Wiadomości

Z dzieckiem na obiad? Restauracje idealne na rodzinne wyjście

Do której restauracji w Trójmieście wybrać się całą rodziną? Sprawdziliśmy, gdzie można dobrze zjeść, znaleźć fajny kącik dla dziecka i liczyć, że będzie się ono dobrze bawiło.
Do której restauracji w Trójmieście wybrać się całą rodziną? Sprawdziliśmy, gdzie można dobrze zjeść, znaleźć fajny kącik dla dziecka i liczyć, że będzie się ono dobrze bawiło. fot. Lucyna Pęsik /Trojmiasto.pl

Dokąd w Trójmieście wyjść na rodzinny obiad z małymi dziećmi - tak, by dobrze zjeść, nie zostawić majątku w knajpie i zapewnić dziecku frajdę? Zobaczcie kilka naszych propozycji.



Wychodzisz/wychodziłeś z małymi dziećmi na obiad do restauracji?

nie, najczęściej jadaliśmy w domu 16%
nie, bo moje dzieci rozpiera energia i nie zapanowalibyśmy nad nimi w restauracji 9%
nie, chcieliśmy uniknąć poczucia, że nasze dzieci przeszkadzają obsłudze i innym klientom 14%
tak, choć dopiero niedawno, dzięki kilku miejscom stworzonym z myślą o całych rodzinach 20%
tak, chodzimy tam, gdzie mamy ochotę coś zjeść, wnętrze i kącik dla dzieci nie są dla nas ważne 41%
zakończona Łącznie głosów: 410
Potrzeba wyjścia do ludzi, zjedzenia czegoś dobrego w restauracji, w miłej atmosferze i w miejscu, gdzie będziemy czuli się dobrze, dotyczy także rodzin z dziećmi. Jednak w ich wypadku niezwykle ważne jest wnętrze i to, by w danym miejscu dobrze czuli się zarówno rodzice, jak i ich dzieci.

Na szczęście trójmiejskie restauracje wychodzą naprzeciw rodzinom i oferują coraz ciekawsze rozwiązania skierowane do rodziców małych dzieci. Nie są to już tylko stoliczki z kolorowankami - spotykane w wielu restauracjach.

Przedstawiamy wam dziewięć restauracji, po trzy w każdym mieście, do których spokojnie można się wybrać na rodzinny obiad wiedząc, że dzieci będą miały tam co robić.

Poniżej trzy propozycje gdańskich restauracji przystosowanych świetnie na przyjęcie rodzin z dziećmi.

1. Restauracja Kos

Zaczynamy od Restauracji Kos (ul. Piwna 9/10 zobacz na mapie Gdańska), która wręcz postawiła na rodziny, dedykując im najwyższe piętro swojego lokalu. Jest tam specjalnie zbudowany, osobny pokój do zabawy. Dzieci mogą się w nim pobawić klockami, tablicami manipulacyjnymi i wieloma innymi zabawkami. Starsze dzieci do dyspozycji mają też stanowiska z grami, a młodsze na pewno będą chciały się pobawić w uroczym domku. Przy pokoju zabaw znajduje się toaleta dla dzieci, dostosowana do ich wzrostu. Dla rodzica wygodne jest to, że siedząc przy stoliku może na specjalnym monitorze obserwować, jak w pokoju obok bawią się dzieci. Dużym udogodnieniem jest też to, że wózki dziecięce można zostawić na parterze, pod czujnym okiem obsługi.

W dziecięcym menu znajdziecie sprawdzone potrawy, które większość dzieci lubi. Jest ono sezonowe, więc będzie się okresowo zmieniało. W tej chwili możemy zamówić naszym pociechom m.in. makaron w sosie pomidorowym (12 zł), pierogi na słodko (10 zł), kurczaka w panierce z frytkami (14 zł) czy np. smażonego dorsza z ziemniakami i surówką (16 zł).

Ważna informacja: lokal jest oblegany, zwłaszcza w święta i weekendy, i niestety nie przyjmuje rezerwacji na soboty i niedziele.

