Wiadomości

Szkoła dla dzieci z autyzmem w Gdyni z nową siedzibą

Placówka jest dedykowana dla dzieci z autyzmem. To jedyne takie miejsce na Pomorzu.
Placówka jest dedykowana dla dzieci z autyzmem. To jedyne takie miejsce na Pomorzu. mat. prasowe

Wybór "dobrej szkoły" to trudna decyzja, przed którą staje wielu rodziców, szczególnie trudna dla rodziców dzieci z autyzmem. Z myślą o nich placówka dedykowana dzieciom z autyzmem i zespołem Aspergera zyskała w Gdyni własną siedzibę. To pierwsze takie miejsce na Pomorzu. Jest wyposażone w nowoczesny sprzęt, daje możliwość niemal indywidualnej nauki, a przede wszystkim zostało stworzone z inspiracji rodziców i nauczycieli dzieci autystycznych.



Czy masz coś przeciwko, żeby w grupie/klasie twojego dziecka była osoba z zaburzeniami?

nie, o ile placówka edukacyjna zapewni bezpieczeństwo wszystkim podopiecznym 48%
nie, każde dziecko powinno mieć równy dostęp do edukacji 33%
nie wiem, jak zachował(a)bym się w takiej sytuacji 5%
tak, bo nie wierzę, że dzieci byłyby bezpieczne 3%
tak, bo nawet kadra pedagogiczna często nie wie, jak zachować się w sytuacji kryzysowej 11%
zakończona Łącznie głosów: 291
Szkoła Podstawowa Stowarzyszenia DAR w Gdyni powstała już w 2015 roku. Pierwotnie placówka była zlokalizowana w jednej z gdyńskich szkół publicznych. Jednak z roku na rok uczniów przybywało i szybko okazało się, że zajmowana tam przestrzeń nie jest wystarczająca. Od września placówka zyskała nową siedzibę - przy ul. Morskiej 509Mapka.

- Od początku kluczowe było dla nas stworzenie miejsca zapewniającego dzieciom wszechstronny rozwój w bezpiecznym środowisku i znalezienie równowagi pomiędzy zdobywaniem wiedzy szkolnej i umiejętnościami społecznymi - przyznaje Renata Puciłowska, dyrektor szkoły. - Udało nam się zebrać grupę doświadczonych psychologów, specjalistów od autyzmu, logopedów, a przede wszystkim wspaniałych nauczycieli. Otrzymujemy też ogromne wsparcie od rodziców - podkreśla.
Czytaj też: Wirus odciął osoby z autyzmem od specjalistycznych terapii

Poszukiwania nowej siedziby rozpoczęto w ubiegłym roku.

- Dzięki wsparciu rodziców i władz Gdyni udało się. Kilka miesięcy temu zaczęliśmy remont i dzisiaj mamy do dyspozycji całe piętro w budynku przy ul. Morskiej. Nasze dzieci będą tam miały najlepsze możliwe warunki - dodaje dyrektor Puciłowska.

Psycholodzy dziecięcy w Trójmieście


Małe klasy i opieka specjalistów



Szkoła została stworzona w odpowiedzi na potrzeby uczniów - dzieci z autyzmem i zespołem Aspergera. Obecnie jest tu 33 uczniów i 25 osób z kadry pedagogicznej.

- W tej szkole uczą się dzieciaki, które mają normalny potencjał intelektualny, ale nie odnajdują się w innych placówkach z uwagi na swoje trudności w zachowaniu, a czasem i w nauce oraz wymagają większego wsparcia. Zatrudniamy nie tylko nauczycieli, ale też wielu psychologów, oni są wychowawcami klas i dbają o to, żeby zespoły klasowe były całością, bo dla dzieci ze spektrum autyzmu trudnością jest nawiązywanie właściwych relacji z rówieśnikami. Dlatego to nie jest praca indywidualna - mówi Renata Puciłowska.
Nauka odbywa się w małych grupach cztero-, sześcioosobowych, a każda klasa jest objęta opieką psychologa-wychowawcy, który czuwa nad przebiegiem zajęć i motywacją uczniów do wspólnej pracy i zabawy.

