• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Wolne od szkoły? Dla dzieci radość, dla rodziców - kłopot

Borys Kossakowski
11 kwietnia 2016 (artykuł sprzed 6 lat) 
Wakacje z dziadkami? Kiedyś to była norma, dzisiaj mało kto o tym myśli. Wakacje z dziadkami? Kiedyś to była norma, dzisiaj mało kto o tym myśli.

Trzy dni wolnego na Wielkanoc już za nami, ale przed nami majówka, i kolejny długi weekend niebawem. A później wakacje - już czas rezerwować urlop. Ale jak zaopiekować się dzieckiem w dni wolne od szkoły, skoro mamy tylko 26 dni urlopu rocznie?



W dni wolne od szkoły najczęściej:

System urlopowy od wielu lat nie nadąża za zmianami społecznymi. Przystosowany jest do wielopokoleniowych i wielodzietnych rodzin. Tam, gdzie była babcia i dziadek, nieopodal mieszkali wujkowie, było dużo starszego rodzeństwa, kuzynostwo. Słowem - zawsze ktoś się znalazł do opieki. W tamtych czasach nikt się nie przejmował dniami wolnymi od szkoły. Sęk w tym, że rodzin wielopokoleniowych już nie ma. A system regulujący wolne od zajęć pozostał niezmieniony.


Nie wyobrażam sobie wysyłać dziecka na dwa miesiące do babci
- Same ferie świąteczne zabrały w tym roku dwa dni urlopu - mówi pan Tomasz, ojciec dwójki dzieci z klas 1-3. - Później Wielkanoc, trzy dni. Za chwilę majówka, później Boże Ciało. Nie rozumiem, dlaczego szkoły mają wolne, podczas gdy rodzice muszą normalnie iść do pracy.
A to tylko wierzchołek góry lodowej, bo przecież są jeszcze ferie zimowe i wakacje. W sumie co najmniej sześćdziesiąt dni wolnych. A na etacie możemy liczyć na 26 dni urlopu plus dwa dni wolnego na opiekę nad dzieckiem. Co z pozostałymi dniami?

Podczas rekolekcji wielkopostnych na szczęście działają świetlice i dziecko można "przechować" do powrotu ze szkoły. Ale to nie zmienia faktu, że przez większość czasu rodzice muszą "stawać na głowie", by zapewnić dzieciom opiekę.


W Polsce rodzic ma do dyspozycji 2 dni urlopu "na dziecko" rocznie. W Szwecji - 120
- Póki dziecko nie skończy 10 lat, wakacje to tylko problem - mówi pani Ela, matka 8-letniej Zuzi. - Oczywiście możemy wziąć z mężem urlop osobno, ale przecież to by była szkoda dla rodziny. Moi rodzice mieszkają bardzo daleko, wysyłanie małej samej na drugi koniec Polski nie wchodzi w grę. Zawozimy ją tam na tydzień, później dziadkowie przyjeżdżają do nas na tydzień. Zazwyczaj po tym czasie mamy już wszyscy siebie serdecznie dość nawzajem. Potem jedziemy na dwa tygodnie swoich wakacji i mamy miesiąc za sobą. Uff. Zostaje jeszcze miesiąc.

Na wakacje do babci

Jeszcze dwadzieścia-trzydzieści lat temu rodzice nie poświęcali dzieciom tyle czasu, co obecnie. Zupełnie normalne było wysyłanie nawet małych dzieci na wakacje do dziadków. Nikt się nawet nie bawił z dziećmi. Dzisiaj rodzice nie potrafią sobie wyobrazić takiej rozłąki. Niektórym nawet trudno jest wysłać dziecko do przedszkola.

- Jak miałam dziesięć lat, moja matka wyjechała na kontrakt na dwa lata - mówi 40-letnia Anna. - Musiałam się przeprowadzić do babci, zmienić szkołę, otoczenie, przyjaciół. Ojca nie było. Dwa miesiące wakacji w porównaniu do dwóch lat - to wydaje się niewiele. A jednak nie mogę się jakoś zdecydować, żeby wysłać córkę na wieś, do rodziny. Siedzimy w mieście i kombinujemy z załatwianiem opieki.