2. BabyCafe.pl

BabyCafe.pl (ul. Słowackiego 4d zobacz na mapie Gdańska) to najdłużej działający w Trójmieście lokal z ofertą skierowaną głównie do rodzin. Wbrew nazwie nie jest to kawiarnia, a restauracja rodzinna. Obiekt podzielony jest na dwie części - salę restauracyjną i salonik zabaw dla dzieci, w którym też znajdują się stoliki. W każdą sobotę i niedzielę, w godzinach pracy restauracji, spotkamy tam animatorkę lub animatora, którzy zaproponują dzieciom różne zabawy. Dzieci mają do dyspozycji bezpieczne klocki, tablicę do malowania kredą czy zabawki tematyczne związane z gastronomią. Lokal przyjmuje też rezerwacje na rodzinne uroczystości, jak chrzciny, pierwsze urodziny czy komunie.

Właścicielka lokalu, Ewa Banaś, podkreśla, że kuchnia dostosowuje się do różnych ograniczeń żywieniowych klientów, np. związanych z alergiami pokarmowymi czy specjalnymi dietami. Zapewnia, że nikt nie patrzy krzywo na biegające dzieci lub rozlaną zupę czy sok, bo dla jej zespołu liczy się rodzinna atmosfera miejsca i możliwość swobodnego korzystania z usług restauracji w towarzystwie małych gości.

W menu dziecięcym znajdziemy domową kuchnię - pierogi z mięsem, ruskie lub na słodko (11,90 zł), placuszki z jabłkami (11,50 zł), pierś z kurczaka z ziemniakami, ryżem lub frytkami (18,90 zł) czy zupy z domowym makaronem (7,90 zł). Co miesiąc jest też dodawana skrócona karta sezonowa. Restauracja przyjmuje rezerwacje.

3. Miasto Aniołów

Choć wielu kojarzy się raczej z wieczornymi imprezami, za dnia - zwłaszcza w weekendy - Miasto Aniołów (ul. Chmielna 26 zobacz na mapie Gdańska) staje się prawdziwie rodzinną restauracją. W każdą niedzielę w południe organizuje cieszące się dużym zainteresowaniem teatrzyki lub widowiska rodzinne. Kiedy się kończą, rodziny często zostają na obiad. Do dyspozycji małych gości jest wydzielony z sali restauracyjnej kącik zabawowy. Są tam stoliczki, akcesoria do rysowania, zabawki i spory ekran, na którym są wyświetlane bajki. Z dodatkowych atrakcji, w niedziele dzieci są częstowane watą cukrową - co zwolenników zdrowego żywienia może przyprawić o ból głowy, warto więc być na to przygotowanym.

Dziecięce menu jest jednocześnie kolorowanką, którą można zabrać do domu. Znajdziecie tam m.in. zupy - rosół, pomidorową i krem z białych warzyw (7-8 zł), filety drobiowe lub z dorsza z dodatkami (15 zł) czy naleśniki na słodko (13 zł). Restauracja przyjmuje rezerwacje.

Poniżej prezentujemy trzy propozycje sopockich restauracji przystosowanych świetnie do przyjęcia rodzin z dziećmi.

1. Sempre W Sopocie

Do restauracji Sempre (ul. Grunwaldzka 11 zobacz na mapie Sopotu) możecie się wybrać zarówno w sezonie zimowym, jak i letnim, choć latem ta restauracja ma jeszcze większy atut, doceniany przez rodziny z dziećmi - dużą, ogrodzoną przestrzeń na zewnątrz z placem zabaw.

Pod parasolami, na drewnianych podestach, są ustawione stoliki, więc można mieć dzieci cały czas na oku. W środku znajduje się wydzielony kącik z zabawkami, kolorowankami i książkami oraz z konsolą do gier, z której mogą skorzystać nieco starsze dzieci. Podobne atrakcje (również zewnętrzny plac) znajdziecie w gdyńskim oddziale restauracji (Sempre, ul. Starowiejska 30 zobacz na mapie Gdyni, Domek Abrahama).