Czytaj też: Robot pomoże w terapii dzieci z autyzmem

- Jesteśmy niepubliczną placówką ogólnodostępną o uprawnieniach szkoły publicznej. Realizujemy podstawę programową kształcenia ogólnego oraz autorskie programy edukacyjne wychodzące naprzeciw potrzebom dzieci i młodzieży z autyzmem i zespołem Aspergera - wyjaśnia dyrektor.
Korytarze, sale lekcyjne i inne pomieszczenia zostały zaprojektowane tak, aby dzieci mogły czuć się tam komfortowo. Nie brakuje też nowoczesnego wyposażenia. Co należy zrobić, aby dziecko mogło rozpocząć tu naukę? Trzeba zgłosić się do placówki i przyjść na rozmowę. Pierwsze spotkanie odbywa się z dyrektorem szkoły, kolejne z psychologiem.

Szkoły podstawowe w Trójmieście


Pierwotnie placówka była zlokalizowana w jednej z gdyńskich szkół publicznych. Jednak z roku na rok uczniów przybywało i szybko okazało się, że zajmowana tam przestrzeń nie jest wystarczająca.
Pierwotnie placówka była zlokalizowana w jednej z gdyńskich szkół publicznych. Jednak z roku na rok uczniów przybywało i szybko okazało się, że zajmowana tam przestrzeń nie jest wystarczająca. mat. prasowe

Potrzeba specjalnej opieki



Rodzice oczywiście mogą też zapisać dziecko ze spektrum autyzmu do ogólnodostępnej szkoły. Zwykle jednak są to placówki najmniej przygotowane do przyjęcia uczniów z zaburzeniami rozwoju. Tak było w przypadku Karola.

- Nasz syn zaczął naukę dwa lata temu w szkole ogólnodostępnej. Objawy autyzmu powodowały stygmatyzację i brak akceptacji syna nie tylko przez rówieśników. Spotykaliśmy się również z piętnowaniem nas ze strony innych rodziców, których cześć postrzega autyzm jako chorobę zakaźną - mówi Wojciech Zaborniak, tata Karola, ucznia SP Stowarzyszenia DAR. - Mimo zrozumienia ze strony nauczycieli szkoła nie była w stanie stworzyć synowi sprzyjających warunków do nauki. Musieliśmy szukać innego miejsca.
Karol trafił do Szkoły Stowarzyszenia DAR na początku grudnia 2018 roku.

- Jego postępy np. w czytaniu i pisaniu są znaczące - dodaje Wojciech Zaborniak. - Chodzi do czteroosobowej klasy, która ma dedykowanego psychologa-wychowawcę. Specjalnie dla niego przygotowano program dydaktyczno-terapeutyczny, dzięki któremu jest w stanie realizować standardowy program szkolny - dodaje.
- Ta szkoła jest też szczególna, bo powstała oddolnie. To placówka niepubliczna, którą tworzą rodzice, i również ta inwestycja, ta nowa siedziba, powstała dzięki ogromnemu zaangażowaniu nie tylko dyrekcji i władz stowarzyszenia, ale również dzięki zaangażowaniu rodziców. Cieszę się, że mogliśmy wspomóc ich na etapie przygotowań. Dziś wspólnie możemy świętować jej otwarcie - mówił podczas oficjalnego otwarcia w tym tygodniu Michał Guć, wiceprezydent Gdyni ds. innowacji.
Czytaj też: Nowa przestrzeń do nauki dla dzieci z autyzmem. Realizują unikatowy projekt

Opinie (46) 1 zablokowana

  • Dzieci z autyzmem (17)

    Powinny być tylko w szkołach specjalnych. I tu nie chodzi tylko o ewentualną agresję ze strony dziecka autystycznego a zdrowe dzieci które z gruntu nie rozumieją odmienności i wtedy zachowują się okrutnie wobec chorego, np dokuczają mu i się naśmiewają. To tylko zwiększa poziom frustracji u chorych.

    • 18 72

    • Po pierwsze autyzm to nie choroba. Po drugie ludzie ze spektrum kończą szkoły, studia, zakładają rodziny, itd.
      Widać że nie masz pojęcia o czym piszesz.

