikowane to Karyny i Sebixy o inteligencji rozwielitki by się nie rozmnażały.

              A ja byłbym bezdzietny ...

              • 12 2

            • Nie jest proste?

              To mi powiedz skąd te wszystkie ameby umysłowe biorą po piątkę i więcej dzieci?

              • 11 0

    • Największy problem z dziećmi polega na tym, że w dzisiejszych czasach rodzice boją się wrzasnąć nawet na dzieck (2)

      W miejscu publicznym z obawy przed społeczniakiem, który zaraz będzie zwracał uwagę lub groził policją. Niestety w takich czasach żyjemy albo bezstresowe wychowanie (wtf) lub strach przed reakcją obcych... tak źle i tak niedobrze

      • 21 15

      • Nie potrzeba wrzeszczeć, wystarczy rozmawiać i motywować.

        Ale większość "madek" nie ma czasu, tablet wychowa..

        • 25 3

      • ja sie nie boje,

        jak trzeba to krzycze. Jeśli efektu nie przynosi, a dziecko nadal dokazuje jest natychmiast zabierane do domu.

        • 7 1

    • bardzo trafna opinia nt. wychowania dzieci

      • 1 1

  • Rodzice- uczcie swoje dzieci empatii i bycia życzliwym! I zasada zawsze aktualna: lepszy przykład niż wykład. (3)

    To czego się teraz nauczą, oddadzą wam gdy będą dorosłe a wy będziecie wymagać pomocy.

    Zbudują lepsze związki jeśli będą nauczone wrażliwości i życzliwości.

    Stosunek do zwierzęcia to pierwszy krok do takiego samego traktowania drugiego człowieka.
    A okazane dobro- wraca.

    • 411 9

    • Lepszy przykład niż wykład.

      To jest właśnie cały sens wychowania. Dziecko chłonie jak gąbką i jest idealnym odzwierciedleniem rodziców, tego jak mówią, co robią. Niestety część społeczeństwa nie ma szacunku do zwierząt, wiec jak mają się zachować ich dzieci ? Powtarzają niestety schemat. I kolo się zamyka.

      • 34 1

    • Najłatwiej wypowiada się tym, którzy własnych dzieci nie mają (1)

      Najmądrzejsi, znawcy tematu.
      Nie wiesz jakim rodzicem będziesz to po co się wypowiadac. I najważniejsze nigdy nie mów nigdy.

      • 4 25

      • Madka roku!

        Skąd wiesz, że ktoś dzieci nie ma? Po komentarzu? Normalnie telepatia! I ty masz problem dziecko wychować mając takie zdolności?!?

        • 18 1

  • Dzicy rodzice i dzikie dzieci (8)

    W sieci mnostwo jest filmikow jak 5 letni dzieciak skacze na swoim przerazonym psiaku przy akompaniamencie szczesliwych rodzicow. Niestety w trosce o dobro dzieci, zidiociali rodzice sa w stanie skatowac biedne zwierzaki. Przeciez to tylko dziecko!!!

    • 475 13

    • A ich dzieciak odda im tym samym kiedyś- wlezie im na głowę, (2)

      a na starość zapomni i nich.

      • 55 3

      • Nie zapomni - będzie pamiętał.

        Co miesiąc.

        W dzień kiedy spływa emerytura/renta.

        • 33 1

      • a wieku lat 16 skacze po rodzicach

        • 9 1

    • Te dzieciaki oddadzą kiedyś to samo rodzicom- to czego rodzice nie nauczyły własnych dzieci, dotknie ich boleśnie. (4)

      • 40 2

      • (3)

        A mnie wkurza to polskie spoleczne oczekiwanie, by dorosle dziecko na starosc rodzica troszczylo sie o niego swoim kosztem, kosztem czesto swojego malzenstwa, czasu etc. To ile lat moze cieszyc sie zyciem swoim wlasnym? 20? Bo najpierw ma sluchac rodziciw bo z nimi mieszka. Potem troche samo pozyje. A potem juz ma z oddaniem i pelnym poswieceniemdbac o rodzicow? Wg wymagac tego od wlasnego dziecka to czysty egoizm! A teraz hejtujcie.