Nigdy nie wiadomo, jak zareaguje dziecko na takie rozstanie. Są takie, które płaczą i za nic nie potrafią się przystosować. Są też takie, dla których wyjazd do babci to największy prezent. Bywa też, że więź z rodzicami zostaje zaburzona, a dziecko traci orientację, kto jest mamą, a kto babcią.

Nie zawsze też dziadkowie się "nadają" do opieki nad dzieckiem.

Co dzieci sądzą o wakacjach?


- Moja mama mieszka blisko, ale po rozwodzie z ojcem została jej niewielka kawalerka - mówi Tomasz, ojciec małego Jasia. - Z kolei ojciec niezbyt się interesuje opieką nad dziećmi. Dla niego ważniejsza jest Liga Mistrzów. Przecież nie wrzucę mu dziecka przed telewizor.

Jak jest gdzie indziej?

Najpierw sprawdźmy, nieco tendencyjnie, jak jest u naszych sąsiadów na północy.  

- W Szwecji podczas wszystkich wakacji i ferii działają świetlice - mówi Joanna, która mieszkała w Sztokholmie przez 10 lat, a w zeszłym roku przeprowadziła się do Polski. - Gdy kończy się rok szkolny, każdy rodzic dostaje do uzupełnienia ankietę, w której zaznacza, ile dni opieki nad dzieckiem potrzebuje. Oczywiście nie wszystkie szkoły są otwarte, wyznaczone są placówki dyżurujące. Rodzice dostają przed wakacjami dokładną rozpiskę, co dzieci będą robić przez całe wakacje. Organizuje się im wyjścia do lasu, nad jezioro, nad morze. Nie siedzą cały dzień w szkole.

Ponadto każdy rodzic w Szwecji ma prawo do tak zwanego tillfällig föräldrapenning - czyli urlopu na dziecko w wymiarze... 120 dni rocznie na każde dziecko do dwunastego roku życia. Na takim urlopie dostaje 80 proc. wynagrodzenia. Taki urlop wykorzystywany jest, gdy dziecko jest chore, a także właśnie w trakcie dni wolnych od zajęć.

Polscy rodzice jednak nie mają wcale tak źle, bo nasze wakacje trwają zaledwie 9 tygodni. W Bułgarii, w zależności od klasy, może to być nawet 16 tygodni! Oprócz tego młodzi Bułgarzy mogą liczyć na dodatkowe cztery tygodnie ferii w ciągu roku szkolnego. Tam to dopiero rodzice muszą się natrudzić, żeby zorganizować dzieciom opiekę. W innych krajach - jak np. w Wielkiej Brytanii, wakacje są krótsze i trwają tylko 6 tygodni, za to w zasadzie co dwa miesiące są jedno- lub dwutygodniowe ferie. Dla rodziców to ułatwienie - nie trzeba planować 2,5-miesięcznej kampanii wakacyjnej, odpocząć można nie tylko latem, ale i jesienią czy wiosną.

Robota się sama nie wykona

Oczywiście w Polsce są organizowane półkolonie, są nianie i opiekunki. Drogie, bo nie ma nic za darmo, ale społeczeństwo powoli się bogaci. Wielu rodziców już stać na wykupienie takich usług. Pytanie tylko, czy warto się zaharowywać w pracy tylko po to, żeby te pieniądze wydać na opiekunkę? A może lepiej w wakacje odpuścić?

- Chciałem kiedyś wziąć w pracy urlop bezpłatny na dwa miesiące wakacji i pojechać z synem w świat - mówi Arkadiusz, ojciec 10-letniego Tomaszka. - Pracodawca nie chciał o tym słyszeć. Ja wolę mniej zarobić, ale mieć fajny kontakt z dzieckiem, ale robota się sama nie wykona.