      • 35 4

    • Nie prawda (7)

      proszę sobie zobaczyć jak to funkcjonuje w gdańskiej Zielonce. Dzieci z autyzmem pracują nad dostosowaniem społecznym, a dzieci neurotypowe mają okazję zobaczyć, że są także dzieci, które inaczej reagują na świat. Izolacja nie służy nikomu. Poza tym autyzm to nie choroba! Ludzie z autyzmem po prostu są innym typem neurorozwojowym. Inny nie znaczy gorszy, chory czy zaburzony. Po prostu inny.

      • 25 2

      • (6)

        Szkoła to miejsce, gdzie zdobywa się wiedzę a nie przyucza do roli terapeuty. Tymczasem dzieciom normalnym (podkreślam: normalnym, bo nowomowa mnie nie interesuje) działania dzieci chorych i upośledzonych bardzo przeszkadzają w uczeniu się. Tymczasem to do nauki mają prawo a nie obserwowania i konfrontowania się z "nieneurotypowymi" jednostkami.

        • 9 21

        • (3)

          a czy wiesz, że spektrum autyzmu jest bardzo szerokie i obejmuje jednostki od głębokiego upośledzenia do genialnych?
          Dlaczego dzieci, mające potencjał do wyuczenia zachowań neurotypowych mają uczyć się w szkołach specjalnych jak to wcześniej napisałeś.
          Ja nie czuję się ani upośledzony, ani chory pomimo że mam autyzm. Czuję się "normalny".
          Obrażasz mnie i inne osoby autystyczne wyssanymi z palca teoriami.

          • 28 1

          • (2)

            Sorry, ale skoro potrafiłeś tu sklecić zdanie wielokrotnie złożone i zapewne jeszcze potrafisz mówić oznacza że jesteś zaburzony w stopniu lekkim, pewnie niezauważalnym dla otoczenia. Ewentualnie masz tendencje do lekkich steamów które pewnie i tak kontrolujesz. Jesteś w swoim "nieszczęściu" szczęśliwym przypadkiem a większość autystycznych osób jest tak zaburzona że nie są w stanie samodzielnie egzystować

            • 3 17

            • (1)

              Dalej nie wiesz co piszesz.
              W dzieciństwie miałem swój świat i nie mówiłem do 7 r.ż. i trochę to zajęło zanim zacząłem się uspołeczniać. Byłem mocno zaburzony i właśnie tacy ludzie jak ty brali mnie na straty, ale żeby nie wiara i ciężka praca moich rodziców to zapewne dziś nie byłbym samodzielny.
              Głupoty piszesz, że większość nie ma tyle szczęścia. Przynajmniej połowa z tych dzieci ma potencjał do osiągnięcia pełnej samodzielności.

              • 15 1

              • Dziękuję

                Autysto. Dziękuję za Twoje wpisy. Dajesz mi i innym nadzieję, że można, że się udaje, że to wszystko ma sens.

                • 6 0

        • Jeżeli kiedyś spotkasz prezesa Barcelony, to powiedz mu, że zawodnicy mają prawo do rozwijania swojej kariery a nie do konfrontowania się z "nieneurotypowym" Messim.

          • 22 2

        • Bardzo szczerze Ci współczuję

          Naprawdę. Ja mam dwoje dzieci - jedno z autyzmem drugie neurotypowe, więc znam temat z każdej strony. Jeśli uważasz dokładnie tak jak napisałeś, to ja po stokroć wolałabym mieć w towarzystwie osoby z autyzmem, a nie takie jak Ty.