        • 25 21

        • Hmmmm... (1)

          Ciebie też rodzice powinni po porodzie puścić samopas, dlaczego mieli marnować swój czas?

          • 16 4

          • Widać po poglądach że zmarnowali cały czas...

            ... a mogli wychować sympatycznego człowieka.

            • 13 2

        • A nie zahejtuj!

          Nie zasługujesz w d..pę się pocałuj!

          • 0 1

  • rewelacyjna decyzja! gratulacje za odwagę! (2)

    Nie baliście się przedłożyć dobro zwierzaków nad "dobro" rozpieszczonych dzieciaków. Zgadzam się z wami w pełni!!! Często to nie wina dzieci, a rodziców, którzy chcą mieć na chwilę dziecko z głowy i niech sobie męczy zwierzaka. Bo przecież "mój aniołek nie zrobi nikomu krzywdy". Ile razy widziałam jak dzieci znajomych ściskają za mocno zwierzaki, ganiają je, krzyczą, obcinają wąsy..Dzieci nie mają wyczucia i to w tobie rodzicu tkwi odpowiedzialność za ich działania. Brak wyobraźni i egoizm rodziców w stosunku do reszty społeczeństwa, w tym bezstresowe wychowanie w dzisiejszych czasach jest porażający. Dodam tylko, że mam trójkę dzieci, w tym dwójka nie łapie się na limit wiekowy wyznaczony przez kawiarnię. Odwiedzimy was bardzo chętnie sami i będziemy uradowani, że nie słyszymy wrzasków innych dzieci.

    • 764 28

    • a potem rówieśnice leją pod szkołą, bo rodzice nie są lepsi

      • 8 2

    • Zoo

      To samo dzieje się w zoo. Dzieciaki pukaja w szybę a rodzice tylko nakrecaja je mowiac jeszcze troszkę może się np obudzi albo popatrzy na ciebie. A wrzucanie jedzenia do surykatek to już standard. Chodzę do zoo w miesiacach gdzie nie ma dużo ludzi, początek wiosny lub jesień jest idealnie.
      Pracuje również w zawodzie gdzie zajmuje się zwierzętami i przychodzą niestety do mnie tak zaniedbane psy. A rodzice z reguły tłumacza się, że to pies dziecka i ono miało się zajmować....

      • 27 0

  • Nierozumiem (40)

    To jak bede chciala adoptowac kota to beda spradzac czy mam male dziecko w domu? Smiech na sali. Zalosne

    • 40 919

    • wyjaśnij co chciałaś powiedzieć ?

      A na pewno przed adopcją kota sprawdź czy dziecko nie jest uczulone, by potem kota nie "wyrzucać".
      Znam jedno odpowiedzialne zachowanie, gdy znajomi wzięli kotka, dziecko miało ciężkie uczulenie, znajomi oddali kota w dobre ręce i co miesiąc przesyłają określoną kwotę
      na potrzeby kota plus pokrywają wizyty u weterynarza (przekazali kotka starszej pani o niewysokich dochodach).

      • 107 4

    • Ty raczej najpierw w naukę języka polskiego zainwestuj. (3)

      • 85 4

      • (2)

        Nie rozumiesz co tam jest napisane czy udajesz debila?

        • 12 43

        • Ja nie rozumiem - po co ta pani się tu żali, że sprawdzają czy ma dziecko w domu?! Przecież chodzi o to, że ma z dzieckiem poniżej lat 6 nie przychodzić do tej kawiarni. I dla jej informacji - nie, to nie jest jedyne miejsce gdzie można adoptować zwierzaka. Ale jak tego pani nie ogarnia, to może na zwierzę jest jeszcze dużo za wcześnie...

