• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

W domu dzieci nie muszą się nudzić. Co robić w weekend?

Anna Żukowska
13 marca 2020 (artykuł sprzed 2 lat) 
Opinie (53)
W domu dzieci się nie nudzą, wystarczy odpowiednio zaplanować ten czas. W domu dzieci się nie nudzą, wystarczy odpowiednio zaplanować ten czas.

Co tydzień wyszukujemy dla was propozycje na spędzenie rodzinnego weekendu. Tym razem nie będziemy was zachęcać, żebyście wychodzili z domu. Pozostanie w nim to troska o bezpieczeństwo waszych dzieci, was samych, ale też wszystkich innych. Przygotowaliśmy dla was propozycje, jak ciekawie spędzić ten czas.



Od poniedziałku zamknięte będą wszystkie szkoły i przedszkola. Tak naprawdę już od czwartku większość dzieci jest w domu - w szkołach i przedszkolach było tylko kilka procent dzieci przyprowadzonych przez rodziców, którzy nie dali rady natychmiast zorganizować opieki nad nimi. Czekają nas więc ponad dwa tygodnie siedzenia w domu z dziećmi i każdy dzień może wyglądać ciekawie.

Namawiamy was jednak, żeby utrzymać podział na dni tygodnia, a więc na weekend zrobić z dziećmi coś wyjątkowego. Ale co? Podajemy kilka sprawdzonych sposobów.

Najbliższe odwołane imprezy w Trójmieście


Warsztaty kreatywne



Tak, tak. Podejdźmy do tematu poważnie. Nie możemy wyjść na zorganizowane zajęcia, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żebyśmy sami zamienili się w animatorów i poprowadzili je dla swoich dzieci. Możemy do tego użyć materiałów, które mamy w domu, a biorąc pod uwagę pospolite ruszenie i zapasy, które zrobiliśmy w ciągu ostatnich dni, nie będzie z tym problemu. Robiliście już domowe masy plastyczne? Na pewno o nich słyszeliście, ale może nie mieliście czasu, żeby je zrobić samemu. Teraz brak czasu nie będzie problemem.

Żeby zrobić domową ciastolinę, potrzebujemy: wody, mąki pszennej, soli, oleju roślinnego, kwasku cytrynowego i opcjonalnie barwnika spożywczego oraz barwnika spożywczego (na pewno macie jakiś na dnie kuchennej szuflady). Proporcje to: 2 szklanki mąki, 1 szklanka soli, 2 szklanki ciepłej wody, 2 łyżki oleju, 1 łyżka kwasku oraz opcjonalnie aromat i barwnik spożywczy. Mąkę, sól, wodę, olej, kwasek i aromat trzeba dokładnie wymieszać w garnku (można zmiksować), potem podgrzać na wolnym ogniu, mieszając drewnianą łyżką. Ciepłą ciastolinę wyrabia się na stolnicy, jeśli macie barwniki spożywcze, podzielcie ją na tyle części, ile kolorów chcecie uzyskać, dodajcie je i wyrabiajcie, aż uzyskacie jednolity kolor. Gotowe. Można ją formować w dowolne kształty, do rzeźbienia w niej można użyć nożyków do masła czy widelców. Wszystko na pewno macie w domu. Przechowujcie ją w zamkniętym naczyniu, a posłuży wam na dłużej.

Drugi pomysł na zabawę to zrobienie cieczy nienewtonowskiej. Co to jest? To ciecz, która pod wpływem nacisku zmienia swoje właściwości i twardnieje. To świetna zabawa dla dłoni i co najważniejsze - potrafi zająć dzieci na dłuższy czas. Ciecz można zrobić w misce, a potem wlać ją na tacę lub do jakiegoś płaskiego naczynia, albo - sama to wypróbowałam - wylać na stół kuchenny i na nim bawić się do woli. Nie jest bardzo trudna do sprzątnięcia, więc można sobie pozwolić na odrobinę szaleństwa. Potrzebujemy tylko mąki ziemniaczanej i wody. Jeśli chcemy wypełnić niewielkie naczynie, wystarczy 150 g mąki, ale tak naprawdę wsypmy tyle mąki, ile chcecie, i dolewajcie wody do uzyskania płynnej konsystencji. Powstanie biała ciecz, jeśli chcecie ją ubarwić (będzie trochę więcej sprzątania), to dodajcie barwniki spożywcze lub paski bibuły, które ją zafarbują.

