Szukanie wielkanocnego zajączka - o co w tym chodzi?

Szukanie prezentów po śniadaniu wielkanocnym to często jeden z momentów, na które dzieci czekają najdłużej.
Szukanie prezentów po śniadaniu wielkanocnym to często jeden z momentów, na które dzieci czekają najdłużej. Archiwum prywatne

W święta wielkanocne dorośli czekają głównie na chwile spędzone w gronie rodzinnym lub na modlitwie. Za to dzieci coraz częściej myśląc o Wielkanocy odliczają dni, by poszukać zajączka. Sprawdziliśmy, o co chodzi w tym coraz bardziej popularnym zwyczaju.



Czy bawisz się z dziećmi w szukanie zajączka wielkanocnego?

tak, znam, to fajny zwyczaj 62%
nie znałem / nie znałam tego zwyczaju, ale w tym roku zapoczątkuję 12%
nie, bo nie mam dzieci, ale to fajny pomysł 11%
nie bawię się w to i nie kupuję prezentów 15%
zakończona Łącznie głosów: 266
Choć to święta Bożego Narodzenia są bardziej kojarzone z prezentami, to z roku na rok coraz częściej rozpowszechnia się zwyczaj wręczania drobnych upominków także na Wielkanoc.

Skąd ta tradycja?

- Tradycja nazywana szukaniem zajączka przywędrowała do nas z Niemiec - tłumaczy Ewa Gilewska z Muzeum Etnograficznego w Gdańsku. - Początkowo występowała tylko na terenie Śląska i Wielkopolski, ale z czasem przywędrowała i na Pomorze. Najstarsi Kaszubi wspominają, jak szukali w ogrodzie lub skrytkach domowych słodyczy czy jajek schowanych przez zajączka.
Podobną do niemieckiej tradycję mają także Francuzi i Szwajcarzy. Tam na Wielkanoc szuka się jajek ukrytych nocą przez zajączka wielkanocnego. We Francji zwyczaj jest tak silny, że organizowane są nawet poszukiwania czekoladowych jaj w parkach miejskich.

Formy różne, cel jeden

Formy tego zwyczaju w Polsce można więc uznać za mieszankę zachodnich. Są różne, ale cel jest jeden - by dzieci miały okazję do zabawy i znalezienia swojego prezentu.

Czasem upominki chowane są przez rodziców w ogrodzie czy zakamarkach mieszkania, a w innych domach w Wielką Sobotę dzieci wystawiają koszyczki na podarki. Prezentów maluchy szukają przed lub po śniadaniu wielkanocnym.

- Zwyczaj szukania zajączka pojawił się w mojej rodzinie niedawno. Dowiedziałam się o nim od innych mam z przedszkola syna - mówi Dorota Białkowska-Krukowska z Gdyni, mam Franka i Róży. - W niedzielny poranek wielkanocny szukamy zajączka w ogródku. To super zabawa dla dzieci i całej rodziny.
Coraz więcej rodziców podziela to zdanie, dlatego w Trójmieście zwyczaj wydaje się być coraz bardziej żywy.

- Znam tę tradycję od dzieciaka. Zawsze po śniadaniu wielkanocnym szukaliśmy ukrytych prezentów od zająca. Były to słodycze lub małe pluszaki pochowane np. pod fotelem, za kanapą, w szafkach czy pod stołem. Bardzo mile to wspominam - mówi Karolina Nadolska z Gdyni, mama Leny. - Uważam, że to duża frajda dla dzieciaków. Choć moja córka mówi, że woli Mikołaja, bo on zawsze wie, gdzie trzeba położyć prezenty, a zając jest szalony i robi się bałagan, jak trzeba ich szukać.
Drobne upominki

Prezenty od zająca to zazwyczaj drobne upominki w postaci słodyczy, kolorowych jajek czy małych zabawek.

- W wielkanocną niedzielę moje dzieci, zaraz po przebudzeniu, zaczynają szukać prezentów od zająca. Nie jest to takie proste, bo staramy się je dobrze schować. Ale kiedy dzieci mają problemy ze znalezieniem, bawimy się w ciepło zimno - mówi Anita Szczepińska z Gdańska, mama Tymka, Darii i Kuby. - Taki sam zwyczaj szukania prezentów był u mnie w domu. Pamiętam , że zawsze sprawiało to mi i mojej siostrze dużo radości nawet wtedy, gdy wiedziałyśmy, że to nie zając chowa prezenty. Mam nadzieje, ze kiedyś moje dzieci będą razem ze swoimi szukać prezentów od zająca. To strasznie miła tradycja.
Jedno jest pewne. Zwyczaj szukania zająca to fajna okazja do rodzinnej integracji, bo nie dość, że sprawia radość dzieciom, to także ich rodzicom.