          • 81 1

        • Nie rozumiesz co ktoś tam napisał/a, czy robisz z siebie debila/kę?

          Po prostu dba o estetykę słowa / tekstu pisanego.

          • 3 0

    • ze swoim poziomem iteligencji

      nawet muchy lepiej nie adoptuj

      • 108 1

    • .

      No właśnie Ty nigdy tego nie zrozumiesz.

      • 35 2

    • (7)

      Fundacje i schroniska ZAWSZE sprawdzają domy potencjalnych kandydatów do adopcji. Między innymi aby wykluczyć domy z małymi dziećmi.

      • 64 1

      • pierwsze słyszę

        Adoptowalam psa i nikt i warunki domowe nawet nie spytał

        • 4 18

      • Bzdura (5)

        Wzielismy kilkuletniego psa, o jego historii schronisko nie potrafilo lub nie chcialo nic powiedziec. Nikogo tez nie interesowalo do kogo i do jakieho domu trafi. Za to kiedy okazalo sie, po 2 miesiacach przypadkiem ze warczy na male dzieci to umylo rece. Powiedzieli ze to nie ich problem.

        • 4 21

        • Bo jak masz małe dzieci i jesteś myślącym człowiekiem to nie bierzesz psa z nieznanego źródła i z nieznaną przeszłością.

          • 36 3

        • To jest szczyt braku odpowiedzialności co odwaliliście. (1)

          Sam mam schroniskowe zwierzaki ale kucze kolejność Wam sie pomyliła. Jak moźna lodowego psa do małych dzieci brać

          • 16 2

          • Co to jest lodowy pies? Pies bez uczuć?

            • 3 2

        • I po dwóch miesiącach pies warczał?

          A wcześniej próbowaliscie go oswajać z dzieckiem? A może znudziło sie chodzenie na spacery, opieka nad psem, więc "warczy" na dziecko i to będzie powód oddania/porzucenia psa?

          • 16 0

        • Bo po dwóch miesiącach pies stracił cierpliwość po ciągłym ciąganiu za uszy i ogon. Dlatego małe dzieci plus pies/kot to zły pomysł!

          • 17 0

    • Może właśnie tak trzeba

      Droga Aaa jeżeli uczysz dziecko szacunku do zwierząt i nie mówisz sloganami " to przecież tylko dziecko a zwierze musi sie dostosować " to myśle ze spokojnie możesz adoptować zwierze . Jeżeli jednak tak nie jest to daruj sobie . Pamiętaj nasz stosunek do zwierząt świadczy o naszym człowieczeństwie , a dzieci trzeba wychowywać , uczyć i to my rodzice mamy taki obowiązek.
      Ps. Brawo dla właścicieli

      • 57 1

    • No właśnie, nie rozumiesz.

      • 8 1

    • kociara

      Jak masz troche oleju w glowie to zastanow sie do czego ptrzebne jest ci zwierze - do meczenia przez dziecko! Dzieci sa nieswiadome ze moga krzywdzic zwierzaka, .......a kot moze wydrapac dziecku oczy . Po wypowiedzi twojej widac ze masz siano w glowie...

      • 41 2

    • lepiej nie adoptuj kota ,bo jesteś głupi i nie rozumiesz tematu

      a twoja głupota poraża

      • 20 3

    • Skoro masz już małą rozwrzeszczaną małpę w domu, i oczywiście tego nawet nie dostrzegasz, bo wystarczy spojrzeć na twój roszczeniowy ton - oznacza on dokładnie to, że jesteś kolejnym takim "rodzicem", to po co ci jakiś bezbronny kot, królik czy pies?

      • 46 2

    • Żałosna to jesteś ty..

      Zwierzaki to nie świerzaki z biedry, nie służą za zabawkę dla twojej horej curki.

