Wiadomości

stat

Bez gadżetu z licencją zabawa nieważna?

felieton w trojmiasto.pl

Zabawki trzylatka. Trudno wśród nich znaleźć takie, które nie nawiązują do telewizyjnej bajki.
Zabawki trzylatka. Trudno wśród nich znaleźć takie, które nie nawiązują do telewizyjnej bajki. fot. Michał Stąporek/trojmiasto.pl

Plecak Superwings, piórnik Auta, trampki z Kivą, puzzle z Elsą, spektakl na lodzie z Maszą i niedźwiedziem, a spotkanie w centrum handlowym z Psim Patrolem. Na rynku nie ma już zabawek i atrakcji niezwiązanych z najpopularniejszymi wieczorynkami czy my, rodzice, idziemy na łatwiznę ?



Czy twoje dziecko ma zabawki nawiązujace do popularnych programów telewizyjnych?

nie, ponieważ mnie na nie nie stać 5%
nie, to świadoma decyzja 12%
ma kilka takich 57%
ma bardzo dużo takich zabawek, głównie na nich mu zależy 26%
zakończona Łącznie głosów: 517
Frekwencja na dzisiejszym wydarzeniu przerosła nasze oczekiwania. Bardzo zależy nam, by każdy uczestnik spędził miło czas podczas eventu, jednakże mamy świadomość, że z powodu ogromnego zainteresowania, nie każdy z Państwa czuł się usatysfakcjonowany. Przepraszamy za zaistniałe niedogodności - dołożymy wszelkich starań, aby taka sytuacja nie zaistniała w przyszłości - takie oświadczenie pojawiło się w sobotę na profilu facebookowym pewnej trójmiejskiej instytucji.

Mimo przepraszającego tonu, uczestnicy tego spotkania nie pozostawili na organizatorach suchej nitki, żaląc się, że atrakcji nie starczyło dla wszystkich, że organizacja zawiodła, że tłum, że zamieszanie, że łzy i rozczarowanie.

Czego dotyczyło wydarzenie? Promocji książki Roberta Lewandowskiego? Wizyty koronowanej głowy? Gwiazdy z Hollywood?

Nie, chodziło o spotkanie z pluszowymi bohaterami najpopularniejszego chyba serialu dla małych dzieci, pieskami z "Psiego Patrolu" - Chase'em i Marschallem. Przez dwa dni minionego weekendu do centrum Alfa na Przymorzu waliły tłumy dzieci i rodziców, by zrobić sobie zdjęcie ze swoimi idolami, przybić piątkę, wygrać puzzle. Tłum był tak wielki, że nie wszystkim się to udało.

Zaskoczenie? Nie dla tych, którzy rynek dziecięcej rozrywki śledzą na co dzień.

W marcu po lodowisku w Ergo Arenie jeździli aktorzy rewii opartej o popularną kreskówkę "Masza i niedźwiedź". Bilety, w wysokiej cenie od 75 do 210 zł, szybko znalazły nabywców.

Rewia o przygodach Maszy i Niedźwiedzia gościła w Trójmieście wiosną


Niezorientowani kojarzą, że podczas Jarmarku (ale też każdego rodzinnego festynu czy wizyty w wesołym miasteczku) można było kupić dziesiątki kolorowych balonów. Zorientowani doskonale rozpoznają wśród balonów Chase'a z "Psiego patrolu", Zygzaka McQueena z "Aut", Elsę - tę od hitu "Mam tę moc" z "Krainy lodu" czy Blaze'a z Megamaszyn.

Oczywiście, to nie jest zjawisko nowe. Bohaterowie dziecięcej popkultury są na etatach w działach marketingu producentów towarów dla dzieci i młodzieży od dziesiątków lat. Przed "Psim patrolem" była Hello Kitty, przed nią "Król lew", wcześniej królik Bugs, jeszcze wcześniej Myszka Miki, itd. Można jednak odnieść wrażenie, że o ile kiedyś takie reklamowe produkty były dodatkiem do podstawowej oferty na rynku, to teraz go zdominowały.

Nie oznacza to, że nie da się kupić zabawek, książek czy skorzystać z atrakcji, które nie powstały na licencji producentów najpopularniejszych filmów dla dzieci. Ładniejszych, lepszych i mądrzejszych. Da się, ale nie jest łatwo.

I to wcale nie dlatego, że nie ma ich w sklepach. Po prostu dzieci, rozkochane w swoich idolach z ekranu smartfona czy telewizora, zawsze chętniej wybiorą piórnik z Marschallem niż bez niego.

Ktoś powie: winna jest potężna machina marketingowa, która dzięki środkom na reklamę nie pozwala zapomnieć o bohaterach kreskówek. Może, ale i my, rodzice, nie jesteśmy tu bez winy. Bo jeśli spragnieni wytchnienia po ciężkim dniu pozwalamy dzieciom spędzać czas na oglądaniu bajek, zamiast się nimi zająć, to potem ponosimy tego konsekwencje. Konsekwencje bardzo wymierne, bo kubek z Elsą niemal zawsze jest droższy od tego bez niej. A samochodzik w kształcie Zygzaka McQueena może się zepsuć szybciej niż ten, który nie przypomina bohatera żadnej bajki.

Ale zrzucenie wychowania dzieci na barki stacji telewizyjnych może mieć jeszcze gorsze konsekwencje. Gdy uznajemy, że spotkanie z przebranymi za pluszaki statystami jest lepszym pomysłem na ostatni weekend wakacji niż rodzinny spacer nad morzem czy po lesie, to powinien to być dla nas dzwonek ostrzegawczy.

Opinie (98) 5 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Forum dziecko

  • Niedoczynność tarczycy a ciąża (4) Witam moje wyniki TSH 13,546 Mam 38 lat Endokrynolog w krótce , USG mam Hashimoto (...

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: Jadźka

  • Jst Witam moje wyniki TSH 13,54 USG potwierdzone Hashimoto Wizyta u endo wkrótce Mam 38 lat...

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: Jadźka

  • 11 tydzień (4) Ja jestem w 11 tygodniu od początku mdlosci od niedawna wymioty nawet po wodzie. Do tego...

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: Dominika

  • Pilnie poszukuje Cerazette (4) Może ktoś ma?

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: Kasia

  • Zwolnienie lekarskie po macierzynskim (3) Witam po urlopie macierzyńskim poszłam na zwolnienie na dziecko na 6 tygodni ponieważ...

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: Gosia

  • Korepetycje z angielskiego. Szukam... (3) Czy ktoś może polecić kogoś kto dojeżdża do domu i pomaga w angielskim? Raz, dwa razy w...

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: Wiśnia

  • Ubranko do chrztu stacjonarnie (8) Gdzie w Gdańsku kupię Ubranko do chrztu? Zamówiłam jedno z allegro i jestem rozczarowana,...

    Rodzina i dziecko bez ogłoszeń , autor: Abc

wszystkie tematy »

Polecane imprezy

kalendarz imprez »