• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Szkolna Akademia Gotowania uczy małych mistrzów kuchni

Arnold Szymczewski
8 listopada 2018 (artykuł sprzed 4 lat) 

Mali mistrzowie kuchni - to właśnie oni gotują często lepiej niż dorośli. Dzięki wyobraźni i ciekawości smaku ze szkolnej kuchni może wyjść niejeden przyszły szef najlepszych restauracji. Pierwsza Szkolna Akademia Gotowania powstała w Szkole Podstawowej nr 61 w Gdańsku. Dzieci mają tu do dyspozycji cały niezbędny sprzęt, odwiedziliśmy ich pracownię z kamerą.



Czy twoje dziecko pomaga w kuchni?

Pewnie wielu z nas pamięta dawne szkolne zajęcia z gotowania. Szczytem możliwości było wtedy przyrządzenie prostej, ale jakże cieszącej oko, sałatki. Czasy się zmieniają, a wraz z nimi technologia i możliwości. Dlatego Szkolna Akademia Gotowania została wyposażona w m.in. w jedną dużą i siedem małych płyt indukcyjnych, lodówkę, kuchenkę mikrofalową, roboty kuchenne, wagi, tarki, talerze, sztućce i wiele innych.

- Pomysłodawczynią tego projektu była pani wicedyrektor Iwona Pojmaj. Chciałyśmy jako dyrekcja szkoły zawsze wdrażać nasze dzieci do pewnego rodzaju samodzielności, odkrywania swoich pasji i talentów. Nie ukrywam, że nad decyzją zaważyły też kulinarne programy telewizyjne, w których główną rolę odgrywają dzieci - mówiła Anna Kuchta, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 61.

Zabawa "w gotowanie" uczy



Podczas szkolnych zajęć w nowej kuchni dzieci przygotowują różne proste do wykonania dania, np. tartę czy ciasteczka. Tutaj nie chodzi o przyrządzenie wyrafinowanych dań, a o integrację i naukę poprzez zabawę w gotowanie.

- Dzieci uczą się podczas zajęć nie tylko gotowania, ale także matematyki. Wartości w książkach kucharskich wyrażone są w mililitrach czy gramach. Nasi podopieczni dodają, odejmują, dzielą i mnożą w trakcie zabawy - kończy Anna Kuchta.
Na koniec warto dodać, że Szkolna Akademia Gotowania nie powstałaby, gdyby nie kilkoro sponsorów m.in. DCT Gdańsk, ABO, Wszystko Się Da, Miasto Gdańsk oraz pani Arleta Wiśniewska.

Miejsca

Opinie (27)

  • Prawie same dziewczynki (7)

    W końcu gdzieś jakaś normalność.

    • 4 15

    • Prawie. Tak pół na pół z chłopcami.

      Widać, że oglądasz TVN i uczysz się manipulacji

      • 5 2

    • Kiedyś to dziecko pomagało w domu (5)

      Jak się zacięło nożem to nie robiono tragedii- nie krzyczało ani wzywano Boga, tylko pokazywało się gdzie są plastry i koniec.

      • 8 3

      • (3)

        Mam córkę, 5 lat, którą staram się trzymać dość twardo.Uczę ją po prostu, by za każdym razem jak tylko coś jest nie tak, to żeby nie płakała, tylko starała się ból przezwyciężyć i zachować spokój.
        Pewnego razu, jesienią, wracałam z nią z zakupów. Moja córka, jako pomocnica mamusi, niosła dwie małe torebki w obydwu rączkach. Po wejściu na klatkę schodową trzeba było przejść po schodach na górę. Moja córka na jednym z poziomów się zakołysała i uderzyła (dość mocno) głową w żebro od kaloryfera.
        Nic nie powiedziałam tylko patrzyłam co zrobi. Widzę, że oczy jej się zaszkliły, opuściła głowę na chwilę, wzięła kilka szybkich oddechów, w końcu spokojnie powiedziała:

        już grzeją.

        • 3 12

        • Szkoda mi twojej córki, (1)

          blokuje uczucia.
          Wypłakanie się w ramionach mamy/ taty to najlepsza terapia.
          Potem raźnie idzie się dalej góry przenosić.

          • 3 3

          • Trzeba być głąbem, żeby nie rozpoznac tej pasty :))

            • 2 0

        • :D

          brawo za wychowanie.