- Zależało nam na stworzeniu restauracji przyjaznych rodzinom z dziećmi, ponieważ dla włoskiej kuchni charakterystyczna jest rodzinna atmosfera - mówi Beata Stolarska, właścicielka. - Włosi jedzą razem z dziećmi, całymi wielkimi hałaśliwymi rodzinami. Dlatego w Sempre stworzyliśmy warunki dla takich rodzinnych biesiad.
W menu dziecięcym w obu restauracjach znajdziecie: pizzę z szynką (21 zł), domowe kopytka gnocchi w sosie pomidorowym lub z masłem i brązowym cukrem (15 zł), spaghetti bolognese (15 zł), domowy rosół z makaronem bio (13 zł), rybę lub panierowane kotleciki z piersi kurczaka podane z ziemniaczanymi talarkami (16 zł). Restauracja przyjmuje rezerwacje.

2. Pick&Roll

Pick&Roll (ul. Zamkowa Góra 3/5 zobacz na mapie Sopotu) jest częścią Aquaparku, więc można się tam wybrać po prostu na rodzinny obiad, a można też zajrzeć tam tuż po pobycie na basenach. Często też odbywają się tu teatrzyki rodzinne i różne imprezy dla dzieci - m.in. Dzień Dziecka, mikołajki, halloween. Można więc niedzielny obiad połączyć z zabawą.

Do lokalu wjedziecie swobodnie wózkiem, który zostawia się w szatni. Do dyspozycji rodzin jest miejsce zabaw dla dzieci przy barze z widokiem na halę basenową. Za to latem dzieci mogą się pobawić na placu zabaw. Znajduje się tam zjeżdżalnia, huśtawka, piaskownica, domek dla dzieci oraz trampolina.

Piotr Stefański z Pick & Roll podkreśla, że rodzice z małymi dziećmi są bardzo mile widzianymi gośćmi.

- Nikt z obsługi nie spojrzy krzywo na plamę na obrusie po zupie pomidorowej - zapewnia. - Wiemy, że każdemu może zdarzyć się mała wpadka, a nauka samodzielnego jedzenia jest bardzo ważnym elementem w rozwoju dziecka.
W menu znajdziecie chrupiące polędwiczki z kurczaka (15 zł), spaghetti w sosie pomidorowym (12 zł) i naleśniki z twarogiem (12 zł). Popularne są też pierogi z "dorosłego" menu - ruskie lub z mięsem (15 zł). Restauracja przyjmuje rezerwacje.

3. Pomarańczowa Plaża

Pomarańczowa Plaża (ul. Emilii Plater 19 zobacz na mapie Sopotu) to kolejna restauracja, która swój rodzinny potencjał jeszcze lepiej prezentuje w miesiącach ciepłych. Znajduje się tam teren zielony z różnymi sprzętami zabawowymi, takimi jak domek do zabawy czy huśtawki, które zajmą dzieci na dłuższy czas. Dodatkowo leży ona blisko plaży, więc można obiad w restauracji połączyć ze spacerem nad morze. W ciągu tygodnia najczęściej przychodzą mamy z dziećmi w godzinach przedpołudniowych, natomiast w weekendy restauracja cieszy się dużym zainteresowaniem całych rodzin.

Wewnątrz też znajduje się przestrzeń do zabawy. Są tam dwa domki dla dzieci, namiot, poduchy, stolik z krzesełkami, różne zabawki i karton dużych klocków. Nie ma problemu z wejściem do restauracji z wózkiem, od strony deptaka jest szeroki wjazd, od strony parkingu została zainstalowana drewniana rampa. Ważnym elementem jest możliwość zaparkowania samochodu przy wejściu do budynku. Warunki do zabawy dla dzieci mają się niedługo jeszcze poprawić - restauracja jest w trakcie przygotowania dodatkowych atrakcji. Pojawi się tam także konsola do gier dla starszych dzieci i tablica edukacyjna dla młodszych.

W menu dziecięcym znajdziecie: makaron z klopsikami w sosie pomidorowym (16 zł), rybę z frytkami (16 zł) czy kurczaka w panierce z frytkami (15 zł). W soboty i niedziele warto więc zarezerwować stolik.

Poniżej prezentujemy trzy propozycje gdyńskich restauracji przystosowanych świetnie do przyjęcia rodzin z dziećmi.

