Wiadomości

Prywatne żłobki w Gdyni zyskają dopłaty?

Gdyńskie żłobki mogłyby być tańsze - twierdzą radni Platformy Obywatelskiej.
Gdyńskie żłobki mogłyby być tańsze - twierdzą radni Platformy Obywatelskiej. fot. Trojmiasto.pl

- Wysokie opłaty za umieszczenie dziecka w prywatnych żłobkach powodują, że dostępność miejsc to fikcja. Dlatego Gdynia powinna do tego dopłacać - mówi radny Platformy Obywatelskiej Bogdan Krzyżankowski. Czy Gdynia pozostanie jedynym miastem Trójmiasta, które nie współfinansuje prywatnych żłobków? - Zaczynamy pracę, ale trzeba zbudować system - mówi wiceprezydent Gdyni Ewa Łowkiel.



Czy Gdynia powinna dotować żłobki prywatne?

tak 69%
nie 11%
nie, ale powinna zbudować więcej ogólnodostepnych 20%
zakończona Łącznie głosów: 167
Żłobki samorządowe są współfinansowane z miejskiego budżetu. Dzięki temu - mimo faktu, że koszt opieki nad jednym dzieckiem wyniósł średnio 648 zł - rodzice płacą 330 zł miesięcznie (do 10 godzin dziennie) i 5 zł za dzienne wyżywienie. W prywatnych żłobkach opłaty są często ponad dwukrotnie wyższe.

- Utworzenie miejsca w żłobku prywatnym gminy nie kosztuje nic, koszt utrzymania malucha jest tam ok. 20 proc. niższy. Proponuję system, który zachęci do utrzymania niższych cen także w żłobkach prywatnych - mówi Bogdan Krzyżankowski, radny Platformy Obywatelskiej.

Czytaj więcej: Miejsc w darmowych żłobkach już nie ma.

Pomysł polega na wyznaczeniu wartości zryczałtowanego kosztu pobytu dziecka w żłobku na 800 zł miesięcznie. Wysokość dotacji byłaby różnicą pomiędzy tym kosztem i kwotą czesnego. Nie mogłoby to być jednak więcej niż 300 zł. Każde podwyższenie czesnego automatycznie obniżałoby więc dopłatę gminy.

Co ciekawe, władze Gdyni nie mówią od razu "nie" pomysłowi opozycji. Ale chcą go zmodyfikować.

- Przesuńmy tę dyskusję na czas projektowania budżetu na rok 2015. 500 tys. zł nie zwali nas z nóg, a uchwała powinna być komplementarna. Trzeba wyznaczyć zasady wnioskowania i rozliczania dotacji. Na razie wolno nam dotować dziecko, a nie żłobek, podobnie jest w przedszkolach. Trzeba więc zbudować jasny system, by nikt nie miał nie tylko prawnych wątpliwości - podkreśla Ewa Łowkiel, wiceprezydent Gdyni.

Opinie (28) 2 zablokowane

  • A po co komu żłobki, (2)

    ważne że mamy sylwester z Polsatem !!!!!!

    • 47 7

    • A nogi umyłeś?

      I wydałeś kasę na mydło i zmarnowałeś czas, skoro jest tyle ważniejszych potrzeb?

      I jakie u licha żłobki? W Afryce dzieci z GŁODU umierają!

      • 3 10

    • Mydlenie oczu nie ma na dofinansowanie he he

      A pewna pani przechodząc z resortu PKP do rządu pani Kopacz ma dostać odprawę w kwocie 500 tys a miesięczne jej zarobki opiewały na 40 tys zł miesięcznie wiec o czym my dyskutujemy kiedy ktoś pobiera cztery super pensje ma myśleć o przedszkolach oni maja inne problemy .

      • 2 1

  • (9)

    Zacznijmy od tego, że w Gdyni ciężko o miejsce w żłobku nawet w placówkach prywatnych. Na początku tego roku odwiedziłam i obdzwoniłam większość gdyńskich żłobków w poszukiwaniu miejsca dla syna (z wyprzedzeniem 5-miesięcznym). Niestety poza jednym żłobkiem nigdzie nie było miejsc (tam mieli akurat miejsce na jeszcze jedno dziecko). Ze względu na kiepską opinię i tak się nie zdecydowałam i wożę dziecko do żłobka w Kosakowie. Pewnie szukając miejsca dla dziecka od września byłoby łatwiej, bo część dzieci przechodzi wtedy do przedszkola, jednak nie zmienia to faktu, że o miejsce i tak nie jest łatwo. Dotowanie dzieci w placówkach prywatnych - owszem, byłoby miło, zawsze trochę kasy zostanie w portfelu. Ważniejsze jednak jest stworzenie dodatkowych miejsc w żłobkach/punktach opieki....

