• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Rekrutacja do przedszkoli: pierwsze rozstrzygnięcia

mak
19 marca 2015 (artykuł sprzed 9 lat) 
Wciąż trwają rekrutacje do trójmiejskich przedszkoli. Wciąż trwają rekrutacje do trójmiejskich przedszkoli.

W Gdańsku trwa dodatkowa rekrutacja do przedszkoli, w Sopocie do 17 kwietnia, w Gdyni ruszy 1 kwietnia. Ile jeszcze miejsc czeka na przedszkolaków?



Czy twoje dziecko dostało się już do przedszkola?

We wtorek w Gdańsku przedszkola i szkoły podstawowe wywiesiły listy przyjętych dzieci. Z kolei do 27 marca do godz. 17 rodzice mogą potwierdzać wolę przyjęcia dziecka do szkoły spoza obwodu.

- Rodzic kandydata zobowiązany jest w wyznaczonym terminie do 27 marca 2015 r. do godz. 17 złożyć w szkole, do której kandydat został zakwalifikowany, oświadczenie woli podjęcia nauki w szkole (załącznik nr 2 do wniosku). Jest to konieczne, aby zakończyć proces rekrutacji dziecka - mówi Dariusz Wołodźko z biura prasowego Urzędu Miasta Gdańska.

Ile miejsc czeka na przedszkolaków w placówkach prowadzonych przez miasto? - Dla trzylatków przygotowanych jest 1482 miejsc, na które zakwalifikowano dzieci. Na dzień dzisiejszy 411 trzylatków nie dostało się do przedszkola - informuje urzędnik. - Dla czterolatków przygotowaliśmy 2531 miejsc, na które zgłosiło chęć 1698 dzieci, które już w tym roku szkolnym realizują wychowanie przedszkolne jako trzylatki. Gdańsk zabezpieczył też 833 kolejnych miejsc do naboru dla dzieci czteroletnich. Zakwalifikowanych na te miejsca zgodnie z wynikami rekrutacji elektronicznej jest 463 dzieci.

Jak na razie ok. 50 czterolatków nie dostało się do żadnego wybranego przez ich rodziców przedszkola. - Wolnych miejsc dla czterolatków mamy w chwili obecnej 370, z czego 50 oferujemy wcześniej wspomnianym chętnym, którzy wybrali inne niż oferujące wolne dla czterolatka miejsce w przedszkolu - dodaje Wołodźko.

Rekrutacja rozpocznie się od 20 kwietnia. - 320 miejsc czeka na kolejnych czterolatków w rekrutacji uzupełniającej - dodaje urzędnik. - Natomiast dla pięciolatków miasto Gdańsk przygotowało 1767 miejsc w przedszkolach publicznych, dla których jest organem prowadzącym oraz 3496 miejsc w publicznych szkołach podstawowych. Ogółem przygotowano 5263 miejsca.

A co z pięciolatkami? Jak na razie wolnych miejsc dla dzieci w tej grupie wiekowej jest 2178. - Czekamy na dzieci przede wszystkim w szkołach podstawowych - 2143 miejsca, ale również w przedszkolach - 33 miejsca wolne - mówi Dariusz Wołodźko. Rodzice dzieci, które dostały się już do wybranych placówek muszą do 27 marca do godz. 17 udać się do tej placówki i potwierdzić wolę umieszczenia w niej dziecka poprzez podpisanie umowy (w przedszkolu) lub oświadczenia woli podjęcia nauki w szkole (w oddziale przedszkolnym w szkole podstawowej). Tylko wtedy mogą mieć pewność, że ich dziecko zostało formalnie przyjęte do szkoły lub przedszkola. Listy wszystkich przyjętych dzieci zostaną opublikowane 30 marca od godz. 13.

W Sopocie natomiast funkcjonuje 7 przedszkoli publicznych, które zapewniają 730 miejsc oraz 4 niepubliczne z 150 miejscami. Dla cztero- i pięciolatków jest łącznie ok. 500 miejsc.

- Podobnie jak w latach ubiegłych przewidujemy, że dla wszystkich dzieci w wieku trzy do pięciu lat będzie wystarczająca liczba miejsc w sopockich placówkach  przedszkolnych - mówi Joanna Cichocka-Gula, wiceprezydent Sopotu.

