Wiadomości

Święta inne niż zawsze - jak przygotować do nich dziecko?

Święta w nowym składzie? Zapytaliśmy trójmiejskich psychologów, jak przygotować na to dziecko.
Święta w nowym składzie? Zapytaliśmy trójmiejskich psychologów, jak przygotować na to dziecko. fot. fotolia/Vectorfusionart

Zbliżają się święta Bożego Narodzenia, za chwilę usiądziemy do pięknie udekorowanego stołu i podzielimy się opłatkiem. Dla niektórych mogą to być pierwsze święta w innym niż zazwyczaj składzie osobowym. Jak przygotować do tego dzieci np. po rozstaniu rodziców? Czy takie święta mogą się udać?



Święta w tym roku spędzam:

u siebie w domu 41%
u najbliższej rodziny 53%
poza moim miastem 4%
w innym mieście - wykupiliśmy sobie świąteczny pakiet w hotelu 2%
zakończona Łącznie głosów: 163
To na pewno nie jest łatwa sytuacja. Święta tylko z jednym rodzicem, dzielone pół na pół czy spędzone w nowej rodzinie - z nowym partnerem mamy lub partnerką taty i ich dziećmi. Rodzice zastanawiają się, jak sprawić, żeby taka sytuacja nie popsuła Świąt ich pociechom.

- Dziecko, które spędza czas Świąt bez mamy lub taty, szczególnie w przypadku rozstania, które nastąpiło niedawno, czuje żal, smutek, złość i próbując zachować lojalność wobec obojga rodziców, może czuć, że zdradza jedno z nich - wyjaśnia Monika Modrzejewska-Szeląg, pedagog i wykładowca z Wyższej Szkoły Bankowej w Gdańsku. - Rodzicom z kolei bardzo trudno jest zrezygnować z obecności dziecka na święta, zwłaszcza jeśli jedno z nich jest samotne, a były partner czy partnerka założyli już nową rodzinę.
Dla dobra dziecka

Psychologowie podkreślają, że warto wyraźnie oddzielić świat dorosłych od świata dzieci. Dziecko nie może uczestniczyć w dyskusjach między rodzicami, którzy się ze sobą nie zgadzają, sprzeczają, czy prześcigają na argumenty. Należy dziecku zapewnić poczucie bezpieczeństwa w nowej codzienności.

Pamiętajmy, że maluchy wczuwają się w nasze emocje, w szczególności te negatywne. Nie lubią i boją się, kiedy widzą, że rodzice się martwią i kłócą. Bardzo ważne jest więc rozgraniczenie roli rozwiedzionych małżonków od roli rodziców.

- Pierwsze dwa lata po rozstaniu po prostu wyjeżdżałam z córką z miasta i spędzałyśmy święta w pensjonacie na Kaszubach - mówi Agnieszka z Sopotu. - Tata się małą specjalnie nie interesował, ale bałam się, że na święta sobie o niej przypomni i będzie nagle chciał ją do siebie zabrać. Teraz, kiedy rozwód dobiegł formalnie końca, mamy ustaloną opiekę - Wigilię i połowę pierwszego dnia Świąt spędzam z nią w domu, na resztę Świąt jedzie do swojego taty. Podobnie jest z innymi świętami i okazjami.
Jasna sytuacja

Żeby rozwiązać taką sytuację, wcale nie trzeba uciekać. Święta da się zorganizować tak, żeby wszystkie strony były zadowolone. Dobrze jest dziecku powiedzieć, jak według decyzji rodziców ten czas będzie wyglądał. Dzięki temu będzie miało jasny komunikat, jak je spędzi i kiedy np. pojedzie do drugiego domu. Rodzice muszą się najpierw porozumieć ze sobą - co jest zawsze najtrudniejsze - i próbować nie rywalizować, u kogo święta "wypadną fajniej".