1. Alt Cafe w Gdyni

Alt Cafe (ul. Legionów 112F/1 zobacz na mapie Gdyni) to bistro położone poza centrum Gdyni, ale warto tu zajrzeć z dziećmi. Zjecie tu zarówno śniadanie, jak i dania obiadowe, takie jak sałatki, tarta czy pizza. Przede wszystkim jednak znajdziecie tu osobną salę z wewnętrznym placem zabaw dla dzieci. Drewniany domek na antresoli połączony ze zjeżdżalnią, która wpada do basenu z kulkami oraz tor wyścigowy i pojazdy małych kierowców rajdowych z pewnością zainteresują maluchy. Są też inne zabawki, w tym kącik kuchenny i tablica do zabawy dużymi klockami. W sali znajdują się stoliki, przy których rodzice mogą usiąść i obserwować bawiące się dzieci.

- Inspiracją do stworzenia takiego lokalu była moja córka Zuzia - mówi Tomasz Jukiel, współwłaściciel Alt Cafe. - Nie było takiego miejsca w Gdyni i zawsze, kiedy wychodziliśmy całą rodziną, zastanawiałem się, gdzie mogę mieć również chwilę na spokojną rozmowę z żoną.
W karcie znajdziecie dania lunchowe, pizzę i desery. Dzieci lubią krem z pomidorów (8 zł) i pizzę hawajską (16 zł). Można tu zarezerwować stolik.

2. Panorama
Mało kto wie, że Panorama (ul. Mickiewicza 1/3 zobacz na mapie Gdyni) ma całkiem spory kącik dla dzieci, w którym znajduje się m.in. dmuchany domek do skakania. Większości kojarzy się ona bardziej z elegancką restauracją, tymczasem i atrakcje, i menu są dopasowane do potrzeb rodzin. Kącik dla dzieci wyposażony jest też w stoliczki i krzesełka, tablicę do rysowania i zabawkową kuchnię. Z okazji różnych świąt - np. Mikołajek czy Dnia Dziecka - są przygotowywane dodatkowe atrakcje dla dzieci - zabawa z animatorem lub warsztaty kulinarne.

W menu dziecięcym znajdziecie kopytka ze śmietaną i cukrem (15 zł) i drobiowe paluszki w panierce z frytkami (17 zł). W weekendy lepiej zarezerwować stolik.

3. Coco

Restauracja Coco (ul. Waszyngtona 21 zobacz na mapie Gdyni) znajduje się na parterze budynku Gdynia Waterfront. Znajdziecie tam sporą salę restauracyjną z dużym kącikiem zabaw. W kąciku są dywany, stoliki oraz spory regał z zabawkami. W każdą sobotę i niedzielę od godz. 12 dzieci mogą się bawić pod okiem animatorki, która wymyśla im różne zabawy plastyczne.

W Coco odbywają się także różne rodzinne wydarzenia kulinarne, m.in. warsztaty - zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci. Mali i duzi mogą nauczyć się na nich gotować lub przyrządzać zdrowe potrawy. Ostatnio odbył się Rodzinny Sylwester, w trakcie którego całe rodziny świętowały nadejście Nowego Roku.

W karcie znajdziecie m.in. gotowane klopsiki z kurczaka z ziemniakami (15 zł), filet z dorsza w panierce (15 zł), makaron z pulpetami w sosie pomidorowym (15 zł) czy pizzę (15 zł). Jeśli wybieracie się tam w weekend w porze obiadowej, warto zarezerwować stolik.

A wy jakie restauracje trójmiejskie odwiedzacie najchętniej z całą rodziną?

Opinie (230) ponad 10 zablokowanych

  • (8)

    Wystarczy by w restauracjach były foteliki dla dzieci. Dziecko samo siądzie,nakarmi się brzdąca i samemu wygodnie można zjeść. Po co robić takie kąciki zabaw i wrzasków w restauracji?

    • 53 152

    • (6)

      Właśnie po to, żeby tych wrzasków nie było w pozostałych restauracjach.