          • 0 1

      • a teraz jest inaczej ?

        • 0 1

  • Wielki szacunek za taką inicjatywę. Serio.

    • 10 2

  • Idea wspaniała, (2)

    trzeba jednak bardzo pilnować, by dzieci się nie poparzyły, ani nie pocięły nożem.

    • 5 10

    • (1)

      Oczywiście. Zawsze, całe życie pilnować dzieci. Bo życie jest śmiertelne. I potem rosną takie ciamajdy życiowe, które nigdy w życiu nie doświadczyły realiów.

      • 8 5

      • Na zdjęciach są dzieci wyglądające m.in. na 6-latków lub starsze drobnej postury,

        Nie każde swobodnie uniesie garnek z wrzątkiem czy pokroi sprawnie mięso w plastry,
        nawet gospodynie domowe z wieloletnim stażem ulegają poparzeniu czy skaleczeniu nożem.
        Gdy dziecko jest nadzorowane w wieku 6-7 lat przy kuchennych czynnościach
        nie oznacza, że wyrośnie na ciamajdę.

        Ja pierwsze ziemniaki obrałem w wieku 12 lat, a teraz gotuję, na zmianę z żoną codziennie, obiad dla 5-cio osobowej rodziny.

        • 3 1

  • Bardzo dobrze (1)

    Kiedys musialem starszego, 34 letniego brata, ktory dopiero co sie do swojej matki wprowadzil, uczyc jak sie robi nalesniki, albo kotlety. Szkola ma przygotować do zycia samodzielnego, a nie takich delikwentow jak moj brat produkować.

    • 11 3

    • Chyba wyprowadził od matki?

      • 5 0

  • moja też pomaga. (1)

    6 lat. bardzo lubi. wystarczy przestać mówić: 'uważaj! ' ' potniesz się! ' 'nie rob, zle robisz. ' i tak dalej. wytłumaczyć co i jak się robi i dzieciak sam się garnie do pomocy. Najlepiej zawsze kotlety wychodzą.

    • 7 1

    • "ostrzeżenia" przekazuję dzieciom w formie a osoby liczby mnogiej : "uwaga, gdy kroimy warzywa, trzymamy nóż...tak i tak.."

      gorący garnek chwytamy ...tak i tak,
      mięso kładziemy na rozgrzaną patelnię....tak i tak
      - z dobrym skutkiem.

      • 1 0

  • Brawo pani dyrektor!

    • 3 0

  • Żadna nowość (2)

    w przedszkolu do którego uczęszcza moja córka a uczęszczał i mój syn od dawna realizują taki program ucząc pieczenia czy gotowania.

    • 6 3

    • Niestety to nadal nowość, bo w wielu placówkach nie są realizowane takie programy :(

      • 1 0

    • To przedszkole publiczne?

      • 0 0

  • Szkoda że nie w Gdyni (4)

    Mój 8 letni syn chciałby uczęszczać na podobne zajęcia, ale niestety nie ma nic w tym temacie w okolicy

    • 3 0

    • To prawda przydały by się w Gdyni jakieś warsztaty z gotowania dla dzieci.

      • 1 0

    • Zróbcie takie warsztaty sami w domu z dziećmi (1)

      • 2 1

      • Angażujemy syna do różnych aktwności kuchennych, ale on sam prosił nas o znalezienie mu jakiegoś kursu gotowania. Myślę sobie, że w większej grupie byłoby mu najzwyczajniej raźniej.

        • 1 0

    • W naszej szkole publicznej w Gdyni są zajęcia kulinarne od kilku lat dla najmłodszych.

      • 0 0

  • Nie było tak źle

    W latach '90-tych chodziłam do SP2 w Sztumie. Mieliśmy osobną salę z dwiema kuchenkami gazowymi, piekarnikami, gotowanie było w szkole jako program techniki przez ponad pół roku. Gotowaliśmy, piekliśmy, kisiliśmy kapustę itp.

    • 2 0

  • Brawo SP61!

    Brawo za pomysł i jego realizację, dla dzieci jest to na pewno coś innego i bardzo atrakcyjnego:)

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Forum

Wydarzenia

Przeprowadzki - wystawa rodzinna (przedłużona do 31.01.2023)

wystawa

Warsztaty filmowe dla młodzieży

warsztaty

Ogród Świateł

w plenerze, pokaz

Najczęściej czytane