          • 7 3

    • Problem w zwykłych szkołach jest taki, ze nie sa one przystosowane dla dzieci autystycznych. Może gdyby każda szkoła posiadała odpowiednie zaplecze psychologów, potrafiła stworzyć warunki tym dzieciom, spojrzeć indywidualnie na każde z takich dzieci z osobna, edukować (rodziców również), że każdy z nas jest inny i każdy ma prawo do swojej inności i to mogłaby być świetna nauka szacunku i wzajemnego zrozumienia dla oby dwóch stron... ale niestety rzeczywistośc mamy inną.
      U córki w klasie jest chłopiec z ADHD. Dzieci go akceptują, rodzicie znają sytuacje i w tym przypadku są wyrozumiali. Ale cała klasa przez to ma etykietke "najgorszej klasy", choć pod kątem nauki, dzieci są naprawdę rewealcyjne. Chłopiec mimo ogromnych starań rodziców nie otrzymał nauczyciela wspomagającego, bo mu sie nie należy. Chłopiec na lekcjach nie potrafi się skupić, przeszkadza. A to wywołuje dużo emocji. A gdyby tak szkolenictwo było na to przygotowane... jakie życie stałoby sie prostsze, dla wszystkich stron. I mielibyśmy jeszcze mądrzejsze dzieci :)

      • 14 0

    • generalnie zgoda.

      "Szkoła specjalna" brzmi jak wyrok i w Polsce kojarzy się nie najlepiej. W USA, gdzie znakomicie radzą sobie z rozwijaniem wspaniałych umysłów dzieci z autyzmem placówki takie mają inna nazwę, np: "szkoła dla dzieci szczególnie uzdolnionych o odmiennych schematach nabywania wiedzy". Lub coś w tym stylu. Język kształtuje rzeczywistość, moi drodzy.

      • 17 1

    • ...

      No jeśli swojemu dziecku nie tlumaczysz iż są osoby słabsze z problemami i mają takie same potrzeby jak inni no to gratuluję wychowania.. Słabe..

      • 5 0

    • Rozumiem, że dzieci autystyczne mogą mieć problem ze zrozumieniem odmienności ale skąd taki problem u "zdrowych" dzieci? Może właśnie Ci "zdrowi" są problemem szczególnie w przypadku wskazanych zachowań. Z chęci separacji dzieci ze spektrum autyzmu wnioskuję, że Pańskie dzieci przyjmują tą samą postawę - jeśli nie pasuje do ogółu otoczenia to należy odseparować. Mawia się, że dzieci są okrutne, skąd to wynika?

      • 9 3

    • spektrum autyzmu jest tak szeroki że obejmuje ludzi którzy nie potrafią się ubrać jak i np twojego kolegę z pracy który lubi jak na biurku jest porządek albo jest zafiksowany na punkcie lokomotyw. Więc nie generalizuj.

      • 12 0

    • To prawda, że dzieci nie rozumieją odmienności i dokuczanie autystycznym sprawia im dużo radości. Z drugiej strony nie widzę innej możliwości nauki zachowań społecznych niż próby integracji w szkole. Problemem jest brak zrozumienia przez nauczycieli. Wydaje im się, że jedyną wartością jaką dzieci wynoszą ze szkoły jest podstawa programowa i ważny jest spokój na lekcjach. Co dzieje się na przerwach to już nikogo nie interesuje.

      • 1 2

    • Nie zgadzam się

      Dobrze wiem, że takie dziecko ma cholernie trudno w szkole publicznej. Wiele zdrowych dzieciaków ma ciężko, bo to wylęgarnia małych drani. Jednak posłanie wszystkich dzieciaków ze spektrum autyzmu do szkoły specjalnej, to błąd. Powinny być wśród dzieci bez obciążeń. Teraz super opieka (1 opiekun/nauczyciel na 1,5 ucznia), a co po podstawówce? Nie poradzi sobie w ogóle w szkole ponadpodstawowej.

      • 0 0

    • co to znaczy, że "dzieci z gruntu nie rozumieją odmienności"? Dzieci są bardzo wyrozumiałe i akceptują każdą odmienność - to od nas, dorosłych, ich rodziców zależy jak będą traktowały innego człowieka. Czy będą go pokazywać palcami i wyśmiewać "bo jest inny" czy z miejsca zaakceptują. Ja nie mam problemu z "odmiennością innych" i moje dzieci również.