      • 48 3

      • (5)

        Niby tak,ale wszystkie zaraz to wprowadzą by ściągnąć klienta. Zauważ,że dzisiaj klient to nie Twój pan a Twoje niestety Panisko. Musisz mu dogodzić.

        • 6 18

        • (2)

          Uwierz mi, że ja chętnie odwiedzałbym regularnie miejsce, gdzie byłby zakaz wstępu dla osób poniżej 16 lat. Mówię tu o restauracjach, nie pubach, czy klubach.

          • 44 3

          • i dlatego niektóre restauracje są drogie (1)

            a pozornie nie wiadomo dlaczego,
            no to teraz już wiesz dlaczego,
            z tego samego powodu w niektórych miejscach piwo jest po 15 zł,
            taka selekcja

            • 9 2

            • Niestety to nie rowna sie gwarancji spokoju.

              • 8 0

        • Nie wprowadzą nie martw się. Restauratorzy oddzielają klientów z zasmarkanym g*wniakiem od tych, którzy doceniają atmosferę. (1)

          • 12 19

          • pamięć krótka jest

            zapomniał wół jak cielęciem był...

            • 28 14

    • x

      widać że nie masz dziecka

      • 8 0

  • (3)

    Wazne zeby rodzice w tej knajpie byli normalni, a nie same matki rozpieszczonych brajankow.

    • 148 14

    • No to niestety za późno.

      • 9 1

    • Dźesika z Amandą i tak znajdą sposób jak wydymać restauratora.

      • 7 1

    • Ciekawe jest to, że zawsze wszystkiemu winne są matki, a tatusiowie to co? Nie ma ich? Nie wychowują dzieci? Za całe zło zawsze jest obwiniana matka...

      • 1 0

  • (3)

    Można by pójść, gdyby nie te ekrany, bajki i konsole. Małe dzieci nie powinny oglądać. My tego przestrzegamy, więc nie możemy iść, bo dzieci będą bombardowane chłamem.

    • 61 18

    • Biedne dzieci... Bez bajek i gier (2)

      Rozumiem, że czytacie im do poduszki traktaty Ludwiga Wittgensteina i Augusta Comte.
      Mięsa też nie jecie?

      • 15 23

      • Pewnie dziecko ma juz zawód wybrany, niezależnie czy tego chce, czy nie. (1)

        • 16 5

        • I dobranych "przyjaciół" z zamożnych rodzin :D

          • 9 5

  • A czy są w 3M restauracje (6)

    Gdzie, choćby tylko np. w piątki lub w soboty, zapraszani byli goście w wieku >13 lat? I można było odpocząć od niuniania, ciuciania, stękania, piszczenia, beczenia, tupania? Pójść tylko z mężem/żoną, zostawić dzieci z opiekunką i odpocząć we dwoje?

    • 105 19

    • Elephant! Chociaż nie wiem, jak jest teraz, dawno nie byłem. Jednak jak chodziłem jakiś czas temu regularnie tam, to ani razu nie widziałem bachorów.

      • 14 7

    • byłabym stałą bywalczynią ;)

      Rozumiem ohy i ahy, ale jednak nie mam obowiązku lubić dzieci i chciałabym, aby było miejsce, w którym można być pewnym, że nie będą biegały i wrzeszczały :)

      • 38 7

    • Droga Redakcjo (3)

      czekamy na artykuł o restauracjach tylko dla dorosłych, względnie młodzieży. Współczesne wychowanie sprawia, że dziecko przy stoliku obok to może być mordęga dla klientów takiej restauracji, a trendy idą tylko w jednym kierunku - apoteozy rodzin z dziećmi i promowanie bezstresowego wychowania oraz roszczeniowości rodziców. Poprosimy o listę takich miejsc.

      • 50 5

      • Rozi, hades, Bodega

        smaczenego

        • 36 9

      • Kabaret

        KAbaretk jest oki

        • 9 1

      • Popieram!

        • 2 1

  • swoisty terror rodziców (części ale mocno widocznej) (2)

    Dzieci tak ważne, że wszyscy maja je ścierpieć... Tak bardzo lubiłem knajpy w USA... W Większości - tam gdzie był serwowany alkohol - nie można było wejść mając mniej niż 21 lat. Nie ma zmiłuj nawet dla noworodków. To było prawdziwe błogosławieństwo.
    ps. Oczywiście - to nie dzieci sa problemem ale ich rodzice.

