• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Od kiedy dziecko może zostać samo w domu?

Wioleta Stolarska
9 sierpnia 2017 (artykuł sprzed 5 lat) 
Opinie (116)
Ważne jest, żeby dziecku dokładnie wytłumaczyć, gdzie i na ile wychodzimy, by wiedziało, o której może spodziewać się naszego powrotu. Maluch musi też wiedzieć, z kim i w jaki sposób skontaktować się w razie potrzeby. Ważne jest, żeby dziecku dokładnie wytłumaczyć, gdzie i na ile wychodzimy, by wiedziało, o której może spodziewać się naszego powrotu. Maluch musi też wiedzieć, z kim i w jaki sposób skontaktować się w razie potrzeby.

Opieka 24h/dobę nad dzieckiem - to wbrew pozorom spore wyzwanie dla rodziców, szczególnie podczas wakacji. Z pomocą przychodzą zajęcia dodatkowe czy wyjazdy na kolonie, jednak często i to nie zawsze rozwiązuje problem. Co zrobić, kiedy sytuacja zmusza nas do zostawienia pociechy bez nadzoru? Jak duże musi być dziecko, by było w pustym domu bezpieczne? Sprawdziliśmy, co na ten temat mówią psycholodzy i prawo.



Czy zdarza ci się zostawić dziecko bez opieki w domu?

Wiele dorosłych osób pamięta, jak z kluczami na szyi wracało się po szkole do pustego mieszkania. Teraz powiedzieliby, że w sumie nigdy nikomu nic się nie stało, więc o co ten cały raban. Jednak czasy się zmieniły i niewielu rodziców wyobraża sobie pozostawienie nawet nastolatka samego w domu. Dziś opiekunowie boją się zostawiać dziecko w domu i niejednokrotnie dwoją się i troją, by zapewnić mu opiekę przez całą dobę.

W polskim prawie nie ma jednoznacznego przepisu, który mówiłby wprost o tym, w jakim wieku można zostawić dziecko samo w domu. W art. 106 kodeksu wykroczeń czytamy, że pozostawienie siedmiolatka bez opieki w sytuacji, w której mogłoby dojść do zagrożenia (na przykład pożaru) podlega karze grzywny lub nagany.

"Kto, mając obowiązek opieki lub nadzoru nad małoletnim do lat 7 albo nad inną osobą niezdolną rozpoznać lub obronić się przed niebezpieczeństwem, dopuszcza do jej przebywania w okolicznościach niebezpiecznych dla zdrowia człowieka, podlega karze grzywny albo karze nagany."

W innych przypadkach, poza zagrożeniem zdrowia  wymienionym w art. 106 kw, nie ma żadnych regulacji prawnych wskazujących na granice wieku pozostawienia dziecka samego w domu bez opieki.

- Należy odnieść się do rozsądku rodzica. Na pewno bez opieki nie powinny pozostawać niemowlęta i dzieci małe. Dzieci w wieku szkolnym natomiast, w zależności od ich rozwoju, cech charakteru, ich samodzielności, rodzica oraz jego zaufania do swojej pociechy - mówi Danuta Janiszewska, radca prawny.
- Nikogo nie ma w domu, a mnie nie wolno otwierać drzwi! - od takiego zdania zaczynał się każdy odcinek czechosłowackiego serialu "Nikogo nie ma w domu", opowiadającego o losach 6-letniego Pawełka, który w pustym mieszkaniu czekał na powrót rodziców z pracy. W latach 70 i 80 nikogo to nie dziwiło i nie stanowiło problemu. - Nikogo nie ma w domu, a mnie nie wolno otwierać drzwi! - od takiego zdania zaczynał się każdy odcinek czechosłowackiego serialu "Nikogo nie ma w domu", opowiadającego o losach 6-letniego Pawełka, który w pustym mieszkaniu czekał na powrót rodziców z pracy. W latach 70 i 80 nikogo to nie dziwiło i nie stanowiło problemu.
Konsekwencje prawne dla rodzica wynikną w przypadku, kiedy dziecko narozrabia. Wtedy to rodzice ponoszą konsekwencje wynikające z kodeksu cywilnego pod warunkiem, że dziecko nie ukończyło 13 lat, bo takiemu nie można przypisać winy.