Wspólny dzień w kuchni to świetny pomysł na zabawę i naukę czegoś nowego. Wspólny dzień w kuchni to świetny pomysł na zabawę i naukę czegoś nowego.

Warsztaty kulinarne



To jest ten czas, kiedy zamiast wyganiać dzieci z kuchni, możecie je zaprosić do wspólnego gotowania lub pieczenia. Skoro weekend ma zostać czasem innym niż pozostałe dni tygodnia, może warto coś upiec? Mamy dla was przepis na naprawdę proste ciasteczka. Składniki na pewno macie w domu. Potrzebujecie: 120 g masła, 3 łyżki cukru pudru, 150 g mąki pszennej, opcjonalnie: aromat waniliowy. Wszystkie składniki trzeba szybko zagnieść i wyrobić, można również zmiksować w malakserze. Pozostaje uformować kulę, spłaszczyć, owinąć folią spożywczą i schłodzić w lodówce przez około 30 minut. Po tym czasie ciasto rozwałkować i wykrajać np. szklanką. Piec około 15 minut w temperaturze 200 stopni Celsjusza. Możecie też zajrzeć głębiej do szafek kuchennych, ja ostatnio znalazłam mieszankę na pierniczki, które właśnie teraz upieczemy.

Kino (domowe)



Nie oszukujmy się - będziemy też spędzać czas przed ekranem. W weekend zróbmy z tego rytuał i zaprośmy dzieci na wieczór filmowy. Przyda się popcorn, komputer i... nic więcej. Na szczęście jest sporo rodzinnych filmów pełnometrażowych na platformach, takich jak: Netflix, HBO czy Amazon. To doskonały czas, żeby nadrobić zaległości.

Weekend w domu wcale nie musi być nudny. Weekend w domu wcale nie musi być nudny.

Gra miejska (po mieszkaniu)



Nie wiem, jak wasze dzieci, ale moje uwielbiają zadania. W niedzielę planuję im zorganizować po śniadaniu grę miejską w czterech ścianach naszego mieszkania. To nic trudnego, podpowiemy wam, jakie zadania można dać dzieciom. Poukrywajcie karteczki w różnych miejscach mieszkania. Starsze dzieci mogą mieć wypisane miejsca kolejnych zadań, młodsze możemy naprowadzać na zadania, bawiąc się w ciepło-zimno. Rodzaje zadań dla dzieci można podzielić na kategorie: aktywność fizyczna (stań na jednej nodze przynajmniej przez 5 sekund, zrób 10 przysiadów, zrób "koci grzbiet", postaraj się utrzymać książkę na głowie przynajmniej przez 3 sekundy itp.), plastyczne (ulep z plasteliny - lub domowej ciastoliny - kota, słonia, drzewo, samochód itp., pokoloruj obrazki, połącz kropki), konstruktorskie (zbuduj z klocków wieżę, dom, statek, ułóż z klocków portret mamy lub taty), naukowe (proste zabawy z dodawaniem, odejmowaniem - dla młodszych dzieci na przedmiotach) czy detektywistyczne (ułóżcie kod, który można rozszyfrować za pomocą książki - każdej literce będzie odpowiadał numer strony w książce, numer wersu i miejsce konkretnej litery w tym wersie. Wcześniej ułóżcie zagadkę, żeby określić, o którą książkę chodzi.

Spędźcie ten czas kreatywnie. Spędźcie ten czas kreatywnie.
Czytaj też: Jak rozmawiać z dzieckiem o koronawirusie? "Przede wszystkim uczciwie"

Pamiętajcie, żeby rozmawiać z dziećmi o zagrożeniu, ale tak, żeby nie powodować niepotrzebnego strachu. Wszyscy się pilnujmy, żeby myć ręce i nie wychodźmy do miejsc, w których będziemy się stykać z ludźmi. Dbajmy o siebie i innych.

