• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Tylko pierwszaki w sopockich szkołach

W przestronnych jasnych klasach jest miejsce do nauki i do zabawy.
W przestronnych jasnych klasach jest miejsce do nauki i do zabawy. Maciej Czarniak/trojmiasto.pl

We wrześniu 2015 r. do sopockich szkół podstawowych ruszy kolejny rocznik sześciolatków. Nie jest to dla tych placówek sytuacja nowa, Sopotu nie dotyczy też większość problemów znanych doskonale dyrektorom podstawówek z GdańskaGdyni, o których pisaliśmy w poprzednich częściach cyklu.



Czy w nauczaniu zintegrowanym konieczne jest stosowanie pomocy multimedialnych?

Zobacz wyniki (104)
Tym razem odwiedziliśmy szkoły podstawowe w Sopocie, żeby sprawdzić, jak wyglądać będzie od września rzeczywistość sześciolatków. We wszystkich szkołach zajrzeliśmy do klas, świetlic, stołówek, szatni, łazienek i obejrzeliśmy place zabaw.

"Zerówki" uczą się w przedszkolach

W Sopocie wszystkie oddziały przedszkolne, zwane powszechnie "zerówkami", działają w placówkach przedszkolnych, a nauka w szkołach rozpoczyna się od klasy pierwszej.

Jako pierwszą odwiedziliśmy Szkołę Podstawową nr 9 na Brodwinie. Od września powstaną w niej cztery pierwsze klasy. W każdej uczyć się będzie około dwudziestu uczniów, w miarę możliwości z tego samego rocznika. Uczniów nie będzie obowiązywał system zmianowy, lekcje zaczynać się będą codziennie rano.

Sale pierwszaków na parterze

Sale pierwszych klas umiejscowione są na parterze, towarzyszyć im będzie jedna klasa druga (obecnie są to sześcioletnie pierwszaki). Klasy są jasne i przestronne, dzieci mają miejsce i do nauki, i do zabawy. W klasach nie ma nowoczesnego sprzętu, jak tablice interaktywne. Wśród wydatków priorytetem jest obecnie wyremontowanie sali gimnastycznej, więc na drogi sprzęt dzieci będą musiały jeszcze zaczekać. Łazienki pierwszaków są przystosowane do potrzeb najmniejszych uczniów - mają bowiem obniżone umywalki.

Osobna świetlica dla klas pierwszych

Opieka świetlicowa zapewniona jest od godz. 7 do 17. Ze świetlicy korzysta około 90 proc. uczniów klas I-III. Świetlica klas pierwszych jest w innym miejscu niż świetlica ogólna. To dwa duże pomieszczenia. Pierwszaki mają ze swojej świetlicy wyjście na plac zabaw i własną łazienkę. Do świetlicy ogólnej dołączają po godz. 15.30, gdy większość dzieci została już odebrana przez opiekunów. Przy świetlicy ogólnej znajduje się sala rekreacyjna (m.in. ścianka wspinaczkowa), z której dzieci chętnie korzystają.

Chcąc nadać sens zajęciom świetlicowym, szkoła wprowadziła innowacyjny system pracy: dzieci zdobywają sprawności świetlicowe, podobnie, jak to ma miejsce np. w harcerstwie. A gdy pogoda na to pozwala, dzieci mogą spędzać przerwy na wewnętrznym patio.

Posiłki w stołówce podczas lekcji

W stołówce najmłodsi jedzą jako pierwsi, w czasie gdy dzieci z innych klas przebywają na lekcjach. Stołówka umiejscowiona jest na parterze, tam gdzie znajdują się sale pierwszaków.

Jeden boks w szatni zajmują dwie klasy

Szatnie wszystkich klas znajdują się w pobliżu wejścia do szkoły. Do jednego boksu w szatni przydzielone są dwie klasy. Boksy klas I-III znajdują się w innej części korytarza niż szatnie klas IV-VI (dzieli je portiernia).

Drzwi do szkoły są zawsze zamknięte. Przy wejściu znajduje się portiernia, a gości obowiązuje wpis do książki.



Zostało niewielu siedmiolatków

Szkoła Podstawowa nr 1 we wrześniu przywita cztery klasy pierwszaków. W każdej będzie około dwudziestu uczniów. W tym wypadku również nie ma potrzeby organizowania systemu zmianowego. Nie ma podziału na roczniki w pierwszych klasach, bo zostało już niewiele siedmioletnich dzieci ubiegających się o przyjęcie do pierwszej klasy.