- Innym problemem może być MOPS, do którego wpływają różnego rodzaju zgłoszenia od np. uprzejmych sąsiadów, czasami zasadnie, a czasami nie. Jeśli zasadnie, to chwała im za to, ale co, jeśli nie? Wtedy rodzic może mieć problem. Na pewno będzie wezwany celem przesłuchania, jak i małżonek lub osoby z rodziny, a także sąsiad lub osoba zgłaszająca - dodaje Janiszewska.
Jak wyjaśnia, jeśli zachodzi jakiekolwiek podejrzenie, że rodzic nie wykonuje swoich obowiązków rodzicielskich wynikających z kodeksu rodzinnego, to sprawa zostanie skierowana do sądu rodzinnego, a tam zapewne zostanie ustanowiony kurator. Jednak są to przypadki indywidualnie rozpatrywane.

Bezpieczeństwo dziecka zależy od jego dojrzałości, samodzielności i wpojonych nawyków

Według psychologów dzieci przed 10 rokiem życia nie powinno się zostawiać samych w domu, a i wtedy nie zawsze są na to gotowe. Według organizacji działających na rzecz praw dziecka większość 13-latków nie jest gotowa, by zostać w domu bez opieki, a dzieci starszych o 2-3 lata nie powinniśmy zostawiać samych na noc.

- Bezpieczeństwo dziecka w domu jest zależne od wielu czynników, przede wszystkim jego dojrzałości, samodzielności i wpojonych nawyków. Jedno dziecko będzie w tym czasie spokojnie grać czy czytać książki, inne wpadnie na pomysł przygotowania obiadu dla rodziców. Nie możemy liczyć na rozsądek swoich dzieci, zwłaszcza gdy są takim wieku, że wiele nieprzewidzianych rzeczy mogą zrobić zwyczajnie z nudów lub ze strachu - mówi psycholog Anna Suligowska.
Często jednak nawet dorosły jak na swój wiek nastolatek w sytuacjach kryzysowych, takich jak awaria prądu, pożar czy włamanie, poczuje przerażenie i bezradność. Jak przekonuje Suligowska, nie ma wieku idealnego na pozostawienie dziecka samego w domu, bo zwyczajnie nie powinno się tego robić przynajmniej na dłuższą chwilę.

Czasem jednak zmusza nas do tego sytuacja. Jak np. w przypadku pani Beaty, która przez dwa dni w tygodniu pracuje na popołudniową zmianę i wówczas między jej wyjściem do pracy a powrotem męża dzieci przez 1,5 godziny muszą zostać same.

- Mam dwóch synów w wieku 8 i 13 lat, są bardzo grzecznymi dziećmi i wiele razy rozmawialiśmy na ten temat, jednak wiem, że np. moim sąsiadom nie podoba się to, że zostają sami i boję się, że któregoś dnia z tego powodu możemy mieć nieprzyjemności - opowiada kobieta.
Ważne jest żeby dziecku dokładnie wytłumaczyć gdzie i na ile wychodzimy, by wiedziało, o której może spodziewać się naszego powrotu. Maluch musi też wiedzieć, z kim i w jaki sposób skontaktować się w razie potrzeby. Ważne jest żeby dziecku dokładnie wytłumaczyć gdzie i na ile wychodzimy, by wiedziało, o której może spodziewać się naszego powrotu. Maluch musi też wiedzieć, z kim i w jaki sposób skontaktować się w razie potrzeby.
Zaczynamy od wyjścia do skrzynki na listy czy garażu

Jeśli nie mamy w pobliżu żadnej zaufanej osoby, która pomogłaby w takiej sytuacji i musimy pozostawić dziecko w domu bez nadzoru, należy pamiętać o kilku istotnych sprawach.

- Dobrze by było wcześniej przygotować się na taką ewentualność i poćwiczyć krótkie wyjścia z domu. Najlepiej zacząć nawet od dwóch minut i pójść do skrzynki na listy, garażu, albo na spacer do płotu sąsiadki - wyjaśnia psycholog.
Ważne jest, żeby dziecku dokładnie wytłumaczyć, gdzie i na ile wychodzimy, by wiedziało, o której może spodziewać się naszego powrotu. Maluch musi też wiedzieć, z kim i w jaki sposób skontaktować się w razie potrzeby. Oczywiście warto uświadomić dziecku, czego pod żadnym pozorem nie może pod nieobecność opiekunów robić, np. otwierać drzwi, podchodzić do kuchenki gazowej czy otwierać okna.