    • 124 17

    • Terror to trafne określenie.

      Bo niby dlaczego dziecko, które zwykle biega sobie beztrosko po mieszkaniu i niszczy różne przedmioty, nie może spokojnie kontynuować swoich pasji i "wyrażać siebie" w ten sposób w restauracji czy innych miejscach publicznych?

      • 10 3

    • K

      Nie rozumiem po co takie komentarze , skoro ten artykuł skierowany jest do rodzin. Ale oczywiście wszyscy muszą się tu wylewać , widać że czegoś brakuje ;)

      • 4 0

  • A czy te zabawki, kulki są dezynfekowane? (6)

    • 44 25

    • oooo zaczyna sie, dlatego lepiej nic nie robic! (5)

      piasek w piaskownicy tez dezynfekujesz i na plazy i drabinki na podworku?????

      • 36 7

      • (3)

        Widziałem takich rodziców, co z alkoholowym preparatem dezynfekująco - myjącym latali za dzieciakami i spryskiwali to, co dzieciaki chciały dotykać... Nie żartuję :/

        • 29 2

        • (2)

          A potem uczulenia, obniżona odporność, ogólne osłabienie.

          • 21 0

          • (1)

            i wtedy winne szczepionki

            • 12 2

            • bo powodują autyzm i inne choroby układu nerwowego.

              szczególnie u rodziców

              • 15 2

      • Podwórko samo się deszczem zmywa raz na jakiś czas - a w środku pomieszczenia czasami jest s.y.f.

        • 4 3

  • dzięki za artykuł (14)

    już wiem gdzie nie iść. Jeśli wchodzę do restauracji i widzę rozwrzeszczane brajanki robię w tył zwrot i już nie wracam. Jak można niewychowane/małe dziecko zabrać w miejsce gdzie ludzie przychodzą w spokoju zjeść? To żadna atrakcja słuchać wrzasków waszych dzieci. Podrosną i będą w stanie się zachować to je zabierajcie. Póki nie są tego w stanie osiągnąć zachowajcie swoją roszczeniową postawę dla siebie i nie demonstrujcie tego wokół.

    • 119 64

    • jak będziesz mieć dzieci to inaczej będziesz gadać.....??? (8)

      • 8 36

      • (5)

        Mam dzieci i uważam, że restauracja to nie miejsce dla dzieci poniżej 7 roku życia.

        • 32 9

        • (2)

          normalni rodzice z dziecmi ponizej 7 lat wg ciebie gdzie maja jesc? gdzie moga wyjsc?

          • 5 14

          • wszędzie bierzesz ze sobą dzieci? do pracy też?

            • 21 4

          • Niech jedzą w domu, wyjść mogą na plac zabaw.

            • 7 5

        • A ja ich nie mam i tez tak uważam.

          I nie jest to przytyk w kierunku dzieci, tylko ich rodziców (dziecko niestety/stety wynosi pewne rodzaje zachowań z domu). Mnie osobiście byłoby wstyd gdyby moje dziecko robiło sceny w restauracji a ja z wielką obrazą odszczekiwałabym się pozostałym gościom, bo dziecko może zachowywać się jak chce. Podziwiam rodziców za ogromny trud, który wkładają w wychowanie małego człowieka. Problemem są roszczeniowe Karyny - tabletowe mamy, mistrzynie ciętej riposty z telefonem w ręku.

          • 17 0

        • Biedne twoje dzieci tylko Mac pozostał. Pewnie są grube i brzydkie tak jak ty i zakompleksione

          • 3 6

      • (1)

        Nagle wszystkim dzieci przeszkadzają? Pewnie ze jak dziecko zawsze i wszedzie jest nieznośne to trzeba sie zastanowić mocno czy powinno gdzies wyjsc z rodzicami. Ale uwierzcie, ze rodzice tez chcą czasem wyjsc z domu, odpocząć od bałaganu w domu, zjeść cos smacznego. Często zabierają dzieci bo inaczej nie mogą. Nawet grzeczne i miłe dziecko moze niestety narobić rodzicom wstydu bo one są nieprzewidywalne :) kto ma dzieci ten wie

        • 12 3

        • > rodzice tez chcą czasem wyjsc z domu, odpocząć od bałaganu w domu, zjeść cos smacznego

          Proponuję zacząć sprzątać i nauczyć się gotować.

