Wiadomości

Jak działają szkoły rodzenia w trakcie pandemii?

O ile same szkoły rodzenia nie znajdują się w pakiecie finansowanym ze środków publicznych, to Narodowy Fundusz Zdrowia refunduje świadczenia wykonywane przez położną zatrudnioną w ośrodkach, które posiadają umowę.
O ile same szkoły rodzenia nie znajdują się w pakiecie finansowanym ze środków publicznych, to Narodowy Fundusz Zdrowia refunduje świadczenia wykonywane przez położną zatrudnioną w ośrodkach, które posiadają umowę. rf123/Natalia Deriabina

Ciąża i przygotowanie do porodu to momenty bardzo ważne dla przyszłych mam, a zazwyczaj także dla ich partnerów i całych rodzin. W przygotowaniach do porodu i macierzyństwa ważne jest wsparcie doświadczonych osób, dlatego wiele kobiet korzysta z rad przyjaciółek, poradników, ale przede wszystkim coraz częściej położnych czy szkół rodzenia. Jednak w czasie pandemii przyszli rodzice często nie zdają sobie sprawy, że zajęcia w ramach szkół rodzenia wciąż się odbywają, czasem nawet w jeszcze szerszym zakresie. W obecnej sytuacji większość ośrodków wdrożyła możliwość realizacji szkoleń również w trybie hybrydowym, aby zapewnić bezpieczeństwo kursantkom i kursantom oraz personelowi prowadzącemu.



Czy uczestniczyłe(a)ś w kursie szkoły rodzenia?

tak, to bardzo istotny element przygotowań do porodu 62%
nie, uznałe(a)m, że nie jest mi to potrzebne 16%
nie mam dzieci 22%
zakończona Łącznie głosów: 78
Okres przygotowań do porodu jest wyjątkowym czasem w życiu każdej kobiety. Niestety od ponad roku przyszłe mamy są narażone na dodatkowy stres związany z przygotowywaniem do narodzin w warunkach pandemii i przede wszystkim na niepewność związaną z zasadami przyjęć na oddziały porodowe. Warto podkreślić, że w nowej rzeczywistości sanitarnej cały czas funkcjonują szkoły rodzenia, które dostosowały się do obecnej sytuacji.

- Obecnie prowadzimy zajęcia w systemie hybrydowym - zaznacza Anna Bartkowska ze Szkoły Rodzenia Super Mama. - Oznacza to, iż całą teorię omawiamy zdalnie, online, a praktykę w malutkich grupach stacjonarnie. W efekcie kursantki otrzymują więcej spotkań z położną niż w czasach sprzed epidemii. To ogromna zaleta. Co do konsultacji w ciąży - jak najbardziej jest taka możliwość. Natomiast dla świeżo upieczonych mam zalecamy opiekę domową - podkreśla.

Szkoły rodzenia w Trójmieście


Spadek zainteresowania kursami



Niestety coraz więcej osób podejmuje decyzję o rezygnacji ze szkoleń przygotowujących do porodu, między innymi ze względu na obawy przed zakażeniem. Sytuacja jest o tyle niekorzystna, że podczas prelekcji rodzic dowiaduje się nie tylko, jak przygotować się do porodu czy w jaki sposób później pielęgnować dziecko, ale przede wszystkim uczy się metod postępowania w sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia.

- Mamy wrażenie, że zainteresowanie jest dużo mniejsze niż przed pandemią. Koleżanki położne pracujące w przychodniach twierdzą, że mają patronaże u mam, które nie uczestniczyły w żadnej edukacji. Nie wiedziały, że można w pandemii, lub się bały. Naprawdę szkoda, ponieważ nawet jeśli zajęcia są online, to bardzo dobrze przygotowują one rodziców na przyjście malucha. Mamy wrażenie, że panuje apatia i zniechęcenie do jakichkolwiek aktywności - informują przedstawiciele Szkoły Rodzenia Pozmedik.
Czytaj też: Poród w czasie pandemii. Jak pracują trójmiejskie szpitale?

Kursy hybrydowe



Szkoły rodzenia coraz częściej umożliwiają prowadzenie zajęć w systemie mieszanym, co ma z jednej strony zagwarantować bezpieczeństwo sanitarne, a z drugiej strony zapewnić odpowiednie przeszkolenie. Ośrodki stawiają również na konsultacje telefoniczne.