- Dobrze byłoby też w sytuacji, kiedy wiemy, że wychodzimy na pięć minut, nie robić wokół tego tak wielkiego wydarzenia, żeby dziecko nie przestraszyło się samą wizją zostania w domu - ocenia Suligowska.
Jeśli uda nam się dziecko przygotować do zostawania w domu (w wyjątkowych sytuacjach, a nie notorycznie), to z pewnością spokojniejsi z niego wyjdziemy chociażby do osiedlowego sklepiku.

Opinie (116) 7 zablokowanych

  • Według psychologów dzieci przed 10 rokiem życia nie powinno się zostawiać samych w domu !!! (22)

    Ludzie jak czytam ten artykuł to dochodzę do wniosku ze psychologia wymkneła nam sie z pod kontroli ten XXI wiek poprzewracał ludziom w głowach ...moi rodzice pracowali (zresztą chyba każdy rodzic pracował lub pracuje) wracaliśmy z bratem z kluczami na szyi i nikt nie słyszał o jakiś problemach nikt nie zaprowdzał nas do szkoły bo nie było na to czasu a teraz mamuśka dziecko do auta obiadek nakarmi bo sie ubrudzi w domu nie zostawi bo w depresje popadnie na kogo my te dzieci wychowujemy przecież co to bedzie za społeczeństwo za 15 lat brak słów jak sie słyszy i czyta te beznadziejne gadanie psychologów

    • 367 19

    • To ci sami "psychologowie" co próbują wcisnąć bezstresowe wychowanie. (2)

      A potem dzieciak wyrasta na przysłowowią p***ę życiową.

      • 86 11

      • (1)

        Prawdę mówiąc, nie znam żadnego przysłowia z tym zwrotem :)

        • 14 0

        • Juz spieszę: Chowasz dziecko bezstresowo? Wyrośnie na p***e życiową!

          Albo raczej na matołka bez zasad.

          • 6 0

    • (7)

      7 letnie dziecko zginęło z tego powodu. To, że przeżyłeś sam w domu zawdzięczasz tylko temu, że nie znalazłeś się w niebezpieczeństwie. Idąc tym tokiem rozumowania, ten XXI wiek poprzewracał ludziam w głowach. Moi rodzice jeździli nie zapinając pasów (zresztą chyba każdy rodzić tak jeździł) i nikt nie słyszał o jakiś problemach

      • 16 62

      • Och, ach! (5)

        Gratuluję logiki i przykładów. Inne 7-letnie dziecko zginęło z winy rodzica, co niby z tego wynika? Ciekawi mnie też, jak autor artykułu wyjaśni zdanie: "Jednak czasy się zmieniły i niewielu rodziców wyobraża sobie pozostawienie nawet nastolatka samego w domu."

        Czasy się zmieniły? Co dokładnie? Bo może tak samo czasy się zmieniły i bardziej boimy się terroryzmu, choć ginie z jego powodu mniej ludzi niż w latach siedemdziesiątych?

        • 43 3

        • liczebnie ginie więcej- w skali całego świata, w przeliczeniu na 100 000 tys. ludzi (2)

          w samej Afryce wzrost ataków terrorystycznych wzrósł o 30 % w stosunku do ostatniej dekady XX w.

          • 0 8

          • racja

            skoro w afryce ginie wiecej ludzi w atakach terrorystycznych to powinnismy trzymac dzieci pod kloszem
            logika godna idioty

            • 9 0

          • bo kościół katolicki wykopuje tam złoto i diamenty

            stąd latający z maczetami katoliccy terroryści w Afryce

            • 0 4

        • warunki codziennej egzystencji zmieniły się i to w znacznym stopniu

          kondycja ludzi ( psychiczna i fizyczna),
          poziom zagrożeń, liczba pozornych ułatwień- pożeraczy pieniędzy,
          zmieniły się proste sprawy, chociażby to,
          że dzisiaj dużo rzadziej niż kiedyś rodzina je wspólnie obiad każdego dnia,
          jak to było u nas w domu, a oboje rodzice też pracowali.
          Chodziło się na piechotę długie nawet dystanse, czuliśmy się spokojniejsi, dzieci biegały pół dnia po dworze bez komórek, wpadały do domu po pajdę chleba jedząc go nie umywszy wcześniej rąk, ---dzisiaj to nie do pomyślenia.

          • 36 1

        • Nastolatek jest w wiekszym niebezpieczenstwie bedac w internecie niz w domu sam przez 2h

          • 0 0

      • No właśnie!!!