          • 4 11

    • no fajnie ale na ..j sie z tym obnosisz?? mnie np irytuja bezdzietni i co mi zrobisz??

      po co demonstrujesz niechec do dzieci???

      jest demokracja - rob co chcesz nie chwal sie tym na forum bo to troche zalosne

      taki jestes kozak ze chcesz wolnosci i swobod dla siebie a bronisz jej rodzinom z dziecmi??

      twoje niedoczekanie

      • 4 4

    • też tam nie pójde

      dzięki za negatywny ranking!
      Czemu ludzie piszą, że ktoś kto nie chce dzieci w knajpach sam jest bezdzietny? Pewnie jest jak najbardziej dzietny i chciałby/chciałaby w spokoju posiedziec, wypic lampke wina, po prostu jak dorosły/dorosła! A nie wiecznie z tymi ogonami!

      • 2 2

    • Każdy ma prawo wyboru czy idzie do restauracji gdzie są dzieci albo gdzie nie ma takiego kacika.

      • 0 0

    • taaa, dzieci do klatek - dopóki nie wyewoluują

      pozdrawiam ze współczuciem.

      • 0 0

    • niesprawiedliwy osąd

      Roszczeniową postawę? To, że normalni rodzice chcą wyjść z dziećmi i zjeść coś dobrego, to jest wg Ciebie roszczeniowa postawa? Nie każdy chce lub ma możliwość zostawić gdzieś dziecko i wyjść bez niego. Dzieci są głośne, co za niespodzianka, urodziłeś się wczoraj? Dzieci były i będą głośne, bo to dzieci, dopiero poznają świat. Oczywiście, że nikt nie lubi wrzasków i niewychowanych dzieci, ale od tego są rodzice, by jakoś starać się zapakować nad nimi, by nie przeszkadzały innym gościom, ale uwierz mi nie zawsze się da, szczególnie, jak dziecko jest malutkie i akurat stwierdzi, że ma histerię, będzie płakać i koniec. Dzieci nie panują nad emocjami, tak jak dorosły. I to nie tak, że rodzice robią Ci na złość i zabierają dzieci, ale też chcą wyjść gdziekolwiek z domu. Jeżeli nie zniesiesz dzieci to nikt nie mówi, że do takich restauracji musisz chodzić. Jest wiele restauracji gdzie nie bardzo jest nawet jak wejść z dziećmi i dobrze, bo sami rodzice też nie zawsze chcą chodzić wszędzie z dziećmi. Zamiast pluć jadem, po prostu nie chodź tam gdzie są większe miejsca dla dzieci i tyle....

      • 0 0

  • Naprawdę? (4)

    Zastanawiam się, na jak dużą skalę jest to problem. Wychodzimy z mężem często do różnego rodzaju restauracji, barów czy kawiarni i owszem - często są tam dzieci, ale nie kojarzę strasznych wrzasków i hałasów. Czasem się zdarzy, że któreś krzyknie albo trafi się takie biegające po sali, ale to są pojedyncze przypadki.

    • 83 30

    • Wiesz, jeśli rodzice nie mogą oderwać oczu od sr*jfonów (3)

      To dziecko potrafi dać czadu z nudów. Odrobina zainteresowania i wszyscy są szczęśliwi

      • 20 2

      • Telefony to nie problem (2)

        tylko podejście rodziców.

        • 13 1

        • Telefony to problem dla rodziców (1)

          • 14 1

          • Od kiedy? :D

            Ja nie miałem problemu z telefonem. Solidna, chińska konstrukcja.

