Zajęcia dodatkowe w przedszkolu. Rodzice stawiają na dobry start czy modę?

Przedszkole nr 54 - Gdynia Karwiny.
Przedszkole nr 54 - Gdynia Karwiny. fot. Maciej Czarniak/trojmiasto.pl

Rytmika, balet, zajęcia sportowe, teatralne, plastyczne, judo, języki obce, logopedia, muzykoterapia, elementy savoir-vivre'u, a nawet ceramika czy zumba - to tylko niektóre z zajęć dodatkowych oferowanych przez przedszkola. Dla wielu osób mają one decydujący wpływ na wybór placówki, bywa, że już rodzice 3-latka zastanawiają się, jakie zajęcia ułatwią przyszłą karierę dziecka. Czy faktycznie jest tak, że im więcej możliwości lub obowiązków stawia się przed dzieckiem, tym lepszy jest jego start w edukację? Rodzice częściej jednak podkreślają, że ważni są przede wszystkim wykwalifikowani i mądrzy pedagodzy.



Co miało największy wpływ na wybór przedszkola dla twojego dziecka?

Zobacz wyniki (198)
Wybór przedszkola dla malucha, który stawia pierwsze kroki w edukacji to dla wielu rodziców wielki stres. Decyzję traktują jako krok milowy, od którego zależeć ma cała przyszłość dziecka. Rekrutacja do przedszkoli zaczyna przypominać rekrutację na studia, a hasło niezmiennie jej towarzyszące brzmi "szansa na lepszy start". Ale czy rzeczywiście na tym etapie można mówić o lepszym i gorszym starcie?

Zajęcia dodatkowe dla dzieci Gdańsk, Gdynia, Sopot - jakie wybrać?



Przedszkola kuszą rodziców atrakcyjnym programem, zajęciami dodatkowymi, atrakcjami takimi jak: wycieczki, wyjścia do kina i teatru, a także określonym profilem. Znajdziemy w Trójmieście placówki o kierunku sportowym, artystycznym (plastycznym) czy językowym. Istnieje kilka jednostek realizujących metodykę Marii Montessori a także takie, które zawierają w programie elementy tej pedagogiki oraz pedagogiki waldorfskiej (Steinerowskie), a nawet metodę NVC (ang. Nonviolent Communication) - czyli porozumienie bez przemocy. Rok temu pojawiły się także przedszkola leśne.

Nic dziwnego, że rodzice maluchów mają sporo oczekiwań w stosunku do miejsca, w którym ich dziecko ma spędzać pół dnia, a nawet więcej czasu. Niektórym zależy przede wszystkim na tym, aby przedszkole nie było zwykłą "przechowalnią", ale też dawało dziecku możliwość rozwoju, okazję do swobodnej zabawy i żeby sam zainteresowany dobrze się tam czuł.

- Dziewięć lat temu, gdy szukałam przedszkola dla mojego najstarszego dziecka, w ogóle nie myślałam o zajęciach dodatkowych - wspomina Karolina, mama 12-letniego Sergiusza, 4-letniej Milli i rocznej Noemi. - Wybraliśmy po prostu placówkę blisko domu. Z kolei rok temu do przedszkola poszła córka i wybór padł na inną placówkę, ale też znajdującą się blisko domu. Był to strzał w dziesiątkę. Przedszkole działa w oparciu o metody M. Montessori, które w przypadku mojego dziecka bardzo się sprawdzają. Córka lubi bawić się wszelkimi pomocami dydaktycznymi i wcale nie brakuje jej "typowych" zabawek. Zaskakuje mnie jej poziom wiedzy o świecie. Ale najważniejsze jest to, że dobrze się tam czuje. Uważam, że w każdym przedszkolu najważniejsi są mądrzy, wrażliwi, kreatywni nauczyciele podchodzący do dziecka z sercem i wtedy zajęcia dodatkowe schodzą na dalszy plan - ocenia.
Podobną opinię ma Inga, mama 3-letniej Eryki:

