Wiadomości

"Tata mi czyta" - nowa akcja czytelnicza w Gdańsku

Z tatą można nie tylko pograć w piłkę czy pojeździć na rowerze, ale także poczytać. Wielu ojców czyta dzieciom przed snem, co przynosi mnóstwo korzyści i czytającym, i słuchaczom.
Z tatą można nie tylko pograć w piłkę czy pojeździć na rowerze, ale także poczytać. Wielu ojców czyta dzieciom przed snem, co przynosi mnóstwo korzyści i czytającym, i słuchaczom. fot. 123rf / Evgeny Atamanenko

Statystyki dotyczące czytelnictwa w Polsce nie są zbyt optymistyczne, jednak nie znaczy to wcale, że sytuacja ta nie może ulec zmianie. Wszystko zależy od tego, jaki świat pokażemy naszym dzieciom: czy taki z książkami, czy bez nich. Jak wiadomo, mola książkowego najłatwiej wykształcić w dzieciństwie. Potem nie zapomina się tej umiejętności, jak jazdy na rowerze. Dlatego tak ważne jest, byśmy czytali naszym dzieciom już od najwcześniejszych miesięcy życia. Akcja "Tata mi czyta" Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Gdańsku wspiera w tym działaniu rodziców, a szczególnie ojców.



Czytanie - zwłaszcza to przed snem - dla wielu rodzin stanowi codzienny rytuał. Wspólne lektury z dzieckiem zaspokajają wiele potrzeb malucha, w tym nade wszystko potrzebę bliskości i bezpieczeństwa, wspierają rozwój intelektualny (dziecko uczy się języka i myślenia, dowiaduje nowych rzeczy o świecie), psychiczny oraz emocjonalny, wzmacniają jego poczucie własnej wartości, budują więź z rodzicem, a także rozwijają wyobraźnię i poprawiają koncentrację. To jedynie wybrane dobroczynne aspekty wspólnego czytania.

Amerykańscy i brytyjscy naukowcy odkryli ponadto, że dzieci ojców, którzy czytają im regularnie, o wiele lepiej radzą sobie z koncentracją i lepiej się zachowują. Badania wykazały również, że czytanie wpływa na redukcję stresu - już po sześciu minutach przewracania kartek znika napięcie i zmniejsza się częstotliwość uderzeń serca. Dobry wpływ wspólnego czytania jest odczuwalny również przez stronę czytającą: panowie nabierają większej pewności siebie, zwiększają poczucie własnej wartości i poprawiają swoje relacje z dziećmi.

- Dla mnie czytanie jest tak samo ważne jak jedzenie czy oddychanie - sam jestem zapalonym molem książkowym, książki były w moim życiu od zawsze, dlatego nie wyobrażam sobie, bym miał nie zaszczepiać tej miłości do książek moim dzieciom. Dzięki nim poznaję wspaniałe lektury, o których istnieniu na pewno nie miałbym pojęcia, gdyby nie moje maluchy. Czytamy dużo i często, to jest jedna z naszych aktywności codziennych, nie ma dnia bez przekartkowania choćby krótkiej historii. Wybór książek zależny jest od humoru i wieku dzieciaków. Jak były malutkie, to czytaliśmy głównie książeczki kartonowe, ale też klasyków, głównie Tuwima, Brzechwę, Kerna i serię "Poczytaj mi mamo" wznowioną przez Naszą Księgarnię. Teraz już pochłaniamy praktycznie wszystko - od komiksów przez klasykę (baśnie, bajki Grimmów, Andersena, Lingren), na współczesnych autorach skończywszy (Kasdepke, Rusinek). Biblioteki mają teraz wspaniały księgozbiór, więc regularnie zaglądamy do kilku ulubionych filii i wypożyczamy - mówi Janek, tata 6-letniej Julki i 8-letniego Antka.
Niestety, nie każdy rodzic może się pochwalić taką znajomością książek dla dzieci i takim zapałem do czytania. Wielu ojców nie znajduje czasu w trakcie dnia dla swoich pociech i tym samym spędza z nimi jedynie kilka chwil wieczorem, właśnie na czytaniu. Inni, zapracowani i nieobecni tatusiowe, raczej poświęcają czas na zabawy z dziećmi w weekend, stawiając raczej na rozrywkę czy sport.

- Taki mamy domowy podział dnia, że mi w udziale pozostaje wieczorne kąpanie małego i czytanie mu przed snem. Wracam późno i już tylko tyle mogę zrobić dla rodziny, ale w weekendy zazwyczaj nadrabiamy - śmieje się Sebastian, tata dwulatka.
Podobnie jest w domu Filipa, u którego czytanie przed snem jest stałym punktem dnia.