- Pierwsze święta w nowym gronie - np. bez jednego z rodziców lub w powiększonym składzie - będą dla dziecka normalną sytuacją, jeśli wcześniej miało okazję spędzać czas z nowym partnerem rodzica oraz jego dziećmi - mówi Marta Jagodzińska, psycholog z Centrum Wspierania i Rozwoju Rodziny Familion. - Kiedy rodzice rozmawiają o tym, czym są wspólne święta, dzieci naturalnie przyjmują, że to czas, gdy przy jednym stole siadają ważni dla siebie ludzie.
Jak rozmawiać z dzieckiem?

Pytanie, jak wytłumaczyć kilkulatkowi, że święta będą wyglądać inaczej niż zwykle? Eksperci podpowiadają, że dobrym pomysłem, by porozmawiać z kilkulatkiem o świętach, jest wykorzystanie do tego celu bajki lub zabawy z pacynkami czy ulubionymi ludzikami. Pozwala to dziecku lepiej zrozumieć przekaz. Podobnie można postępować ze starszym dzieckiem. Skuteczne może być wspólne przeczytanie opowiadania czy historii osoby, która miała podobne doświadczenia. Takie książki "o problemach" dostępne są w bibliotekach. Można też wspólnie narysować obrazek, który przedstawia świąteczną kolację, a nawet zaaranżować przygotowania do ubierania choinki czy tworzenia ozdób.

Ustalając grafik tegorocznych Świąt pamiętajmy, żeby myśleć nie o swojej ambicji, a o potrzebach dziecka. Realizując wcześniej przygotowany plan, który został dzieciom wyraźnie przedstawiony, trzymajmy się go i nie zmieniajmy na ostatnią chwilę. Dla dziecka może to być niezrozumiałe i może zachwiać jego wiarę w rodziców.

Opinie (30) 4 zablokowane

  • Wystarczy porozmawiać (4)

    i szczerze wyjaśnić, jaka jest sytuacja. Ludzie się schodzą i rozchodzą, tak było i będzie. Udawanie albo owijanie w bawełnę przyniesie tylko zawód i stres.

    • 14 0

    • Ludzie sie rozchodza z konkretnych powodow (3)

      Zal, zlosc i blokada na kompromis zawsze jest w mniejszym lub wiekszym stopniu.

      W/w ze nie da sie normalnie rozmawiac

      • 1 0

      • Glownie chodzi o finanse (1)

        • 1 0

        • Głównie męża, że za mało zarabia.

          • 1 1

      • da się- z doświadczenia wiem, choć bardzo bolało

        zaczęłam ćwiczyć na siłowni i grać w tenisa ( zostawiałam dzieci z koleżanką i jej dziećmi) - chyba dzięki temu schodziła ze mnie złość, plus miałam kilak spotkań z psycholog ( na NFZ)
        i rozmawiałam zupełnie spokojnie.
        u nas clou nie były pieniądze.

        • 3 2

  • (5)

    Wziąć pożyczkę w Providencie, tak jak reklamy nam karzą i kupić IPhona. Jak ono się po świętach w szkole pokaże. No i konieczne badziewiaste obuwie z literką N.

    • 15 2

    • literka N (4)

      obuwie z literką N jako jedyne nie jest produkowane w Chinach - w urągających człowiekowi warunkach

      • 0 6

      • Co nie znaczy, że nie są badziewiaste

        • 4 0

      • Ale podeszwa odchodzi ta samo szybko po miesiącu. Tyle że, za 400zł drożej.

        • 8 0

      • tak to prawda - w Indonezji

        • 3 0

      • Jest! Widziałam ostatnio film z podłej fabryczki w Chnach

        I takich było najwięcej

        • 0 0

  • moja zona wyprowadziła się do innego, walczę o spotkania z dzieckiem. (9)

    święta pewnie spędzę sam. udekorowany stół? pewnie chleb z żółtym zerem i ketchupem... na deser łzy:(

    • 14 2

    • (4)

      Przestań płacić alimenty, to matka dziecka sobie o Tobie przypomni :)

      • 10 9

      • alimenty (1)

        Są dla dziecka. Radzisz mu, żeby dla osiągnięcia swojej korzyści własne dziecko okradł... Gratuluję.