- Najważniejsze dla mnie jest to, co trudno sprawdzić zawczasu: jaki będzie stosunek kadry do pracy i do dzieci, jak będzie pomagała rozwiązywać mniejsze i większe konflikty, wspierać w rozwoju i  jak będzie realizować program zajęć, no i przede wszystkim, czy córka zaakceptuje przedszkole i będzie się tam dobrze czuła. Uważam, że właściwie realizowany program podstawowy to priorytet. Na początku bardzo stresował mnie wybór przedszkola, ponieważ miałam poczucie, że jeśli źle wybiorę, zaprzepaszczę szanse córki na "dobry start". Później wyluzowałam: zrozumiałam, że nie ma przedszkola idealnego, nie da się takiego wybrać - przyznaje.
Dla wielu liczy się lokalizacja, dopiero potem zajęcia

Większość rodziców stawia na placówkę państwową, niezależnie od jej profilu czy zajęć dodatkowych. Liczy się tylko lokalizacja - jak najbliżej domu lub pracy. Choć w tym roku, podobnie jak w ubiegłym, kilkaset dzieci w Trójmieście w wieku przedszkolnym pozostało bez miejsca w publicznej placówce. Wielu rodziców, chcąc uniknąć takiej sytuacji, od razu wybrało dla swojej pociechy przedszkole prywatne.

- Rok temu nieświadomi sytuacji, próbowaliśmy rekrutacji do publicznego przedszkola - mówi pani Kasia, mama 4-letniej Janki. - Uznaliśmy, że nam, jako gdańszczanom, płacącym od wielu lat podatki w mieście, obywatelom tego miasta, miejsce w przedszkolu po prostu się należy, a obowiązkiem władz jest, by nam je zapewnić. Niestety nie spełniamy wymagań: nie jesteśmy wielodzietni, nikt z nas na szczęście nie jest niepełnosprawny, a ja jako matka żyjąca w związku partnerskim, nieformalnym, nie uważam się za rodzica samotnie wychowującego dziecko. Tym samym straciliśmy wszelką możliwość otrzymania punktów i miejsca w placówce państwowej. Uważam to za żenujące i w tym roku w ogóle nie startowaliśmy w tym upokarzającym procederze - wyjaśnia.
Dlaczego nie publiczne?

Rodzice skarżą się nie tylko na brak miejsc w przedszkolach państwowych, zbyt liczne grupy, przestarzałe metody pedagogiczne, ale i brak tolerancji dla inności w niektórych placówkach. Wiele przedszkoli publicznych m.in. nadal nie respektuje praw do diety, podczas gdy coraz więcej dzieci ma zdiagnozowaną np. nietolerancję na gluten czy laktozę.

Kontrowersje wzbudza też obecność religii, która jest traktowana jako zajęcia dodatkowe, jednak często realizowana w trakcie dnia, podczas zajęć programowych. Jest to nie do pomyślenia w placówce prywatnej, gdzie zajęcia z religii prowadzone są tylko dla tych dzieci, których rodzice wyrażą chęć uczestnictwa.

- Dla mnie przedszkole publiczne odpadło na dzień dobry, gdy pani dyrektor na pytanie o respektowanie wegetarianizmu u dziecka odpowiedziała, że dziecko może nie jeść nic - opowiada pani Magda, mama przedszkolaka. - Nad drzwiami do sal dydaktycznych wisiały krzyże - kolejny element nietolerancji, tym razem religijnej. Dlatego od razu zdecydowaliśmy się posłać dziecko do przedszkola prywatnego, gdzie przede wszystkim respektowane jest konstytucyjne prawo wolności wyznania, a także prawo do posiłku zgodnego z wyborem, w naszym przypadku bezmięsnego - ocenia.
Przedszkole inne niż wszystkie czy raczej takie jak wszystkie?

Co więc wybrać? Jak podkreśla wielu rodziców: zajęcia dodatkowe nie są najważniejsze. Bardziej istotna jest dobrze wykształcona, empatyczna i zaangażowana kadra, znająca i uwzględniająca metody współczesnej pedagogiki, szanująca indywidualizm dziecka, ale wspierająca jednocześnie jego rozwój społeczny. Ważne dla opiekunów jest to, by zostawiać dziecko w miejscu, w którym wzmacnia się poczucie jego własnej wartości, wspiera rozwój psychoruchowy i uczy życia w grupie, ale nie zabija jego indywidualizmu.