      • 40 2

    • Przekonaj się sam

      Ciebie niech adoptują bez sprawdzania gdzie trafisz! Jak trafisz na patologie, będziesz codziennie gwałtowna w d*p.ko, karmiona ochłapami, gdzie będziesz przedmiotem edukacyjnym do nauki anatomii to może wtedy dotrze do tej małej pustej główki w czym problem...

      • 8 2

    • Na twoim miejscu zainteresowałbym się co będą sprawdzać, kiedy zechcesz adoptować

      rozum.

      • 7 1

    • Co to ma wspolnego z treścią artykułu? Żałosna jest twoja umiejętnośc czytania.

      • 12 0

    • Jakoś mnie to nie dziwi, że "nierozumiesz"..

      • 14 0

    • Nie będą sprawdzać, a szkoda. Wcale nie uważam tego za żałosne. Widziałem, co dzieci potrafią zrobić małemu zwierzęciu. A winni oczywiście tylko i wyłącznie rodzice. Jestem za tym, żeby każde dziecko posiadało jakiegoś zwierzaka, bo to uczy odpowiedzialności i empatii. Tylko w równaniu zwierzak + małe dzieko musi też występować odpowiedzialny rodzic.

      • 17 0

    • Ty jesteś żałosna

      • 2 1

    • Będą tylko sprawdzać czy nie jesteś zidiociałym rodzicem który pozwala na katowanie zwierzaka. Tyle. Dziecko nie jest temu winne

      • 12 0

    • Nie rozumiem

      I będą sprawdzali znajomość ortografii.

      • 7 0

    • nierozumiem

      taa najpierw kota do małego dziecka a potem kot do schroniska bo nie toleruje dziecka..to jest żałosne

      • 10 0

    • Na

      Aadoptuj sobie mozg

      • 3 0

    • wypadałoby

      • 0 0

    • Dno

      Dno to rodzic co ma w d*pie wszystkich i wszystko

      • 8 0

    • zdziwisz się

      i jeszcze sprawdzą, czy masz siatki na oknach i balkonie tak, by kot nie wypadł. Jak nie masz - to ci nie dadzą kota. To samo, jak masz malutkie dziecko. W jakim ty świecie żyjesz. Fundacje wydają mnóstwo pieniędzy, by takiego kota wysterylizować, wyleczyć, doprowadzić do stanu używalności. Nie po to by jakaś madka z dzieciaczkiem go zadręczyła na śmierć.

      • 9 0

    • Dokładnie, coraz dokładniej sprawdza sie warunki w domach adopcyjnych. I bardzo dobrze, bo ludzie biorą zwierzeta ze schroniska które już przeszły traume i funduja im kolejna gdy nagle sie okazuje ze mi kot do mieszkania/dziecka/godzin snu/wakacji (niepotrzebne skreślić) nie pasuje.

      • 5 0

    • Hehehe (2)

      „Nierozumienia”-i wszystko jasne :-)

      • 0 0

      • (1)

        Miało być „Nierozumiem”-i wszystko jasne ;-)
        Uroki słownika w telefonie.

        • 0 0

        • A powinno być "Nie rozumiem"

          Na braki w edukacji i słownik nie pomoże...

          • 2 0

    • powinni sprawdzic czy rodzice dorosli d9 posiadania zwierzakai dziecka w domu

      • 3 0

    • Kolejna madra

      Właśnie Pani jest jeden z tych rodziców co powinni wiedzieć co to antykoncepcja. I to nie wina dzieci to rodzice są winni!!!

      • 0 0

  • kotki maja wiekszę prawa od maluszków:)))! (38)

    dno!!!

    • 57 936

    • (6)

      dnem jest przedkładanie dobra swojego "maluszka" nad komfort i życie innej żywej istoty. twoja postawa potwierdza tylko dobrą decyzję kawiarni.

      • 242 7

      • w niektórych krajach koty jedzą!!! (5)

        • 7 90

        • W Polsce też koty jedzą. (3)

          Moje nawet kilka razy dziennie.