- Czytanie dziecku jest nie tylko ważne dla jego rozwoju intelektualnego, poszerzania zasobu słownictwa i rozwijania wyobraźni. O tym wszyscy wiedzą chyba już od dawna, w końcu wiele akcji społecznych promowało swego czasu i nadal promuje wspólne czytanie. W zasadzie nie wypada się dziś przyznawać, że się nie czyta. Ale dla mnie ma to jeszcze inną wartość. To taki nasz mały rytuał, jedna stała rzecz, dzięki której spędzamy chwilę razem. Nawet kiedy dzień układa się tak, że jakoś mijamy się z synkiem, on ma swoje życie przedszkolne, zajęcia popołudniowe, a ja sporo czasu spędzam w pracy, to co by się nie działo, obydwaj wiemy, że wieczorem nadejdzie pora wspólnego czytania, tylko dla nas dwóch. Dzięki temu, w tym całym zabieganiu, człowiek narzuca sobie pewną dyscyplinę... Czasami to jedyny sposób, żeby utrwalać więź ojcowsko-synowską. Poza tym uwielbiam to wieczorne czytanie, bo syn dostaje strasznie śmieszne książki, więc i ja mogę się odstresować po całym dniu w biurze. To naprawdę działa, lepiej niż niejeden serial - twierdzi Filip.
Czytanie dzieciom ma niezwykłą moc, a gdy czytają maluchom najbliżsi, siła takiego głośnego czytania jest nieprawdopodobna.
Czytanie dzieciom ma niezwykłą moc, a gdy czytają maluchom najbliżsi, siła takiego głośnego czytania jest nieprawdopodobna. fot. georgerudy/ 123rf.com

Cykl "Tata mi czyta"



"Tata mi czyta" to nowy cykl czytelniczy, organizowany przez Wojewódzką i Miejską Bibliotekę Publiczną w Gdańsku, w trakcie którego ojcowie czytają dzieciom książki uwielbiane przez ich pociechy. W każdym miesiącu w jednej z gdańskich bibliotek tatusiowie będą czytać na głos wybrane przez siebie baśnie, opowiadania i inne książeczki.

- Czytanie dzieciom ma niezwykłą moc, do tego stwierdzenia chyba nie trzeba nikogo przekonywać. A jeśli do tego czytają maluchom najbliżsi, siła takiego głośnego czytania jest nieprawdopodobna. Do tej inicjatywy zapraszamy oczywiście szczególnie ojców z dziećmi oraz całe rodziny. Każdy ojciec będzie mógł pochwalić się przed resztą słuchaczy umiejętnością interpretacji tekstu ale przede wszystkim zachęcić do wspólnego i głośnego czytania ze swoimi pociechami. Szczegóły niebawem na naszej stronie - mówi Przemysław Czaja, kierownik Działu Promocji, Marketingu i Public Relations Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Josepha Conrada-Korzeniowskiego w Gdańsku.
Wspólne lektury z dzieckiem zaspokajają wiele potrzeb malucha, w tym nade wszystko potrzebę bliskości i bezpieczeństwa.
Wspólne lektury z dzieckiem zaspokajają wiele potrzeb malucha, w tym nade wszystko potrzebę bliskości i bezpieczeństwa. fot. Irina Schmidt/ 123rf.com

Tata poczyta na jarmarku i w bibliotece



Pierwsze głośne czytanie już za nami - odbyło się ono 2 czerwca na placu im. Dariusza Kobzdeja zobacz na mapie Gdańska w Czytelni Wolności, a w rolach czytających tatusiów można było zobaczyć znanych mieszkańców Trójmiasta. Wśród zaproszonych gości byli: Wojciech Tremiszewski (zaprezentował fragmenty jednej z książek Roalda Dahla), Paweł Król (przeczytał wybrane wiersze Jana Brzechwy), Rafał Jurewicz (czytał fragment ulubionej książki swojego syna - "Bracia Lwie Serce" autorstwa Astrid Lindgren).

Druga odsłona akcji odbędzie się z kolei podczas Jarmarku św. Dominika w parku Świętopełka zobacz na mapie Gdańska. To tutaj właśnie, w każdy wtorek jarmarku (30 lipca, 6 i 13 sierpnia) w godz. 12-14, znani trójmiejscy sportowcy, dziennikarze i aktorzy czytać będą fragmenty książek dla dzieci.

Docelowo akcja ma być organizowana cyklicznie w wybranych filiach WiMBP w Gdańsku. Po wakacjach, w wybrane soboty, będą organizowane głośne czytania ojców dzieciom w różnych bibliotekach na terenie Gdańska.

Opinie (45) 4 zablokowane

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Forum dziecko

wszystkie tematy »