Deklaracje rodziców o kontynuowaniu uczęszczania dziecka do przedszkola w przyszłym roku szkolnym można było składać do 16 marca. Natomiast zapisy dzieci nowo przyjętych odbywają się do 17 kwietnia br. Listy dzieci przyjętych zostaną podane do wiadomości w dniu 27 kwietnia o godz. 12. Całościowe dane na temat liczby przyjętych dzieci będą znane po zakończeniu rekrutacji.

W Gdyni natomiast funkcjonuje 39 samorządowych przedszkoli, które zapewniają 4930 miejsc. Rekrutacja do nich rozpocznie się dopiero 1 kwietnia. Informacja na temat elektronicznej rekrutacji powinna pojawić się na stronie gdyńskiego magistratu w poniedziałek.
mak

Opinie (79) 2 zablokowane

  • wystarczy czasem sprawdzić kto jest upoważniony do odbioru dziecka (1)

    i zapytać czy tata jest w domu

    • 2 0

    • no i ... ciekawe...

      w moim regionie pani dyrektor sama sugerowała podawanie się za samotną matkę.. 80% przyjęć to samotne. Na kiermaszu rodzinnym wszyscy razem się bawią. na parkingu fury po 100 tyś. Pani się cieszy, bo fajni i bogaci rodzice od 10 lat gwarantują status jednego z najlepszych przedszkoli, Dotują , interesują sie placówką, jest z nimi kontakt, są zaangażowani.

      • 0 0

  • potwierdzenie woli (2)

    pamietajcie by teraz potwierdzić, że się jednak chce to przedszkole. A ci co sie nie dostali to zapraszam do swojego przedszkola w 'starej' dzielnicy Gdańska. U nas kilka przedszkoli na jednej ulicy, zawsze znajdzie sie miejsce, bo nie wszyscy potwierdzają wolę.

    Kobiety zastanawiajcie się jakie przedszkole wybieracie, jak jest już ze 100 podań, to wiadomo, że dostaną sie tylko dzieci z 42 lub więcej punktów.

    Uwaga matki samotne, teraz przedszkola mogą sprawdzać czy napisaliście prawdę. Jak mieszkasz z facetem i nie masz ślubu to nie jesteś samotna !!! Będzie ci głupio gdy dziecko zostanie wyrzucone we wrześniu czy w październiku - wtedy juz wszystkie przedszkola będą zajęte. No a jak chcesz zataić kłamstwo to przez trzy lata będziesz ukrywać ojca dziecka?

    • 1 0

    • ciekawe jak?

      panie z przedszkola nie mają mocy prawnej na sprawdzenie tego.. kryterium powinien byc dochód na rodzinę i zaświadczenie o pracy obojga rodziców.. bo to na tym polega.. czasami ta samotna ma wiecej kasy niż dwoje..a czasami jest odwrotnie... a czasami babki siedzą w chacie dziecko deklarują na 5 godzin i dziwią sie ze się nie dostały... luzie pomyślcie czasami

      • 0 0

    • A jak to sprawdzić?

      W jaki sposób przedszkola mogą to sprawdzić.? będą chodzic od domu do domu?

      • 0 0

  • Nam się szczęśliwie udało! (6)

    Spełnialiśmy tylko 2 dodatkowe kryteria- że oboje z mężem pracujemy i że mała będzie korzystać z godzin przekraczających PP. To tylko 10 pkt zaledwie. Nie dawałam nam szans bo tych pseudo samotnych matek jest full. Ale szczęście się do nas uśmiechnęło. Już mamy umowę. Bardzo Wam wszystkim, którym się nie udało współczuję bo nie wiem co byśmy zrobili gdyby nas nigdzie nie przyjęli.

    • 27 3

    • (2)

      Aż dziw bierze, że w "dzikim kraju" jakim jest Kuba, nie trzeba żadnych kryteriów spełniać, przedszkole jest dla każdego przedszkolaka. Mało tego (to niepojęte dla Polaków): każda młoda para otrzymuje jako prezent ślubny od państwa mieszkanie. Okej, nie wszystkie są równie ładne, niektóre są nowe, niektóre stare, to prawda, jak wszędzie, są równi i równiejsi. Ale każda młoda para swoje lokum dostanie, bez kredytu na 30 lat i bez konieczności mieszkania z rodzicami/teściami. Oto jest różnica w standardach stosunku państwa do obywatela.

      • 9 4

      • jedź tam,,, Kuba jest a liście najbardziej zadłużonych..

        a żeby kupić rower trzeba było wniosek składać... Polska już przerabiała czasy rozdawania mieszkań... skończyło sie zadłuzeniem które nasze dzieci jeszcze będą spłacać.

