wiadomości

stat

Podręczniki prawie jak z bajki? To jest możliwe

Na zdjęciu duet Klimkowska-Wasik (patrząc od lewej).
Na zdjęciu duet Klimkowska-Wasik (patrząc od lewej). fot. Robert Wąsik

Kolorowe ilustracje, tytuły przyciągające baśniowymi nazwami - stworzenie książki edukacyjnej to przedsięwzięcie, do którego trzeba się przygotować nie tylko merytorycznie. Czasem warto użyć podstępu, żeby zachęcić dzieci do nauki.



Skok ze spadochronem czy wyprawa boso przez dżunglę to z pewnością prawdziwe wyzwanie, ale chyba nie tak ogromne, jak napisanie książki edukacyjnej. Wiedzą o tym wszyscy, którzy zajmują się tym zawodowo, tak jak Lucyna Klimkowska i Iwona Wąsik. Autorki zadebiutowały w 2003 roku "Skarbczykiem gramatyczno-ortograficznym". Doświadczone nauczaniem dzieci z klas I-III, postanowiły stworzyć czytelną i przejrzystą książkę na temat polskiej gramatyki i ortografii. Dziś korzystają z niej dzieci także ze starszych klas, a książka wydana do tej pory siedem razy, cieszy się niesłabnącym powodzeniem.

- Każdy sposób jest dobry, aby zachęcić do nauki, jednak w dzisiejszych czasach coraz trudniej jest czymś zaskoczyć młodych ludzi - uważa Lucyna Klimkowska. - Żeby przyciągnąć uwagę dziecka i wzbudzić jego zainteresowanie potrzebne są zagadkowe tytuły i ciekawa szata graficzna. Ilustracje, zdjęcia i różnorodne elementy dekoracyjne uzupełniające tekst zawierają ładunek nie tylko informacyjny, ale często także motywacyjny, pobudzający spostrzegawczość, stający się bodźcem do ćwiczeń intelektualnych i ułatwiający zapamiętywanie treści. Działając kolorem, rysunkiem, ciekawym zdjęciem, dostarczamy dziecięcej wyobraźni impulsów, wyzwalających określone uczucia. Dziecko poznaje rzeczywistość najpierw zmysłami, oglądając obrazy, dopiero później kształtuje się myślenie pojęciowe i abstrakcyjne. Jednym słowem im ciekawsze ilustracje, tym treści stają się dzieciom bliższe, chętniej je sobie przyswajają i szybciej się ich uczą.

Oprócz ustalania ogólnej koncepcji książki, czyli tego, co powinna zawierać, określa się zakres materiału, zbiera informacje, wertuje fachową literaturę, programy nauczania, konsultuje się z nauczycielami i fachowcami z różnych dziedzin, starannie dobiera każdą ilustrację. Sporo jest tu mozolnej dłubaniny.

Kiedyś do powstania książki edukacyjnej wystarczał pomysł i wizja podręcznika. Dziś nasilająca się konkurencja, rozwój multimediów i Internetu wymaga od autorów oryginalności i zaoferowania odbiorcy czegoś innego, świeżego, nietuzinkowego. Stąd pomysł, aby kolejna pozycja po "Skarbczyku gramatyczno-ortograficznym", czyli "Skarbczyk matematyczny", była utrzymana w baśniowej konwencji kultury orientalnej.

Najwięcej emocji i przeżyć Klimkowskiej i Wąsik dostarczyła  praca nad pakietem "Kolorowy Świat - roczne przygotowanie przedszkolne".

- Musiałyśmy dogłębnie poznać nową podstawę programową, sporządzić szczegółowy zakres materiału programowego i pozaprogramowego, opracować zestaw ćwiczeń dla dzieci na cały rok szkolny i wybrać z bazy liczącej ponad 17,6 mln obrazów takie, które będą właściwe - wylicza Iwona Wąsik. - Stworzyłyśmy obudowę metodyczną dla nauczycieli (program, przewodniki, diagnozę, płyty CD). Te kilka miesięcy ciężkiej, wytężonej, wręcz tytanicznej pracy głęboko zapadł nam w pamięć. Pisanie książek edukacyjnych jest ciężką, żmudną pracą, która mimo wszystko daje dużo radości i satysfakcji. Cieszymy się gdy książka przychodzi z drukarni tak pięknie pachnąca farbą i papierem. Dla nas ma własną historię, nasze emocje, zaangażowanie i jest taka inna od bardzo modnych ostatnio plastikowych czytników e-booków. Po prostu ma "swoją-naszą duszę".

Obecnie duet Klimkowska-Wąsik przygotowuje "Skarbczyk środowiskowy" i "Formy wypowiedzi pisemnych". Panie mają też kilka koncepcji na inne książki, bo czego jak czego, ale pomysłów im nie brakuje.

- Dobry pomysł na książkę to tylko część sukcesu. Bardzo ważne jest, jacy redaktorzy i graficy nadają jej ostateczny kształt. Nasze książki sygnowane nazwiskiem Magdaleny Hinz, Renaty Gromuł, Magdaleny Tomkowskiej i Witolda Preyssa są opracowane profesjonalnie, z dużym emocjonalnym zaangażowaniem, wielkim oddaniem i sercem. Pracować z takim zespołem to czysta przyjemność - podsumowuje Wąsik.

Twórczy zapał panie czerpią głownie z doświadczenia zawodowego, własnych przemyśleń w pracy edukacyjnej, ponieważ obie są nauczycielkami.

- Wiemy, co jest potrzebne uczniom i czego im brakuje - mówi się Klimkowska. - Często liczne pomysły pojawiają się niespodziewanie, np. na spotkaniu przy kawie albo podczas spaceru nad morzem. Bardzo twórczą atmosferę ma dla nas pewna kawiarenka w Jelitkowie. Jak widać, inspiracją może być wszystko. Czasami jest tak, że gdy piszemy jedną książkę, to projekty do nowej już kiełkują nam w głowie. Pomysły często notujemy "na gorąco", gdy nagle przychodzą nam do głowy, a potem wykorzystujemy je w zależności od potrzeb. Chcemy też, aby nasze książki były źródłem wrażeń estetycznych i chyba się nam to udało, bo w jednej z recenzji Skarbczyka matematycznego można przeczytać: "Książka jest tak ładna, że aż szkoda po niej pisać".

O autorkach:

Lucyna Klimkowska - wicedyrektor szkoły, nauczycielka dyplomowana języka polskiego i nauczania zintegrowanego, absolwentka Uniwersytetu Gdańskiego wydziału filologiczno-historycznego oraz Gdańskiej Wyższej Szkoły Humanistycznej.

Iwona Wąsik - była dyrektor szkoły, nauczycielka dyplomowana informatyki i nauczania zintegrowanego, absolwentka UMCS w Lublinie na wydziale Pedagogiki oraz Wyższej Szkoły Dziennikarskiej w Warszawie.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (39)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Informacje

REKLAMA

forum rodzina i dziecko

Najczęściej czytane