Młodzieżowy wolontariat poligonem doświadczeń. "To przygoda warta wysiłku"

Co roku setki wolontariuszy uczestniczą podczas finałów Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Co roku setki wolontariuszy uczestniczą podczas finałów Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. fot. Anna Szczodrowska

Działają w hospicjach, domach dziecka, schroniskach dla zwierząt, ale też na imprezach sportowych czy w muzeach - wolontariusze, bo o nich mowa, to często młodzi ludzie, którzy swoją pasją, entuzjazmem i energią dzielą się z innymi. Wolontariat młodzieżowy może być wspaniałą przygodą, to jednak nie tylko zbieranie cennych doświadczeń, ale i osiągnięcia, które przydają się podczas rekrutacji do szkół średnich. Trzeba się jednak do tego dobrze przygotować. Jak zostać wolontariuszem w Trójmieście?



Czy udzielałeś(-aś) się kiedyś wolontaryjnie?

Zobacz wyniki (138)
Jak się okazuje, młode pokolenie jest coraz częściej chętne do pomocy. W całym Trójmieście to kilkaset osób, które swój czas poświęcają, by pomagać innym.

Doświadczeni wolontariusze przekonują, że przygodę z tą aktywnością najlepiej zaczynać bardzo wcześnie. Młodzież, która nie jest jeszcze aktywna na rynku pracy dysponuje zwykle ogromnym kapitałem czasu, ten najlepiej poświęcić innym.

Czytaj też: "Jesteśmy potrzebni, czekają na nas". Wolontariusze w szpitalach są dobrą energią

Przykład idzie z góry



Poprzez wolontariat otrzymujemy wiele niematerialnych korzyści - doświadczenia, które mogą przydać się w pracy, pokonanie nieśmiałości, otwartość, sytuacje, których w codziennym życiu byśmy nie doświadczyli.

- Wolontariat to często pierwsza aktywność poza kręgiem szkoły czy rodzicami. To zetknięcie się z nowymi ludźmi, obowiązkami. Uczy zaradności, odpowiedzialności, ale też daje mnóstwo poczucia wartości i wzmacnia nasze dobre cechy - mówi Zuzanna Ostrowska, animatorka Wolontariatu z Sopockiego Centrum Organizacji Pozarządowych i Wolontariatu.
Jak przekonuje, przykład idzie z góry, warto więc, żeby to czasem rodzice zrobili pierwszy krok i zapisali się jako wolontariusze, angażując swoje dzieci do pomocy.

- Gdy rodzice dają przykład swoją postawą, dzieciom łatwiej jest angażować się w społeczne akcje, w końcu stanie się to dla nich naturalną częścią życia. To przygoda warta wysiłku - uważa.

Fundacje, ośrodki i centra wolontariatu w Trójmieście


Relacja ze spaceru z psami ze Schroniska Promyk.
Relacja ze spaceru z psami ze Schroniska Promyk. fot. Marta Wysocka

Od nastolatków po seniorów



Choć nie obowiązuje granica wiekowa, najczęściej osoby, które nie ukończyły jeszcze 18 roku życia do wolontariatu muszą zgłosić się z pozwoleniem rodzica czy opiekuna prawnego.

- W naszej bazie znajdują się zarówno uczniowie gimnazjów, licealiści, osoby dorosłe - studenci, osoby pracujące, jak i bezrobotne, chcące poświęcić swój wolny czas na pomoc innym - mówi Marta Łaska z Gdyńskiego Centrum Organizacji Pozarządowych.
Wolontariuszem może zostać tak naprawdę każdy, kto ma odrobinę czasu i chęci. To również okazja do rozwinięcia swoich zainteresowań i nabrania doświadczenia.

- Staramy się dobierać oferty tak, by zgadzały się co do zainteresowań, możliwości czasowych, charakteru czy temperamentu. W zależności od tego, na czym danej osobie najbardziej zależy - czy chce poznać nowych ludzi, czy ma to być przygotowanie do ścieżki zawodowej, czy rozwinięcie talentów - wymieniać można w nieskończoność. Kiedyś usłyszałam, że wolontariusz musi być osobą przebojową, duszą towarzystwa. Niekoniecznie - można z powodzeniem realizować swój wolontariat online, można pomagać np. w bibliotece, niekoniecznie mając kontakt ludźmi, a raczej z książkami i komputerem. Możliwości jest wiele, każdy może znaleźć coś dla siebie - przekonuje Zuzanna Ostrowska.
Oczywiście w zależności od rodzaju wolontariatu - np. tego, czy odbywa się w takim miejscu jak dom pomocy społecznej czy hospicjum, gdzie pomagamy przy pielęgnacji osób starszych czy chorych wymagane mogą być odpowiednie kwalifikacje.