- W okresie pandemii zajęcia w naszej Szkole Rodzenia "Mama i Noworodek" odbywają się w dwóch formach do wyboru - zaznacza Sławomir Strojnowski. - Pierwsza to normalne zajęcia stacjonarne z zachowaniem reżimu sanitarnego, a druga to zajęcia w trybie online. Uczestniczka może oczywiście korzystać z dwóch form jednocześnie. Położne również odwiedzają kobiety zaraz po porodzie, jest to tzw. wizyta patronażowa. Udzielamy ponadto konsultacji telefonicznych, położne odpowiadają na wszelkie pytania nurtujące przyszłe mamy, jak również na pytania dotyczące świeżo urodzonych pociech.
Dodatkowo wiele szkół rodzenia decyduje się zwiększać swoją ofertę edukacyjną, organizując między innymi webinary czy konsultacje online ze specjalistami w różnych dziedzinach. Jest to coraz łatwiejsze w dobie dostępności do wszelkich narzędzi multimedialnych.

Czytaj też: Powiększenie rodziny. Kiedy zdecydować się na kolejne dziecko?

Podczas prelekcji rodzic dowiaduje się nie tylko, jak przygotować się do porodu czy w jaki sposób później pielęgnować dziecko, ale przede wszystkim uczy się, jak postępować w sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia.
Podczas prelekcji rodzic dowiaduje się nie tylko, jak przygotować się do porodu czy w jaki sposób później pielęgnować dziecko, ale przede wszystkim uczy się, jak postępować w sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia. rf123/lightfieldstudios
- Nasze zajęcia odbywają się najczęściej w trybie hybrydowym, czyli łączymy zajęcia stacjonarne z online - informują przedstawiciele Szkoły Rodzenia Pozmedik. - Organizujemy masę dodatkowych webinarów, aby rodzice mogli spotkać się ze specjalistami fizjoterapii, chustowania, masażu Shantala, pierwszej pomocy itp. Organizujemy również specjalne spotkania tylko dla ojców. Niestety ogranicza nas limit osób na takich zajęciach. Pacjentki, te w ciąży i już z maluchami, konsultujemy w ich domach oraz zdalnie - jest możliwość wysyłania do nas zdjęć, filmów, które są konsultowane przez położne, i odpowiedź jest udzielana w bardzo krótkim czasie. Pandemia zmusiła nas również do większej aktywności w zakresie tworzenia kursów prowadzonych w trybie stacjonarnym w bardzo małych, maks. pięcioosobowych grupach z opcją transmitowania ich, aby w zajęciach mogli uczestniczyć również partnerzy naszych pacjentek. Techniki social mediów mają u nas pełne zastosowanie.

Przygotowujesz się do porodu? Znajdź swoją położną


Opieka patronażowa z wizytami domowymi



Pomimo szerokiego wachlarza konsultacji zdalnych przyszłe mamy często preferują jednak osobiste spotkania - tyczy się to przede wszystkim zajęć praktycznych, gdzie jest możliwość ćwiczeń z wykorzystaniem fantomów. Ponadto bezpośredni kontakt jest bardzo istotny, zwłaszcza w przypadku opieki patronażowej.

- Od 20 lat zatrudniamy pielęgniarki oraz położne. Zajmujemy się również kształceniem podyplomowym pielęgniarek i położnych, mamy więc dostęp do najnowszej wiedzy medycznej i technologii, którą wykorzystujemy także w szkole rodzenia. Tyle że na razie nasze podopieczne wolą spotkania osobiste - podkreśla Jolanta Siezieniewska ze Szkoły Rodzenia PULS-MEDIC sp. z o.o. - Są wtedy pod stałą opieką, łatwiej o coś zapytać czy coś doradzić. Jesteśmy przygotowani, aby niektóre z zajęć były prowadzone zdalnie, ale tylko wyjątkowo, gdy będzie taka konieczność. Wiemy, że sytuacja jest szczególna, ale robimy wszystko, by przyszłe mamy miały jak najwięcej powodów do uśmiechu. Nasze położne - wszystkie zaszczepione przeciwko koronawirusowi - przychodzą do domów pacjentek z wizytami patronażowymi. Tu również zachowana jest największa staranność o bezpieczeństwo mamy i noworodka. Dotąd nie mieliśmy żadnych problemów z zachorowaniami i jesteśmy przekonane, że tak pozostanie!
Czytaj też: W Trójmieście urodziło się mniej dzieci niż przed rokiem

O ile same szkoły rodzenia nie znajdują się w pakiecie finansowanym ze środków publicznych, to Narodowy Fundusz Zdrowia refunduje świadczenia wykonywane przez położną zatrudnioną w ośrodkach, które posiadają umowę.

- Przedmiotem umowy o udzielanie świadczeń gwarantowanych w zakresie podstawowej opieki zdrowotnej zawartej z Narodowym Funduszem Zdrowia jest udzielanie świadczeń położnej podstawowej rodzinnej - informuje Mariusz Szymański, rzecznik pomorskiego oddziału NFZ.