        • 11 3

        • "Alimenty są dla dziecka" to takie samo kłamstwo, co "więcej nie piję"...
          Zobacz ile "mamusiek" od siedmiu boleści zrobiło sobie z alimentów biznes. Trójka dzieciaków, każde z innym, jak ojciec nie płaci, to państwo z funduszu zapłaci, do tego zasiłki, teraz "pińcet plus" i pracować nie trzeba, a na tipsy, kosmetyki i ciuszki kasa z nieba spada.

          • 12 5

      • może odkładać na konto z myślą o przyszłości dziecka i wręczyć mu prezent gdy stanie się pełnoletnie (1)

        ale i tak to nierealne, bo w końcu sąd mu ściągnie , jeśli pracuje

        • 4 4

        • tak, odbije sobie lata biedy kiedy żył za dziadową pensję matki :)

          • 0 1

    • Nie płacz jak baba tylko weź się w garść... (2)

      • 12 1

      • najsłabsza "rada" z możliwych (1)

        • 2 5

        • masz lepszą?

          • 2 0

    • Mój też sobie poszedł do innej. Wolę usiąść sama do stołu niż mieć sztuczny uśmiech i udawać że wszystko ok. Zdrowych i Wesołych Świąt Kochani

      • 9 0

  • (3)

    "Pierwsze dwa lata po rozstaniu po prostu wyjeżdżałam z córką z miasta i spędzałyśmy święta w pensjonacie na Kaszubach - mówi Agnieszka z Sopotu. - Tata się małą specjalnie nie interesował, ale bałam się, że na święta sobie o niej przypomni i będzie nagle chciał ją do siebie zabrać." - ciekawe czy faktycznie tak sie nie interesowal czy po prostu nie dawala mu pani mozliwosci... szczerze mowiac nie znam faceta, ktory by sie dzieckiem nie interesowal za to znam mnostwo kobiet, ktore zrobia wszystko by mu kontakty z dzieckiem uniemozliwic... I pisze to jako kobieta, matka, zona.

    • 19 11

    • niestety, znam meżczyzn- ojców nie interesujących sie dzieckiem (1)

      znam też kobiety- matki nie interesujące się dziećmi,
      moja koleżanka zostawiła męża z 3-ką dzieci i wyjechała z kochankiem za granicę.

      Nie ma co uogólniać ani w jedną, ani w druga stronę.

      • 20 0

      • Wroci za 15 lat jak sie jej przestanie ukladac

        Wtedy skruszona bedzie chciala nadrobic/naprawic czas ktorego sie juz nie da nadrobic.

        Bedzie robic presje czyli szantaz emocjonalny na dzieciach

        • 5 4

    • to bardzo malo wiesz

      • 3 2

  • (2)

    Ankieta: Święta w tym roku spędzam w pracy na statku

    • 2 0

    • (1)

      Ja w remizie :)

      • 1 0

      • Ja przy garach

        Matka Polka

        • 2 1

  • (1)

    A ja sama w domu. Jak Kevin😀

    • 4 0

    • No to masz przynajmniej coś naprawdę świętego

      Czyli spokój

      • 4 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Forum dziecko

  • żłobek na Przymorzu Chcę otworzyć żłobek na Przymorzu w okolicy tych dużych pomarańczowych wieżowców. Jako, że...

    Sprzedam

  • Wysypka na plecach Wczoraj wróciliśmy z majówki, zobaczyłam u córki 8 lat na plecach wypryski, jest ich sporo...

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: Asia

  • Ginekolog Żółtowski -opinie Jak w temacie. Jestem w 18 tygodniu i planuję "dokończyć"moja ciążę właśnie u niego. Macie...

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: Ola

  • Masakra,złamane okulary Młody 10 lat ,często łamie okulary, poradźcie proszę gdzie w Gdańsku jest optyk z...

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: polanka

  • Krwiak (2) Cześć Dziewczyny zmagam się z problemem otóż jestem w 15 tygodniu ciąży i ponownie ukazało...

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: Agnieszka

  • Rovamycine u dziecka (3) Witajcie. Od jutra zaczynam podawać córce antybiotyk o nazwie rovamycine, jest on...

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: Mama

wszystkie tematy »