- Zdecydowanie jednak najważniejsze są tu dobre intencje, chęć pomocy innym i odrobina wolnego czasu. Wolontariuszem może zostać dosłownie każdy, bez względu na płeć, wiek czy wykształcenie. Wolontariusze wypełniają formularz, w którym zawarte są pytania na temat ich predyspozycji czasowych i zainteresowań - wówczas łatwiej nam kontaktować się, jeśli poszukujemy wolontariuszy do akcji o konkretnej tematyce - wyjaśnia Marta Łaska.
Miejsc do realizowania się w wolontariacie na pewno nie brakuje - to chociażby czytanie książek, rozmowa, spacery, ale też pomoc przy wydawaniu posiłków czy praca w ogrodzie. Wystarczy oszacować swoje mocne strony i ustalić, jakimi umiejętnościami możemy podzielić się z innymi.

Czytaj też: Jak rozpocząć karierę zawodową?

Wśród młodych osób szczególnie popularny jest wolontariat akcyjny, czyli pomoc przy różnego rodzaju wydarzeniach - koncertach, festiwalach, wydarzeniach sportowych.
Wśród młodych osób szczególnie popularny jest wolontariat akcyjny, czyli pomoc przy różnego rodzaju wydarzeniach - koncertach, festiwalach, wydarzeniach sportowych. wolontariat.sopot.pl

Wsparcie na koncertach, festiwalach, wydarzeniach sportowych



Wśród młodych osób szczególnie popularny jest wolontariat akcyjny, czyli pomoc przy różnego rodzaju wydarzeniach - koncertach, festiwalach, wydarzeniach sportowych. Można spokojnie je pogodzić z obowiązkami szkolnymi i pozaszkolnymi.

- W tym momencie w naszej bazie "Aktywni w Sopocie" mamy blisko 700 osób. Baza stale się rozrasta. Trudno określić, ile osób angażuje się w działania społeczne. W samym Sopocie mamy 380 zarejestrowanych organizacji pozarządowych, na ich rzecz często działają wolontariusze. Jedno wiemy na pewno - wolontariat staje się coraz bardziej popularny - przyznaje animatorka wolontariatu z Sopockiego Centrum Organizacji Pozarządowych i Wolontariatu.
W gdyńskiej bazie centrum wolontariatu również zgłasza się coraz więcej zainteresowanych osób, na stałe zarejestrowanych jest ok. 50 wolontariuszy.

- Ze swojej strony zapewniamy wolontariuszom odpowiedni nadzór podczas pełnionego wolontariatu, w razie potrzeby wystawiamy zaświadczenie do szkoły, potwierdzające zrealizowany wolontariat lub usprawiedliwienie nieobecności na lekcjach, przekazujemy również informacje (mailowo, poprzez zamieszczanie ogłoszeń w internecie lub telefonicznie) o możliwości uczestnictwa w kolejnych imprezach czy długoterminowych akcjach. O przyznaniu funkcji wolontariusza decydują pracownicy Gdyńskiego Centrum Organizacji Pozarządowych, jednak przeważnie zapotrzebowanie jest na tyle duże, że nie odrzucamy zgłoszeń - chyba, że jedynie pośredniczymy w przekazaniu danej informacji - wówczas decyduje o tym organizator imprezy lub organizacja pozarządowa, która zgłosiła zapotrzebowanie na pomoc wolontariuszy - mówi Łaska.
Coraz częściej organizacje powołują też stanowisko koordynatora wolontariuszy. Taka osoba ma za zadanie przydzielić obowiązki, dopasować je do możliwości i umiejętności danej osoby. Jest w stałym kontakcie z wolontariuszem i monitoruje na bieżąco, czy wolontariusz czerpie satysfakcję ze swoich działań, czy wszystko działa, jak należy.