        • 0 0

      • Jak tam tak dobrze to co tu jeszcze robisz?

        • 1 1

    • Jak to jest?

      A w jaki sposób tłumaczysz to, że osób, które zgromadziło również 10 punktów było np. dziesięć, a dostały się powiedzmy tylko 3? Co decyduje o zakwalifikowanie jednego dziecka, a innego nei?

      PS. Gratulacje! :)

      • 0 0

    • kasia

      my sie na szczescie tez dostalismy jako oboje pracujacy i pelna oferta a tez bylam sceptycznie nastawiona...

      • 0 0

    • to sie ciesz

      i nie chwal,,

      • 1 6

  • przedszkola w Gdyni (6)

    Które przedszkola w Gdyni polecacie, lub absolutnie odradzacie? Najlepiej przedszkola w Centrum.

    • 6 0

    • przedszole w Gdnii

      Fajne jest na Necla
      Tylko nie na Biskupa Dominika
      Musialam zabrac dziecko od nich bo bylo fatalnie
      i teraz juz drugi rok jest na Necla i jest cudownie
      Pozdrawiam

      • 0 0

    • nr 9, na dominika 5

      Jest bezpieczne, panie sprawdzają kto może odbierać dziecko. Jest czysto, przytulnie, miło. 2 lata mój synek tam uczęszczał na 8 godzin i nigdy nie zdarzyło się, żeby nie chciał iść. Panie faktycznie interesują się dziećmi i chętnie rozmawiają z rodzicami. Nie miałam zarzutów. Teraz mój synek jest w 0 w szkole i świetnie sobie radzi, co też świadczy o przedszkolu.
      Na pewno nie polecam przedszkola nr 52 na Krasickiego, byle jak, średnio czysto no i najważniejszy zarzut, kiedy mój mąż pierwszy raz pojawił się w przedszkolu po dziecko nikt nie sprawdził jego dowodu, ani nie zamienił z nim słowa.

      • 3 1

    • wszystko spoko (1)

      Wszystkie przedszkola w Gdyni są ok., a do przedszkolanek zawsze rodzice będą coś mieli, chociażby z różnych koncepcji na wychowanie (ja się upieram by ciepłą wiosną dzieci biegały bez czapek, one, że z czapkami), No chociaż ja nie puściłabym do tego na Gen. Maczka, jak dla mnie tam po prostu śmierdzi, nie wiem czego to wina.

      • 4 0

      • w każdym przedszkolu trochę śmierdzi, co w tym dziwnego?

        • 1 0

    • a tata mieszka w centrum i nie może zapytac się sąsiadów? czy tata mieszka w gwe bądź gka i kombinuje jak wbic malego kaszebe do przedszkola w Gdyni

      • 3 5

    • zdecydowane tak dla katolika, zdecydowanie NIE!!!! dla nr 7

      • 2 11

  • rekrutacja do przedszkoli - dramat kapitalizmu i kompromitacja wyścigu szczurów (6)

    w normalnym kraju w przedszkolu jest miejsce dla każdego dziecka. DLA KAŻDEGO! PROSTE! Bo ilość miejsc się projektuje pod ilość dzieci, a nie ilosć dzieci pod ilość miejsc. Nawet w PRLu (kapitalizm państwowy) tak było, no ale wiadomo kapitalizm państwowy (welfare state) to najłagodniejsza odmiana kapitalizmu.

    Tak długo dopóki będzie tu urzędowała banda PO-PiS-SLD-PSL-PaliKOTY i inne takie atrakcje, tak długo nie będzie tu normalnie. Droga jest prosta: demokracja bezpośrednia. Kierunek: socjalizm. W przeciwnym razie będziecie się ZAGRYZALI nie tylko o pracę, pozycję i miskę zupy, ale nawet o miejsce w przedszkolu dla waszych dzieci.

    • 18 4

    • Jaaasne (2)

      Na świecie jest niespełna 200 krajów. Ile z nich jest wedle Ciebie normalnych, skoro Polska do takich nie należy? Możesz je wymienić?
      A na marginesie: Jeśli PRL jest przykładem kapitalizmu państwowego (jak kapitalizm może być państwowy???), to Ty chyba jesteś zupą pomidorową z makaronem.