Opinie (8) 1 zablokowana

  • zaraz mi sie przypomina "szkoła rodzenia - szcześliwy maluch" z Olgą Łasak

    - ooostrożnie kochanie ostrożnie
    - ostrożnie? 9 miesięcy temu prosiłam cię o to samo!

    • 10 0

  • (3)

    Lepiej się wybrać na kurs pierwszej pomocy, niż bulić hajs na szkołe rodzenia. Każda matka potrafi wykąpać czy zmienić pieluchę, a podczas porodu techniki odychania pokazuje położna. Wystarczy jej słuchać.

    • 4 15

    • Jednym z tematów w szkole rodzenia jest kurs pierwszej pomocy.

      • 4 1

    • Szkoła rodzenia jest nie tylko dla przyszłych mam ale również dla tatusiów... I nie, nie każda mama potrafi być mamą, czasem potrzebna jest pomoc w formie nauki.

      • 5 3

    • Ile kobiet uzywa laktatorow zanim im pokarm zaniknie kiedy tradycyjna metoda nie wychodzi? Ile kobiet domaga sie porodu naturalnego (chociazby ze wzgledu na flore bakteryjna w kanale rodnym) rezerwujac cesarke na stan zagrozenia zycia? Ile kobiet wie jak niekorzystnie leki znieczulajace porod wplywaja na dziecko? Ile kobiet spi z niemowlakiem w jednym pokoju? Ile kobiet czyta sklad mleka modyfikowanego czy pokarmow w sloiczkach?
      Dziecko to nie tylko kapanie i pieluchy.

      • 0 1

  • Spoko, fajnie, tylko nie ma gdzie rodzić, szpitale odsyłają kobiety po odejściu wód. Pozostaje ulica.

    • 4 1

  • A mnie się podobało na zajęciach Szkoły Rodzenia. (1)

    Na zajęcia w Szkole Rodzenia zapisałam się w pierwszej ciąży. Kurs (ok.10 h teorii i 10 h gimnastyki z fizjoterapeutką) był dofinansowany z NFZ i dopłacałam jakieś 20 zł. Poszłam tam z nadzieją,że poznam inne mamy, posłucham wskazówek p.położnej, poćwiczę mięśnie potrzebne przy narodzinach. Dostawałyśmy przeróżne, często kosztowne gratisy dla maluszka (i dla siebie) od renomowanych firm, zapraszano nas na ciążowe sesje zdjęciowe, ratownicy med.gościnnie prowadzili warsztaty z udzielania pomocy niemowlęciu np.podczas zaksztuszenia itp. Ogólnie miło wspominam te kilka tyg; cieszę się,że mogłam poruszać się pod okiem fachowca,bo w domu to w ogóle się nie chciało,hehe:-). Jeden duży minus: zbyt duże parcie na reklamowanie przechowywania komórek macierzystych; takie żerowanie na strachu przyszłych rodziców. Tymczasem pobyt na sali porodowej, późniejsza laktacja - wszystko zarządziło się swoimi prawami. Pozytywnie, jednak teoria a praktyka nie poszły w parze:-). Pomyślności dla wszystkich Mam. :-)

    • 1 0

    • Z przechowywaniem komorek macierzystych jest tak jak z ubezpieczeniem splaconego domu - jest bezuzyteczne dopuki go nie potrzebujesz (malenkie ryzyko, potencjalnie katastrofalna strata) a skladki wydaja sie pieniedzmi wyrzuconymi w bloto.

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Forum dziecko

  • żłobek na Przymorzu Chcę otworzyć żłobek na Przymorzu w okolicy tych dużych pomarańczowych wieżowców. Jako, że...

    Sprzedam

  • Wysypka na plecach Wczoraj wróciliśmy z majówki, zobaczyłam u córki 8 lat na plecach wypryski, jest ich sporo...

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: Asia

  • Ginekolog Żółtowski -opinie Jak w temacie. Jestem w 18 tygodniu i planuję "dokończyć"moja ciążę właśnie u niego. Macie...

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: Ola

  • Masakra,złamane okulary Młody 10 lat ,często łamie okulary, poradźcie proszę gdzie w Gdańsku jest optyk z...

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: polanka

  • Krwiak (2) Cześć Dziewczyny zmagam się z problemem otóż jestem w 15 tygodniu ciąży i ponownie ukazało...

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: Agnieszka

  • Rovamycine u dziecka (3) Witajcie. Od jutra zaczynam podawać córce antybiotyk o nazwie rovamycine, jest on...

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: Mama

wszystkie tematy »