    • 22 0

    • (7)

      zgadzam się, w marcu szukałam miejsca w prywatnym żłobku i tez nie było łatwo. Miałam szczęście, że w dniu, gdy dzwoniłam do jednej z placówek akurat tego dnia zwolniło się jedno miejsce. Gdynia pod względem dostępności miejsc w żłobkach - a raczej żłobku - państwowym jest jedna wielka porażką - zapisałam synka do państwowego żłobka gdy miał tydzień a po 7 miesiącach nie było go nawet na liście rezerwowej.... W filiina Demptowie czas oczekiwania ok.1,5 roku....

      • 10 0

      • (6)

        To po co macie dzieci, skoro w takim wieku posyłacie je do żłobka?

        • 5 17

        • (5)

          A w jakim mają posyłać?

          • 11 2

          • (4)

            Na pewno nie w takim, z tak małym dzieckiem się jest i się nim zajmuje

            • 4 15

            • (2)

              Chyba nie masz dzieci ;-) w każdym razie masz nieco błędne wyobrażenie o ich wychowywaniu itp ;-) pamiętam te beztroskie czasy, no ale spoko luz - doświadczenie przyjdzie z czasem!

              • 14 2

              • (1)

                owszem, mam dzieci. Ale one także maja mnie. Może mam mniej w domu niż wy zapracowani rodzice, którym ciągle mało. Ja wole mieć więcej czasu dla dzieci i trochę mniej pieniędzy. A pojęcie o wychowaniu dzieci mam na pewno większe niz Ty, bo z nimi jestem a nie siedzą od urodzenia w żłobku.

                • 6 13

              • Nie jesteśmy zapracowani - jesteśmy pracujący, to służy naszej rodzinie i samopoczuciu, a myślę że i naszej przyszłości ;-) co do mylnego wyobrażenia mimo wszystko podtrzymuję - dzieci nie "siedzą" w żłobkach od urodzenia ;-) licytować z drugim rodzicem na pojęcie o wychowaniu? to bez sensu, wszyscy jesteśmy rodzicami i wszyscy chcemy dla naszych dzieciaków jak najlepiej ;-) pogody ducha więcej życzę! dla dobra dzieciaków ;-)

                • 17 3

            • w takim to znaczy jakim? musiałam wrócić do pracy jak Mały miał 7 m-cy - utrzymanie dziecka kosztuje a pieniądze na wychowawczym z nieba nie spadną, poza tym po ewentualnym wychowawczym nie miałabym już gdzie wracać....
              Bardzo chetnie bym została w domu conajmniej do ukończenia przez dziecko roku ale niestety, takie realia

              • 9 0

    • Dotowanie pobytu dzieci w prywatnych żłobkach polepszy ich rentowność, spowoduje niższe czesne, więc poszerzy krąg zainteresowanych, duża ilość klientów będzie zachętą do tworzenia nowych żłobków, a przynajmniej wyjście tych niezarejestrowanych z szarej strefy.

      • 2 1

  • A jakie są (dla porównania) dopłaty do żłobków prywatnych w Sopocie i Gdańsku, gdzie rządzi PO? (3)

    1. Dopłat do żłobków nie powinno być żadnych. To jest socjal, więc dopłaty powinny być do dzieci z ubogich rodzin, czyli tak jak w każdym innym socjalu. Miasto może najwyżej wspomóc taką inicjatywę na początku żyrując kredyt celowy, obniżając podatek od nieruchomości itp.

    2. Żłobki samorządowe należy zlikwidować, skoro ich utrzymanie jest o 20% droższe. Z każdych zlikwidowanych 4 miejsc powstanie 5 miejsc w prywatnych.

    Miasto naprawdę ma inne rzeczy do robienia niż te, którymi mogą zająć się z powodzeniem sami mieszkańcy. Administracyjna omnipotencja to z reguły synonim impotencji.

    • 11 27

    • Dzieci...

      Dzieci też w tym kraju nie powinno być żadnych... Nie opłaca się :)

      • 8 2

    • (1)

      W Gdańsku i Sopocie dotacja jest rzędu 300zł na każde dziecko uczęszczające do żłobka prywatnego. Jest oczywiste, że gros kosztów utrzymania i wychowania dzieci ponoszą rodzice, natomiast gdy dzieci dorosną korzyść z ich pracy będzie dla mieszkańców całej gminy, więc czemu ta gmina nie ma ponieść cząsteczki kosztu utrzymania dziecka? Poza tym ułatwienia i pomoc jaką miasto/państwo udzieli rodzinom z małymi dziećmi sprzyjaj odwróceniu niekorzystnych tendencji demograficznych, więc tego typu dotacje to pragmatyzm a nie socjal.

      • 5 2

      • Krótko mówiąc

        1. Dopłata jest do dziecka, a nie żłobka, i to jest OK, ale skoro to pomoc socjalna (bo przecież nie inwestycja), to powinna przysługiwać tylko potrzebującym
        2. To nieprawda, że "inwestycja w małe dziecko" się zwraca miastu; rodzice nie wyjadą do innego miasta tylko dlatego, że tam dostaną 100 złotych więcej na żłobek, a dziecko będzie jeszcze korzystać z wielu dopłat (przed nim przedszkole i szkoły) zanim wyjedzie do pracy do Warszawy lub Londynu.
        To wyborczy bełkot, w który lubi wierzyć większość osób, bo wystarczy gdziekolwiek w sloganie użyć wyrazu "dziecko", aby ludzie przestawali myśleć. Taka jest prawda.