Opinie (53) 1 zablokowana

  • (5)

    Polemizowałbym co jest bezpieczniejsze. Siedzenie w domu czy np. wyjście na otwartą przestrzeń na spacer do lasu lub na plażę.

    • 18 5

    • Niech siedzą

      te karaluchy na dwóch małych nogach w chałupach A nie roznoszą najwięcej zarazków

      • 6 12

    • A wiesz kto szedł przed Tobą i kichał? (1)

      Ten wirus może latać w powietrzu do 30 min. Zresztą od weekendu chyba będzie całkowity zakaz wychodzenia z domu! Chyba ze masz swój ogródek.

      • 2 8

      • Tak, zawiśnie skubany w lesie na wysokości metr pięćdziesiąt i będzie na ciebie czekał 30 minut.

        • 20 0

    • Siedzenie w domu z zona (1)

      To masakra... Taka po 40, szybciej zawału można dostać niż koronowirusa

      • 0 2

      • To się rozwiedź, skoro Ci nie pasuje

        Twoje życie, Twój wybór. Żona będzie też szczęśliwsza z kimś innym.

        • 0 0

  • Mam nad głową sasiadów z dziećmi (29)

    Początkowo Pan grał z nimi w piłkę, w mieszkaniu, w budynku wielorodzinnym. Po zwróceniu uwagi nie gra w piłkę, za to skacze i wali w strop. Na tyle sprytnie, żeby to porobić 10 min. potem chwila ciszy, czymś rzuci poszura meblami i tak ciągle, jeśli nie jest w pracy. Budzi oczywiście od razu jak wstanie. Proszę o artykuł dla osób dotkniętych tym problemem i podobnymi. W jaki sposób sobie poradzić za pomocą środków prawnych, ponieważ do Pana nie dociera absolutnie nic. Powiedział "s..." i tyle. Sufit się rzęsie, jest głośno jakby coś spadało na głowę, palpitacje serca non stop, zero możliwości przebywania we własnym mieszkaniu.

    • 24 29

    • (8)

      Jest prosta metoda. trzeba było kupić mieszkanie na ostatnim piętrze.

      • 25 9

      • Ile jest ostatnich pięter i mieszkań na ostatnich piętrach? (6)

        Może mam się jeszcze wyprowadzić z miasta, bo inni nie potrafią żyć wśród ludzi? To jest jedna, jedyna rodzina, która się tak zachowuje na cały budynek. Pozostałe osoby wychowują swoje dzieci i spędzają czas w swoich mieszkaniach nie utrudniając celowo życia innym ludziom. Proszę o radę adekwatną do sytuacji. Dlaczego ja mam się przeprowadzać ze świetnej lokalizacji i świetnego mieszkania? Szkoda, że nie ma porad dla ludzi z dziećmi, żeby kupowali domy za miastem, albo mieszkania na parterach. Dlaczego porządni ludzie mają się wynosić?

        • 17 9

        • w parterowym budynku... wszystkie.

          • 3 1

        • (4)

          A co ja mam zrobić jak sąsiad mieszkający piętro wyżej od 5 lat remontuje swoje mieszkanie. Nieważne czy jest godz. 8 rano w sobotę czy 21 w niedzielę. Skończy jedno pomieszczenie i zaczyna następne. Tylko on jeden, inni się urządzili i nie zmieniają wystroju wnętrza co chwilę. Tez mam kazać mu się wyprowadzić, bo zakłóca mi spokój? Nieraz jestem zła ale nic nie poradzę. Cisza nocna obowiązuje od 6-22, a nie zabronię mu hałasowania i remontowania we własnym domu chociaż głos wiertarki niesie się po całym bloku. Takie uroki mieszkania w bloku!

          • 8 4

          • (2)

            Właśnie. Niektórzy życia nie mają przez dzieci sąsiadów, inni przez palacz z balkonu na dole, inni przez psa, inni przez sąsiadkę która gra non stop na gitarze itd. Taki urok. Moje dzieci też by do szału doprowadzały każdego w bloku, wi,ęc mieszkamy w domu wolnostojącym gdzie za płotem nie ma narzekających sąsiadów i nikomu ich krzyki nie przeszkadzają...