Opinie (125) 1 zablokowana

  • a na ulicach ulga bo korków brak (4)

    • 85 2

    • Przykład szkoły w Swarzewie (1)

      W tej wiosce 90% mam nie pracuje ale swoje dzieci w 100% zostawiają w swietlicy. Mamy mają czas tylko dla siebie.

      • 11 2

      • a co mają w domu z matką się nudzić - lepiej z rówieśnikami się pobawić

        • 0 2

    • mamusie z nosem na kierownicy (1)

      i z noga na hamulcu przez caly odcinek jazdy

      • 4 1

      • I do tego lusterko, w łapie tusz do rzęs, szminka i grzebień. I komóra trzymana jak skrzypce.

        Jak to "eleganckie" kobiety.

        • 5 2

  • (13)

    Jestem mamą niepracującą zawodowo...z wyboru, mam to szczęście, że pensja męża starcza na nasze utrzymanie, trochę się czasem dołuję, ale gdy przychodzą dni wolne od szkoły i wakacje, to cieszę się, że nie mam takich problemów, tylko swój czas poświęcam dzieciom. Obiad ugotowany, mieszkanie posprzątane, ciasto upieczone i dzieci zaopiekowane i wszyscy szczęśliwi. Gdy miałam iść do pracy, dzieci płakały, że nie chcą w świetlicy siedzieć, albo wracać do pustego domu.

    • 79 24

    • (3)

      Też siedzę w domu z maluchami, więc na razie nie mam takich problemów. A jak będzie szkoła to jest czwórka dziadków - babcia nie pracująca, babcia zaraz idąca na emeryturę, dziadkowie też zaraz emerytura. Wszyscy blisko siebie mieszkamy, więc jakoś damy radę :) Ale rozumiem rodziców, co muszą kombinować, a nikt im nie idzie na rękę...

      • 20 5

      • (2)

        Nie życzę źle, ale w życiu różnie bywa: a co jak babcia labo dziadek umrze do tego czasu a kolejna babcia się rozchoruje i sama będzie wymagała opieki?

        Tym, którzy piszą, że zawsze tak było - jednak nie czytali dokładnie artykułu, kiedyś rodziny były większe. Sama pamiętam, że np. część wakacji spędzałam pod opieką o 7 lat starszej kuzynki.

        Natomiast nie rozumiem krytyki tych, którzy narzekają że rodzice by tylko podrzucali dzieci: podajcie konkretnie jak uczciwie (np. bez naciąganego L4) dwoje rodziców mających wspólnie 40 dni urlopu ma zapewnić opiekę przez 60 dni wolnego? Czy naprawdę 6 czy 7 letnie dziecko ma być skazane na samotne siedzenie w domu? Przecież nawet tego zabrania prawo, które nijak nie daje możliwości pracującym rodzicom normalnego rozwiązania tego problemu.

        • 21 2

        • Właśnie to jest najgorsze. Ludzie nie widzą problemu. Sami się na to godzimy. Sami akceptujemy zmianowa szkole, zamiast wymagać normalności. Ludzie wyjeżdżają że swoich miast. Bliscy daleko. Dziadkowie pracujący i co z dziećmi zrobić? A nauczyciele jeszcze pyskuja, że muszą dyżury brać. Teraz wszyscy pracują dłużej. Każdy chce urlop w sezonie. Pracodawca często daje tylko tydzień. Tydzień ja, tydzień mąż, a gdzie reszta?

          • 6 3

        • Czyli co?... Wydłużyć urlopy czy skrócić wakacje?... Są w wakacje miejsca dla dzieci... takie powiedzmy prywatne przedszkola ... OK ktoś powiesz "ale za to trzeba płacić". To jest na to cały rok, by uzbierać te 500zł.
          Sam mam dziecko i brak dziadków lub rodziny, ale czy to znaczy ze teraz moje "wolne" w pracy ma trwac tyle co wszystkie wakacje dziecka razem?