        • 2 2

  • Prywatne żlobki, różny poziom (3)

    Niestety prywatne żłobki muszą być drogie, jeśli nie będzie dopłat. Posyłam dziecko do dobrego prywatnego żłobka, gdzie ma profesjonalną opiekę, mam wgląd w zajęcia, zawsze mogę podejrzeć jaką opiekę ma dziecko, są zajęcia dodatkowe. Niestety to wszystko musi kosztować, więc dotacja dla nas byłaby bardzo pomocna. Choć z drugiej strony wolałbym zarabiać więcej nie płacąc gigantycznych podatków, wtedy to spokojnie moglibyśmy sobie pozwolić na prywatne żłobki.... Bo dotacja, choć dla mnie korzystna, zwiększy wydatki miasta... czyli nas wszystkich, czyli zmniejszy nasze realne zarobki..I tak w kółko

    • 14 4

    • dodatkowe zajęcia - kpina (1)

      dodatkowe zajęcia dla roczniaka lub 2 latka? po co?
      chyba tylko by nabierać rodziców, by więcej płacili
      zaśpiewać piosenkę, pobawić się w kole (zabawy tradycyjne), poeksperymentować plastycznie można bez zajęć dodatkowych.
      bo z baletu, czy tych nawet 3 x j.ang w tyg. takie dziecko raczej nie skorzysta (na tym poziomie można samemu dziecko j.ang uczyć, a jak się nie zna to świetny pretekst by samemu przy okazji się dokształcić)

      • 7 0

      • absolutnie nie

        Poeksperymentować plastycznie mogę, ale profesjonalnie uczyć 2-latka angielskiego nie potrafię, jeżeli ktoś myśli, że profesjonalne uczenie angielskiego, rytmiki czy wymowy jest takie proste to jest w błędzie. Oczywiście nic rodzica nie zastąpi, ale cieszę się, że moją córką zajmują się także profesjonaliści i jestem gotów za to płacić. Poza tym, zajęcia są grupowe, a w grupie dziecko zachowuje się inaczej. Córka bardzo często pozytywnie zaskakuje mnie w domu nowymi umiejętnościami, których nie miałem okazji jej nauczyć. (Mam nadzieję, że mój brak wszechwiedzy nie spowoduje, że określicie mnie złym rodzicem, a słowo - nie jestem leniwy wobec dziecka!)

        • 4 0

    • Niestety podatki płacić trzeba tak czy siak, kluczowe jednak jest pytanie jak środki pozyskane z podatków są wydawane? Można np. wydać je na promocję miasta, budowę kolejki szynowej na Kamienną Górę czy inny Infobox, a można na opiekę nad dziećmi w żłobku. Tego wyboru dokonują decydenci a my wybieramy ich.

      • 2 0

  • moja opinia

    Tak wygląda polityka Szczurka i jego "dworu".

    • 9 1

  • Pani Łowkiel....

    Weź już odejdź kobieto... Ani razu za swojej kadencji nie pomogłaś dzieciom ani ich rodzicom.

    • 15 3

  • (2)

    Tak samo jak szkol rodzenia - brak doplat i same ograniczenia. Ale to dlatego, ze pewna zona, pewnego wysokiego urzednika - znajomego Szczurka - prowadzi platne szkoly w Gdyni wlasnie. Nazwisko i imie tej "pani" latwe do ustalenia.

    Ale spoko - juz niedlugo wasze glowy popekaja pod gasienicami czolgow. Doslownie, nie w przenosni. I jesli sadzicie, jesli przypuszczacie, ze KTOKOLWIEK ze spolecznstwa chocby palcem ruszy aby was ratowac, to bardzo sie mylicie. Wypijecie piwo do ostatka.

    • 7 4

    • (1)

      Ciekawe, bo ja uczęszczam na zajęcia do szkoły rodzenia Supermama z dofinansowaniem właśnie w Gdyni, więc to chyba nie do końca jest prawda!

      • 0 1

      • Trudno mi negowac te informacje, natomiast wiem z pierwszej reki co sie dzialo te kilka lat temu. Jezeli cos sie zmienilo, to dobrze - poniewaz to byla korupcia i patologia w jednym.

        • 0 0

  • trzeba zbudować system powiada Łowkiel

    • 4 0

  • Jak dobrze, że mieszkam w Pruszczu a nie Gdyni

    Na początku stycznia władze oddały tu nowy, świetnie wyposażony żłobek i bez problemu można się dostać. Od wielu lat są też dopłaty do prywatnych żłobków i przedszkoli. Gdynianom radzę przycisnąć trochę Szczurka to może i w Gdyni będzie pod tym względem normalnie

    • 4 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Informacje

Reklama

Forum dziecko

wszystkie tematy »

Najczęściej czytane

Polecane imprezy

kalendarz imprez »