      • 0 3

      • (1)

        jak może być kapitalizm państwowy? Bardzo prosto. Pytaniem podstawowym jest: kto jest właścicielem środków produkcji? Prywatny kapitał? Społeczeństwo (spółdzielnie, kooperatywy)? Państwo?

        Kto był w PRLu właścicielem większości środków produkcji (fabryki, huty, kopalnie, sieci sklepów, hurtownie, przedsiębiorstwa transportowe, duże gospodarstwa rolne)? Prywatny kapitał był? Otóż przypomnę Ci: to były przedsiębiorstwa państwowe, ich właścicielem było państwo. Stąd kapitalizm państwowy.

        Problemem tych 200 państw, o których piszesz jest fakt, że socjalizmu jeszcze nie ma w żadnym z nich. Na drodze do niego (każde idzie własną), są np. Skandynawia, Wenezuela (i cała zachodnia ściana Ameryki Południowej, Kuba). Ja wyznaczam cele na wiele lat, a ty naiwnie pytasz "gdzie je już zrealizowano".

        • 0 1

        • Droga zupo,

          Przeczytaj w mądrych książkach, co to jest kapitalizm. Z dość oczywistych względów nie może on być państwowy. Państwowy kapitalizm to oksymoron. Kapitalizm bowiem nie polega (jak być może sugeruje Ci nazwa) na tym, że jest to ustrój w którym występuje kapitał.
          Twoja argumentacja "jeszcze w żadnym kraju nie jest tak fajnie, jak zakładam, że będzie, bo w żadnym jeszcze nie ma socjalizmu" jest prostą analogią propagandy komunistycznej. W komunizmie również twierdzono, że jak się już zdławi kontrrewolucję i komunizm rozszerzy się na cały świat, to gułagi nie będą potrzebne. Niestety, były one nieodłącznym elementem systemu.
          Nie wróżę Ci sukcesów na tej drodze do socjalizmu. Myślę, że nie uda Ci się dożyć jego wprowadzenia.

          • 0 0

    • A Ty gdzie się tak potłukłeś? (2)

      Socjalizm to my mieliśmy od 1945 i tysiące ludzi przypłaciły to życiem, a na koniec system zbankrutował, bo jak każda utopia musiał zbankrutować.
      Rozwiązanie jest proste - przedszkola prywatne, z ewentualną dopłatą dla najbiedniejszych, kary dla wyłudzaczy (pseudo samotnie wychowujący) oraz wolna i uczciwa konkurencja przedszkoli. Państwo powinno co najwyżej określić minimum programowe.
      No i przede wszystkim polityka prorodzinna powinna polegać na obniżce podatków dla rodziców (a nie rozdawnictwie różnych zapomóg, bo wtedy znajdują się wyłudzacze). Ktoś te dzieci musi wychować, żeby potem pracowały na bezdzietnych emerytów.

      • 4 1

      • "Rozwiązanie jest proste - przedszkola prywatne, z ewentualną dopłatą dla najbiedniejszych, kary dla wyłudzaczy (pseudo samotnie wychowujący) oraz wolna i uczciwa konkurencja przedszkoli. Państwo powinno co najwyżej określić minimum programowe."

        ejjjj ty nie bądź taki lewak!!!!

        Przedszkola mają być prywatne, żadnych dopłat dla najbiedniejszych (durna hołota), jak chcą chamy do przedszkola to niech dopłacą!
        Jakie państwo? Jakie minimum programowe?? Lepsze wykształcenie ma mieć tylko ten, kto więcej zapłaci!!
        No a kary oczywiście tak! Wszystkich karać! Na każdego paragraf się znajdzie! Winnych powiesić, pozostałych rozstrzelać!! Wolny rynek oooo tak tak tak!!

        • 0 3

      • Od 1945 roku mieliśmy socjalizm? Ja nie. Ale jeśli mieszkałeś w Szwecji, to owszem, byłeś na dobrej drodze.

        • 0 0

  • (12)

    moja 3 letnia córka nie dostala sie do żadnego przedszkola w gdansku gratuluje gdzie te miejsca dla wszystkich dzieci .ps ale samotnych matek wszystkie dzieci przyjeli

    • 51 10

    • to sie rozwiedz i nie narzekaj! (1)

      juz sie czytac tego nie da - co roku to samo... wieczne zale,,,ze niby dzieci samotnych matek dostaja sie,,,, Moje dziecko wcale sie nie dostalo!! A wychowuje je naprawde sama! Szkoda ze Ty nie musisz,moze bys az tak nie zazdroscila,,,

      • 7 23

      • dlaczego brać rozwód?