- W zasadzie wszystkie przedszkola oferują jakieś zajęcia dodatkowe, ale i tak nie wiadomo, jak one będą potem wyglądać, czy rzeczywiście będą realizowane oraz czy spodobają się dziecku, więc nie powinny, moim zdaniem, wypływać przesadnie na wybór miejsca - twierdzi Andrzej, tata 4-letniego Jasia. - Ważne jest, żeby przedszkole było w miarę blisko domu i dysponowało cierpliwą oraz wyrozumiałą kadrą otwartą na różne dzieci i różnych rodziców. Wybór wydawał mi się bardzo ważny, ale po pierwszym roku zauważyłem, że przywiązuje się do tego etapu przesadną wagę, tzn. przecenia się możliwości wpływu przedszkola na rozwój intelektualny dziecka, podczas gdy najważniejszy na tym etapie jest jego rozwój emocjonalny oraz społeczny - przyznaje.
Więcej ruchu

Wielu rodziców zwraca coraz częściej uwagę na zbyt małą ilość zajęć ruchowych i za krótkie przebywanie dzieci na świeżym powietrzu. Trzeba pamiętać, że kilkuletnie dziecko ma ogromną potrzebę ruchu i niespożytą energię, dlatego też tak istotne są sale gimnastyczne i wychodzenie do ogrodu, na plac zabaw czy spacery, niezależnie od pogody.

Podkreślają, że w kwestii zajęć dodatkowych ważne jest, by były odpowiednio dobrane, a ich ilość nie przytłaczała przedszkolaków, gdyż małych dzieci nie powinno się przeciążać intelektualnie. Przedszkole powinno zapewnić maluchom impulsy do rozwoju, inspirować do działania, wspierać, a nie narzucać i wymuszać. Dobrze, gdy placówka zapewnia konsultacje logopedyczne czy pedagogiczno-psychologiczne, ale ważni są przede wszystkim wykwalifikowani i mądrzy pedagodzy.

Jak możemy przeczytać na stronie Ministerstwa Edukacji Narodowej nt. Zajęć dodatkowych w przedszkolach:
Zajęcia takie, jak zajęcia umuzykalniające, taneczne, plastyczne itp. znajdują się w podstawie programowej. Ich realizacja należy do obowiązków przedszkola. (...) przedszkole powinno rozszerzać swoją statutową ofertę edukacyjną, w tym o zajęcia dodatkowe uwzględniające potrzeby i możliwości rozwojowe dzieci. Różnorodność tej oferty zależy w głównej mierze od inicjatywy i aktywności dyrektorów przedszkoli.
Ustawa z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty (j.t. Dz. U. z 2015 r., poz. 2156 ze zm.)

Opinie (70) 4 zablokowane

  • Przede wszystkim: stała, wykształcona kadra (12)

    jeżeli w przedszkolu/ żłobku/ punkcie zmieniają się wychowawczynie jak w kalejdoskopie, to znaczy, że coś jest nie tak...

    • 35 3

    • Pytanie brzmi co jest nie tak?

      Czy ludzie sami rezygnują z pracy ze względu na warunki, dyrekcje, płace, itd.

      • 10 0

    • kasa

      Ludzie chcą by było tanio. Trudno wtedy pensją zatrzymać pracownika.

      • 9 0

    • (5)

      Do pracy z dziećmi trzeba mieć smykałkę , pierwsza lepszqa kobieta się do tego nie nadaje , trzeba przede wszystkim lubieć dzieci ... takie swojego rodzaju powolanie . Dzieci taką osobę wyczówają z kilometra jak i panie które się nie nadaja.
      Poza tym panie powinny oddawać smartfona przed pracą i zabierać po pracy bo wielokrotnie widziałem panie zagapione notorycznie w telefon zamiast bawić się czy pilnować dzieci , nikt ich do pracy polegającej na przeglądaniu sr*jbuka i innych rzeczy nie zatrudniał , uzależnienie od smartfona na najgorszy nałóg naszych czasów patrząc na samotnie bawiące się dzieci na podwórku i matki gapiące się godzinami w ekran , smutne , no ale co dziecku dajesz to na starość dostajesz , jak teraz masz lepsze zajęcia niż zabawa z dzieckiem to dziecko na starość będzie miało lepsze zajęcia niż podawanie ci wody i zmiane pieluchy

      • 5 2

      • (4)

        Jak w dzieciństwie nie nauczysz dziecka zasad ortografii i interpunkcji, to takie właśnie skutki potem widać..

        • 4 3

        • Ciekawe, co to za znak interpunkcyjny - dwie kropki.