        Eksperymentujcie sobie na swoich dzieciakach :-)))

        • 8 2

    • A Ty swoje: "ja jak miałem 10 lat to z kluczem ..." itp :)

      Powiem tak: ja też.
      Tylko, że w ten sposób można wiele tłumaczyć np. ktoś powie "wiele razy byłem w klapkach na Giewoncie". Bliżej tematu dzieci? Proszę: dziewczynka na Chełmie wiele razy wracała sama do domu, ... a kiedyś spotkał ją pedofil.
      Innymi słowy: nie ma problemu, gdy dziecko zostaje w domu i nie dzieje się nic niezwykłego. Problem może się pojawić gdy coś niezwykłego się wydarzy - nie ma pewności jak wtedy dziecko zareaguje. Oczywiście mówię o kilkuletnim dziecku nie o 13-15 latkach :)

      • 15 6

    • Cóż, wszyscy ci samodzielni chłopcy z dawnych lat (1)

      jako czterdziestoparoletni mężczyźni przodują dziś w światowych statystykach samobójstw.

      • 6 18

      • Ale można powiedzieć, że z tym też sobie świetnie radzą.

        • 14 0

    • :)

      Zgadzam sie.

      • 1 1

    • (1)

      Każdy psycholog ma z sobą problem dlatego idzie na takie studia, jakoś nie należy wierzyć w ich teorie- teorie ludzi nie przystosowanych do życia w świecie

      • 8 4

      • I do tego pchają się w każdą dziedzinę.

        • 4 1

    • Stara jesteś i nie nadążasz już myślowo z obecnymi czasami

      • 0 0

    • odpowiedź

      kiedyś to rodziny były wielodzietne....rodzeństwo opiekowiało się sobą nawzajem i razem było też raźniej...ja mimo że pochodzę z wielodzietnej rodziny to na szczęście miałam zapewnioną opiekę nawet wtedy kiedy w moim domu -w którym akurat czasowo nie przebywalismy-wybuchł pożar i strach pomyśleć co by było gdybyśmy akurat byli sami w tym domu...

      • 0 0

    • odpowiedź

      kiedyś to rodziny były wielodzietne....rodzeństwo opiekowiało się sobą nawzajem i razem było też raźniej...ja mimo że pochodzę z wielodzietnej rodziny to na szczęście miałam zapewnioną opiekę nawet wtedy kiedy w moim domu -w którym akurat czasowo nie przebywalismy-wybuchł pożar i strach pomyśleć co by było gdybyśmy akurat byli sami w tym domu...

      • 0 0

    • Tak, zgadzam się.

      Po części, ponieważ jako dziecko, wracające samo do domu, paliłem plastik w pokoju, włożyłem śrubokręt do gniazdka, biegałem po wiszących szafkach i przewróciłem na siebie szafę, bujając się na drzwiach. Do tego podstawiłem pod żyrandol stół i ustawiłem na nim krzesło, by pobujać się na nim (na szczęście mama była w domu i usłyszała szuranie).

      • 0 0

    • Według psychologów dzieci

      Dokładnie ja też rozumie kontrola i opieka dziecka no do 10 lat reszta to już jakaś masakra przecież to 21 w a nie czas okupacji hitlerowskiej. Mamy drogi ze światłami na przejściach drogowych, mamy telefony, internet 5G a do tego jeszcze chcą nam wcisnąć większą kontrolę i inwigilację oraz ograniczyć nasze prawa obywatelskie robiąc z nas ludzi ubezwłasnowolnionych którym nic nie wolno robić samodzielnie nawet wychowywać dzieci bo uznają nas za patologią i je odbiorą a patologia jest w śród rządzących wyuczonych i**otów i degeneratów.

      • 0 0

  • (2)

    Jeśli nie można zostawić w domu dziecka 10 letniego, czy nawet 13 letniego, to kiedy można? Nagle jak skończy 18? Wtedy już wszystko nagle wolno, bo dorosły? A kiedy ma się nauczyć samodzielności i odpowiedzialności za własne czyny, jeśli nie wcześniej, małymi krokami?
    W przypadku pożaru czy włamania, to nie tylko nastolatek będzie przerażony, osoba dorosła również. Czy to znaczy, że ja sama, osoba od dawna dorosła, nie mogę zostawać w domu, bo może się przytrafić pożar i będę przerażona?

    • 277 5

    • Nie widzisz różnicy między sobą a 10- latkiem? (1)

      oczywiście, że reakcja na pożar czy włamanie może być u 10-latka może skutkować bardziej dotkliwymi konsekwencjami niż u osoby dorosłej.