- U nas w domu drobne prezenty chowamy w różnych zakamarkach, np. kwiatkach, doniczkach czy na parapecie. Najczęściej w miejscach, w których znajdują się ozdoby świąteczne - jajka, zajączki, brzózki. Ponieważ córka jest najstarsza, to ona szuka prezentów po uroczystym śniadaniu - mówi Katarzyna Kopowska z Gdańska, mama Mii, Eryka i Olafa. - Zwyczaj ten jest mi znany z dzieciństwa, kiedy jeździłam z rodzicami do dziadków, którzy mieli dom i duży ogród. Dziadek chował prezenty w krzakach, kwiatach i była to niesamowita frajda, móc znajdywać tak ukryte upominki. Nie chodziło o prezent, a sam fakt szukania, bo to sprawiało najwięcej przyjemności. Uważam, że tego typu tradycje są świetną zabawą dla dzieci. Dają radość i uśmiech nie tylko dzieciom, ale i rodzicom obserwującym swoje pociechy, które z pełnym zaangażowaniem i skupieniem szukają, co im zostawił wielkanocny zajączek.

Opinie (73) 9 zablokowanych

  • (2)

    Nie szukają zajączka tylko jajek jeżeli chodzi o Niemcy Pani Ilono.

    • 32 3

    • Zając nie umie czytać? :) (1)

      Czytamy ze zrozumieniem? Tradycja nazywana jest szukaniem zajączka. Polega na szukaniu słodyczy czy jajek schowanych przez zajączka.

      • 4 4

      • Pani Ola chyba sama dobrze nie zrozumiała. To ze jajka schował zając to jest jasne. Ale dzieci szukają jajek a nie zajączka. Zycze zdrowych i wesołych świat .

        • 7 3

  • (3)

    A to nie tak, że króliczki są od bogini płodności Ester (z umlautami), i się terminy skrzyżowały (nomen omen)?

    • 15 2

    • Tak, tę nazwę ang.Easter ustanowił jakiś mnich chyba z VIII w., (2)

      • 0 0

      • a wywiódł ją od bogini płodności babilońskiej Asztar

        króliki to symbol płodności jak i jajko
        taka symbolika wręcz powinna razić myślącego chrześcijanina

        • 4 0

      • dobrze że nie wprost od Izydy i Ozyrysa...

        • 0 0

  • (3)

    Kolejny durny zwyczaj z zachodu.

    • 10 55

    • a nie prawda bo ten akurat jest ze wschodu

      i co, głupio ci?

      to nie wysysaj z palc anastęnym trazem jak nie wiesz

      • 2 2

    • Jedz do Torunia to moze dostaniesz trochę rozumu

      • 1 0

    • Super!!!a ile uciechy i radości dzieci😀

      • 1 0

  • Pogańskie zwyczaje (9)

    zapożyczone przez watykan dla mamony.

    • 20 25

    • (7)

      Tak jest: zajaczek i jajka sa dla mamony. Watykan ma cale fermy zajaczkow znoszacych jajka - sa monopolistami, wiec dyktuja ceny.

      BTW
      Osobiscie uwazam, ze przed podlaczeniem internetu, taki zainteresowany powinien przechodzic obowiazkowe badania psychiatryczne. Pisze serio.

      • 10 6

      • (5)

        Watykan przyjmował liczne pogańskie święta i zwyczaje przez setki lat, by przyciągnąć do kościoła tych, którym były bliskie. Czy musze pisać, że rzesza nowych wiernych to potężny zastrzyk dukatów dla skarbca? Liczę, że się tego domyślasz...
        Korzystaj z zasobów Internetu, by poszerzyć horyzonty myślowe.
        Np. sprawdź pochodzenie świąt W. i porównaj to z tym w co wierzyli Apostołowie - ponoć założyciele Twojego kościoła.

        • 8 3

        • (4)

          No mowie: Watykan zbija majatek na wielkanocnych jajkach (maja umowe z Ferrero na wylacznosc).

          Cos pisalem o badaniach psychiatrycznych?

          • 4 6

          • Najpierw naucz się czytać ze zrozumieniem, później udaj się na badania.