Sale klas pierwszych są w strefie szkoły wyznaczonej dla klas I-III, gdzie znajdują się także łazienki dla najmłodszych. Pomieszczenia lekcyjne są jasne, podzielone na strefy do nauki i zabawy. Dzieci, które wcześniej skończą zadania mogą bawić się po cichu, podczas, gdy reszta klasy jeszcze pracuje.

Plan lekcji ma zapobiec tłokowi

Umiejscowiona na parterze świetlica pracuje od godz. 7 do 17. Klasy pierwsze mają osobne pomieszczenia. Z opieki świetlicowej korzysta około 70 proc. dzieci. Do dyspozycji pierwszaków są dwa pomieszczenia, a na zajęciach świetlicowych maluchy zostają ze swoimi paniami.

- Staramy się ułożyć plan tak, by dzieci z jednego rocznika nie kończyły zajęć o tej samej godzinie - mówi dyrektor szkoły, Wojciech Jankowski. - Pozwala to uniknąć tłoku w szatniach i świetlicy.

Obiad podczas lekcji

Do stołówki pierwszaki przychodzą z paniami podczas trwania zajęć lekcyjnych. Najmłodsi uczniowie obiad jedzą tylko w towarzystwie swoich rówieśników.

Szatnie jak w przedszkolu

Do szatni klasy I-III wchodzą z dworu osobnym wejściem. Szatnie maluchów wyposażone są w półeczki i przegródki - jak w przedszkolu.

Przy szkole jest teren zielony, dzieci podczas przerw mają do dyspozycji rozległe trawniki i stoliki z ławkami. Na znajdujący się przy szkole plac zabaw wychodzą podczas lekcji i pod opieką pań.



4 pierwsze klasy w SP nr 8

W Szkole Podstawowej nr 8 powstaną cztery klasy pierwsze, w każdej uczyć się będzie około dwudziestu dwóch uczniów. Jeżeli powstanie klasa integracyjna, jej skład będzie mniej liczny. Szkoła nie wprowadza systemu zmianowego. Możliwe natomiast, że będzie podział na roczniki.

Dwie tablice multimedialne dla najmłodszych

Klasy I-III sale mają na parterze i pierwszym piętrze, natomiast klasy IV-VI okupują drugie piętro. W klasach pierwszaków są wydzielone strefy pracy i zabawy. W dwóch salach klas pierwszych są tablice multimedialne (w sumie w szkole są cztery takie tablice). Łazienki w tej części szkoły są przystosowane dla maluchów i osób niepełnosprawnych.

Świetlica działa w wielu pomieszczeniach

Szkolna świetlica działa od 7.30 do 17. Mieści się na parterze, a korzysta z niej około 90 proc. uczniów klas I-III. Ogólna świetlica jest duża. Składa się z dwóch ogromnych pomieszczeń - w jednym są stoliki, w drugim znajduje się strefa zabawy. Druga, mniejsza świetlica jest tylko dla najmłodszych: pierwszaki mają do dyspozycji osobne pomieszczenie. Dzieci rozchodzą się też na zajęcia dodatkowe, dlatego w świetlicach nie jest tłoczno. W korytarzu przy świetlicach są szafy, w których dzieci mogą zostawiać swoje rzeczy. Opieka świetlicowa odbywa się też w auli, w której organizuje się gry i zabawy ruchowe dla dzieci.

Harmonogram w stołówce

W stołówce obowiązuje harmonogram. Każda klasa ma swoje godziny na zjedzenie obiadu, więc najmłodsi nie walczą o stoliki ze starszakami.

Uczniowie szkoły korzystają ze wspólnej szatni, która obsługiwana jest przez personel szkoły. Do ich dyspozycji jest znajdujący się przy szkole plac zabaw.



Dwa profile klas pierwszych w SP 7

Jako ostatnią odwiedziliśmy Szkołę Podstawową nr 7. We wrześniu rozpoczną w niej naukę dwie pierwsze klasy. Uczniowie nie będą podzieleni rocznikami, bo kryterium podziału uczniów jest w tym wypadku profil klasy: do wyboru jest klasa ogólna lub sportowa.