          • 6 1

    • Jak będą miały 14-16 światopogląd im sie zmieni (1)

      Człowiek wraca ze szkoły a tu w domu ciągle matka- nie można muzy głośno posłuchać, dziewczyny zaprosić bo ciągle starzy w domu. Pamiętam nigdy nie chodziliśmy do kolegów i koleżanek, których mamy nie pracowały, bo mimo,że nie było ekscesów, krepowaliśmy sie,że jarecka wiecznie na mopie po kuchni lata

      • 44 5

      • i tak i nie

        u mnie nie było z tym problemu. Mama w domu a my w pokoju. Drzwi zamknięte.mama zawsze coś nam do jedzenia przygotowała i nie robiła problemu . Moi kumple lubili do nas przychodzić, bo moja mama to taka trochę kumpela była i rozumiała o czym do niej mówimy...A często też w tym czasie szła na spacer.

        • 20 0

    • rada (3)

      Nie ma wyrazu " zaopiekowane". Jeśli ma Pani odrobinę czasu między gotowaniem a sprzątaniem to radzę się poduczyć j. polskiego.

      • 5 23

      • I po co ta złośliwość, lepiej się teraz czujesz? Doskonale wiem, że od czasownika "zaopiekować się" nie tworzy się imiesłowu przymiotnikowego. Gdybym po tym wyrazie postawiła ;-) inaczej byś go odebrał? Nie martw się, w czasie między smażeniem kotletów, a gotowaniem ziemniaków potrafię posługiwać się językiem ojczystym.

        • 29 2

      • Większe błędy widziałam w prasie.

        Tam pouczaj!

        • 9 2

      • A ja radzę nie robić z mordy cholewy. Gdzie przecinki, yntelygencie?

        • 9 0

    • starcza to moze byc np. choroba (1)

      chyba wystarcza :D

      • 3 6

      • Porady językowe

        Starczy, wystarczy7.01.2007
        Czy poprawnie jest mówić, że czegoś już starczy? Czy trzeba powiedzieć wystarczy? Ktoś kiedyś zwrócił mi uwagę, że starczy może być wiek.
        Oba czasowniki są równie dobre, ale ten z przedrostkiem wy- jest częstszy.
        Mirosław Bańko, PWN

        • 3 2

    • Do mamy

      Życzę jak najlepiej Pani i Rodzinie.
      Proponuję jednak przeczytać książkę "Własny pokój".Warto.

      • 1 0

  • O jakich babciach i dziadkach do opieki mówicie (4)

    Przecież Oni jeszcze pracują. To w PRL-u przechodzili na emeryturę w wieku 55 lat . Teraz pracują do 67. No chyba że dziadek górnik, a babcia górnikowa.

    • 133 6

    • (1)

      Do 67. roku życia będą pracować obecni aktywni zawodowo.

      • 11 1

      • Mam 27 lat

        2,5 letnie dziecko, drugie w drodze. Moi rodzice mają jeszcze 17 lat do emerytury, bo jestem ich pierwszym dzieckiem, dość się pospieszyli ;) I wnukami zająć się nie mogą, bo mają swoje życie i ja nie mam do nich pretensji, w końcu mogą sobie odbić :) Tylko mną zajmowała się babcia, gdy mama wracała do pracy... Potem przedszkole i szkoła...

        • 16 0

    • a. (1)

      ja mam dziadków niepracujących, ale ...dziadek ani myśli zająć się dzieckiem, a babcia zajęta swoimi sprawami w klubach seniora itp. Poza tym jest jeszcze inny wnuk, ten ważniejszy...
      takie czasy...

      • 7 2

      • Nie znam prawnych zapisów, które nakazywałyby Dziadkom służyć za darmową opiekę do dziecka. Może trochę szacunku dla ich zasłużonego po wielu latach pracy czasu wolnego? Sama jestem świadkiem tego, jak moja Mama (wciąż bardzo aktywna zawodowo) poświęca każdą wolną chwilę wnukowi - czasami mimo wszystko z poczucia "obowiązku" - i rezygnuje z własnych planów.