      • 0 0

  • (3)

    Wspaniałe ułatwienie!Szkoły dla takich dzieci powinny miec jaknajwieksze ułatwienia proponuje zapoznać sie z mapą i zobaczyć gdzie to jest i gdzie są najbliższe przystanki komunikacji miejskiej.....A przypomne że miasto posiada szkoły które chce likwidować np w centrum-nie można by było przekazac takiego budynku pod ta szkołe?

    • 30 3

    • (2)

      Nie jestem najlepiej zorientowany, ale z opisu wynika, że jest to szkoła niepubliczna i to szkoła a nie miasto decyduje, gdzie będzie jej siedziba.

      • 4 0

      • (1)

        ale miasto wspiera tę szkołę więc mogli zamiast pieniędzy przekazać budynek na ten cel.

        • 0 0

        • Pieniędzy od miasta raczej tez nie dostają

          • 0 0

  • Brawo dla rodziców tych dzieci!

    Stowarzyszenie DAR- wspaniałe miejsce, wspaniali rodzice, nauczyciele, terapeuci a przede wszystkim ludzie tworzący z ogromną pasją i miłością miejsce pełne dobra, zrozumienia i akceptacji.

    Kochani- wszystkiego dobrego!

    • 30 4

  • autyzm nie jest chorobą, (7)

    To po pierwsze. Osoby z autyzmem mają inny schemat pracy mózgu i w związku z tym inny sposób myślenia, co wymaga innego sposobu nauki. Wiele takich osób dysponuje "supermózgiem" co mądre narody i państwa potrafią znakomicie wykorzystać. Osoby z mózgiem autystycznym są często bezkompromisowymi innowatorami, weźmy np Einsteina, Teslę, Newtona... Połowa doliny krzemowej w USA to autyści. Bil Gates jest również autystą. Znaczna część i analityków izraelskiego Mossadu to autyści. Wśród wielu geniuszów, autorów przełomowych w historii świata innowacji w wielu dziedzinach jest zdecydowana nadreprezentacja autystów. Niektórzy badacze twierdzą (nieco przerysowując), że gdyby nie autyści, nadal mieszkalibyśmy w jaskiniach. W Polsce pod względem wsparcia dla osób z autyzmem wcale nie jest źle. W miarę "ogarnięty" rodzic jest w stanie zorganizować odpowiednią terapię i edukację. Problem jest natomiast ogromny z powszechną nietolerancją społeczeństwa polskiego dla inności... Brakiem zrozumienia, stereotypami, generalnym brakiem edukacji... Autyści często mają supermózgi pozwalające im robić cuda, ale jednocześnie społecznie są bardzo wrażliwi i często niedostosowani. Bardzo łatwo ich ściągnąć w dół przemocą, niezrozumieniem, brakiem szacunku, brakiem właściwego wsparcia... Kim zostałby autysta Einstein, gdyby urodził się w Polsce?

    • 64 10

    • Sawanci mają jeszcze lepsze super mózgi

      Minus tylko taki że nie są w stanie się nawet podetrzeć

      • 2 7

    • (1)

      Aleś Ty dumny i głupi jednocześnie. Być może Twoja pociecha jest lekko zaburzona i jakoś radzi sobie w życiu. Niestety statystyka mówi że 95% osób jest aż tak zaburzonych że nie są w stanie samodzielnie egzystować. Wszystko jest fajnie dopóki rodzice żyją a potem czeka ich psychiatryk. To są prawdziwe realia i rozterki rodziców dzieci autystycznych, co z nimi będzie gdy nas zabraknie.

      • 4 4

      • Podaj mi rzetelne źródło tych rewelacyjnych statystyk.

        • 2 0

    • Awe (2)

      Miło czytać o takiej postawie rodzica. Życzę wszystkiego dobrego. Pamiętajmy jednak, że autyzm ma różne oblicza i nie wszyscy mogą osiągnąć to, co przywołani geniusze. Często te dzieci wymagają pomocy przez całe życie i żyją w swoim świecie. Mogą się uczyć w klasach ogólnodostępnych i szkołach specjalnych. Wszystko zależy od ich stanu i wkładu pracy domu i specjalistów. Nie można ich spisywać na straty. Niektórzy autystycy mają ogromne możliwości, ale nie mają szczęścia do rodziców, nauczycieli. Wtedy jest dramat. Inni, otrzymując pomoc, potrafią zajść bardzo daleko. Praca i poświęcenie rodziców to gwarancja sukcesu i właściwa współpraca z mądrą szkołą. Szacunek dla odpowiedzialnych rodziców autystycznych dzieci.

