• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Problemy w psychiatrii dziecięcej utrudnią pracę gdańskiego oddziału?

Piotr Kallalas
15 września 2022, godz. 15:00 
Opinie (37)
"Jeśli chodzi o hospitalizacje stacjonarne, to mamy permanentne przekroczenie stanów liczby pacjentów. Zauważamy pewną sezonowość i wzrost liczby chorych pod koniec roku szkolnego i jesienią. Natomiast również teraz, w okresie letnim, mieliśmy więcej pacjentów, niż mogliśmy przyjąć". "Jeśli chodzi o hospitalizacje stacjonarne, to mamy permanentne przekroczenie stanów liczby pacjentów. Zauważamy pewną sezonowość i wzrost liczby chorych pod koniec roku szkolnego i jesienią. Natomiast również teraz, w okresie letnim, mieliśmy więcej pacjentów, niż mogliśmy przyjąć".

Czy problemy Oddziału Psychiatrycznego dla dzieci i młodzieży w Olsztynie wpłyną na prace trójmiejskiego szpitala? Wojewódzki Szpital Psychiatryczny w Gdańsku od wielu miesięcy mierzy się z przekroczeniem stanów pacjentów, a teraz pojawiło się realne ryzyko przejmowania pacjentów z innego regionu. Niestety opieka psychiatryczna dla dzieci i młodzieży nieustannie boryka się z gigantycznymi problemami związanymi z ograniczoną dostępnością, niskimi wycenami i wreszcie brakiem kadry medycznej.



Czy twoje dziecko korzysta z opieki psychologicznej lub psychiatrycznej?

Ważą się losy jedynego Oddziału Psychiatrycznego dla dzieci i młodzieży w woj. warmińsko-mazurskim, który działa w Olsztynie. Trwają rozmowy z lekarzami, natomiast ze względu na trudne warunki pracy część medyków zdecydowała się złożyć wypowiedzenia.

W środę olsztyński oddział Narodowego Funduszu Zdrowia informował, że doszło do porozumienia między dyrekcją a lekarkami, które wypowiedziały umowy. Jednak placówka przekonuje, że Wojewódzki Zespół Lecznictwa Psychiatrycznego jest nadal w sporze z lekarzami.

Specjaliści podkreślają, że zamknięcie oddziału w sąsiednim województwie znacząco obciąży szpitale na Pomorzu, w tym Szpital Psychiatryczny w Gdańsku.

- Sytuacja w Wojewódzkim Szpitalu Psychiatrycznym w Gdańsku jest na razie stabilna. Trzymamy jednak kciuki, bo szpital w Olsztynie posiada jedyny taki oddział w województwie i to jeszcze w sąsiadującym z nami województwie. Funkcjonujemy na zasadzie naczyń połączonych, dlatego problemy jednego ośrodka są problemami odczuwalnymi w innych regionach. Na razie tego nie widzimy, ale efekt może być odczuwalny dopiero za parę tygodni i pytanie, czy damy radę, bo już teraz nasz zespół pracuje ponad miarę. Mamy wspaniały personel i będę robił wszystko, aby warunki pracy były jak najlepsze, ale pewnych rzeczy nie jesteśmy w stanie zmienić. O tym mówimy, dyskutujemy, a czasem krzyczymy. Jeszcze raz podkreślam, jeśli zamknie się oddział w Olsztynie, sytuacja będzie dla nas wyjątkowo trudna - mówi Mariusz Kaszubowski, dyrektor szpitala.
Czy pacjent psychiatryczny powinien być izolowany w salach wieloosobowych? Czy pacjent psychiatryczny powinien być izolowany w salach wieloosobowych?

"Odczuwamy systemowy brak wsparcia"



Na sali Niebo Polskie w Gdańsku odbyła się konferencja dotycząca zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży na Pomorzu, na której pojawili się specjaliści, dyrektorzy szpitali i podmiotów medycznych z całego regionu, a także terapeuci.

Z jednej strony omawiano założenia reformy i potrzeby rozwoju ośrodków I stopnia referencyjności w lokalnych środowiskach, a z drugiej strony dzielono się własnymi doświadczeniami, które głównie sprowadzały się do omawiania absurdów, z jakimi muszą się borykać placówki medyczne. Chodzi między innymi o biurokratyczne podejście do opieki i problemy kadrowe. Największym problemem jest niestety to, że od lat dyskutujemy o tych samych problemach.