Pierwszaki w Hali 100-lecia

Pierwsze klasy uczą się w osobnym budynku: ich sale znajdują się w Hali 100-lecia Sopotu. Do głównego budynku szkoły uczniowie mogą przejść łącznikiem. Każda pierwsza klasa ma swoją łazienkę. W hali dzieci mają też do dyspozycji szatnię przeznaczoną wyłącznie dla uczniów klas pierwszych.

Sale wyposażone są w projektory oraz komputery z dostępem do Internetu.

Wspólna świetlica dla klas I-III

Świetlica działa od godz. 7 do 17. Jest wspólna dla klas I-III, ale uczniowie korzystają licznie z zajęć dodatkowych: UKS-ów, żeglarstwa i wielu innych.

Maluchy jedzą na lekcjach

Znajdująca się przy świetlicy stołówka każdego dnia wydaje 350 obiadów. Ponieważ jej położenie sprzyja tworzeniu się zatorów, maluchy chodzą na obiad z nauczycielem, podczas trwania zajęć.

Przy szkole znajduje się plac zabaw, jednak by do niego dojść, trzeba opuścić budynek szkoły i przejść kawałek chodnikiem. Plac zabaw jest ogrodzony i osoby z zewnątrz nie mają do niego dostępu.



Komfortowa sytuacja Sopotu na tle innych trójmiejskich podstawówek jest oczywista: w jednej szkole w Gdańsku powstanie tyle klas pierwszych, ile w całym Sopocie. Umieszczenie wszystkich sopockich oddziałów przedszkolnych w przedszkolach dodatkowo zapewnia rodzicom poczucie bezpieczeństwa.

Czy jednak faktycznie w innych miejscach jest się czego bać? Być może najmłodsi wcale nie muszą być izolowani, by doskonale poradzić sobie w szkolnej rzeczywistości.

Opinie (15) 3 zablokowane

  • Dla dzieciaków komfortowa sytuacja. (3)

    Jednak Sopot jest specyficznym miejscem. Tu albo się mieszka od dawna, albo jest się bogatym, żeby móc kupić mieszkanie i zamieszkać w Sopocie. Niestety zdecydowanej większości młodych ludzi (a to właśnie oni mają albo zaraz będą mieć dzieci w podstawówce) nie stać na lokum w tym mieście więc nie dziwota, że tłumów w pierwszych klasach nie ma, jak np. w Gdańsku w dzielnicach południowych, gdzie za metr kwadratowy zapłacić trzeba dużo mniej.

    • 46 1

    • a komunalne mieszkania??

      przecież prezydnent chwali sie ze dla rodzin będa

      • 0 0

    • można zamieszkać w starym budownictwie (bloku) (1)

      np. na Kamiennym Potoku czy Brodwinie w takiej cenie, co nowe budownictwo na "wygwizdowie" w Gdansku czy Gdyni, gdzie szkoły są przepełnione.
      Niestety, rodzice wolą pochwalić się przed znajomymi nowym "apartamentem" na Szadolkach, niż pomyśleć o dobru dziecka i zamieszkać w sopockim wieżowcu. I nie chodzi tylko o jakość szkół (najlepsze w Trójmieście), ale też o gwarantowane miejsce w przedszkolu publicznym czy choćby lepsze powietrze.
      Jednak polaki-buraki muszą się pokazać.

      • 3 2

      • Brodniwo za 4 tys. za metr??

        GDZIE???
        nawet w wieżowcach na parterach nie ma takich cen

        • 3 0

  • Szkoła podstawowa nr 1 normalne stojaki rowerowe jak w każdym zachodnim kraju. (1)

    W Szkole podstawowej nr 8 jak widać już tego nie potrafią, zmarnowali tylko kasę. Jak zawsze za to są opowiedzialne władze placówki!!

    • 6 6

    • W SP nr 8 też są takie stojaki jak w SP 1, tylko nie widać ich akurat na zdjęciu.

      Te stojaki zamontowano w tym roku szkolnym w każdej szkole. Może i są one wygodniejsze, ale niestety dzieciaki wolą po nich skakać niż przypinać tam rowery więc te niższe się sprawdzają lepiej.