        Wystarczyłoby sprawdzać kto faktycznie sam wychowuje dzieci, a kto nie. I byłoby w porządku. Samotne matki faktycznie mają trudniej. Cała niesprawiedliwość polega jednak na tym, że uczciwi rodzice, którzy np. żyją w konkubinacie tracą na swojej uczciwości zgłaszając się jako rodzina z dwojgiem rodziców. Wychodzi na to, że lepiej jest kłamać, zgłosić się jako samotny rodzic i liczy na to, że żadnej kontroli nie będzie - w końcu przedszkole nie ma obowiązku ich przeprowadzania.

        • 0 0

    • Pytanie za 100 punktów

      Jaki odsetek stanowią faktyczne samotne matki? :)

      • 0 0

    • szkoda (1)

      Szkoda tylko, ze matki samotnie wychowujace dzieci ze wzgledu na wyjazd męża za chlebem nie mogły dostać żadnych punktów.

      • 2 8

      • Właśnie minn. z tego powodu wiele rodzin wyjeżdża z tego kraju i będą wyjeżdżać gdzieś gdzie się o ludzi dba.

        • 4 1

    • jestem samotną matka i moje trzyletnie dziecko nie zostało przyjęte do przedszkola w gdansku

      • 2 5

    • (3)

      nie przyjeli wszystkich dzieci samotnych rodzicow ...

      • 2 8

      • (2)

        Bo teraz to kurna wiekszosc sie deklaruje jako samotne! Co za patole! Kurna, rodzicow pracujacych promowac a nie niby samotne i bezrobotne co to tylko z naszych skladek zyja i wszystko im dac trzeba!

        • 33 5

        • (1)

          zaznaczmy jeszcze ze państwo samotnym matką dopłaca do przedszkola

          • 19 2

          • i dobrze!! glosujcie dalej na Peło !!!

            • 9 2

    • to w Sopocie wszystkich przyjmą a Gdańsku nie . dzisiaj dowiedziałam sie ze nasze przedszkole przyjmie tylko 14 3 latków gratuluje a zgosolo sie 50 dzieci

      • 8 1

    • ta rekrutacja to jakiś pic dlaczego samotne matki mają pierwszenstwo co to ma być przecież 80procent maluchów żyje w takich konkubinatach ludzie

      • 30 3

  • Skandal.

    Moim zdaniem sposób rekrutacji do przedszkoli jest skandaliczny. Po pierwsze dyskryminuje osoby, które żyją w rodzinach z dwoma pracującymi rodzicami (4-krotnie mniej punktów niż samotna matka?!). Po drugie nie wiadomo w jaki sposób kwalifikowane są dzieci, które mają taką samą sumę punktów. Jedne się dostają, inne nie. Losowanie, czy subiektywny wybór dyrektora placówki?

    Wychodzi na to, że rodzice, którzy pracują, mogą już zacząć rozglądać się za miejscami w prywatnych placówkach. Problem w tym, że w wielu przypadkach oboje rodzice zarabiają w sumie mniej niż niektóre samotne matki :)

    • 5 0

  • Co z trzylatkami?

    Pewne rzeczy nie rozumiem. W Gdańsku ok. 400 3 latków nie dostało się do przedszkola publicznego. Ale zostają wolne miejsca zaplanowane dla 4.latków, to je dostaną 3.latkowie?
    Kogo o to pytać?
    Mój syn "dostał się" do prywatnego przedszkola (łaska, nie?) i nie wiem, czy czekać na drugie podejście rekrutacyjne do publicznego, czy i tak nie ma tam wolnych miejsc dla maluchów?

    • 0 0

  • ale za to macie stadion

    tam jest dużo miejsca

    • 1 0

  • Wszystkie dzieci są równe nie powinno być podziału dziecko to dziecko każde powinno mieć szansę aby się dostać. Kto to wymyślił ten podział ten chyba dzieci nie ma bądź ma odchowane mądraliński.

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Forum

Wydarzenia

Wystawa budowli z klocków Lego (2 opinie)

(2 opinie)
33 - 35 zł
wystawa

Wystawa dinozaurów Di­no­world (7 opinii)

(7 opinii)
45 zł
wystawa

Unikaj statków, gdzie nie mają zwierząt. Zwierzęta na Darze Pomorza - wystawa czasowa (2 opinie)

(2 opinie)
28 zł
wystawa

Najczęściej czytane