          • 160 3

          • Ja w twoim wieku nie jadłam! (2)

            • 17 9

            • Czyli od 2001 roku? (1)

              A podobno tylko kilkanaście dni można bez jedzenia, a tu prosze XXI w bez jedzenia.

              Bonifacy - stary, leniwy kocur (ale nie czarny).

              • 3 0

              • ale nie załapałaś ..;D

                • 0 1

        • Błysk inteligencji , nie wiadomo czy się śmiać, czy płakać.

          • 16 2

    • to jest kocia kawiarnia, niech nie przychodzą do niej rodzice z dziećmi, które nie szanują zdrowia i życia zwierząt.

      Sama nie mam kota, czy psa, ale szanuję każde stworzenie i pomagam zwierzętom.

      • 109 6

    • Chciałabyś, by twojego "maluszka" szarpał silniejszy maluch? Uważasz, że to ok ?

      Szanuj zwierzę i pokaż dziecku jakie to zwierzę ma prawa,
      skoro już prawa swojego dziecka znasz.

      • 126 2

    • I dobrze, ch.. z bachorami. (3)

      • 120 6

      • kij z tobą

        • 5 33

      • Bachory to zakała ludzkosci - A. Słonimski

        • 33 2

      • ileż empatii

        • 0 3

    • Bredzisz! Kawiarnia jest tego, a nie innego typu. Rodzice z dzieciaki nie potrafili się zachowywać więc nie będą mieli wstępu. Proste? Proste!
      Chociaż to pewnie też kwestia wychowania bez względu na wiek czy dziecko małe czy też duże.
      Jestem mamą i kociarą. Dzieciaki ze zwierzakami docierają się cały czas. Jednak moje dzieciaki nie wpadły nigdy na pomysł aby zwierzaki męczyć. Zresztą nasze koty dość jasno stawiają granicę ale też potrafią się łasić, miziać ku radości maluchów, zjawiać się gdy któreś płacze.
      Niestety ludzie traktują zwierzęta jak zabawki i to jest smutne. Przy śmiechach rodziców dzieciaki męczą mniej lub bardziej świadomie zwierzaki. I to jest smutne. Czego spodziewać się po dzieciach skoro rodzice są durni.

      • 117 2

    • Dno to Ty reprezentujesz pozwalając dziecku katawać zwierzęta.

      • 90 5

    • Proszę uważnie przeczytać artykuł, chodzi tu o dręczenie kotów!! Potem wyrastają na takich co wiążą psy w lesie lub męczą inne zwierzęta! Rodzice muszą reagować na takie zachowania a nie przyzwalać! a maluszki niech pobawią się w domku z rodzicami!

      • 71 1

    • Maluszki

      wszyscy ludzie, w tym i maluszki mają te same prawa, ale do dręczenia zwierząt nikt bez wyjątku prawa nie ma!

      • 57 1

    • (1)

      Tak!!!!! Bo bahory bywają OKROPNE!!!!

      • 45 3

      • Współczuje twojej matce...

        • 2 22

    • Dnem jest takie podejście jak to

      Właśnie nie dno, a bardzo dobrze! Jak rodzic ma w nosie to że jego "maluszek" dręczy biedne zwierzę, bo nie chce mu się ruszyć tyłka znad kawy to niech zostanie w domu. On i "maluszek".

      • 52 2

    • Wychowywanie dzieci na sadystów, to jest DNO!

      • 42 1

    • Dnem jest twoje rozumowanie

      • 13 1

    • Np

      I dlatego tacy jak ty nie mają tam prawa wstępu...

      • 14 2

    • Maluszkow???

      Potworow...

      • 19 2

    • Nie od 'maluszków' tylko od przyszłych morderców.

      • 14 2

    • Jeżeli rodzice nie umieli wychować, to oczywiście.

      • 14 1

    • To kocia kawiarnia, a nie plac zabaw, więc to chyba logiczne...