- Należy też pamiętać, że wolontariuszowi przysługuje ubezpieczenie od nieszczęśliwych wypadków. W wypadku, gdy decydujemy się na współpracę powyżej 30 dni porozumienie, które podpisujemy z organizacją jest automatycznie naszym ubezpieczeniem. W wypadku wydarzeń akcyjnych organizacja dodatkowo ubezpiecza swoich wolontariuszy - dodaje Ostrowska.
Regionalne Centrum Wolontariatu w Gdańsku swoim wolontariuszom przygotowuje zaświadczenia z informacjami, jak długo i gdzie odbywał się wolontariat. Takie informacje mogą okazać się przydatne podczas ubiegania się o pracę - wolontariat w CV bardzo wzbogaca życiorys. Oprócz tego wolontariusze mogą czasem korzystać ze specjalnych szkoleń - pierwszej pomocy, komunikacji interpersonalnej, zachowania podczas imprez masowych itp. Żeby zastać wolontariuszem w Gdańsku, wystarczy umówić się na spotkanie informacyjne, które odbywa się parę razy w miesiącu.

Opinie (62) 7 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • (14)

    Ja rozumiem pomoc potrzebującym, czy zbieranie na wośp czy na chore dziecko. Ale z tymi koncertami , imprezami to już przesada. Poprostu szukanie sposobu na obniżenie kosztów. Ale jak ktoś chce to czemu nie, jego czas.

    • 48 4

    • nie rozumiesz - na zachodzie bardzo czesto wielkie festiwale opierają się na wolontariacie (9)

      bo są tworzone przez osoby prywatne (dopiero po jakimś czasie czasem dostają dotacje)

      gdyby nie wolontariusze to nie istniałyby w takim wymiarze np. w Toronto:
      - International Film Festiwal (jeden z 3 największych i najważniejszych na świecie, z setkami filmów i dziesiątkami tysięcy widzów),
      - The Beaches International Jazz Festival (setki tysięcy bawiacych się na ulicy ludzi i zespoły muzyczne grające co 10 metrów)
      - Caribana (największy po Rio uliczny festiwal 'karnawałowy')
      - Ashkenaz Festival - wielki festiwal kultury Żydów 'wschodnich'

      • 2 15

      • (1)

        Dzisiaj nic nie może istnieć bez dotacji, zapomóg itp. Takie czasy nawet majątek się z pracy nie bierze

        • 11 1

        • Owszem, ja zarabiam praca, ale jestem z innego pokolenia

          Ludzi samodzielnych, odpowiedzialnych i myślących.

          • 4 2

      • (5)

        Jak rozumiem twórcy też występują za darmo, dopiero potem jak przyjdzie dotacja to ew. im zapłacą.

        • 10 1

        • czasem tak występują za darmo wyobraź sobie (4)

          no ale Kanada to zachód a nie wschód, gdzie liczy się tylko mamona

          ale pomijając to czy komuś się płaci, to nie wiem czy rozumiesz, że albo festiwal jest ogólnodostępny albo płatny

          jeśli ogólnodostępny/darmowy, to w jakiś sposób trzeba pokryć koszty, jednym ze sposobów jest właśnie wolontariat

          • 0 8

          • Elektrownia, ochrona katering i inni (3)

            Też robią za darmo. Lenin wiecznie żywy.

            • 10 1

            • stan twojego umysłu wykazuje rozdygotanie intelektualne (2)

              co chciałes wydukac dziecko?

              - elektrownia może sponsorować impreze i wtedy prąd będzie 'za darmo'
              - ochrona na wielu imprezach składa się z wolontariuszy, pewnie do ciebie przemówi 'ochrona' pielgrzymek
              - katering...? wyobraź sobie że tak często ludzie robią ciasta, przyjmują ludzi u siebie w domach, zapewniają wyżywienie - na zachodzie, nie w cebulandii

              w twoim umyśle Lenin owszem jest wiecznie żywy - bo jak za socjalizmu czy się stoi czy się leży...

              • 0 7

              • Juz widze jak musiales dojechac kolege: 'ochrona pielgrzymek' jasnie oświecony czy oświecona.
                Nie ma nic za darmo,

                • 2 1

              • Pisząc "dziecko" potwierdzasz, żeś "dziadek", elektrownia nie sprzedaje prądu, nie te czasy...