        Dziadkowie też mają swoje życie, a niestety, moi drodzy, decyzja posiadania dziecka wiąże się z koniecznością zaplanowania opieki nad nim bez przesadnego wyręczania się Rodzicami.

        • 10 4

  • (1)

    Długo czerwcowy urlop? Ciekawe kiedy?

    • 24 4

    • Boże Ciało

      • 1 3

  • Szkoły powinny świadczyć 8 godzin opieki nad dzieckiem do 10 roku życia. (18)

    • 43 60

    • Świadczyć? (1)

      Świadczyć można usługi :)
      Dlaczego tylko do 10 roku życia? Nie byłby lepiej do 18 roku życia albo do pierwszej pracy?
      hmm, a może po spłodzeniu dziecka udałby się go jakoś "oddać" i dostawać np. tylko na jego urodziny, albo do zdjęcia na fejsa?
      Temat tak tłuczony, że nudny. Nie ma o czym pisać na portalu?

      • 45 15

      • autorowi artykułu dziecko jest tylko potrzebne do 500+ a i tak powie, że nie ma za co opłacić opiekunki.

        • 1 0

    • Najlepiej oddaj dziecko pod opiekę obcym , niech przedszkole i szkoła wychowa. Ja dzecko "mam" i niech dalej sobie radzi. Tylko,że dziecko tęskni i ma uczucia.

      • 34 6

    • a co z rodzicami którzy sa nauczycielami? Ich dzieci maja matki oglądać na zdjęciu lub w nocy bo rodzic bedzie opiekowac się (4)

      • 27 6

      • (1)

        Nauczyciele nie mają urlopu, jak inni pracujący?

        • 4 10

        • nie

          nie mają jak inni, mają inaczej, z góry narzucony termin

          • 15 3

      • (1)

        2 miesiace urlopu to mało? I nie powiesz mi, że 17 godzin tygodniowo to dużo. Tak, użalaj się nauczycielko nad swym losem... poznaj najpierw prawdziwą pracę i prawdziwe życie.

        • 8 14

        • ooo to już wyszło komuś 17 godzin. Zaraz pewnie wyjdzie jeszcze 4 miesiące wolnego w roku :)

          • 6 0

    • Czyli zatrudniac opiekunki do szkoly? Bo chyba nie mowisz o nianczeniu przez nauczycieli

      • 16 2

    • (1)

      Oczywiście, że tak, tylko trzeba nauczycielom zapłacić podwójnie.

      • 12 5

      • Ale za co? Może w końcu wyrobią cały etat ;)

        • 8 13

    • (2)

      Dzieci do 10 roku zycia moglyby uczyc sie tak jak w przedszkolu. Czyli wartosciowe zajecia przez wiekszosc dnia a nie tylko do poludnia jak w szkole a pozniej reszta dnia na swietlicy. Niezaleznie od tego co twierdza "oburzeni" ponizej sa tacy rodzice, ktorzy do najblizszej rodziny maja kilkaset km i nikt ich dziecmi sie nie zajmie, a pracowac trzeba.

      • 6 8

      • Było o tym mysleć przed radosną kopulacją i zapłodnieniem

        rodzice mają chyba jakies mózgi, do cholery?

        • 10 10

      • czemu nie od razu z możliwością noclegu? przecież pracującym rodzicom należy się relaks.a może szkoła z internatem? i dzieciaka brać tylko na święta.

        • 3 1

    • (1)

      Bo dzisiaj świadczą 10 godzin opieki dziennie - od 7.00 do 17.00, a najlepiej to 24 godz. na dobę. Oj biedni Ci rodzice dzisiaj, bo muszą zajmować sie swoimi dziećmi. W wakacje dzieci mają odpocząć z dala od szkoły!!!

      • 18 5

      • u mnie w szkole o 6:30 - 17:00.