      • 14 0

      • (1)

        "Praca i poświęcenie rodziców to gwarancja sukcesu i właściwa współpraca z mądrą szkołą. " Tylko trzeba pamiętać, że dla każdego dziecka co innego jest sukcesem.

        • 6 0

        • Najmniejszy sukces, to też sukces. Ale to wlasnie wkład, zaangażowanie i ciężka praca rodzicow rodzi zwycięstwo- sukces

          • 2 0

    • Brawo Ty! Fajnie i zdrowo podchodzisz do tematu!

      • 1 0

  • Ładni-pięknie (1)

    Chcę dodać jako matka dwojki autystow, ze jest gro dzieci, ktore sa posrodku: nie pasuja do masowej szkoly ani do takiej placowki jak DAR a szkoła integracyjna tez nie zawsze jest dobrym wyborem. Warto mieć tez na względzie, ze szkoły masowe, publiczne są nastawione na przeciętnego ucznia. Ten z problemami z nauką otrzymuje wieksze wsparcie niż uczniowie bardziej uzdolnieni.

    • 7 0

    • nie-wspaniale

      Niestety wspaniala szkola, ale jak sie troche pobedzie w srodku, tak wspaniale nie jest.
      Wszystko kolorowe w artykule.
      Na codzien w szkole juz nie. I nie prawda o indywidualnym podejsciu. Tam jest ostra behawiorka a nie kazdy ze spektrum to toleruje.

      • 0 0

  • (4)

    Kij ma, jak zwykle dwa końce. I o ile dzieci autystyczne będąc w szkole publicznej socjalizują się i korzystają, o tyle dzieci neurotypowe będące w tej samej klasie niestety często tracą. Siedzą w hałasie, musza być gotowe na ataki, przerywanie lekcji no i wymaga się od nich tolerancji, zrozumienia i akceptacji dla inności. Maja poczucie że autysta ma więcej przywilejów, nie ma kar i jemu wszystko wolno. Stąd zapewne opór rodziców z klas ogólnodostępnych.

    • 12 8

    • (2)

      Kij ma nawet trzy końce, bo dzieci autystyczne korzystają z możliwości socjalizacji a dzieci neurotypowe widzą dziwne zachowania dzieci autystycznych ale nie zapominajmy, że często też widzą też obok siebie dzieci autystyczne o dużych zdolnościach w jakiejś dziedzinie.

      • 0 5

      • (1)

        Widzę, że w komentarzach króluje myślenie i wychwalanie niebotycznych zdolności autystyków, tak, jakby neurotypowi nie bywali zdolni nigdy. Nie zapominajmy jednak, że najczęściej to są jednak problemy. Z komunikacją, agresją, społeczne. Wszystko musi być podporządkowane pod autystyka, bo inaczej jest źle. Od typowych wymaga się tolerancji tych zachowań, zrozumienia, że dotyczą ich inne zasady, że co wolno wojewodzie to nie.... Autystyk moze być zły, może krzyczeć , wymagać, bić...ważne ze jest zdolny przecież.

        • 6 2

        • Oczywiście, że są bardzo zdolne dzieci neurotypowe. Tak samo jak są agresywne dzieci neurotypowe. Od autystycznych i neurotypowych należy wymagać kontrolowania agresji.

          • 4 0

    • Dziecko uczy sie tolerancji i akceptacji. Zdobywa doświadczenie przez rozmowę i współpracę z dziećmi z potrzebami specjalnymi.