      • 5 0

  • Taka prawda. (3)

    W Sopocie mniej siedmiolatków, bo mieszkają młodzi inteligentni rodzice, którzy nie bali się zapisać poprzednio sześciolatków wszędzie były awantury a w Sopocie przeszło spokojnie. I dzisiaj jak się pyta rodziców tych dawnych sześciolatków czy dzieci dają sobie radę wszyscy odpowiadają, że są zadowoleni. Tylko, że awantura była niepotrzebna, zawsze ktoś musi rodzicom zamieszać i zamącić w głowach. Nie piszę kto wiecznie w tym kraju mąci, bo to nic nie da, po prostu wiem. Też miałem obawy jak mój wnuk poszedł jako sześciolatek, ale na razie jest OK. Nie słuchać mącicieli i zadymiarzy. Każdy rozumny niech robi po swojemu.

    • 15 29

    • Sopot jest wzorcowym miastem

      jeśli chodzi o dostęp do szkół czy przedszkoli. To nie inteligencja rodziców ale sopockie pochodzenie lub zamożność czyli dostęp do nieobciążonych szkół sopockich powoduje brak obiekcji przed posyłaniem tam sześciolatków. W peryferyjnych tanich dzielnicach jest dużo dzieci i mało szkół, klasy 0 czy 1 są od A do K,LM nierzadko a szkoły to molochy, więc nie pieprz dziadku o swoim cudownym wnuczku, który radzi sobie w cieplarnianych warunkach.

      • 16 1

    • nie bądź taki skromny

      niech każdy rozumny robi PO MOJEMU, tak chciałeś napisać

      • 2 0

    • moje doświadczenia

      Nie zgodzę się z Panem. Ja też posłałam syna do klasy pierwszej jako 6-latka. Dziecko z nauką sobie radzi. Z emocjami gorzej. Dziecko potrzebuje wiecej czasu na zabawę. A program jest obszerny. Teoretycznie od nauczycieli zależy kiedy robią przerwę, ale w praktyce gonią z programem. Prac domowych też niemało. I niech Pan wierzy - większość znajomych mi rodziców (nie wszyscy oczywiście) wolałaby posłać dziecko rok później właśnie ze względu na niedojrzałość emocjonalną dzieci.
      Wypowiadam się jako doświadczony rodzic: jedno dziecko poszło do klasy pierwszej jako 7-latek, drugie jako 6 -latek stąd miałam moziwość zaobserwować różnice emocjonalne u dzieci. A teraz z ogromnymi obawami muszę wysłac do klasy pierwszej swoje najmłodsze dziecko, które powita szkołę jako niespełna 6-latek. Z ogromnymi obawami, wiedząc, ze z nauką sobie poradzi.

      • 6 1

  • Tam gdzie mniej awantur wyrządzanych przez...

    ...nawiedzonych i przewrażliwionych rodziców, tam większy spokój i porządek.

    • 20 3

  • Sopot

    Sopot to miasto starych ludzi, dlatego są miejsca w przedszkolach i szkołach.

    • 8 0

  • A gdzie na hali stulecia zrobili sale lekcyjne? :O Bo nie kojarzę, żeby było miejsce na salę, chyba że zrobili z szatni.

    • 0 0

  • sopockie podstawówki (1)

    Bawią mnie opinie o jakości sopockich szkół typu: najlepsze w trójmieście. To mit i totalna bzdura! Jestem w trakcie testowania tego legendarnego "wysokiego poziomu" i wspaniałych warunków dla 6-latków. Mogę wyprowadzić z błędu wszystkich, którzy uważają, że jest tak pięknie! Co druga podstawówka w Gdyni czy Gdańsku działa lepiej niż ta, do której posłałam moje dziecko. Mentalność i metody z zamierzchłych czasów. Świetlica pękająca w szwach, dzieci skaczą sobie po głowach, opieka świetlicowa beznadziejna! Opisy powyżej nijak mają się do rzeczywistości. Nie idealizujmy sopockich szkół! Jest bardzo przeciętnie!

    • 0 0

    • Pani Gosiu, w której sopockiej szkole tak jest?

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Forum

Ogłoszenia polecane

Wydarzenia

Przeprowadzki - wystawa rodzinna

wystawa

Wystawa o kosmosie "Kosmopark"

wystawa, warsztaty

Poranki filmowe w GCF

projekcje filmowe