        • 1 0

    • Najlepiej w ogóle nie rodź dzieci, mieć takiego rodzica to prawdziwy dramat

      • 7 3

    • xxx

      Szkoła to nie przechowalnia dla niezaradnych rodziców

      • 11 7

  • dziecko oddaj byłemu milicjantowi lub wojskowemu (2)

    oni sa juz od dawna na emeryturce

    • 44 6

    • szkoły zamknięte? (1)

      Nie rozumiem...szkoły osiedlowe wokół mnie, szkoła moich dzieci, szkoły dzieci znajomych mają zawsze zapewnioną opiekę w dni tzw. "wolne od nauki", plus cały lipiec...więc o co chodzi?

      Opieka rodziców tylko na sierpień.

      Mama

      • 13 1

      • szkoła

        To ciekawe gdzie są takie szkoły. Bo w Gdyni nie ma. Na kolonie dla dwojki trzeba miec kolo 3500 a to tylko 2 tygodnie. Dwa z rodzicami a potem?

        • 2 2

  • dni wolne przed swiętami (11)

    Jestem zdziwiona cytowaną wypowiedzią pana Tomasz, bo w szkole w Gdańsku, do której uczęszcza moja córka, świetlica była otwarta w godzinach 7- 17, zarówno przed, jaki po świętach wielkanocnych. Wcześniej były zajęcia i czynna świetlica podczas ferii zimowych. Podobnie było w szkołach, do których chodzą dzieci moich znajomych.

    • 69 8

    • (8)

      Moze pan Tomasz prowadzi dzieci do prywatnej szkoly. Tam dni wolne sa ulozone zupelnie inaczej niz w panstwowych. I opieki nad dziecmi w dni wolne tez nie ma.

      • 6 1

      • wielki czwartek i piątek też? i wtorek po swietach? (7)

        nie sądzę ze szkola była otwarta

        • 2 16

        • Proszę sprawdzić, SP nr 23 w Gdańsku

          • 5 1

        • SP nr 61.

          • 4 1

        • była i to niejedna

          sp12, sp82, sp27 i wiele innych

          • 5 0

        • (2)

          SP 19

          • 4 0

          • sp 29 (1)

            • 3 0

            • Leonardo

              Szkoła nr 29 we wszystkie dni wolne zapewnia opiekę :) w ferie i wakacje bezpłatne półkolonie dla uczniów :) i dzięki temu nie musimy się martwić co zrobić z córkami - świetnie się bawią w szkole!

              • 1 0

        • sp 13 w Gdyni, świetlica czynna od 7-17

          • 1 0

    • a ile dzieci moze chodzic na swietlice?tylko dzieci pracujacych ,ja chciałabym poszukac pracy ale nie mam jak bo musze odebrac dziecko i nie mam szans

      • 2 14

    • Ferie - bez opieki w szkole

      Niestety w naszej szkole - SP42 w Gdańsku - "szkoła nie brała udziału w akcji ZIMA" - w ferie nie było opieki świetlicowej.

      • 1 3

  • (5)

    W mojej szkole we wszystkie dni wolne od zajęć (oczywiście za wyjątkiem świąt) nauczyciele pełnią dyżury w świetlicy szkolnej, która jest czynna do 17.00. Myślę że wiele szkół działa podobnie, wiec rodzice są wspierani w opiece nad dziećmi. Niestety często korzystają rodzice dla własnej wygody.

    • 51 5

    • (2)

      Stołówka działa?

      • 1 0

      • bez stołówki

        W takie "świetlicowe dni" nie działa stołówka...

        • 1 1

      • Działa jak najbardziej, a czemu ma nie działać

        • 0 1

    • A dlaczyjej wygody mają nie korzystać? Nauczycieli? (1)

      • 3 14

      • dla wygody dziecka matołku. Na dodatek własnego!

        • 1 0

  • odpowiedzialność rodzica (12)

    Moi rodzice nie marudzili kiedy miałam wolne wiec i ja sobie poradzę. Skoro urodziłam dzieci to chyba nie po to żeby je komuś wciskać, wiedziałam z czym się to wiąże ,z jakimi troska mi, obowiązkami. Nie dajmy sie zwariowac i udawac ze mamy dziecko .Jak mam to wychowuje i nie zwalam odpowiedzialnosci na nikogo.W życiu nie dam dziecka podczas wakacji do świetlicy -mnie rodzice nie oddawali.