      • 21 2

    • marne prowo

      ale udane, pod spodem fala komentarzy.

      • 0 2

    • Prawa powiadasz? Ty byś na pewno pozwoliła ciągnąć się za włosy, kopać, szarpać za uszy, dźgać wędko gdzie popadnie. Ogłoś to całemu światu, może ktoś skorzysta.

      • 6 1

    • Kotki najważniejsze

      Kawiarnia jest ich domem. Tak, dobro kotów jest priorytetem. A skoro maluszek i rodzic nie potrafią się dostosować to wypad. Takie trudne ?

      • 10 2

    • Dno

      Dno to twój światopogląd człowieku. To głos żenującej polskiej cebulandii, tyle w temacie.

      • 3 0

    • Do tego prowadzi obecny neomarksizm europejski.

      • 0 2

    • w kawiarni która jest ich domem - oczywiscie !

      • 5 0

    • Mylisz się!

      Zostali ukarani rodzice którzy albo nie panują nad swoimi dziećmi albo im się nie chce nad nimi trzymać kontroli bo jak napisano kawa kosztuje 10 zł i można przy niej siedzieć nawet dwie godziny a dzieciak zajmie się wręczeniem zwierzaka i ma się problem z głowy. Czy to takie trudne zrozumieć?

      • 8 0

    • dno to ty

      dno to ty matka która nie umie wychowywac tych maluszków na ludzi tylko na potwory , jak urosna to dla ciebie będą potworami i co do kogo bedziesz miała pretensje kretynko rozwieziona !!!!

      • 3 0

    • Ty jesteś dnem, skoro uważasz, że jak to nazwałeś, maluszek wkłada kotu słomkę do nosa to wyborna zabawa, prawda?

      • 3 0

    • Tępa(y) jesteś? Won z takimi bachorami! I ich starymi! Widocznie tak zostały wychowane - won bez litości!

      • 1 0

    • kotki mają większe prawo od maluszków

      to według Ciebie maluszki z racji bycia maluszkami mają bezprzeczne prawo do dręczenia zwierząt?. Ten wpis świadczy o Twijej empati i stosunku do innych stworześ i to jest dno!!

      • 1 0

  • Jestem za ! (5)

    I bardzo dobrze zrobiło ! Nie po to idę do kociej kawiarni żeby patrzeć jak jakieś dziecko dręczy biednego kota . Może jak coraz częściej będzie zwracana uwaga na temat złego wychowania to coś trafi do rodziców którzy nawet nie chcą patrzeć na swoj problem wychowawczy . Trzeba zwracać im uwagę na to nawet jeśli czasem zdarza się agresywny odzew

    • 475 20

    • a mi się wydaje, że do betonu nic nie dotrze (2)

      proszę spojrzeć na te komentarze urażonych matek pod artykułem..porażka

      • 55 1

      • Dokładnie. Je***nięte "madki" :)

        • 41 1

      • Jest jednak jakieś światełko w tunelu.

        Oburzone matki są tym razem w mniejszości.

        • 36 0

    • (1)

      Wychowanie wychowaniem ale też u nas jest brak szacunku do zwierząt. Znam rodziny gdzie dzieciaki nawet wychowane, poziom życie przyzwoity, a zwierzęta traktuje się jak rzecz - jest, a zaraz można się jej pozbyć.

      • 28 0

      • Czyli jednak niewychowane.

        • 18 0

  • (12)

    Do wszystkich restauracji nie powinno sie wpuszczac dzieci. Czlowiek chce odetchnac, cos zjesc, a siedzi w halasie biegajacej dzieciarni.

    • 469 87

    • To wina rodziców

      Dorosłych a nie dziecka. Dziecko trzeba uczyć. Chcesz mieć pretensje to miej je do rodziców a nie do dziecka.

      • 38 5

    • (8)

      Twój komentarz to dno. Chyba Ciebie nie powinno wpuszczać się do żadnej restauracji.