                • 0 1

      • Pewnie że by nie istniał - bo płacąc za pracę impreza by się nie domknęła finansowo

        • 1 0

    • To samo jakieś obozy, kolonie itp. (2)

      Przecież to normalna praca, co z tego, że sobie np. wyjedziesz nad morze? Przecież można też jechać nad morze sprzedawać watę cukrową - pojedziesz i zarobisz. Nie rozumiem takich ludzi, nie dajcie sobie wmówić, że to nie praca tylko "pomoc". Ty pomagasz a ktoś inny zgarnia kasiorę. Identycznie z polityką albo ze zwierzętami - bo ja "pomagam" np. koniom w Sopocie a potem Janusz wozi nimi turystów i kosi podwójny hajs, bo nie musi za "pomoc" płacić. Jak pracujesz za darmo to mów, że pracujesz za darmo a nie się wykręcasz ładnymi słowami.

      • 8 5

      • (1)

        Teraz taka moda się zrobiła z tym wolontariatem a zaczęło się od Euro 2012. A tak naprawdę w wielu przypadkach to praca za darmo bo ktoś na koniec z tego zyski ciągnie.

        • 11 0

        • Polowa etatów w Gdansku to wolontariat lub staze.

          normalnej pracy z moim wyksztalceniem nie ma.

          • 2 0

    • Nie wośp tylko owsiak.

      B

      • 1 0

  • (5)

    W tegoroczne wakacje moje dziecko pracuje jako wolontariusz w Hospicjum .Myślę że należy uczyć młodzież że można coś zrobić bezinteresownie dla drugiego człowieka

    • 24 2

    • I to akurat nalezy pochwalić.

      • 8 1

    • Szacun dla mlodego

      • 5 1

    • Mmm

      Te dzieciaki to nadzieja dla naszego narodu. Pozdrawiam

      • 3 0

    • Już nie tak znowu bezinteresownie

      Dzięki temu mozesz się przechwalać swoim dzieciakiem

      • 5 4

    • Opinia wyróżniona

      Też pracowałam jako wolontariuszka w Hospicjum (przez 2 lata gimnazjum), to było ciężkie doświadczenie... ale myślę, że warto, człowiek zdecydowanie bardziej docenia życie i zdrowie.
      Ale do takiego wolontariatu nie można zmuszać!

      • 1 0

  • (8)

    Nie mieszajcie wolontariatu w hospicjach czy schroniskach z tzw. "wolontariatem" na imprezach sportowych.
    To drugie to po prostu praca za darmo. Ok, zdobywa się jakieś doświadczenie w kontaktach z ludźmi, ma się co do CV wpisać. Ale to jest PRACA bez wynagrodzenia, impreza sportowa nie jest działalnością dobroczynną tylko biznesem.

    • 35 5

    • bo praca w hospicjum to nie jest praca? za darmo? (3)

      • 1 3

      • Mieszasz czy nie kumasz? (2)

        praca zarobkowa, czyli taka za którą dostaje się wynagrodzenie.

        A do ludzi działających w hospicjach, opiekujących się chętni, starszymi, niepełnosprawnymi mam mega szacunek. To co robią jest wiele trudniejsze niż moja praca i jeszcze robią to z potrzeby dzielenia się sobą z potrzebujacymi

        • 10 1

        • czy ty jesteś jakimś niezbyt rozwiniętym dzieckiem? (1)

          wolontariat w teatrze czy w hospicjum to wolontariat

          chcesz nazywać pracą? nie ma sprawy, ale praca w obydwu przypadkach

          • 0 1

          • Hospicjum nie jest nastawione na zysk, teatr juz tak. Taka roznica.

            • 0 0

    • (2)

      a czy udział w wolontariacie na imprezach sportowych jest czymś lekkim / gorszym ?? dźwiganie ciężkich kartonów z medalami, często stanie w upale na słońcu aby podawać butelki osobom biegającym, rozkładanie stoisk i składanie oraz sprzątanie po wszystkim... Rozumiem ze wolontariat w hospicjach jest całkiem czymś innym , jednak jedno i drugie jest potrzebne....

      • 2 8

      • Opinia wyróżniona

        A gdzie jest napisane, że przy imprezach sportowych jest czymś gorszym?

        Impreza sportowa to biznes. Służy m.in. zarabianiu pieniędzy. Przez organizatorów, działaczy, sponsorów, usługodawców, a także sportowcow. I dobrze. Tylko że wszyscy pracujący przy takiej imprezie powinni dostawać wynagrodzenie. Również tzw. wolontariusze.