            • 9 2

            • Chodzi o osobę dorosłą

              Celowo zakłócającą sen, spokój i możliwość korzystania z własnego mieszkania. Roszczeniowość jest dobra, bo podnosi standardy. Jak ktoś się zachowuje niezgodnie z normami społecznymi to powinien być przywołany do porządku.

              • 6 2

            • Co to ma znaczyć niektórzy życia nie mają przez innych

              Walczcie o swoje życie i prawo do korzystania z własnego mieszkania.

              • 1 1

          • Jak ktoś nie umie żyć wśród ludzi

            to niech się wyprowadzi do domu właśnie, w głuszę gdzie może robić co chce. Są regulaminy wspólnot i wspólnota powinna dbać o porządek. Nie tylko cisza nocna istnieje i nie jest prawdą co Pani pisze, że tak można potępować.

            • 4 2

      • Mam Pan nieskończoną ilość pieniędzy?

        Może się Pan podzieli, to idąc za Pana radą kupię choćby jutro.

        • 7 2

    • Za kilka lat im przejdzie - dzieci podrosną ;) (8)

      • 5 6

      • I co mam zrobić z taką radą? (5)

        Kilka lat spędzić z palpitacjami? Budzić się razem z sąsiadem, z hukiem co poranek? To jest Pani rada? Bardzo proszę trojmiasto o przygotowanie takiej porady, najlepiej z prawnikiem. Domyślam się, że sporo ludzi jest tym zainteresowanych, a nie wie co robić. Gdzie szukać pomocy. Czy jest to naruszenie dóbr osobistych? - uniemożliwienie odpoczynku i korzystania z własnego mieszkania.

        • 9 7

        • (4)

          tylko co Ci prawnik da??? Na takie sprawy jedyna rada to dobra komunikacja z sąsiadami, z prawie każdym można dojść do jakiegoś porozumienia. Polecam rozmowy a nie uderzanie od razu w sądy:)

          • 6 1

          • (2)

            Cisza nocna od 6 do 22. Tak więc od rana od 6 oczy jak 5 zł i dzieciaki szaleją . I co zrobisz? Policję naślesz, i co ona ma zrobić?

            • 1 2

            • To nie dzieciaki tylko dorosły człowiek

              Ile razy mam pisać? Dorosły facet wali w podłogę i skaczę. Wystarczy, że zapale światło, on to widzi i skacze.

              • 1 1

            • Tak, od tego jest policja

              W dzień także nie można hałasować. Dzieci trzeba wychowywać.

              • 0 1

          • Nie da się z nim rozmawiać bo on nie chce

            Nie da się nawiązać żadnego normalnego kontaktu, ostatnim było "s..." z jego strony. Więc nie można dość do porozumienia. To co robić innego? Trwa to już kilka miesięcy. Jak tak można żyć?

            • 2 2

      • Sąsiadowi też przejdzie za kilka lat?

        Jest dorosły, wie co robi. Nie chce dostosować się do zasad panujących we wspólnocie, jest agresywny.

        • 7 2

      • Dlaczego ludzie uważają, że od gry w piłkę jest mieszkanie, nie boisko?

        Zawsze mnie to będzie zastanawiało. Co z tym społeczeństwem jest nie tak.

        • 3 0

    • Domek na wsi, albo mieszkanie na ostatnim piętrze. (2)

      • 4 3

      • Niech pan wielodzietny kupi sobie domek na wsi.

        • 1 3

      • Niech sobie Ci co nie potrafią normalne żyć w społeczeństwie kupią domek na wsi

        Miasto to miasto, a nie wiejskie zachowania i walenie komuś w sufit ile wejdzie.

        • 1 1

    • (2)

      Ale masz problem... jak halasuje przed/po ciszy nocnej to dzwonisz 997 i mowisz w czym problem. Jezeli halasuje w godzinach 8-22 to tez jest cos takiego jak "zaklocanie miru domowego" i za uciazliwe halasy mozna dostac mandat. Pytanie tylko czy pan/pani nie jest "przewrazliwiona" i kazdy szmer to mega halas ze az szyby sie trzesa. Znam taka osobe co jak komar pierdnie na parapecie to twierdzi ze huk byl.