            • 6 2

          • tu chodzi o rytuały i obrzędy, kóre Watykan z pogaństwa implementował do religii katolickiej, (2)

            • 5 1

            • ...nie na darmo nazywaną rzymsko- katolicką, czyli rzymską powszechną (1)

              • 3 0

              • bingo

                na zachodzie jest wiedzą powszechną, że chrześcijaństwo zostało zaprojektowane na potrzeby cesarstwa,
                to coś takiego jak media teraz,
                służyło do kontroli bydła, mas, plebsu,
                nazwijcie to jak chcecie,

                na zachodzie dla ludzi wykształconych to jest fakt
                i nie trzeba tego tłumaczyć,
                rzymską sektę pogonili 500lat temu najonalizując wszystkie posiadłości
                i pozbawiając ich jakiegokolwiek wpływu na państwo,
                a wy?
                a wy co? nadal w średniowieczu, w katotalibanacie
                na postronkach....
                żal

                • 4 2

      • Co za tuman bez wykształcenia

        • 1 0

    • To nie jest katolicki zwyczaj, a typowo ewangelicki, który przeszedł do popkultury

      przez filmy i dlatego u nas się coraz bardziej rozpowszechnia tak jak halloween.

      • 1 0

  • zabawa (8)

    dużo osób komentuje, że to z zachodu, durny zwyczaj itp.
    ale jak się widzi radochę dzieciaka to to się naprawdę nie liczy skąd ten zwyczaj i z jakiej okazji. To jest zabawa, które dzieci uwielbiają. Może nie kategoryzować na to co jest głupie czy zachodnie a na to czy dziecko dobrze się bawi czy nie!

    • 48 6

    • (3)

      a może by wychować Oliviera w polskiej tradycji? Czyli chodzenie do kościoła, śmigus i polskie tradycyjne dania regionalne? Może by na wiosnę przejść się nazrywać kaczeńców, bazi, zrobić łuk z leszczyny zamiast włączać codziennie mini-mini?

      • 9 11

      • Polskiej tradycji (2)

        - umartwiania
        - smutku
        - malkontenctwa
        -zakłamanych katolików
        - obrażania
        -dzielenia polaków?

        nie dzięki wole zęby był normalny i nie głosował w przyszłości na partie które postępują wbrew wszelkim zasadą

        • 12 6

        • Popieram treść, nie akcpetuję braku szacunku dla polskiego języka (1)

          - interpunkcja
          - nazwy narodów z wielkiej litery
          - "om" zamiast "ą"

          • 11 0

          • reforma edukacji

            ale to dokładnie podkreśla sedno,
            zamiast religii lekcje języka ojczystego i ortografii

            • 3 0

    • dokładnie (1)

      Ja się nie mogę doczekać kiedy święta wielkanocne odbędą sie 10 kwietnia, bo to jest prawdziwa tradycja!!!!!

      • 1 1

      • to u prawosławnych Wielkanoc też jest 2 tygodnie później??

        • 0 0

    • to myślenie zwiedzie na manowce niejednego rodzica (1)

      gdyś dziecku może radość sprawiać wiele rzeczy, które obrażają lub ranią innych,
      np.oblewanie wodą ludzi, w tym starszych- to zwyczaj totalnie bez sensu, a nawet szkodzący,
      taka staruszka nagle oblana może nawet dostać zawału, nie mówiąc o zapaleniu płuc

      • 1 2

      • właśnie! a gdyby to była wasza matka? i nie mówcie że matka siedzi z tyłu!!

        • 1 0

  • my nie szukamy (4)

    w naszej rodzinie jest od 7 lat króliczek i wystarczy zawołać albo zagwizdać (wychował się z psami) i sam przybiegnie

    • 17 3

    • fajnie (1)

      • 4 0

      • fajnie jest jak w grudniu siedzi pod choinką :)

        • 5 0

    • Króliczki świetna sprawa, zwłaszcza pieczone. Kto poleci jakiś dobry przepis?

      • 0 0

    • U znajomych było troche królików, tak coś koło tysiąca. Spytam o przepis, pozdr!

      • 0 0

  • Tam gdzie są małe '' bobki '' tam są zajączki ) (3)

    zajaczki zostawiaja małe bobki .

    • 19 2

    • kozy też "robią" małe bobki

      • 0 1

    • to są małe Bobki Budownicze!

      • 0 0

    • Suchar dnia.
      W szkole nauczycielka pyta dzieci
      - Jak robi koza?
      - Meee - odpowiadają chórkiem dzieci
      - Jak robi owca?
      - Beeee
      - A ty Jasiu powiedz nam jak robi krowa?
      - Nooo... podnosi ogon i robi...