        • 16 1

      • No właśnie szkopuł w tym, że "wolontariat" na imprezach sportowych nie jest potrzebny. Istnieje tylko z jednego powodu: młodzi i naiwni są chętni do wykonania za darmo pracy, za którą powinni dostać wynagrodzenie.

        • 9 1

    • Nie ma przymusu!!!!!!

      To wybór a nie konieczność!!!!

      • 0 1

  • Czy kazde hospicja pobiera kase za bycie woluntariuszem. (5)

    Moje dziecko chcialo zostac woluntariuszem w hospicjum Pallotynow. Na wstepie zazadano od niego 150 zl. Czy nie dosc,ze woluntaiusze poswiecacja swoj wolny czas na rzecz chorych w hospicjum, to jeszcze wyciaga sie kase od rodzicow, zeby przeprowadzic szkolenie dla dzieci? Pazernosc tego hospijum nie zna granic!

    • 6 11

    • (2)

      Ciekawe co to za szkolenie. Bo może to nie pazerność hospicjium tylko państwa jakieś wymogi prawne itp

      • 1 2

      • a może pazerność księdza jednak?

        • 0 2

      • Inne hospicja nie pobieraja oplat...

        jw

        • 0 1

    • Masz fantazję....

      Nie ma co.....

      • 2 0

    • Syn chciał od ciebie pieniądze więc wymyśli chytry plan

      Powiedział że potrzebne będzie 150 zl

      • 0 0

  • Hm, w przypływie dobrych uczuć? OK, ale... (5)

    nic tak nie hańbi jak darmowa praca, tam, gdzie powinno się otrzymywać zapłatę

    • 15 7

    • Opinia wyróżniona

      Wywodzę się z wolontariatu, jak ktoś kiedyś podsumował. (1)

      Uczyłam się pomocy innym od rodziców, przerabiam nadal w rożnych odsłonach, więc doceniam każdą jego formę. Doceniam i polecam - każdy znajdzie coś dla siebie. O ile chce.

      • 8 3

      • wywodzisz sie, ale z trollingu

        za darmo ;)

        • 1 1

    • Bzdura, człowiek , który chce i może pracowac jako wolontariusz jest godny szacunku i podziwu, (2)

      to jego wolna wola, że chce pracować za darmo.

      • 3 2

      • To nie praca.... (1)

        To dobra wola..... chęć....

        • 1 1

        • naga chęć

          • 0 0

  • dajcie tym młodym ludziom spokój i przestańcie je wykorzystywać.

    • 12 7

  • (1)

    Znależli sobie biznes na młodych naiwnych.

    • 13 5

    • Nie ma przymusu!!!!!!

      Bbb

      • 0 0

  • gdańsk,miasto cwaniaków. (1)

    • 14 3

    • Ku pamięci

      idź przez życie śmiało,
      miej wesołą minkę,
      łap szczęście za ogon i duś jak cytrynkę! :D

      • 4 0

  • (1)

    Szkoda czasu, jest wykonana praca, powinna być zapłata.

    • 8 2

    • Opinia wyróżniona

      Absolutnie nie. Każdy kto chce może pracować dobrowolnie bez wynagrodzenia, to wolny kraj.

      Wiele lat byłam wolontariuszką- liceum, studia. Po założeniu rodziny bywamy wolontariuszami z mężem ,,na zmianę", pracujemy ze zwierzętami i z ludźmi czasami. Czujemy się dzięki temu ,,dopełnieni", spełnieni, szczęśliwsi, gdy widzimy jaką to sprawia radość naszym podopiecznym. Czas codzienny ma lepszy rytm, nie marnujemy też dzięki tym zajęciom czasu na oglądanie tv.

      • 1 1

  • Chyba tylko po to żeby punkty zbierać w szkole

    • 3 3

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Informacje

Reklama

Statystyki

Forum

Wydarzenia

Lux Æterna - wystawa GTF
Lux Æterna - wystawa GTF
wystawa
gru 13-27.03
g. 10:00 - 16:00
Gdańsk, Dom Uphagena
Feerie experymentów
Feerie experymentów
warsztaty
sty 15-27.02
g. 11:00
Gdynia, Experyment
Ferie w stoczni
Ferie w stoczni
spacer
sty 17-27.02
Gdańsk, Brama nr 2 Stoczni Gdańskiej

Najczęściej czytane