      • 9 1

      • Na szczęście nie jest, bo słyszy to mąż

        Ciekawe czy gdyby facet napisał, że mu przeszkadza, to też by tutaj taki tekst poleciał, że ciekawe czy nie jest przewrażliwiony. A problem jest, bo sasiąd ani miły nie jest i jeszcze do tego dość agresywnie wygląda.

        • 3 1

      • Wiesz, wychodzę z założenia, że człowiek rozumny, kiedy zwróci mu się uwagę raz, drugi czy trzeci to już potrafi wyciągnąć konstruktywne wnioski..? Może by zrozumiał gdyby sam miał takiego sąsiada jakim on jest sam?? Nie przesadzaj, nikt nie chodzi zwracać uwagi za to, że komar bąka puścił.. Ja jestem dość wyrozumiałą osobą, ale ciągłe nocne pobudki są koszmarem gdy trzeba rano do pracy wstać. Wirująca pralka o 23 albo odkurzanie płytek w tej godzinie to chyba nie jest normą gdy mieszka się w bloku. Pomyślmy o sąsiadach. Nie bądźmy takimi egoistami.

        • 6 0

    • (4)

      Mój sąsiad też myśli, że mieszka na klepisku, na bezludziu..trzeszczący parkiet, po którym ciągle suwa meble od ściany do okna w godzinach nocnych doprowadza do szału. W kuchni podobnie. Stołkami po płytkach o 5,6,23 czy 24. Jemu to nie przeszkadza bo jego empatia i zrozumienie dla drugiego człowieka kończy się na czubku jego nosa..

      • 7 1

      • No właśnie

        Tak nie można. Nie można akceptować takich zachowań. Hałas potrafi doprowadzić nawet do depresji i ciężkich zaburzeń, już nic nie mówiąc o bezsenności i skutków z niej wynikających.

        • 4 1

      • I nic nie pomaga? (2)

        • 0 0

        • (1)

          najlepsze są pseudoapartamenty na Przymorzu, typu albatross towers, jeden wielki akademik, słychać nawet jak sąsiąd wodę w toalecie spuszcza. sprawdzić jakość wykończenia przed zakupem

          • 0 0

          • Koszmar

            Ja sprawdzałam, i nic z tego nie słychać, co zostało wymienione, tylko to okropne walenie w sufit. 10 min. przerwa, 10 min. przerwa, zapalę światło, facet tupie i przerwa i tak zawsze jak jest w domu.

            • 0 0

  • Dzieci sa na miescie

    • 3 2

  • Naprawdę ludzie nie potrafią się zająć sobą czy dziećmi? Wszędzie dzisiaj poradniki co robić w domu

    • 16 2

  • a robic w robocie to nie ma komu przez te dzieciaki

    • 0 7

  • Jakim trzeba być jełopem, żeby się nudzić w domu. Marzę o tym, by zostać w domu, a nadal muszę chodzić do pracy i widywać się z wieloma osobami. Jeżeli macie możliwość zostać w domu - doceńcie to!!!

    • 24 0

  • Dzieci nie muszą się nudzić w domu

    Poszłam im to powiedzieć, zareagowały mało entuzjastyczne.

    • 12 2

  • Jaka nuda??????

    A kto powiedział, że w domu jest nudno??? Zacznijcie pisać z sensem.

    • 6 0

  • Pff

    Ja z synkiem wyjdę na spacer, wiadomo ,że nie do Galerii, ale do parku czy lasu jak najbardziej.

    • 12 0

  • My robimy spacery po kilka godzin, nazywamy je wyjsciem na przygody. Do lasu, na plażę, pogoda nam nie straszna! Dziecko dotlenione i zmęczone. Potem relaks w domu. I nie ma nudy!

    • 7 1

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Forum

Ogłoszenia polecane

Wydarzenia

Przeprowadzki - wystawa rodzinna

wystawa

Małe ABC - seans w planetarium

projekcje filmowe, pokaz

Poranki filmowe w GCF

projekcje filmowe

Najczęściej czytane