      • 1 4

  • (5)

    W sumie to mam wrażenie, że przeciętna "normalna" szkoła nie jest przyjazna, wspierająca, rozwijająca nawet dla przeciętnego "normalnego " ucznia... nadmiar materiału, zatłoczone klasy, grafik do późnych godzin, zasypywanie pracami domowymi, nauczyciele którzy nie umieją albo nie chce im się objaśnic materiału (matematyka, fizyka, chemia) , zaciekawić przedmiotem, zafascynowac tematem. No i kwestie przemocy, głownie tej słownej , także tej że strony nauczycieli do uczniów. Lub totalna obojętność, byle odwalić swoje. Są oczywiście wyjątki, bardzo rzadko w publicznych placówkach.

    • 6 4

    • (3)

      Skończyły się czasy Siłaczek XXI wieku, prawda? I bardzo dobrze, to se ne vrati.

      • 0 1

      • (2)

        Skutki decyzji generała Jaruzelskiego odczuwamy do dzisiaj. Wprowadzona podczas stanu wojennego karta nauczyciela nadal obowiązuje. Prędzej czy później nastanie jednak dzień, w którym przestanie obowiązywać. I skończą się wtedy czasy rocznego urlopu na poratowanie zdrowia.

        • 0 2

        • (1)

          Raczej prędzej niż poźniej nastanie dzień, że sam będziesz uczył swoje dziecko. Albo płacił konkretne pieniądze za wykształcenie.

          • 1 0

          • Jeżeli wszyscy przejdą na edukację domową albo wybiorą szkoły niepubliczne to chyba karta nauczyciela też przestanie wtedy istnieć? Chyba, że do szkół samorządowych nie będą chodzić już dzieci a wyłącznie sami nauczyciele.

            • 0 2

    • Chciałabym wiedzieć co miały kontkrenie na myśli osoby minusujące

      • 0 2

  • Brawo Renata i Monika, wykonałyście kawał dobrej roboty!

    • 2 0

  • "Dedykowana"? :(

    I tutaj ten koszmarek językowy?

    • 3 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Informacje

Reklama

  • Zajęcia muzyczne dla dzieci - Virtuo Statystyki

Forum dziecko

  • tnclfiuo malegra 100

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: Kiasum

  • 500+ Ja czekam na 500+ od 2018roku dzwonię tam ale za każdym razem w urzędzie słyszę dzwonić...

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: Uczciwy a wojewoda nie bo nie wy

  • Żłobek Edu Maluszek na Zaspie Czy ktoś posyłał/posyła tam dziecko? Zastanawiam się nad nim i nie wiem, czy warto.

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: MamaZaspa

  • Teczka do biura Gdzie w Gdańsku kupię czarną teczkę biurową. Męską, nie skórzaną . Stacjonarnie.

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

  • Szpital Zaspa (5) Opieka porodowa opłacona -bardzo dobra.Niestety opieka po porodzie to już zależy od połżnych...

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: janka

  • Przechowywanie zabawek (6) Macie jakiś sposób na przechowywanie zabawek, niekoniecznie w mieszkaniu? Nie mamy już...

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: Agnieszka

  • Film reality show Szukam filmu w którym zwykle reality show zmiana się w dom zabójstw. Uczestnicy mają się...

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: Nieznany

  • Poszukuje lek ESMYA Poszukuje lek ESMYA - proszę o kontakt tel 884988162

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

  • Problem z logowaniem do gpe (3) Mam problem aby zalogować się do gpe. Nie mam dostępu do dziennika. Syn zmienił szkole i od...

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

  • usg bioderek dr Zielonka Diagnoson (8) witam, czy ktoś był z niemowlakiem na usg bioderek w Diagnoson (ul. warszawska) u dr...

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: mama

  • Lux med Gdańsk - prowadzenie ciąży (2) Temat był już kiedyś poruszany ale czas płynie a lekarze się zmieniają. Którego ginekologa...

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: Kaśka

  • Ile płacicie Pani za sprzatanie. (7) Jw. Umówiłam się z babka na pewna kwotę za sprzątnie. Umyłam 9okien, ugotowałam obiad,...

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

  • Żłobek Puchatek w Rumi prosze o opinie Poproszę o opinie

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: Ula

  • Gdzie zorganizować 30-tkę? (2) Proszę o podpowiedź gdzie najlepiej zorganizować urodziny na ok 25 osób? Kawa z ciastem +...

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: Kasia R.

wszystkie tematy »