Wiadomości

Ułożyli i zjedli ogromny obraz

Dokładnie 4422 babeczki stworzyły walentynkowy obraz.



Walentynkowy obraz o wymiarach pięć na pięć metrów tworzono bardzo długo. Potrzeba było jedenastu godzin pracy i 4,5 tys. pieczonych babeczek, aby wypełnić kwadrat o wymiarach pięć na pięć metrów. A osoby przyglądające się biciu niecodziennego rekordu rozebrały go w niecałe pięć minut.



W niedzielę w Galerii Przymorze (ul. Obrońców Wybrzeża 1 zobacz na mapie Gdańska) udało się pobić niecodzienny rekord. Od samego rana, na powierzchni dwudziestu pięciu metrów kwadratowych, rozpoczęło się układanie obrazu z różnokolorowych babeczek. Sposób ich układania był nietypowy - żeby wypełnić każde puste pole, trzeba było użyć sprzętu alpinistycznego. Jedna osoba leżała na podwieszanym łożu i układała babeczki a dwie inne tym łożem sterowały. Gdyby nie pomoc dzieci, które ochoczo podawały babeczki, organizatorzy mieliby dużo więcej pracy.

- Chcieliśmy z okazji Walentynek stworzyć coś niestandardowego - mówi Tomasz Grochowski z Galerii Przymorze. - Z babeczek o różnych smakach i różnych kolorach układamy obraz miłosny. Na tym obrazie widać całująca się parę a w tle są oczywiście serca. Stwierdziliśmy, że najlepiej do serca naszych klientów trafimy przez żołądek.

Ułożenie obrazu z babeczek oznaczało, że Gdańszczanie zdobyli "rekord Polski w układaniu wielkoformatowego dzieła z babeczek przy pomocy użycia sprzętu alpinistycznego". Obecny na wydarzeniu Edward ZimmermanTowarzystwa Kontroli Rekordów Niecodziennych, wręczył organizatorom certyfikat potwierdzający zdobycie rekordu. I nie był to jedyny taki wyczyn pobity w niedzielę w Gdańsku. - Drugi rekord polegał na zjedzeniu jak największej ilości babeczek w czasie 5 minut. Nie jest to proste, bo są one wyjątkowo słodkie, a w dodatku trzeba je było jeść bez popijania. Zwycięzca tych zawodów zjadł aż piętnaście babeczek, czyli co dwadzieścia sekund pochłaniał jedną. Babeczki nie są wcale małe - górna średnica ma siedem i pół centymetra, dolna pięć a wysokość babeczki to cztery centymetry.

Najbardziej podobało się oczywiście dzieciom. Wielką frajdę sprawiało im to, że mogły pomóc w dostarczaniu babeczek osobie układającej obraz. - Bardzo mi się podoba. Zjadłem na razie dwie babeczki, są bardzo dobre - cieszy się mały Kamil. - Bardzo fajnie, że możemy podawać babeczki - mówi dziesięcioletnia Julka. - Cały czas musimy biegać od półki do pani, która układa, bo bardzo szybko jej to idzie.

Natomiast trzeci rekord, już nieformalny i nie wpisany do Polskiej Księgi rekordów i Osobliwości, padł już po zakończeniu imprezy. Czas, w którym babeczki zniknęły z obrazu był krótszy niż ktokolwiek się spodziewał. Dokładnie 4422 babeczki zniknęło w niecałe pięć minut. Życzymy smacznego wszystkim, którym udało się zdobyć choć jedną babeczkę.

Opinie (20) 2 zablokowane

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Forum dziecko

wszystkie tematy »