      • 3 34

      • Zabijmy okna i drzwi dechami,nie wypuszczać dzieci na zewnątrz,tyle czycha na nich niebezpieczeństw.

        • 23 1

  • z jednym się zgodzę... (2)

    ... że wiele zależy od dziecka, charakteru, wychowania i poziomy samodzielności. Ale nie wyobrażam sobie aby dzieciaka w wieku 10 lat nie móc zostawić w domu samego tylko z samego faktu "bo on ma jeszcze 10 lat". Nie mówię o wyjazdach, ale przysłowiowe powroty do pustego domu, na te 2 czy 3 godziny zanim któryś rodzic z pracy nie wrócić. Inna sprawa to nadpobudliwość, złe wychowanie i inne czynniki.

    • 174 2

    • Jak ja miałem 10 lat to już sam mogłem nie tylko w domu siedzieć ale po mieście chodzić. (1)

      Już około trzeciej klasy podstawówki spokojnie mogłem sobie rowerem gdzieś pojechać albo busem do babci na drugi koniec miasta jechałem. Często po szkole też zakupy robiłem. Nikogo to wtedy nie dziwiło a były to raptem lata dziewięćdziesiąte. A teraz nagle jakieś wydumane problemy. Jak otwierałem artykuł to myślałem że dyskusja będzie nad 6 kontra 8 a tu takie jakieś wymysły - 13 czy wcześniej? No absurd.

      Ja pierwszy raz zostałem w domu chyba około lat 5 i to było jednak za wcześnie o jakiś rok.
      Pamiętam dobrze bo trochę spanikowałem i dla bezpieczeństwa zamknąłem drzwi na dodatkowy łańcuch. Wyszło wesoło bo potem nie umiałem go zdjąć i nikt nie mógł z powrotem do mnie wejść - rodzice musieli z piłą do metalu wrócić ;) No także nie zostawiajcie pięciolatków samych jeszcze.

      Co innego już taki siedmiolatek. Dziecko mając około lat 7 uczy się już pewnej samodzielności i bardziej dojrzałego rozumienia otaczającego świata. Co za tym idzie nie puści już gazu z kuchenki bo wie co to wybuch albo pożar ani też nie wpuści obcych bo rozumie co to złodziej. Jeśli tak nie jest to znaczy, że ma kiepskich rodziców co nic go przez 7 lat nie nauczyli.

      • 51 2

      • 7 latek nie puści gazu, by tylko puścić, ale nawet mądry 7-latek zechce sobie coś ugotować,

        a wtedy już niekoniecznie bezpieczeństwo ppoż. zachowane,
        ostatnio dziecko znajomych robiło sobie cukierki karmelizując cukier na patelni, o mało chaty z dymem nie puściło, osmalenie było.

        • 1 0

  • (1)

    Wszystko zależy od wychowania!!!

    • 66 3

    • Wszystko zależy na jak długo chcemy zostawić ;-)

      • 8 1

  • o ja.... (2)

    nie no, jeszcze 10- 20 lat temu to było normalne! że się dzieci same w domu zostawia i to już 6-7 letnie. Rozbawił mnie fragment o nie zostawianiu samych na noc 13-15 latków..... ludzie toż to już duże konie są a nie dzieci!, nie wychowujmy nieudaczników!

    • 226 2

    • 15 latek sam w domu?

      zeby impreze zrobil?
      nigdy w zyciu

      • 0 5

    • Za 10 lat

      Psycholodzy będą mówić, aby nie zostawiać samych w domu 20 latków, ponieważ są to małe dzieci. Najbezpieczniej, jeśli Jessicę i Brajanka, zamkniemy w klatce, wszystko po to aby w wieku 60 lat wyjść po raz pierwszy wyrzucić śmieci bez dziecka. Najbezpieczniej, jeśli dziecko zostanie po raz pierwszy samo w domu na pół godziny w wieku 75 lat. Należy również karmić dziecko piersią do ukończenia 30 roku życia, później nauczyć je podcierać tyłek kiedy owe dziecko będzie miało 35 lat.

      • 0 0

  • od 18tki, wczesniej sobie samo nie poradzi

    • 76 1

  • zgadzam się z teorią zakazującą zostawiać 15-16 latków samych na noc (6)

    w tym wieku popęd seksualny zaczyna rozkwitać i taka 15 latka z chcicą bez rodziców w nocy na pewno sprawi prawo do przyznania rodzinie korzyści majątkowej w postaci 500zł miesięcznie.

    • 54 45

    • To, ze ty taka/taki byles nie oznacza, ze wszyscy tacy sa...