            • 3 2

  • Po pierwsze i najważniejsze (6)

    To nie dzieci są problemem a ich RODZICE. Dziecko wyraża siebie poprzez krzyk i bieganie i nie wolno go ograniczać. Jeśli ktoś ma takie liberalne metody wychowawcze- niech nie katuje nimi innych. Raz byłam świadkiem sytuacji ekstremalnej, gdy brzdąc biegał po ogródku letnim jednej z restauracji, tak "radośnie" aż kelnerce poleciała taca z napojami (min. z piwem) W pierwszej chwili ciężko było namierzyć opiekunów brzdąca. Ale najlepsze było kilka minut później, gdy mama brzdąca zwróciła uwagę jakiejś kobiecie palącej papierosa, żeby się przesiadła bo jej przeszkadza no i jeszcze jet dziecko. W gwoli ścisłości- było to w ogródku, gdzie palenie jest dozwolone, gdzie podaje się alkohol a i godzina była raczej wieczorna.

    • 89 7

    • znajomy opowiadał jak niedawno dzieciak wywalał sobie bułeczki z pojemników na pieczywo w Biedrze (4)

      i się nimi bawił beztrosko. Wyciągał i kopał po podłodze, wkładał z powrotem. Mama, której zwrócono uwagę stwierdziła tylko "że to dziecko, to chyba normalne". Standardem więc staje się patologia. Ja już się przyzwyczaiłam i nie dyskutuję z takimi rodzicami bo to inny stan umysłu.

      • 46 0

      • Też kiedyś zwracałem uwagę (1)

        ale nie warto. Najpierw cię zakrzyczą, a potem uciekną obrażeni, gdy dowiedzą się, że trzeba za te bułki/cukierki/zabawki zapłacić.
        Niektórzy po urodzeniu dziecka tracą zdolność logicznego myślenia.

        • 32 1

        • A potem wychodzi się na jakiegoś rozwrzeszczanego frustrata.

          Sens zwracania uwagi na konwenanse matce, która nie widzi problemu, że dziecko niszczy cudzą własność albo nawet zakłóca komuś spokój to daremny wysiłek. Takie osoby nie czują problemu, bo tak jak u nich w domu, w przestrzeni publicznej to ICH dziecko jest najważniejsze a reszta musi się podporządkować.

          • 10 1

      • Lepsze od zwracania uwagi jest pryskanie matki i dziecka gazem pieprzowym, a później tekst w stylu: "Moi rodzice też mnie wychowywali bezstresowo" :)

        • 28 0

      • A ja dzis u lekarza (prywatna przychodnia - zeby nie bylo) czekalam na swoja kolej w dzikim wrzasku dzieciaka nakrecanego przez rownie rozwinietego (tak, byl na poziomie tego dziecka jak nie nizej) dziadka. Czekajac pod gabinetem na matke dziecka zachecal je by "wolalao mamusie" i mial wielka frajde z tegio, ze dziecko 15 min darlo paszcze. Dziecko ok - de facto sluchalo starego a glupiego dziadka.

        • 19 1

    • typowa roszczeniowość

      potem odbierze to 500+ i radośnie zagłosuje na dobrą zmianę, a ty człowieku utrzymuj ten bajzel

      • 24 4

  • Z dzieckiem do restauracji to jak ....

    Na sałatkę do maka. wiadomo że się tylko najesz a nie zrelaksujesz

    • 43 5

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Forum dziecko

  • Odradzam (2) Moje dziecko tam chodziło. Niestety nie polecam, rotacja nauczycieli, brak odpowiednich...

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: Jola

  • Porody rodzinne (3) Witam. Orientuje sie ktos czy na Zaspie jest mozliwosc porodow rodzinnych w obecnej...

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: M..mm

  • Dobry korepetytor z matematyki... (3) Witam. Czy możecie polecić dobrego korepetytora z matematyki z Gdańska (lub Kowali) dla...

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: H

  • Pieczywo pod drzwi (3) Mam pytanie ,które piekarnie dowożą pieczywo do domu pod drzwi. Proszę o namiar,dziękuję za...

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: polanka

  • Gdzie do szpitala/na nocną opiekę z... (5) Sezon glutowy w pełni, wyobraźmy sobie sytuację, że dziecko zaczyna bardzo gorączkować w...

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: Ania

wszystkie tematy »

Najczęściej czytane