          • 1 1

        • Bardzo mi przykro , powód jest inny (2)

          Skutki przestawiania leworęcznych:
          Przy przestawieniu się z wrodzonej leworęczności na praworęczność mózg nie zmienia jednocześnie dominującej półkuli, tylko przeciąża półkulę, która nie jest dominująca. Proces ten można nazwać bezkrwawą operacją na mózgu, która może prowadzić do problemów z organizacją mózgu. Dziecko opanowuje świat jako osoba praworęczna, ale przeżywa go jak osoba leworęczna.
          Możliwe bezpośrednie skutki przestawienia z lewej reki na prawą to:
          zaburzenia pamięci, koncentracji,
          trudności w czytaniu i poprawnym pisaniu (dysleksja, dysortografia, dysgrafia), zaburzenia mowy.

          • 0 1

          • Co za bzdury (1)

            Nikt normalny nie przestawia już dzieci leworęcznych na praworęczne. To jest rzadziej występująca norma i tyle.

            • 1 0

            • widzisz , kiedys ludzie reagowali tak jak ty teraz na haslo, że ziemia jest okrągła a nie płaska

              • 0 0

    • Megamocni chelm (3)

      Jestem zawiedziona bo w ciągu roku mielismy 5 czy 6 nowych pań przedszkolanek.

      • 3 0

      • (2)

        to nie tylko w tym przedszkolu a i w wielu innych niepublicznych tak jest

        • 0 0

        • nie w Happy Kids Osowa (1)

          Synek chodzi 4ty rok, ciągle te same ukochane panie, wlasnie to jest dla mnie wyznacznikiem jakości przedszkola - kadra jest wciąż ta sama, więc skoro pracodawca dba o personel to oni dobrze dbają o dzieci, proste :)

          • 2 0

          • Pracodawca to nie Mama czy Tata

            który ma dbać o Pracowników jak o Dzieci to one wtedy zostaną.

            • 0 1

  • (1)

    Szachy, proponuję szachy, które mają niewyobrażalnie dobry wpływ na myślenie, podejmowanie decyzji i rozwój mózgu. W Polsce niedoceniane, w Rosji i państwach byłego ZSRR, Indiach, Chinach bardzo popularne

    • 12 4

    • klocki LEGO też dobrze wpływają na myślenie

      tak apropos

      • 5 0

  • O wyborze przedszkola decyduje jedno: załapanie się cudem na listę (1)

    Nie mają znaczenia zajęcia dodatkowe: chiński, akupresura, coaching, mango na podwieczorek, tylko to, czy miasto znajdzie dla twojego dziecka miejsce w dzielnicy, czy nie znajdzie. Bo jak nie znajdzie, to tez liczy się gdzie najbliżej i najmniej drogo (bo drogo jest wszędzie). Ot, i cała filozofia.

    • 40 6

    • no tak, ale jak miasto nie znajdzie, a nie znajduje jak wiadomo, i masz bulić za przedszkole, to wtedy jest temat: za co płacisz i wybór staje się wyborem twoim i twoją odpowiedzialnością a nie miasta.

      • 5 2

  • No niestety decyduje moda

    • 4 1

  • "mama 12-letniego Sergiusza, 4-letniej Milli i rocznej Noemi" (11)

    ja pier****....

    • 71 7

    • i Eryka na deser

      • 10 2

    • te 2 ostatnie spoza naszego kręgu kulturowego (4)

      ale czy każdy musi nazywać się "Krzysiek"?

      • 8 10

      • (1)

        Mojego syna nazwałek Krzysiek, co masz do Krzyśków?

        • 8 8

        • nic, po czym wnosisz że coś mam?

          • 4 1

      • (1)

        Jarosław, Tadeusz, Antoni - bardzo ładne, patriotyczne imiona. A żeńskie -Beata.

        • 12 8

        • to fakt, bo Donald siłą rzeczy kojarzy się z kaczorem

          Kaczki łułu

          • 2 0

    • A Milla to normalnie zaraz po przedszkolu pójdzie na studia (1)

      zapomniała dodać mama.

      • 12 2

      • mama Dżesika jest cool

        • 4 3

    • Następnemu dziecku proponuję dac na imię Nabuchodonozor.

      • 17 1

    • (1)

      internet aż huczy po tym jak przedwczoraj na śląsku przyszedł na świat Jeronimo Martin

      • 10 0

      • Rodzice już od urodzenia ukierunkowują na karierę "zastępcy kierownika w dziale kas".