    • 71 16

    • (9)

      To jak jesteś taka doskonała to podziel się swoim patentem, jak rozwiązujesz problem mniejszej ilości dni urlopu niż wakacji dzieci? Bierzesz lewe L4? a może w ogóle nie pracujesz? czy może dziecko zostawiasz same w domu gdy idziesz do pracy?
      To prosta matematyka: dwoje rodziców - 2*26+2 < 65 - a tyle licząc lekko wychodzi wolnego w szkołach.

      • 9 11

      • mhh (2)

        No cóż ja pracuje nawet w sobotę i sobie radzę. JAK rodzili sobie Twoi rodzice?dzieci na świecie od dawien dawna.

        • 8 2

        • (1)

          Wszyscy tylko "jak radzili sobie rodzice", już mówię jak: część wakacji oczywiście z rodzicami, część u babci która nie pracowała zawodowo, ale później chorowała i sama wymagała opieki (druga babcia umarła gdy miałam 3 latka), część pod opieką o 7 lat starszej kuzynki, kolejny tydzień pod opieką 10 lat starszego kuzyna - rodzina była spora, ogólnie kuzynostwa było nas 16, więc zawsze ci starsi opiekowali się młodszymi (później ja również pełniłam taką rolę i opiekowałam się młodszymi). Od razu też odpowiem co było z najstarszymi kuzynami - mini m.in. opiekowała się moja mama, która była raptem 10 lat starsza od najstarszego kuzyna. Teraz nie ma tak licznych rodzin, więc zamiast pytać retorycznie JAK radzili sobie rodzice, lepiej napisz wprost jak radzić sobie w OBECNYCH czasach.

          • 3 0

          • czasy jak czasy , po prostu kartek nie ma i większość zakupów w biedronce.Obowiązki z tytułu posiadania dzieci się nie zmieniły.Po prostu lenistwo się wdarło w nasze umysłu, jesteśmy wymagający , często próżni i roszczeniowy.tak nie powinno być . O czasu do czasu warto spokornieć.Dzieci to nie przymus.

            • 5 2

      • (2)

        słuchajcie taki numer , szagiera ma córkę , laska ma 8 lat i nigdy sama na podwórku nie była ! Samotna matka do roboty nie idzie tylko pierdzieli głupoty że dziecko musi ciągle odprowadzać i zaprowadzać na zajęcia jakby świetlicy nie było - i ciągle na tych zasiłkach z mpsu! Dramat!Za moich czasów wszyscy siedzieliśmy na świetlicy i fajnie było, każdy zawsze coś znalazł dla siebie a dziś się wychowuje mentalne sieroty, które nawet kanapki same zrobić nie potrafią a na rower przed blok wychodzą tylko pod opieką rodziców do 14 roku życia :D

        • 5 4

        • (1)

          miej corke i wtedy dopiero sie wypowiadaj

          • 6 2

          • mam 3 dzieci

            • 2 0

      • jednak nie taka prosta matematyka (2)

        te 26 dni urlopu to są tylko dni robocze, a 65 dni wakacji to wszystkie dni tygodnia razem z sobotami i niedzielami...

        • 8 3

        • (1)