      • 20 81

      • (7)

        A dlaczego? Bo nie biega i nie wrzeszczy miedzy stolikami?

        • 48 4

        • (2)

          Bywałem w niejednym lokalu,w wielu bardzo wielu byłem świadkiem może paru takich sytuacji niewychowanych bachorów,więc przestań bredzić,że to jest nagminne.

          • 13 17

          • Niestety jest

            Dlatego jak widzę małe dzieci w środku, to z zasady nie wchodzę. W restauracji chciałbym w spokoju zjeść i posiedzieć.
            Ps. A tak w ogóle nie mam nic przeciwko dzieciom.

            • 31 4

          • Bywałeś w niejednym lokalu, w wielu bardzo wielu byłeś świadkiem może paru takich sytuacji...

            Czyli byłeś w niejednym lokalu i w bardzo wielu byłeś świadkiem paru takich sytuacji? Rozumiem, że paru takich sytuacji naraz, skoro w bardzo wielu byłeś tego świadkiem?
            Dlatego ja wybieram lokale do których się dzieci i zwierząt nie wpuszcza, idę w spokoju zjeść lunch/obiad, nie pilnować czy mnie jakiś bachor nie upaskudzi, nie wywali zamówionego dania na spodnie i przy którego dzikich wrzaskach własnych myśli nie słychać. Gdybym tego chciał, to bym w McD jadał.

            • 5 6

        • Bo widzi tylko czubek własnego nosa! Dlatego!

          • 3 7

        • (2)

          Bo biegające i wrzeszczące dzieci (to jest normalne zachowanie) są częścią społeczeństwa.

          • 4 24

          • Zarzygany menel też jest...

            ....i co z tego?

            • 19 2

          • Męczenie zwierząt to normalne zachowanie?

            Chyba u ciebie na wsi.

            • 10 1

    • dokładnie tak!

      Na prezydenta!

      • 6 1

    • A dziecko to kto, przedmiot, nie czlowiek?

      • 0 3

  • Tfu parszywe koty. (25)

    Nie lubię kotów, więc generanie ta knajpa może jak dla mnie nie istnieć.. ale popieram decyzję.
    Rodzice nie ogarniają dzieci, to mają zakaz. Brawo!

    • 367 65

    • (16)

      Zawsze się zastanawiam, co komu przeszkadzają koty. Psy drą się ciągle, ale koty? Każdy kogo spotkałem i nie lubił kotów był pełen kompleksów, co te koty wam zrobiły?

      • 64 20

      • (10)

        Kot jest wszędobylski, trudny do wytresowania, ma niestabilną psychikę (znam mnóstwo ludzi podrapanych przez własne koty i nikogo pogryzionego przez własnego przez psy), a emocji względem człowieka w nim tyle, co w śwince morskiej. A z jednym się zgodzę - koty mają osobowość. Ale niepokojące jest to, że często tej osobowości mają więcej niż ich właściciele.

        • 27 47

        • (1)

          Nigdy nie miałeś kota to nie pisz o drapaniu. Jak jesteś myslącym właścicielem, to wiesz, kiedy zwierze potrafi dziabnąć. Typowy przypadek to dzieciak, który chce głaskać, gdy zwierzę nie ma na to ochoty. ZAWSZE Jest szereg ostrzeżeń , zanim drapnie. Ale sam z siebie, właściciela? Nigdy!

          • 33 12

          • Potwierdzam, dają ostrzeżenia. Mój facet ma takiego drapaka, ale on lubi go powkurzać. I często podrapany chodzi. Ale obaj to chyba lubią :D Kot go po prostu uwielbia...

            • 6 0

        • (3)

          O nie zgodzę się w kwestii świnki morskiej. Miałam 2 i były to bardzo uczuciowe, przywiązane i komunikatywne zwierzątka. Tak naprawdę postawiłabym świnkę morską pomiędzy psem i kotem ( a miałam też wcześniej i psy i kota)

          • 16 1