      • 0 0

  • (7)

    Bardzo fajny zwyczaj-Gdańszczanie i Kaszubi znają go od pokoleń-dziś mam 47 lat, ale sam w dzieciństwie biegałem po ogródku w Dolnym Wrzeszczu zbierając różne słodkości i jajka wraz z bratem i kuzynami.Było przy tym wiele zabawy i śmiechu.
    Do dziś wspominamy to bardzo mile na każdym spotkaniu rodzinnym.

    • 31 4

    • ja nie miałem tak wesoło (1)

      wychowałem sie w Gdyni i biegałem po klifach żeby znaleźć coś od zajączka... wierz mi... to nie smakowało słodyczami :-(

      • 4 3

      • smutna historia...

        • 3 0

    • to dziwne, ja mieszkałam na Kaszubach / Sulęczyno (1)

      i u nas nie było tego zwyczaju

      • 1 1

      • w Lublinie jak i innych miastach i wsiach woj.lubelskiego

        również nie było tzw.zająca i prezentów czy słodyczy z tym związanych.Niedziela to było spotkanie przy jednym stole z rodziną,dzielenie się jajkiem,żurek lub biały barszcz itp a jako młodzik czekałem na poniedziałkowego śmigusa.I to było szukanie zajączka(dziewczyny do oblania wodą).

        • 1 0

    • Moja mama wychowywała się w Dolnym Wrzeszczu

      od czasów powojennych i nie pamięta takiej tradycji.
      Ja nawet nie wiedziałam że na "Zająca" można jakieś prezenty dostawać a całe życie tu mieszkam.

      Nie może to być w takim razie typowo gdański zwyczaj.

      • 0 1

    • Jak to z zajączkiem, to nie wiem, u nas nie było, ale w drugi dzień zawsze było degowanie degówkami czyli gałązkami jałowcowymi. A nie żadne lanie wodą.

      • 1 0

    • Szukanie gniazdka

      Ja pochodzę z wielkopolski .Urodziłam się po wojnie i doskonale pamiętam jak my jako dzieci czekaliśmy na Wielkanoc, u cioci która miała duży ogród czekały na nas ukryte pod drzewkami gniazdka ze słodyczami...niewiele tego po wojnie było ale rodzice zawsze coś zdobyli , ile radości i okrzyków było jak ktoś znalazł już smakołyki, a jednak tradycja została zachowana do dziś w moich stronach. Teraz mieszkam w małopolsce i bardzo ubolewam ,że tu nie ma takiego zwyczaju a wręcz się śmieją z tego twierdząc że znowu coś z zachodu .... I owszem przyszło z zachodu ale tam już to było od dawna moi dziadowie i pra... mieli takie zwyczaje i my po nich wychowani w tamtych stronach to w Polsce kontynułujemy a następne pokolenia dzieci mają rodochę i frajdę aleluja

      • 0 0

  • (3)

    Już widzę ja mały Jezus biega po komnacie i szuka zajączka schowanego przez Marię...co za zabobon...

    • 10 20

    • Jezus też mówił o miłości do bliźniego i szacunku (2)

      a Jarek dzieli na lepszy i gorszy sort a pochodzimy od tego samego Boga . Druga sprawa to taka ,ze te Święta są ustanowione na pamiątke śmierci i zmartwychwstania Jezusa więc nie mógł biegać bo tego święta nie znał. zagorzały katolik a nie wiesz skad to święto?

      • 1 4

      • (1)

        poczytaj dokładnie jakie jest pochodzenie tych świąt i ile ma wspólnego z ofiarą złożoną przez Pana.

        • 1 1

        • dokładnie nic- Jezus nakazał obchodzenie jego śmierci, nie zmartwychwstania

          zresztą już sami księża w tv mówią o zapożyczaniu obrzędów świąt katolickich z pogaństwa

          • 3 1

  • My robiliśmy jeszcze gniazda - takie z mchu i gałązek. (1)

    robiło się ich kilka, ale tylko w niektórych były słodycze.

    • 15 1

    • fajnie

      • 1 1

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Forum

Ogłoszenia polecane

Wydarzenia

Wystawa Pająków
Wystawa Pająków
pokaz
maj 28-31.12
g. 10:00 - 20:00
Gdańsk, ARANEUS
Zabawa malarska w Malorcie
Zabawa malarska w Malorcie
warsztaty
wrz 20-17.12
Gdynia, Halo Kultura
Trening uważności
Trening uważności
warsztaty
wrz 22-10.11
g. 16:00
Gdańsk, Mindfulness dla dzieci

Najczęściej czytane