          Masz rację ale tylko w pierwszej części wypowiedzi:
          2 letnie miesiące to w przybliżeniu wolne 44-45 dni ROBOCZE + kilka dni ostatniego tygodnia czerwca, czyli mamy 47-50 dni. Teraz do tego dodajemy 2 tyg ferii zimowych czyli 10 dni roboczych. Razem mamy już ok. 60 dni. Dorzucamy: dzień nauczyciela, 1-2 dni przed wigilią, 3 dni pomiędzy świętami a nowym rokiem, 2 dni przed wielkanocą, 1 dzień po, piątek po Bożymciele, 2 maja. Tych dodatkowych zebrało się już 9 kolejnych, czyli nawet 70 dni ROBOCZYCH w roku. Teraz jeżeli jeszcze wypadnie jakoś "szczęśliwie" 1 listopada to kolejne dni dochodzą a zapomniałam o wolnym w czasie egzaminów: szóstoklasistów (no tego juz za rok nie będzie), ale jeżeli jest to zespół szkół to dodatkowe 3 dni na egzaminy gimnazjalne, oj robi się tego sporo. Jednak kiedyś nas tym wolnym aż tak nie rozpieszczano: w dzień nauczyciela do szkoły chociażby na akademię. Jakie wolne przed wielkanocą, albo 2 maja, zapomnijcie. Więc jednak problem jest większy niż kiedyś i to na 2 płaszczyznach: więcej dzieci mają wolnego a drugie, rodziny nie ą już takie liczne, żeby sobie pomagać nad opieką nad dziećmi.

          • 8 5

          • jestem rocznikiem 75 i ja jakoś pamiętam wolne już w Wielki Czwartek, Piątek i wtorek po świętach, po Bożym Ciele tez zawsze mieliśmy wolne, w ferie tez jakoś do szkoły nie chodziłam - dziwne nie??? 23 grudnia też już było wolne i wracaliśmy po Nowym Roku, czyli nic się w sumie nie zmieniło. Nie no jednak się zmieniło - zmienili - rodzice.... Teraz są bardziej roszczeniowi, dziecko to dla nich jeden wielki kłopot...

            • 4 0

    • Nareszcie jakiś normalny głos na forum, a nie tylko znudzone reproduktory

      • 3 0

    • urlop bezpłatny...

      Mnie też nie oddawali do świetlicy - ale miałam babcię i ciocie na miejscu, które się mną zajmowały. Mam na myśli dbały o moje bezpieczeństwo.

      Czasem mama brała urlop bezpłatny.

      DZISIAJ O BEZPŁATNYM URLOPIE żaden pracodawca nie chce nawet słyszeć.

      • 2 2

  • przecież są półkolonie (4)

    oferta jest bardzo bogata, każdy rodzic spokojnie znajdzie ofertę dla swojego dziecka szytą na miarę jego kieszeni.

    • 33 11

    • (3)

      Tydzień półkolonii to wydatek od 400 do 600 zł. Mamy 3 synów w wieku szkolnym- podstawówkowym i co? Całe "szczęście" że prowadzę wraz z mężem małą działalność gospodarczą i w wakacje po prostu wymieniamy się przy pracy. Chłopcy wyjeżdżają też na obóz sportowy- to 10 dni wolności;) Na szczęście też jesteśmy szczęśliwi że jest nas tak dużo...

      • 1 2

      • (1)

        słuchaj nie chce być niegrzeczna - ale jak się sprowadza dzidzię na świat to trzeba się liczyć z tym że żłobek, przedszkole, skoła, angielski, wakacje, rower, leki, lekarze kosztuje - a nie ciągle narzekać że się nie ma kasy. Jak się nie ma kasy to się dzieci nie rodzi.. Po co te frustracje? Ogólnie mówię - bo masz racje że takie nawet pół kolonie kosztują, ale no kurdę - to jest oczywiste że dzieciak do 20 roku życia będzie sporo kosztował i albo się na to godzisz i sprowadzasz małego człowieka na ten świat - albo łykasz piguły,

        • 10 7

        • właśnie jesteś niegrzeczna, więc nie komentuj...Widać że masz mało wyobraźni i nie bierzesz pod uwagę zmieniającej się sytuacji, dzisiaj masz jutro możesz nie mieć nic...
          Łykaj te piguły dalej

          • 3 7

      • 500+?

        500+wystarczy.

        • 5 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Forum

Wydarzenia

Przeprowadzki - wystawa rodzinna (przedłużona do 31.01.2023)

wystawa

Warsztaty filmowe dla młodzieży

warsztaty

Ogród Świateł

w plenerze, pokaz

Najczęściej czytane