- Wyzwania dziecięcej psychiatrii są niezmienne od wielu lat - chodzi przede wszystkim o to, aby w jak największym stopniu zaoferować wsparcie dzieciom już na wczesnym etapie problemów zdrowia psychicznego. Chodzi wreszcie o rozwinięcie wsparcia ambulatoryjnego, czyli poradni i oddziałów dziennych. Jako szpital otworzyliśmy poradnię, natomiast takich poradni powinno być kilkanaście, jak nie kilkadziesiąt w województwie. Zapotrzebowanie jest przeogromne, a kolejki również robią się duże. Jako szpital odczuwamy systemowy brak tego wsparcia i widzimy ogromny napływ dzieci będących w trudnych sytuacjach, które wymagają bezwzględnej hospitalizacji. Wiele dzieci jest po próbach samobójczych, niektóre mają złożone problemy wynikające ze środowiska rodzinnego czy szkolnego. Niedawno mieliśmy pandemię, teraz problemy ekonomiczne, wojna za granicą. To ma wpływ na zdrowie psychiczne dorosłych, a więc i całych rodzin, w tym dzieci - mówi Kaszubowski.
Kryzys psychiczny u nastolatka? Kryzys psychiczny u nastolatka? "Zamknięte leczenie to nie rozwiązanie"

Liczy się współpraca rodzica, otoczenia i ośrodków wsparcia



Specjaliści wskazują, że dzieci i młodzież powinny mieć większe wsparcie zarówno od swoich rodziców i otoczenia, a także mieć o wiele większy dostęp do terapii realizowanych niedaleko miejsca zamieszkania. Oczywiście wszyscy czekają na zmiany systemowe, jednak w próbę poprawy sytuacji powinno się zaangażować wiele instytucji i środowisk.

- Tutaj trzeba patrzeć na skoordynowane działania. Nie można myśleć kategoriami, że jest problem, to trzeba pacjenta szybko dowieźć do szpitala psychiatrycznego. Jest wiele zaburzeń zachowania, które wynikają z innych rzeczy. Mamy do czynienia ze spadkiem kompetencji rodzicielskich i nie jest to jakaś pretensja, a wynik zmiany czasu - nie zauważamy pewnych rzeczy, a zmiany pokoleniowe postępują bardzo szybko. Wreszcie jako rodzice niedostatecznie szybko dostosowujemy się do tych zmian. Być może, gdyby poszerzyć współpracę ośrodków szkolno-wychowawczych, szkół, pedagogów, wychowawców, policji i ośrodków wsparcia rodziny i gdyby prowadzić szkolenia, a także zadbać o higienę psychiczną i profilaktykę, to zupełnie inaczej wyglądałaby hospitalizacja w szpitalu i byłoby mniejsze zapotrzebowanie na łóżka na oddziałach - dodaje dyrektor gdańskiego oddziału.

Jesienią wzrost liczby chorych hospitalizowanych w szpitalu



Gdański szpital od dłuższego czasu boryka się z przeciążeniem, jeśli chodzi o napływ pacjentów leczonych w warunkach stacjonarnych. Nic nie wskazuje na to, aby w najbliższym czasie sytuacja miała ulec zmianie. Wręcz przeciwnie, efekty pocovidowe czy oddziaływanie tematów konfliktów zbrojnych w najbliższym czasie może doprowadzić do wzrostu liczby chorych.

- Jeśli chodzi o hospitalizacje stacjonarne, to mamy permanentne przekroczenie stanów liczby pacjentów. Zauważamy pewną sezonowość i wzrost liczby chorych pod koniec roku szkolnego i jesienią. Natomiast również teraz, w okresie letnim, mieliśmy więcej pacjentów, niż mogliśmy przyjąć. Dzieci z Ukrainy, które potrzebowałyby pomocy, nie jest jeszcze zbyt dużo i otrzymują one opiekę na pierwszym poziomie referencyjnym z psychologiem i psychoterapeutą. Jest to jednak kwestia czasu, bo zdrowie psychiczne charakteryzuje się pewną inercją oddziaływań. Depresja nie przychodzi z dnia na dzień, a rozwija się. Mam nadzieję, że tak się nie stanie, ale musimy być gotowi na taki rozwój wypadków - podkreśla Mariusz Kaszubowski.

Miejsca

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (37)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Forum

Wydarzenia

Przeprowadzki - wystawa rodzinna

wystawa

Raz, dwa, trzy, rzeźba patrzy!

wystawa

Szkoła rodzenia w Gdyni

wykład, warsztaty, spotkanie

Najczęściej czytane