        • 0 0

  • (2)

    języki, logopeda jak najbardziej. Cała reszta to bzdury. Dzieci mają być dziećmi. Te wszystkie Mije i inne Dżessicki później wieszają się, albo popadają w głębokie depresje bo od najmlodszych lat mają wbijane do głowy, że we wszystkim muszą być najlepsze, najpiękniejsze i najwspanialsze, recytować wszystkie flagi świata i Pana Tadeusza z pamięci.

    • 32 5

    • no i bezstresowość

      Potem to dziecko szczęścia, przekonywane o swojej wyjątkowości, w zderzeniu z brutalną i stresującą rzeczywistością, w której okazuje się że w niczym nie jest wybitne, nie umie sobie poradzić samo ze swoją tożsamością.

      • 10 1

    • Język może być w ostatniej grupie, u starszaków.

      Język nie jest konieczny, jeśli dziecko zacznie naukę języków w szkole krzywda mu się nie stanie. W przedszkolu ważne są takie rzeczy jak logopeda, rytmika, gimnastyka i dobra zabawa.

      • 1 0

  • Rytmika (4)

    Zajęcia umuzykalniające powinny być prowadzone przez wykształcone osoby w kierunku rytmika lub edukacja artystyczna w zakresie sztuki muzycznej, i to po Akademii Muzycznej, nie po Uniwersytetach. Zwracajcie uwagę na to kto uczy Wasze dzieci, jakie ma kwalifikacje i gdzie kończy uczelnie, bo większość oferowanych przez przypadkowe osoby zajęć muzycznych to papa, która w żaden sposób dzieci nie rozwija.

    • 4 3

    • (1)

      niestety bylejakość w obecnych czasach szerzy się niemiłosiernie. Placówkom taniej jest zatrudnić "specjalistę" po byle jakiej podyplomówce niż muzyka, który za najniższą krajową na 1/8 etatu nie pójdzie pracować (i wcale mu się nie dziwię)

      • 3 1

      • To nie dlatego nie idą pracować

        To dlatego, że często muszą pracować na keybordach...
        To potwornie tępi słuch u dorosłych i u dzieci.

        • 0 0

    • Jasne. (1)

      Najlepiej żeby w przedszkolu uczył gry na skrzypcach sam Joshua Bell a na trąbce Chris Botti. Skąd rodzice mają takie wygórowane ambicje? Przecież absolwenci pedagogiki, mam na myśli tych po uniwerku, są wyszkoleni w tych dziedzinach.

      • 0 0

      • Tak? ile godzin na studiach miałeś grę na instrumencie? 30? No to faktycznie muzyk z ciebie jak z koziej d*py trąbka

        • 0 0

  • Rodzice 3-latak zastanawiają się nad jego karierą ?

    Debile nie rodzice.

    • 26 2

  • Ale Neymar gra już w PSG

    Więc koszulka do wyrzucenia ;) Przy okazji - śmiechłem z tych głupich imion :D :D :D

    • 4 1

  • ... (1)

    Rodzice natawieni na karierę - to i ich dzieci muszą zrobić karierę. Najgorsze jest to, że w tym wszystkim nie uczą dzieci wielu podstawowych rzeczy (np. używania nożyczek albo linijki i ołówka) bo po prostu nie mają dla nich czasu. Więc w ich przekonaniu ma ich tego nauczyć przedszkole. Stąd wydziwianie - a te wszystkie (dziwaczne) zajęcia dodatkowe to tylko po to, żeby złapać rodziców.

    • 13 2

    • I paru innych rzeczy.

      Np, że warto mówić proszę, dziękuję, grzecznie pytać o pozwolenie i takie tam.

      • 1 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Informacje

Reklama

Statystyki

Forum

Wydarzenia

Lux Æterna - wystawa GTF
Lux Æterna - wystawa GTF
wystawa
gru 13-27.03
g. 10:00 - 16:00
Gdańsk, Dom Uphagena
Feerie experymentów
Feerie experymentów
warsztaty
sty 15-27.02
g. 11:00
Gdynia, Experyment
Ferie w stoczni
Ferie w stoczni
spacer
sty 17-27.02
Gdańsk, Brama nr 2 Stoczni Gdańskiej

Najczęściej czytane