      • 20 11

    • pas cnoty zakładaj

      i po problemie :)

      • 9 2

    • lepiej wcześnie niż za późno

      • 0 4

    • O czym Ty mówisz?? (1)

      Ja mając 16 lat poszedłem do szkoły z Internetem prawie 300km od domu. I zapewniam Cię, że nie była to tylko męska szkoła. I nie były to lata 70 czy 80 tylko dwutysieczne. Jakos dziecka nie dorobilem się w tym czasie... uwierz jesli latorośl będzie chciał zrobi Cię dziedkiem w biały dzień będąc za ścianą. Krótko mówiąc jeśli kodeks karny opierałby się na tych poradach to moi rodzice siedzieli by do dziś. A miałem piękne dzieciństwo.

      • 13 0

      • To prawda

        • 2 1

    • Może to zależy ..

      .. od tego, jak jest wychowana? Mam dwie córki, były sensownie uwalniane spod opieki i nigdy żadnych problemów z nimi nie było..

      • 0 0

  • masakra... (4)

    Jak miałem 10 lat to po szkole czekałem sam w domu 2-3h aż mama z pracy wróci, a do tego momentu miałem już mieć przynajmniej w większości odrobione prace domowe, które mama sprawdzała jak tylko wróciła... a jak miałem 12 lat to byłem częstym uczestnikiem obozów harcerskich, gdzie co chwilę spędzałem całe dnie i często noce w lesie, razem z rówieśnikami... i nigdy nikomu nic się nie stało, ponieważ byliśmy poprostu odpowiednio przez rodziców wychowywani...
    Teraz chyba wychowujemy dzieci tak, aby w wieku 17 lat uczyły się podcierać tyłek i ewentualnie potrafiły zrobić sobie kanapkę, albo lepiej - zamówić burgera z dostawą do domu, przecież smarując chleb można sobie krzywdę zrobić...

    • 169 3

    • nie uogólniaj, kto tak wychowuje dziecko, moje robią same obiad po szkole ( mają 13 i 14 lat)- nie odgrzewają a gotują. (2)

      • 13 0

      • Co takiego? Pani zmusza takie małe niewinne dzieci do prac domowych?! To zbrodnia! Jutro zabieramy dzieci!

        • 19 2

      • Super

        Super, nareszcie osoba, która nie boi się że dziecku się wbije drzazga ;)
        Pozdrawiam

        • 0 0

    • To prawda...

      Wiem że data, ale dla osób które czytają to teraz. Bać się zostawić 13 latka w domu? Do czego to prowadzi... ja w wieku 8 lat sama zostawałam z 2 letnim bratem i się nim opiekowałam, a żebym sama nie została? Być może byłam nad rozum dojrzała albo nie wiem. Jeśli chodzi o wygląd dzieci coraz starzej wyglądają, ale żeby 13/16 latek najprostszy obiad sobie ugotował? Skazanie... przecież może się skaleczyć...

      • 0 0

  • (3)

    Wiek dziecka nie ma największego znaczenia, potrzebujemy tylko kaloryfer i łańcuch, którym owe dziecko do kaloryfera przykujemy. Istotne jest aby kaloryfer był na tyle porządnie zamocowany do ściany aby przykuty berbedź nam szkód nie narobił bo i po co nam problemy i koszty.

    • 52 13

    • Poźniej twój dzieciak zostawi cię tak gdy będziesz stary (1)

      • 5 0

      • o nie, to ja go zostawię i nie będę czekać aż będę stary

        • 8 1

    • Matka

      ty d**ilu!

      • 1 0

  • Szkola (3)

    To co robic z dziecmi 10latnimi kiedy kończą lekcje o godz 12-13 a dla takich dzieci świetlicy W szkole juz brak...

    • 76 4

    • (1)

      kiedyś można było bez żalu oddać do domu dziecka, dzisiaj widmo utraty dodatkowych 500zł rzeczywiście komplikuje nieco sytuację

      • 42 25

      • O jezu to dobre było , prawie się popłakałam ze śmiechu

        • 19 3

    • a jak robiłeś, to nie przewidziałeś, że będziesz za nie odpowiedzialny?

      • 6 32

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Forum

Ogłoszenia polecane

Wydarzenia

Przeprowadzki - wystawa rodzinna

wystawa

Małe ABC - seans w planetarium

projekcje filmowe, pokaz

Poranki filmowe w GCF

projekcje filmowe

Najczęściej czytane